Onomato-Peja Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 Rudolf... Nadszedł ten niechciany dzień... Odszedłeś na zawsze, twoja klatka stoi jak stała nikt jej nie rusza nikomu nie pozwalam. Twoje sianko rozsypane na podłodze, chciałabym żeby było tu wiecznie. Codziennie będę budzić się z nadzieją, patrzeć na twoje legowisko, i łudzić się, że Ty tam śpisz, że to tylko zły sen... Co wieczór leżałeś na mnie głaskany, w nocy zanosiłam Cię do klatki, wchodziłeś do swojej budki i zasypiałeś Rano wołałam Cię a Ty wyskakiwałeś i biegłeś do mnie cały cieplutki Dzisiaj tak nie było... Dzisiaj zasnąłeś na dobre, w swojej klatce, na swoim żwirku, może chciałeś się napić... może chciałeś być widoczny, nie wiem ale wiem, że przyzwyczajenia nie odchodzą tak szybko Dalej Będę budzić się i czekać aż podbiegniesz do mojego łóżka Dalej będę robić Ci jedzonko... Nie wiem jak to przeżyć byłeś moją trzecią świnką, ale byłeś numerem 1 zawsze nim będziesz... Pamiętaj ja zawsze będę :placz: Aniołeczku :-( nie zapomnę nigdy Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.