Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Każdy wrzuca swoje zdjęcia, więc musiałabyś założyć konto.
Odbierz pw. :)


A jakieś nowe wiadomości o Rudym?
Jak zachowuje się w domu?
I zdjęcia....baaardzo proszę ..... :)

  • Replies 150
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='masienka']mowisz i masz :diabloti: Rudy z zachecajacym usmiechem




akurat to mialam pod reka ;) zaraz dorzuce cos jeszcze


ale mnie wystraszyłaś tym zdjęciem :megagrin:
nie podeszłabym do takiego diabła:evil_lol:

Posted

no cos Ty :evil_lol: niedoczekanie jego

jak wydaje glupie dzwieki to po prostu szyja mu sie robi zyrafia :evil_lol: na innych zdjeciach widac miejscami kawalki obrozy i tasmy, chlopak smiga na 10m flexi ;)

Posted

bedziemy ale najpierw chcemy sie troche lepiej poznac bo komus czasem palma lekko odbija ;)
To, ze skacze do psow to rozumiem ale mamy inny problemik.
Rudy bez zadnych konkretnych powodow potrafi "pozorowac" atak, przynajmniej ja tych powodow jeszcze nie odkrylam. Pisze "pozorowac" bo tak naprawde to nie ma chyba z agresja wiele wspolnego tyle, ze ludzie sie boja. Potrafi czasem podskoczyc w gore i z basowym szczekaniem straszyc ludzi. Niewazne czy jest to kobieta czy mezczyzna, czy biegnie czy idzie pomalu, czy znajduje sie daleko czy blisko, czy jedzie na rowerze czy na rolkach, czy zwraca na niego uwage czy wcale, czy jest na krotkiej smyczy czy na dluzszej. Zdarza sie tez na samochody. Nie szarpie sie wtedy na smyczy tylko robi to jakby w miejscu, praktycznie bez napinania tasmy.
I nie jest to mz na tle lekowym bo zdarza sie rzadko tzn. np. raz na kilkanascie przechodzacych osob, czy na kilkadziesiat mijajacych nas samochodow. Nie umiem na razie znalezc w tym zadnego wspolczynnika stalego. Gdyby komus przyszedl do glowy jakis pomysl to chetnie poczytam.
Poza tymi odbiciami nie wykazuje najmniejszych objawow strachu czy niepokoju. Moglabym powiedziec, ze jest bardziej zrownowazony niz moja suka, ktora potrafi sie wystraszyc np. blisko przejezdzajacej ciezarowki czy pociagu przejezdzajacego nad nami gdy przechodzimy pod wiaduktem. Nie robia na nim wrazenia tlumy ludzi, wozki inwalidzkie, biegajace dzieciaki czy babcie o kulach.Nie rusza go nagly odglos gdy cos upadnie. Nawet grupy ludzi chodzace po lesie z kijkami narciarskimi i robiace tyle halasu co pluton wojska nie wywoluja w nim niepokoju.
Nie lubi szczotki choc rekoma mozna go tarmosic bez przerwy. Przy szczotce probuje sie ewakuowac i pyskuje jak to malamuty maja w zwyczaju ale nie probuje mnie odstraszyc. Moge mu grzebac w paszczy i w misce podobnie zreszta jak moja sucz ;) przy TZcie jest bardziej ostrozny i CSuje. Odrobine niepewny ale i tak przychodzi zeby go mizial.

Posted

[quote name='masienka']tak sie Rudy reklamuje ;) i sprobuj tu takiemu odmowic :diabloti:











mój, mój kochany Rudy .... :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: wzruszyłam się widząc te zdjęcia :loveu::loveu::loveu: masienka dziękuję :Rose::Rose::Rose: strasznie za nim tęsknię (ale głupoty opowiadam - wcale go nie lubię ;))

Posted

te zdjecia byly robione wczorajszym popoludniem a nie chcielibyscie widziec jak Rudy wyglada dzisiaj :placz::placz::placz: w niecale 24 godziny pojawil nam sie mega hot spot MALAMUTY Internetowy magazyn hodowców i miłośników alaskan malamute - Hot spot

po spacerze przy mizianiu zajechalo mi od niego ropa, obejrzalam morde, pozagladalam w zeby bo wydawalo mi sie, ze z pychola ale nic nie znalazlam.
poznym wieczorem zaczal wylizywac szyje pod obroza i po dokladnym obejrzeniu znalazlam miejsce wielkosci ok 2cm, z ktorego saczyla sie ropa. Zabezpieczylam apaszka zeby nie rozlizywal dalej i do rana jakos to wygladalo. Prosto po pracy pojechalam po kaganiec bo stwierdzilam, ze u weta moze nam sie przydac.
Zalamalam sie po powrocie do domu bo to cholerstwo mialo juz wielkosc meskiej dloni :placz:
wet wygolil na glupim jasiu, zaaplikowal jakies przeciwzapalne i antybiotyk plus dwie masci. antybiotyki na 10 dni plus smarowania 3 razy dziennie :shake: on mnie nie bedzie chcial wiecej znac... juz przede mna ucieka, musze mu zakladac kaganiec
miejsce bardzo zle bo nie da rady zalozyc klosza :shake: mam oslaniac materialowym rekawem ale i tak moze rozdrapac :shake:
oglupionego obejrzelismy dokladnie i pod ogonem znalezlismy jeszcze jedna, mniejsza rane , na ogon tez musi byc opatrunek bo rozlize bez abazuru

http://forum.alaskan.malamut.org/files/img_1964_111.jpg

Posted

holera, o HOT SPOCIE usłyszałam pierwszy raz przy Hassanie od nas..Miał KOSZMARNĄ ranę...







ale moze wkleje Ci rady jakie wtedy Ewa dostała...

[quote name='EwaO']
Idziemy mu kupic:

SOLCOSERYL - zel

HEXIDERM

Dobre leki??

To pierwsze podobno siwetnie goi i mozna uzywac na mokre rany

A to drugie - to napewno znacie...


[quote name='lupak']Ale wygolenie (wycięcie) sporego marginesu jest bardzo ważne. Leczysz miejscowo tu gdzie widzisz, a pod sierścią wokoło już są zmiany i zaraza się rozprzestrzenia. To na prawdę szybko idzie. Spróbujcie jakoś-jedno go zajmie smakusiami np, a drugie nożyczkami swoje zrobi :)

[quote name='lupak']Ewa :mad: Przywołuję Cię do porządku :mad:
Z tego co piszesz tu i tam - to normalny hot spot. Wyjdzie z tego. Cierpliwości. Nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. Na malamucim dostałaś receptę co robic, co stosowac. Jutro wetka której ufam może go obejrzec, opatrzec, dac wskazówki.
Tak ma byc. Masz północnika twardego psa i Ty też taka musisz byc, bo nic z tego nie będzie. Widziałam hot spot na 40% - wyobraź sobie. To nie powierzchnia dłoni. Po 2 latach najmniejszego śladu nie było. Hot spot może powstac nawet po ugryzieniu pchły.Zamiast paniki kombinuj jak mu zamocowac moczke coby odmoczyło, jak oczyścic. Sposoby potrzebne.

Posted

na szyi wyglada zdecydowanie lepiej, mniej boli i ladnie sie pozasuszalo, juz nic sie nie paprze, smarujemy dwoma masciami na zmiane, strupki odmaczamy rivanolem, do tego ciagle jeszcze dostaje antybiotyk i oslonowe. dobrze, ze tak slicznie konsumuje tabletki ;)
niestety na ogonie nie wyglada zbyt fajnie :shake: musial to miec pod kudlami zdecydowanie dluzej bo ciagle jeszcze sie slimaczy paskudztwo, odmaczac tez nam gorzej bo widocznie go boli wiec jest placz i zgrzytanie zebow :cool1: szyje moge mu juz bez problemu sama smarowac ale do ogona musi go TZ przytulac, miziochac i szeptac slowa pocieszenia prosto do uszka ;)

Posted

nie, mimo tego, ze go tak meczymy nie zdarzylo mu sie jeszcze warknac ani na mnie ani na TZta
poniewaz widac, ze bardzo go boli wiec wszelkie zabiegi robimy w kagancu na wszelki wypadek ale warczec w kagancu by mogl, nie? stres, bol i strach ( oczy mu sie robia takie :crazyeye:jak tylko zaloze kaganiec :-() wiec wole nie ryzykowac tym bardziej, ze kiedys probowalam to klapal zabkami w powietrzu, nie gryzl tylko odstraszal ale kto wie czy jakby mocno zabolalo to by nie zlapal za reke.

Posted

dzisiaj Rudolf mial (wlasciwie to hmm... mielismy) pierwsza lekcje o niezjadaniu innych samcow i naprawde jestem pod wrazeniem nie tyle samego zachowania Rudzielca tylko tego, ze TO naprawde dziala
TO czyli pasztetowkowe maseczki uspokajajace
udalo nam sie bez ofiar w zywym inwentarzu i bez zadnego szarpania na smyczy i ujadania pospacerowac jakies 15 min w towarzystwie drugiego psa ktory w dodatku probowal do mnie podchodzic bo przeciez takie piekne zapachy rozsiewalam
pierwszy kontakt byl niewesoly tym bardziej, ze kolega rowniez nie dal sobie w kasze dmuchac i obszczekal Rudolfa a mimo tego pozniej spacerowali mniej wiecej zgodnie tzn. mlody biegal nawet w odleglosci metra a Rudzielec go olewal. Oczywiscie zdarzaly sie rowniez proby mruczenia na nowego kolege jak zblizal sie do mnie za bardzo i probowal wysepic pasztetowke ale nie mozna tego nawet porownac z tym co robil normalnie na widok samca.
Oczywiscie aby metoda eksperymentalna przyniosla oczekiwane rezultaty to czeka nas jeszcze dopracowanie pewnych szczegolow technicznych m.in jak to zrobic aby ubrudzona w pasztetowce miec tylko jedna dlon a nie: zegarek, obydwa lokcie, bluzke, smycz, spodnie, szelki, ucho moje i obydwa Rudolfa ale mysle, ze trening czyni mistrza :evil_lol:

Posted

masieńka jak miło czytać takie fajne relacje, trzymam kciukasy za dalsze postępy Rudego w nauce :kciuki::kciuki::kciuki: ogłady towarzyskiej ;) i proszę wymiziaj do odemnie i szepnij mu do ucha że baaardzo za nim tęsknię :oops:

Posted

poszeptalam, poszeptalam :p kazal przeslac specjalny usmiech dla ulubionej Cioci, tej ktora go tak nie lubi ;)





wczoraj krok do przodu a dzisiaj maly kroczek do tylu
Niby Rudy nie reaguje na gwaltowne gesty, halasy, przydepniecie smyczy czy szarpniecia za futro ale pokaz dzisiaj dal, ze jednak zdarzaja sie sytuacje, w ktorych strach bieze gore.
Doskoczyl z pyskowka do faceta, ktory chcial mnie zapytac o droge i podniosl gwaltownie reke zeby wskazac kierunek. Facet najpierw zaczal krzyczec, ze mam go trzymac na smyczy a potem na spokojna uwage, ze przeciez trzymam a on podszedl zaczal mnie przepraszac. Bladziutki sie zrobil, oj bladziutki i tylko Hekla patrzyla na wszystko jak na film, ona w ogole strasznie jest zdziwiona za kazdym razem, ze Rudulfo szczeka :evil_lol:
Ja tam moge se machac czym chce i jak gwaltownie chce ale jak TZ zaczyna sie dziwnie w psim mniemaniu zachowywac to robi sie niepewny choc wymiziac porzadnie sie daje i jemu

Posted

Terapia pasztetowkowa PART II :cool3:

wyniki sa co najmniej zadowalajace wczoraj byl ponad 40min spacer z dwoma psami i tylko jedno niegrozne spiecie i poklapanie zebami w powietrzu. Tzn Rudy probowal skakac czesciej ale tylko jak golden do niego podchodzil dosc blisko bo poza tym raczej olewal beda z niego ludzie

Oprocz tego testujemy cielaka na rozne ciekawe zachowania ze on jeszcze ze mna wytrzymuje to ja sie naprawde dziwie np. jak podbiegam nagle i tarmosze za uszy to tylko otworzy jedno oko i patrzy jak na idiotke , podobnie jak z zaskoczenia zaloze mu papierowa torebke na glowe albo zaczne skakac obok niego, machac lapami i sie wydzierac, nawet jak udaje, ze chce go uderzyc czy kopnac to tez go nie wzrusza. Tak naprawde bity jak wiele psow to on na pewno nigdy nie byl choc pewnie zdarzalo sie, ze jakis facet mu przylozyl bo ja TZ sie do niego gwaltownie schyli i zacznie tarmosic to natychmiast CSuje.
no i oczywiscie klikamy kilka razy dziennie :)

Posted

masienka napisał(a):
podobnie jak z zaskoczenia zaloze mu papierowa torebke na glowe


o jaaaaaaaa :crazyeye: widzicie co ta szalona kobieta robi biednemu pieseczkowi????
Normalnie trza jej kontrol zasłać.... :cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...