Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

:placz::placz::placz:

a biedny pieseczek juz od dwoch dni jest w takim stanie, ze zaczal sypiac na plecach i wietrzyc podwozie :shake: ba! mozna go wtedy wolac i wolac a budzi sie dopiero jak sie go dotknie :placz: to chyba taka reakcja obronna organizmu na stres

  • Replies 150
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

masienko, zdjęcia, zdjęcia...:) prooooszę :)
Chyba znów zrobię mu ogłoszenia.....
Namiary dalej na Asior czy na Ciebie (jakie?)
acha...i jakbyś mogła - aktualny króciutki tekst do ogłoszenia :)

Posted

Bahlsa, dziekuje ogromnie za dobre checi ale raczej ogloszenia sobie darujmy, ok?? Jest tyle psiakow do oglaszania, ze na pewno masz mase roboty.
Wlasnie powrzucalam ogloszenia tu u nas wiec nie wiem tak naprawde czy jest sens wozic go w ta i z powrotem tyle km. Zreszta gdyby nawet dom sie tak szybko u mnie nie znalazl to jest tez ktos kto by chlopca chcial poznac tylko sie przyznac oficjalnie na razie nie chce :evil_lol:;)
a chlopak piekny i pachnacy bo wlasnie dzisiaj sie wykapalismy:cool3: stal bidula w wannie jak skazaniec i powywal "co ona mi rooooobi, zobaaaaaczcie, jak ona mnie meeeeeczy"

a to Rudolfo z niedzielnego spaceru







Posted

Uwielbiam oglądać twoje fotki.
Trzymam kciuki za spotkanie zapoznawcze z Rudolfem :)
Co do ogłoszeń...zawsze jestem do dyspozycji, poproszę tylko o info..
Sprawuj się Rudzielcu dobrze, piękny jesteś :loveu:.

Posted

masienka napisał(a):
( ...... )
a to Rudolfo z niedzielnego spaceru








w końcu udało mi się "dostać" na dogo :multi: (od tygodnia) i pierwsze kroki skierowałam do rudzielca :oops: tak nie mogłam się doczekać na jakieś wiadomości o "tym paskudniku" :cool1:. Jejku jaki on szczęśliwy na tych zdjątkach aż nie mogę przestać patrzeć na niego ..... nucę sobie po cichu to co jemu śpiewałam "Rudy rudy rydz mam na rydza chrapkę rudy rudy rydz zjem cię na przystawkę...." eee jestem nie poważna...

Posted

Ze swoim ludziem to jeszcze nie biega bo jakos wszyscy tak... hmm.. no jakos tak bez fajerwerkow mi sie widza

Rudolfo chrapie wlasnie niemozliwie :evil_lol:
Ogolnie grzeczny jest bardzo, w domu zachowuje sie naprawde super, zostaje sam bez problemu nawet po 9 godzin czyli tyle co przecietny ludz poza domem przebywa.
Na spacerach gorzej wiec ciagle walczymy bo poczula sie bestyja pewniej i czesciej zdarza mu sie obszczekiwac ludzi :cool1: ostatnio nawet zaliczylam parter bo w trakcie sprzatania koopy oczy (te co je dookola glowy musze miec) gdzies sie zaplataly i nie zauwazylam psa, ktory wyszedl zza zakretu. Szczescie w nieszczesciu, ze nie usiadlam sobie w tym miejscu, ktore sprzatalam :evil_lol:

Posted

masienka napisał(a):
Szczescie w nieszczesciu, ze nie usiadlam sobie w tym miejscu, ktore sprzatalam :evil_lol:


:lol::evil_lol::evil_lol: eeeeeeeeehhehhehehe nooo coś nad Tobą czuwa :diabloti:

Posted

jednym słowem wzięłaś Rudolfa Rozbójnika :lol:.
Zaglądam jeszcze do niego i dziś już robię sobie wolne od dogo.
Pozdrawiam Cię masienko, uściśnij łapkę Rudzielcowi i pomiziaj go ode mnie.
Możesz mu też szepnąć, że mocno trzymam kciuki za niego.
czekam na następną super relację.

Posted

[quote name='masienka']no to dla Cioci Bahlsy specjalna fotorelacja czyli "Glupie miny Rudolfiny" :evil_lol:





minki cudowne, ale na tym zdjęciu powyżej on......... udaje, że go nie, ma że to nie on :lol:
ten ogon zadarty świadczy o.......... :lol: złapaniu na gorącym uczynku!
cudniasty jest :lol:

Posted

bahlsa napisał(a):
minki cudowne, ale na tym zdjęciu powyżej on......... udaje, że go nie, ma że to nie on :lol:
ten ogon zadarty świadczy o.......... :lol: złapaniu na gorącym uczynku!
cudniasty jest :lol:



a wlasnie, ze nie :p choc jak sie teraz popatrzylam to rzeczywiscie tak wyglada
Spojrz na wywiniete ucho :cool3: on podskakiwal i pyskowal do mnie na tego jakiegos dziwnego, ukrytego psa, ktory go przedrzeznial. I za nic nie dal sobie wytlumaczyc, ze ten co zaraz po nim robi hau na imie ma echo :evil_lol:
usmialam sie niesamowicie bo zdumienie az bilo z jego oczu po kazdym powtorzonym przez echo szczeknieciu :evil_lol: nastawial uszy i patrzyl wielkimi galami w strone sciany lasu


a to dwa ulubione zajecia Rudego :p tylko prosze sie nie smiac z wystrzyzonego ogona :razz: do wesela sie przeciez zagoi, nie?



Posted

aaaa, bylabym zapomniala :oops: Rudolfo ma jeszcze jedno ulubione zajecie a mianowicie znecanie sie nad swoja osobista gospodynia :diabloti:














tak sie chlopak stara i szaleje, ze az moja stateczna gruba dame w srednim wieku rozruszal :evil_lol: a oprocz niej jeszcze nasza poprzednia tymczasowiczke ze schronu w Lodzi, z ktora bylismy dzisiaj na wspolnym spacerku
strasznie zaluje, ze nie mam zadnego ogrodzonego miejsca gdzie moglyby szalec bez smyczy bo to co sie dzieje teraz grozi wyrwaniem mojej reki, przerobieniem Hekli na baleron albo fikolkiem Rudego bo nie zawsze zdazy zareagowac jak krzycze "stop" gdy smyczka sie konczy

  • 2 weeks later...
  • 3 weeks later...
Posted

oj! przepraszamy za tak dluga cisze ale jakos mnie dogomania ostatnio wpuszczac nie chciala :cool1: dopiero ostatnio cos sie ruszylo

Rudolfo ma sie znakomicie. Przytylo nam sie juz cale piec kg i zaczynamy wygladac jak pies a nie jak szczurek z wygryzionym ogonem ;) juz jest w miare choc jeszcze ze dwa kg by mogl przybrac
Postepy na spacerach sa na moje oko spore. Miniecie sie na waskiej sciezce z drugim samcem jeszcze nie wchodzi w gre ale wystarczy zejsc metr czy dwa w bok i Rudolfo juz sie daje smakami zainteresowac. Nie jest to jeszcze stuprocentowe ale coraz blizej do celu, ktorym jest spokojny spacer bez wyrywania reki gdy pojawi sie inny pies ;)

Zainteresowanie potencjalnych domkow niestety marne :roll: a jak juz ktos to jakos wszyscy z malymi dziecmi. Rudolf co prawda nie przejawia u mnie absolutnie zadnych zapedow do dominacji (nad ludzmi rzecz jasna) ale male dzieci, uczace sie chodzic to chyba jednak nie najlepszy pomysl dla niego bo stuprocentowej gwarancji nie dam, ze sie nie wystraszy...
Paniki nie ma bo mozemy czekac tak dlugo jak bedzie trzeba choc oczywiscie i on sie przyzwyczaja i my. Niestety taka juz rola dt, ze czlowiek pokocha... a psisko ma i tak gorzej bo przeciez dla niego to po prostu dom i stado i nikt mu nie wytlumaczy, ze to tylko na jakis czas :shake:
Na razie mieszkamy sobie wspolnie, klatke wywalilismy na strych bo miejsca zajmowala duzo a i tak nie bylo potrzeby jej zamykac. Co prawda Rudolfo w niej czasem sypial ale teraz zaanektowal koszyk i chyba tez mu dobrze ;)

kilka fot z jesiennych, porannych, mglistych spacerkow i z weekendowej wyprawy w gory gdzie mamuty byly ozdoba szlakow :evil_lol:

Maaaamo! Wilk!










jak potwor z Loch Ness









Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...