wellington Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 jo_ann napisał(a):i Ty naprawde nie widzisz nic zlego w darciu mordy przez psa przy plocie na kazdego przechodnia? :cool1: gdybym miala takich sasiadow-bylabym niemila. gdybys Ty miala takich sasiadow, jakich zdarzylo mi sie poznac-Twoj pies skonczylby na tamtym swiecie. to tak pod rozwage daje. Nie, nie widze niczego zlego w darciu mordy na przechodzacych. Sasiedzi z parteru tez wypuszczaja psa swojego do ogrodka, razem z moim sie bawia i razem z moim ujadaja na przechodzacych. Dzielnica prawie willowa, w prawie kazdym ogrodku jest conajmniej jeden pies, i kazdy ujada na przechodzacych. Moze w Krakowie inny usus :roll: Quote
Chefrenek Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 xxxx52 napisał(a):Mieszkam na wsi ,zaden pies nie moze: caly dzien szczekac,nie moze biegac bez linki,nie moze byc uwiazany przy budzie,kojce sa nie zabronione,ale organizacje sprawdzaja robia nie umowione kontrole (kojcow u nas nie ma na wsi),czy kojce sa wystrczajace duze i czy pies z kojca zabierany jest do domu,na spacer.Od 22-7 rano psy musza byc w domu ,nie moga szczekc. To taka dygresja jezeli chodzi o szczekanie i przepisy. No właśnie a Twój sznaucer szczeka o czym sama wspomniałaś w jakimś tam wątku.:eviltong: Karjo2,:diabloti: Quote
xxxx52 Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 karjo-nie musisz czytac moich postow .......czy to nie mobing? chefrenek-oj szczeka ,jak prawie kazdy sznaucerek miniaturka,ale od czego jest kontrola .Prawie wszystkie psy szczekaja chroniac swego terytorium ,ale opiekun musi reagowc i nie zezwalac.To przeciez takie proste? Nowy piesek sasiadow (ze schroniska poznanskiego)i mala hiszpanka to dopiero szczekaja ,ale sasiadka gdy zaczyna sie koncert przywoluje do domu,i koncert sie konczy.Tak jest okey Ps ojej, zapomnielismy ,ze to temat wlasciwy jest o KLATKACH:oops: Quote
evel Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 dobry wątek do przedpołudniowej kawy, tylko trzeba uważać na zapluty monitor :lol: wellington napisał(a):Nie, nie widze niczego zlego w darciu mordy na przechodzacych. Sasiedzi z parteru tez wypuszczaja psa swojego do ogrodka, razem z moim sie bawia i razem z moim ujadaja na przechodzacych. Dzielnica prawie willowa, w prawie kazdym ogrodku jest conajmniej jeden pies, i kazdy ujada na przechodzacych. Moze w Krakowie inny usus :roll: a ja widzę coś złego w ujadającym psie. mieszkałam parę miesięcy nad takim malusim śliczniusim pieseczkiem, który darł ryja od samego rańca (bodajże od 6) do wieczora (23). jak mnie nie było trochę dłużej w domu, to jakoś to znosiłam. ale jeśli musiałam popracować w domu albo miałam gorszy dzień, ból głowy, te sprawy, to miałam ochotę wypatroszyć tego psa i jego wnętrzności rozwlec po całym Lublinie. pies NIE JEST od darcia dzioba przez cały boży dzień. i wytłumacz mi proszę, dlaczego PRAWDZIWI stróże nie "stróżują" głosem? weźmy sobie do porównania hmm ONka i leonbergera. jeden i drugi ma do pilnowania jakiś ogrodzony teren. ONek dostaje szału za każdym razem, gdy ktoś pojawi się w zasięgu wzroku. Leon popatrzy, popatrzy, gdy gość się zbliży, szczeknie ostrzegawczo ze dwa razy i stara się go 'pilnować'. zwariowałabym, gdyby którykolwiek z moich psów, byłych czy przyszłych, dziamolił od rana do wieczora. Quote
diabelkowa Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 przyznam szczerze watek fajny - usmiac sie mozna . Nie warto na sile przedstawiac argumentow kazdy ma prawo do swojego zdania jednak niech najpierw sam sprawdzi czy jest ono madre... mam psa nieklatkowego, ale moj drugi pies maliniak bedzie mial klatke jesli bede mieszkala dalej jak teraz i nawet jak ktos bedzie w domu to bedzie w klatce, dlaczego? zeby go ze zepsuc, calego szkolenia w ktore sie wklada tyle pracy. wiecie ile wspoldomownicy moga [cenzura-wulgarne słownictwo] w szkoleniu jak sie wyjdzie na kilka godzin z domu? na pewno o wiele wiecej niz taka klatka... Potrzebuje psa do sportu i powieszke kazdego kto [cenzura-wulgarne słownictwo] moj trud juz za duzo musialam sie meczyc z moim nieklatkowiczem, po maliniaku bedzie wilczak ktory prawdopodobnie tez bedzie mial klatke, na wilczaki choruje duuuzo lat jednak narazie warunki i inne marzenia nie pozwalaja i bedzie klatka dla bezpieczenstwa psa. Ja juz slyszalam o opowiesciach z serii wilczak otwiera okno, wilczak otwiera zabezpieczone okno, wilczak otwiera zabezpieczona klatke. :evil_lol: Quote
diabelkowa Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 ale odlot! cenzure wprowadzili na dogo na czerwono! a i dobrze przynajmniej zaczna sie ludzie pilnowac tacy jak ja !:diabloti: Quote
puli Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 evl napisał(a): i wytłumacz mi proszę, dlaczego PRAWDZIWI stróże nie "stróżują" głosem? weźmy sobie do porównania hmm ONka i leonbergera. jeden i drugi ma do pilnowania jakiś ogrodzony teren. ONek dostaje szału za każdym razem, gdy ktoś pojawi się w zasięgu wzroku. Leon popatrzy, popatrzy, gdy gość się zbliży, szczeknie ostrzegawczo ze dwa razy i stara się go 'pilnować'. Ani leonberger ani ON nie zostały wyhodowane do strózowania. Quote
Saite Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Evl, uwierz mi, że i leonbergery potrafią niepohamowanie i bez wyraźnego powodu i sensu drzeć pysk. Quote
Charly Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 diabelkowa napisał(a):ale odlot! cenzure wprowadzili na dogo na czerwono! a i dobrze przynajmniej zaczna sie ludzie pilnowac tacy jak ja !:diabloti: :evil_lol::evil_lol: Quote
evel Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 [quote name='puli']Ani leonberger ani ON nie zostały wyhodowane do strózowania. :hmmmm: wiem, ale hmm... wzięłam dwa pierwsze przykłady z brzegu. w mojej zapadłej dziurze są dwa leonki, które pilnują... :razz: chciałam pokazać, że darcie japy pod płotem niekoniecznie ma sens. powiedzmy, że 'prawdziwi stróże' w stosunku do leosiów było leciutkim nadużyciem :eviltong: Saite, wierzę Ci ;) ja akurat takiego jeszcze nie spotkałam. za to spotkałam setki ONków zachowujących się w sposób opisany wyżej. ogólnie zapanowała jakaś paranoja :evil_lol: jak zamykasz psa w klatce, chcą na Ciebie donosić do TOZu. jak mieszkasz w bloku i masz czelność mieć psa [!] - donos do TOZu. jak nie pozwalasz psu drzeć japy 24h/dobę - donos do TOZu. nie pozwalasz psu ujadać pod bramką na każdego przechodnia - donos do TOZu... zapowiada mi się ciekawe życie z mnóstwem donosów... :diabloti: edit: Leonberger - użytkowość: Pierwotnie pies do obrony, pilnowania dobytku, pies pasterski i do towarzystwa. Quote
prittstick Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 evl napisał(a)::hmmmm: wiem, ale hmm... wzięłam dwa pierwsze przykłady z brzegu. moze tak nie zupełnie z brzegu, tylko dlatego ze leonberger jest "molosowatym". a molosy ogólnie sa oszczedne w szczekaniu. Oczywiscie potrafia szczeknąc, poszczekac, ale robia to raz a dobrze:evil_lol: nie ujadają cały czas. lepszym przykładem byłby na pewno owczarek kaukazki. Ja mam bernenczyka w mieszkaniu (zabijcie mnie!:evil_lol: ale uff, nie klatkowy, chociaz bardzo bymchciala zeby był(funkconalnosc na zawodach)). Ogólnie jest cichym psem (ale wcale nie spokojna ciapą), jednak wystarczy jeden szmer za drzwiami od osoby, której nie zna (na sąsiaów nie szczeka) i potrafi w środku nocy podniesc taki raban (wycie przechodzace w donosny, gardłowy "szczek") ze niejednokrotnie wybudzona z najmocniejszej fazy snu myslałam, że umieram. Co do klatki- moj border siedział w klatce podczas naszej nieobecnosci jakos do 10 miesiaca zycia. To nauczyło ją bardzo ładnie odpoczywac. Oczywiscie nie było to 7 godzin, bo tego bym borderowi nie zafundowała. teraz klatki z przyczyn techniczno-remontowych juz od dawna nie ma, a pies pieknie spi, nie rozrabia, nic nie niszczy kiedy nikogo nie ma. Dlaczego byla w klatce? z przyczyn bezpiecznestwa przede wszystkim(bordery maja różne iekawe pomysły, poza tym berneczyk mogl malą niechcący przygniesc, mogl ja podeptac, bo jest bardzo wylewna przy powitaniu, mogla poobgryzac kable, zjesc cokolwiek dziwnego), po drugie z przyczyn nauczenia psa spania kiedy nikogo nie ma. Po trzecie z przyczyny samego siedzenia w klatce, poniewaz zaimerzam jezdzic na zawody itp i fajnie jak pies umie wtedy w klatce spac lub odpoczywac, ogólnie w niej siedziec bez paniki a z chęcią. Nie rozumiem co jest złego w klatce, zastosowanej z głową, tak by pies lubił w niej byc. Nie pakujemy szczeniaczka w sytuacje za cięzkie, czyli zamkniecie od razy na 7 godzin, tak by musiał się do klatki załatwic, zeby skomplał, że chce wyjsc kiedy nas nie ma. Dopuszczam pewien rodzaj przymusu w odowiedniej ilosci, bo tez czesto jest tak, ze klatka klikana jest dla psa zadaniem, gdzie nie umie sie wyciszyc i pojsc spac tylko czeka na k/s. Ja w ogóle nie klikałam klatki. Ale kiedy bede mogla juz wreszcie klatke rozłozyc na pewno zabawimy sie z psem w "Crate games":) Quote
Charly Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 evl napisał(a): ogólnie zapanowała jakaś paranoja :evil_lol: jak zamykasz psa w klatce, chcą na Ciebie donosić do TOZu. jak mieszkasz w bloku i masz czelność mieć psa [!] - donos do TOZu. jak nie pozwalasz psu drzeć japy 24h/dobę - donos do TOZu. nie pozwalasz psu ujadać pod bramką na każdego przechodnia - donos do TOZu... zapowiada mi się ciekawe życie z mnóstwem donosów... :diabloti: bogu dzięki, że TOZ tak strasznie aktywny jest:shiny: Quote
bonsai_88 Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Ludzie, kocham was... dzięki temu tematowi i waszym postom mam niesamowicie poprawiony humor na noc :cool3:. W wypadku wilczaka dużo mądrzejsze jest zamknięcie psa na 7 godzin niż pozwolenie mu na przegryzienie kabla czy otwarcie okna i skok na wolność z 7 piętra [wilczak znajomej zostawiony sam na parę godzin otworzył klatkę oraz okno... na szczęście wyskoczenie nie wpadł :diabloti: ]. Pomyślcie trochę, że czasami klatka jest konieczna dla bezpieczeństwa psa :roll:. Ba, sama osobiście miałabym klatkę dla mojej suki [bo też zdarza się jej niszyć - zwłaszcza zżerać moje skarpetki i... majtki :mad: i nie jest to kwestia wybiegania, bo młoda biega bardzo, bardzo dużo :roll:] gdybym tylko miała na nią miejsce :placz:. Jeśli chodzi o darcie mordy przez psy w ogrodzie - jest parę takich, co to mam je ochotę odstrzelić :angryy:. Drą się za każdym razem jak przechodzę [6 razy dziennie - muszę koło nich przechodzić przy każdym spacerze z psem], doszło do tego, że są to jedyne psy które potrafią spowodować atak Birmy samym darciem się przez płot :angryy:. Ich właścicielka jak to widzi to stoi i się cieszy jakie jej wypierdki są dzielne :razz:. Dodam, że moja Birma nie szczeka bez powodu [musi ktoś do nas zapukać], a mimo to jest świetnym psem stróżującym. Quote
karjo2 Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Bonsai88, Ty sie nawet nie chwal tu, zebys jakiekolwiek zwierzatko odstrzelila, bo masz wyrok dozywocia zaocznie :evil_lol:... I to chcialabys zrobic kuku zdrowym, zadbanym pieskom w sile wieku, tylko z drobnymi problemami laryngologicznymi ( przeciez musza to cos z gardal wyrzucic, a niekoniecznie slysza efekty dzwiekowe wlasne ;) ). Quote
bonsai_88 Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Karjo może masz rację, bo mnie xxxx z sąsiadami i resztą TOZu dorwie :diabloti:. Swoją drogą sama pamiętam post xxxx gdzie pisała, że jej sunia szczeka cały dzień, ale jej sąsiadom to nie przeszkadza :razz: Quote
prittstick Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Ale xxxx nie mieszka w takim średniowiecznym i zaściankowym państwie jak nasze, tam psy klatek nie znają, maja swoje własne pokoje (koniecznie z oknem) i do tego rodza sie wychowane, nic nie niszczą, nie szczekają. :evil_lol: Quote
bonsai_88 Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Ależ zapomniałeś dodać, że tam psy trzymają tylko ludzie, którzy nie muszą po 8 godzin dziennie siedzieć w pracy, bo takim to psy zabiorą pod groźbą znęcania się :diabloti: Quote
karjo2 Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 No, a na codzien nie wolno uzywac kolczatek, szelek, obrozy ( co tam jeszcze bylo?), bo szkodza, bo pieski sobie krzywde robia....:evil_lol: Quote
prittstick Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 bonsai_88 napisał(a):Ależ zapomniałeś dodać, że tam psy trzymają tylko ludzie, którzy nie muszą po 8 godzin dziennie siedzieć w pracy, bo takim to psy zabiorą pod groźbą znęcania się :diabloti: no rzeczywiście:evil_lol: ps: jestem kobietą:p Quote
bonsai_88 Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 ps: jestem kobietą:p Niemożliwe :crazyeye:... to z kim ja ciebie pomyliłam :oops:? Quote
Alicja Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 [FONT=Arial]:roflt: no to przynajmniej po braku dostępu do netu ubawiłam się setnie :diabloti::evil_lol:...fantazja temacik ....dzięki :Rose: laski za linka [/FONT] Quote
diabelkowa Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 przyszlam rano po sniadanku z kubeczkiem nie kawki a herbatki chcialam sie ubawic a tylko troche postow ... ech... ;P Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.