Gwarek Posted January 29, 2005 Posted January 29, 2005 Witam. Koleżanka ma sunie owczarka niemieckiego, którego nie planuje rozmnażać. Gdy go kupowała zakładała sterylizację suni. Jedna weterynarz jej to zdecydowanie odradził :( Powiedział, że WIĘKSZOŚĆ przypadków terylizacji kończy się popuszczaniem moczu i dożywotnim dawkowaniem lekarstw. W zamian zaproponował zastrzyki zapobiegające cieczce przynajmniej do ukończenia przez sunie 4 lata. Potam sterylizacja OK :roll: Sunia ma cieczkę 3 razy w roku. Teraz dostała pierwszy raz zastrzyk. Czy opinia weta ma sens? Ja się cicho zastanawiam czy nie chce mieć stałego źródła dochodu:( Quote
Agnes Posted January 29, 2005 Posted January 29, 2005 no tak...on tak twierdzi, bo dzieki zastrzykom zarobi fortune :evil: raz ze pewnie takie zastrzyki troche kosztuja, dwa to sa hormony!! a dzieki nim jest naprawde duza szansa na guza sutka czy tez ropomacicze - dodam, ze sterylka przy ropomaciczu ma czasem nawet 3 razy wieksza cene... Jest ryzyko popuszczania moczu, ale to jest bardzo maly procent (2%?) Quote
Gwarek Posted January 29, 2005 Author Posted January 29, 2005 Agnes napisał(a):to sa hormony!! a dzieki nim jest naprawde duza szansa na guza sutka czy tez ropomacicze - Czy w necie są gdzieś dostepne wyniki badań potwierdzajace to? Wet mówi dokładnie odwrotnie:( Ja znam dwie sunie na zastrzykach: jedna ciężko schorowana ( w końcu przestała je dostawać), druga, wiekowa dama - zdrowa jak rydz. Quote
malawaszka Posted January 29, 2005 Posted January 29, 2005 [quote name='Gwarek'][quote name='Agnes']to sa hormony!! a dzieki nim jest naprawde duza szansa na guza sutka czy tez ropomacicze - Czy w necie są gdzieś dostepne wyniki badań potwierdzajace to? Wet mówi dokładnie odwrotnie:( tzn jak odwrotnie??? przecież jak jest usunięta macica to nie ma szans na ropomacicze bo tego narządu już nie ma :fadein: a guzy - na http://www.vetserwis.pl/sterylizacja_pies.html są dane dot. zagrożenie występowania guza - zadziwiają mnie niektórzy weterynarze w Polsce :-? mnie też kiedyś wetka mówiła, że ciąże urojone po każdej cieczce są niegroźne i nic nie będzie mojej suni przez to, a o tym, że miała też wtedy aż zapalenie sutka to nie pomyślała tylko kasowała za wizyty i leki 0X :evil: Quote
Gwarek Posted January 29, 2005 Author Posted January 29, 2005 Czasami weterynarze mnie przerażają :( Jakoś przywykłam do tego, że ludzcy lekarze biorą łapówki (nie wszyscy), ale weterynarze... no tak, łapówek nie biorą. Dlaczego jednak nie myślą o tym, że w Polsce rodzi się za dużo szczeniąt trafiających bardzo szybko do schronisk? Kto jak kto, ale to weterynarze powinni najbardziej propagować sterylizacje i kastracje. A jak jest w rzeczywistości? Co chwilę słyszymy, że wet zalecił by sunia miała przynajmniej raz młode, bo to zdrowo. Gdy znajoma szła z psem, to odradził jej kastracje. (Inna rzecz, że ona się najpierw upewniała, czy foksterieom na pewno nie trzeba obcinać uszu i ogona a potem pytała o inne rzeczy do obcięcia, więc wet patrzył na nią jak na idiotkę, które koniecznie chce coś psu obciąć :D ). Szkoda, że tylko niektóre miasta promują sterylizację (np. poprzez zwolnienie z podatku). I szkoda, że weterynarze (którzy powinni kochać zwierzęta) traktują psy tylko jako źródło dochodu :( Oczywiscie nie wszyscy! Quote
malawaszka Posted January 29, 2005 Posted January 29, 2005 taa ja teżjak się dowiadywałam o sterylizację mojej Luny byłam wypytywana a po co to chcę zrobić itd. kurde jak to po co?? i wet zadaje takie pytania???? nie wiem kiedy weci w polsce dojrzeją do swojej pracy (oczywiści tez nie mówię o wszystkich ale o tych w moim mieście np) Quote
Cortina Posted January 29, 2005 Posted January 29, 2005 Zastrzyki na pewno sa bardziej oplacalne dla weta. Moja Cortina dostawała ładnych kilka lat,bo wlasnie miala kilka cieczek w roku, cieczka nawet jej sie po nich wstrzymala na dwa lata. W wieku 9 lat zostala wysterylizowana. Teraz sobie powiedzialam ze Hage od razu wysterylizuje, ale niestety stale ma podwyzszony mocznik a 12 lutego zaczynamy kurs, a ze druga cieczke miala po nie całych 5 miesiacach bedzie musiala dostac zastrzyk, żeby normalnie skończyć kurs :cry: . Mam nadzieje ze w koncu latem sie uda. Pozdr Monika Quote
Marta/Poznan Posted January 31, 2005 Posted January 31, 2005 przykre to :cry: maja pomagac naszym psiakom,a mysla o swoich kieszeniach :evilbat: za czesto tak jest! za czesto... Quote
Sin Posted February 2, 2005 Posted February 2, 2005 Po przeczytaniu Twojego postu - jestem w szoku! Jak można....? Zmień weta. Sterylizacja zapobiega ropomaciczu i guzom sutków. Popuszczanie moczu po zabiegu występuje po ok 2-3 latach u nawet nie procenta suczek, to jest promil! Nawet jesli wystąpi - daje sie łatwo wyleczyć przy pomocy krótkiej kuracji hormonalnej. Pozdrawiam. Quote
Madziara Posted February 2, 2005 Posted February 2, 2005 Ludzie!! To nie wet!!! To biznesmen!!! Przecież podawanie hormonów, zwłaszcz u dużych psów może prowadzić do ropomacicza. Swoją drogą, nieźle to sobie wykombinował - najpierw zastrzyki (kasa) a później i tak zabieg (kasa). Ja proponuję nie robić nic z sunią dopóki nie dojrzeje, niech rozwiaja się sama, bez hormonów - kilka cieczek można przeżyć, a później - sterylka. Quote
Gwarek Posted February 2, 2005 Author Posted February 2, 2005 To nie chodzi o mojego psa tylko od koleżanki. Dała się przekonać, że dla 4 letniej suni zabieg jest lepszy niż dla młodej (ma obecnie 1,5 roku). Na zastrzyki się zdecydowała, bo w czasie cieczek jej mały syn jest "molestowany" przez psy :( Nawet gdy nie wyprowadza suni na spacer. Pokazywałam jej strony z opiniami różnych weterynarzy. Jednak ją przekonał bezpośredni kontakt z weterynarzem, który jest bardzo miły. Przekonał ją, że popuszczanie moczu to nie są pojedyńcze przypadki. To prawie reguła :( Mi pozostała jeszcze myśl, czy może on mówił o przypadkach zabiegów przez siebie wykonanych? Może coś fuszeruje? Ale już nie chcę z kumpelą o tym rozmawiać. Podjęła decyzję i mi nic do tego :( Quote
Madziara Posted February 2, 2005 Posted February 2, 2005 Co prawda, to fakt. Może nic się nie stanie - miejmy taką nadzieję :) Pozdrawiam Quote
Agnes Posted February 2, 2005 Posted February 2, 2005 nie znam przypadku gdzie podawanie takich zastrzykow sie dobrze skonczylo...znam tylko te zle przypadki :( Quote
Madziara Posted February 2, 2005 Posted February 2, 2005 Bo głównie o takich się słyszy, poza tym może zmądrzeje zanim coś się stanie :) Quote
Cortina Posted February 3, 2005 Posted February 3, 2005 ee no nie przesadzajmy tak z tymi zastrzykami, ja znam dobre przypadki. Np moja Cortina teraz juz wysterylizowana i tak powinno byc odpoczatku, ale jednak zastrzyki na nia negatywnie nie wplynely. Seterka mojej znajomej 8 lat zastrzykow w 9 roku wysterylizowana, 3 letnia goldenka sasiadow, od drugiej cieczki - zastrzyki. Pewnie, ze najlepiej zdecydowanie sunie wysterylizowac i kazdemu kto ma zdrowego psa to bede radzila to robic jak najszybciej, ale suka ktora nie jest wysterylizowana i ma normalnie cieczki moze tak samo dostac ropomacicze w kazdym wieku jak i miec guzy sutkow. Temu moze zapobiec tylko sterylizacja Pozdr Monika Quote
Madziara Posted February 3, 2005 Posted February 3, 2005 To się zgadza. Poza tym mam znajomych którzy trzymają suki na zastrzykach (ale małe) i jest ok. Quote
malawaszka Posted February 3, 2005 Posted February 3, 2005 a ja mam pytanie co do tych zastrzyków - kiedy się je podaje?? bo być może będziemy musieli jeden zastrzyk podać suce (tej bezdomnej która urodziłą szczenki u mojego teścia i już tam została) bo zbliża jej się cieczka a teraz niekt nie ma wolnego, żeby z nią być cały czas i najlepiej na wiosnę byśmy ją wysterylizowali - a teraz trzeba jakoś zapobiec cieczce żeby znowu szczenków nie było - ile kosztuje taki zastrzyk i kiedy się go podaje? Quote
Madziara Posted February 3, 2005 Posted February 3, 2005 gdzieś ze 3 m-ce po urodzeniu (jak odkarmi), co 5 miesięcy się daje, a cena to około 40 PLN, przynajmniej w Gdańsku Quote
Mokka Posted February 3, 2005 Posted February 3, 2005 Gwarek napisał(a):Pokazywałam jej strony z opiniami różnych weterynarzy. Jednak ją przekonał bezpośredni kontakt z weterynarzem, który jest bardzo miły. Przekonał ją, że popuszczanie moczu to nie są pojedyńcze przypadki. To prawie reguła :( Mi pozostała jeszcze myśl, czy może on mówił o przypadkach zabiegów przez siebie wykonanych? :cunao: Quote
malawaszka Posted February 3, 2005 Posted February 3, 2005 Madziara napisał(a):gdzieś ze 3 m-ce po urodzeniu (jak odkarmi), co 5 miesięcy się daje, a cena to około 40 PLN, przynajmniej w Gdańsku ooo to już musimy jej dać bo maluchy mają już prawie 3 m-ce - tzn będą mieć w walentynki :D jeszcze pogadam z teściami bo wolałabym żeby od razu sterylkę, ale nie wiem czy damy radę teraz :( Quote
Madziara Posted February 3, 2005 Posted February 3, 2005 proponuję się przejść do weta wcześniej, bo to tak na oko, jak mi się wydaje. ale pewności nie mam :) Quote
malawaszka Posted February 3, 2005 Posted February 3, 2005 no muszę ją wziąść bo jeszcze ją zaszczepić trzeba Quote
Madziara Posted February 3, 2005 Posted February 3, 2005 :):):):):):) Mnie też szczepienia czekają :( Dwóch :P Quote
Cortina Posted February 4, 2005 Posted February 4, 2005 zastrzyk sie podaje na okolo miesiac przed spodziewana cieczka Pozdr Monika Quote
malawaszka Posted February 4, 2005 Posted February 4, 2005 to jak ta sunia rodziłą szczenki 14 listopada to kiedy będzie cieczka??? :-? :oops: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.