Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam.
Koleżanka ma sunie owczarka niemieckiego, którego nie planuje rozmnażać. Gdy go kupowała zakładała sterylizację suni. Jedna weterynarz jej to zdecydowanie odradził :( Powiedział, że WIĘKSZOŚĆ przypadków terylizacji kończy się popuszczaniem moczu i dożywotnim dawkowaniem lekarstw. W zamian zaproponował zastrzyki zapobiegające cieczce przynajmniej do ukończenia przez sunie 4 lata. Potam sterylizacja OK :roll:
Sunia ma cieczkę 3 razy w roku. Teraz dostała pierwszy raz zastrzyk.
Czy opinia weta ma sens? Ja się cicho zastanawiam czy nie chce mieć stałego źródła dochodu:(

  • Replies 80
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

no tak...on tak twierdzi, bo dzieki zastrzykom zarobi fortune :evil: raz ze pewnie takie zastrzyki troche kosztuja, dwa to sa hormony!! a dzieki nim jest naprawde duza szansa na guza sutka czy tez ropomacicze - dodam, ze sterylka przy ropomaciczu ma czasem nawet 3 razy wieksza cene...
Jest ryzyko popuszczania moczu, ale to jest bardzo maly procent (2%?)

Posted

Agnes napisał(a):
to sa hormony!! a dzieki nim jest naprawde duza szansa na guza sutka czy tez ropomacicze -


Czy w necie są gdzieś dostepne wyniki badań potwierdzajace to? Wet mówi dokładnie odwrotnie:(
Ja znam dwie sunie na zastrzykach: jedna ciężko schorowana ( w końcu przestała je dostawać), druga, wiekowa dama - zdrowa jak rydz.

Posted

[quote name='Gwarek'][quote name='Agnes']to sa hormony!! a dzieki nim jest naprawde duza szansa na guza sutka czy tez ropomacicze -

Czy w necie są gdzieś dostepne wyniki badań potwierdzajace to? Wet mówi dokładnie odwrotnie:(

tzn jak odwrotnie??? przecież jak jest usunięta macica to nie ma szans na ropomacicze bo tego narządu już nie ma :fadein:

a guzy - na http://www.vetserwis.pl/sterylizacja_pies.html są dane dot. zagrożenie występowania guza - zadziwiają mnie niektórzy weterynarze w Polsce :-? mnie też kiedyś wetka mówiła, że ciąże urojone po każdej cieczce są niegroźne i nic nie będzie mojej suni przez to, a o tym, że miała też wtedy aż zapalenie sutka to nie pomyślała tylko kasowała za wizyty i leki 0X :evil:

Posted

Czasami weterynarze mnie przerażają :( Jakoś przywykłam do tego, że ludzcy lekarze biorą łapówki (nie wszyscy), ale weterynarze... no tak, łapówek nie biorą. Dlaczego jednak nie myślą o tym, że w Polsce rodzi się za dużo szczeniąt trafiających bardzo szybko do schronisk? Kto jak kto, ale to weterynarze powinni najbardziej propagować sterylizacje i kastracje. A jak jest w rzeczywistości? Co chwilę słyszymy, że wet zalecił by sunia miała przynajmniej raz młode, bo to zdrowo. Gdy znajoma szła z psem, to odradził jej kastracje. (Inna rzecz, że ona się najpierw upewniała, czy foksterieom na pewno nie trzeba obcinać uszu i ogona a potem pytała o inne rzeczy do obcięcia, więc wet patrzył na nią jak na idiotkę, które koniecznie chce coś psu obciąć :D ).
Szkoda, że tylko niektóre miasta promują sterylizację (np. poprzez zwolnienie z podatku). I szkoda, że weterynarze (którzy powinni kochać zwierzęta) traktują psy tylko jako źródło dochodu :( Oczywiscie nie wszyscy!

Posted

taa ja teżjak się dowiadywałam o sterylizację mojej Luny byłam wypytywana a po co to chcę zrobić itd. kurde jak to po co?? i wet zadaje takie pytania???? nie wiem kiedy weci w polsce dojrzeją do swojej pracy (oczywiści tez nie mówię o wszystkich ale o tych w moim mieście np)

Posted

Zastrzyki na pewno sa bardziej oplacalne dla weta. Moja Cortina dostawała ładnych kilka lat,bo wlasnie miala kilka cieczek w roku, cieczka nawet jej sie po nich wstrzymala na dwa lata. W wieku 9 lat zostala wysterylizowana. Teraz sobie powiedzialam ze Hage od razu wysterylizuje, ale niestety stale ma podwyzszony mocznik a 12 lutego zaczynamy kurs, a ze druga cieczke miala po nie całych 5 miesiacach bedzie musiala dostac zastrzyk, żeby normalnie skończyć kurs :cry: . Mam nadzieje ze w koncu latem sie uda.

Pozdr
Monika

Posted

Po przeczytaniu Twojego postu - jestem w szoku! Jak można....? Zmień weta. Sterylizacja zapobiega ropomaciczu i guzom sutków. Popuszczanie moczu po zabiegu występuje po ok 2-3 latach u nawet nie procenta suczek, to jest promil! Nawet jesli wystąpi - daje sie łatwo wyleczyć przy pomocy krótkiej kuracji hormonalnej. Pozdrawiam.

Posted

Ludzie!! To nie wet!!! To biznesmen!!! Przecież podawanie hormonów, zwłaszcz u dużych psów może prowadzić do ropomacicza.
Swoją drogą, nieźle to sobie wykombinował - najpierw zastrzyki (kasa) a później i tak zabieg (kasa).
Ja proponuję nie robić nic z sunią dopóki nie dojrzeje, niech rozwiaja się sama, bez hormonów - kilka cieczek można przeżyć, a później - sterylka.

Posted

To nie chodzi o mojego psa tylko od koleżanki. Dała się przekonać, że dla 4 letniej suni zabieg jest lepszy niż dla młodej (ma obecnie 1,5 roku). Na zastrzyki się zdecydowała, bo w czasie cieczek jej mały syn jest "molestowany" przez psy :( Nawet gdy nie wyprowadza suni na spacer.
Pokazywałam jej strony z opiniami różnych weterynarzy. Jednak ją przekonał bezpośredni kontakt z weterynarzem, który jest bardzo miły. Przekonał ją, że popuszczanie moczu to nie są pojedyńcze przypadki. To prawie reguła :(
Mi pozostała jeszcze myśl, czy może on mówił o przypadkach zabiegów przez siebie wykonanych? Może coś fuszeruje? Ale już nie chcę z kumpelą o tym rozmawiać. Podjęła decyzję i mi nic do tego :(

Posted

ee no nie przesadzajmy tak z tymi zastrzykami, ja znam dobre przypadki. Np moja Cortina teraz juz wysterylizowana i tak powinno byc odpoczatku, ale jednak zastrzyki na nia negatywnie nie wplynely. Seterka mojej znajomej 8 lat zastrzykow w 9 roku wysterylizowana, 3 letnia goldenka sasiadow, od drugiej cieczki - zastrzyki. Pewnie, ze najlepiej zdecydowanie sunie wysterylizowac i kazdemu kto ma zdrowego psa to bede radzila to robic jak najszybciej, ale suka ktora nie jest wysterylizowana i ma normalnie cieczki moze tak samo dostac ropomacicze w kazdym wieku jak i miec guzy sutkow. Temu moze zapobiec tylko sterylizacja

Pozdr Monika

Posted

a ja mam pytanie co do tych zastrzyków - kiedy się je podaje?? bo być może będziemy musieli jeden zastrzyk podać suce (tej bezdomnej która urodziłą szczenki u mojego teścia i już tam została) bo zbliża jej się cieczka a teraz niekt nie ma wolnego, żeby z nią być cały czas i najlepiej na wiosnę byśmy ją wysterylizowali - a teraz trzeba jakoś zapobiec cieczce żeby znowu szczenków nie było - ile kosztuje taki zastrzyk i kiedy się go podaje?

Posted

Gwarek napisał(a):
Pokazywałam jej strony z opiniami różnych weterynarzy. Jednak ją przekonał bezpośredni kontakt z weterynarzem, który jest bardzo miły. Przekonał ją, że popuszczanie moczu to nie są pojedyńcze przypadki. To prawie reguła :(
Mi pozostała jeszcze myśl, czy może on mówił o przypadkach zabiegów przez siebie wykonanych?

:cunao:

Posted

Madziara napisał(a):
gdzieś ze 3 m-ce po urodzeniu (jak odkarmi), co 5 miesięcy się daje, a cena to około 40 PLN, przynajmniej w Gdańsku



ooo to już musimy jej dać bo maluchy mają już prawie 3 m-ce - tzn będą mieć w walentynki :D jeszcze pogadam z teściami bo wolałabym żeby od razu sterylkę, ale nie wiem czy damy radę teraz :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...