Daga_i_Oskar Posted February 13, 2005 Posted February 13, 2005 Fajne fotaski. ten 2 Yorkuś mi sie tak jakoś bardzo spodobał :) Quote
Magdalena1 Posted February 13, 2005 Posted February 13, 2005 konrad pisałam wcześniej ,że wchodziłam po upominki z Hery dwa razy,bo oba moje pieski wyczytali i Jawę i Toyę :wink: Beata zdjęcia suuper,a siostra Pacuły jest poprostu wspaniała,miała taką klasę...super też zdjęcia Ci wyszły :wink: ....jeszcze kcem... Quote
Marca_Besi Posted February 13, 2005 Posted February 13, 2005 Super zdjęcia! Oczywiście bardzo dobre! Quote
hania007 Posted February 13, 2005 Posted February 13, 2005 Vitaycie! Jesteśmy już w domciu. Ogólnie faktycznie impreza była nudnawa. Mało atrakcji - dużo gadania. Ciasno i duszno :D ale parę fotek zrobiliśmy i wstawiamy je na forum :D :Dog_run: Pozdrowionka dla Wszystkich !!! :Dog_run: Quote
Daga_i_Oskar Posted February 13, 2005 Posted February 13, 2005 Hania fotki fajne. Przy okazji mogłam sobie wyobrazić jak to tam wsyztsko wygląda, bo nie miałam okazji być tam ... Ale ten York w tym futrze za fajnie nie wygląda, a ten mały od tej dziewczynki chyba odmówił posłuszeństwa i w ogóle taki przestarszony wiadać :( Quote
Marca_Besi Posted February 13, 2005 Posted February 13, 2005 hania007 Świetne fotki! Teraz to ja też już wiem jak to wyglądało. I jaki ładny sklepik :) Quote
Magdalena1 Posted February 13, 2005 Posted February 13, 2005 a ja już mam fotki,ale nie ma sensu ich chyba wstawiać są ciemne (ach te suuuper,najprostsze i pożyczone aparaty :lol: ) ja powiem tak,w tym kubraczku z królika to śmiesznie to wyglądało i na żarty z rodzinką to przyjeliśmy,ale to dziecko z tym małym yorczkiem to była porażka,gdybyście widzieli jak ciągnęła to maleństwo,aż mi słabo było,a ludzie się cieszyli jak w cyrku :x to był okropny widok,a raz piesek prawie wpadł do wody,jedna nóżka mu się zsunęla jak właściciel go do przodu popychał do zdjęć...powiem tak,fajnie,że widziałam tyle yorczków,ale nic tam tak interesującego nie było.. a zaczepiła mnie jedna dogomaniaczka,która jeszcze nie jest zalogowana (sama ma tez dwa yorczki,bardzo fajne i malusie),ale czyta nas od jakiegoś czasu...fajnie było :wink: od razu Toyę i Jawę poznała. miło mi. Quote
hania007 Posted February 13, 2005 Posted February 13, 2005 DAGA&OSCAR Ten piesek na trzech ostatnich zdjęciach faktycznie nie chciał przebierać łapkami i trzeba go było ciągnąć niczym jakiegoś osiołka :D Marca&Besi Sklepik jak sklepik, ale najlepsza jest ta rzeczka, która przez niego przepływa. Jedna dziwczyna nie wiedzieć czemu dziś do niej wdepnęła jedną nogą. Chyba było jej zbyt gorąco... Quote
Marca_Besi Posted February 13, 2005 Posted February 13, 2005 hania007 Nom właśnie, ta rzeczka, fajniutka :) Quote
Daga_i_Oskar Posted February 13, 2005 Posted February 13, 2005 Madzia biedny ten psiak. Juz wyobrazam sobie te glupie chichoty ludzi, a mi az serduszko sie kraja. Ja to bym wziela piesia na rekach i bym go tak doniosla. Przeciez dla takiego malucha to jest przezycie, tyle ludzi, tyle pieskow wiec ma prawo sie bac ... ach az lezka mi poplynela ... Quote
Berek Posted February 13, 2005 Posted February 13, 2005 "Ten piesek na trzech ostatnich zdjęciach faktycznie nie chciał przebierać łapkami i trzeba go było ciągnąć niczym jakiegoś osiołka" Melduję poslusznie że to ostatnia rzecz jaką "trzeba" robić jak się pies zapiera - ciągnąć. Pewnie wyjdzie że się czepiam takiego małego sformułowania, ale... widuję to też ciągle na wystawach i bebechy mi się wywracają, jak na to patrzę - ciągnąc, ciągnąć i popychać... Ludzie, o "opposition reflex" nie słyszeliśta?? Zresztą nie tylko w miniaturowych rasach tak jest, kiedyś śmierci z mojej ręki ledwo uniknęła właścicielka węgierskiego wyżełka. Quote
Magdalena1 Posted February 13, 2005 Posted February 13, 2005 daj spokój,ja z mamą to nawet jak teraz te zdjęcia oglądamy to mamy gardło ściśnięte,to było okropne :x ten piesek był tak na chama ciągnięty...no ale cóż,miałam podbieć i wyrwać tego psiaka? a ludzie,jak piesek się zapierał,to brali na ręcę...ale co takie małe dziecko miało zrobić?! najgorsze,że dziewczyna,która z tym dzieckiem wyszła nic do tego nie miała i sama prowadziła parę yorków...łeh,szkoda słów. Quote
smart Posted February 13, 2005 Author Posted February 13, 2005 prawda, w tegorocznym pokazie było troche niesmaku...:( Quote
smart Posted February 13, 2005 Author Posted February 13, 2005 z naszej strony między pierwszą ławką, a murkiem od fontanny było troche ciasno w przejściu, i niektórzy przechadzali sobie murkiem, jedna pani chcą ominąć drugą, weszła jedną nogą do fontanny,,mieliśmy mały ubaw.:D Quote
Magdalena1 Posted February 13, 2005 Posted February 13, 2005 :lol: :lol: to fajnie mieliście,my się zastawiłyśmy torbami psimy zkażdej strony i nkit nie przechodził :wink: a co do Bydgoskiej to Baffy wzięła rasę i miała trzecie miejscie w III grupie :wink: Quote
Yorkies Posted February 13, 2005 Posted February 13, 2005 Fotki sliczne, ale po tym co piszecie nie żaluje że nie dotarłam tam dziś, choć może głupio to brzmi... :-? Najbardziej żal mi tego małego yorkusia ciągniętego przez tą dziewzynkę... a i ten w futerku nie wygladął na szczęśliwego.. :( Bardziej organizatorom zależało chyba na zabawie publiczności a nie dobru psów... :-? pozdrawiam :fadein: Quote
smart Posted February 13, 2005 Author Posted February 13, 2005 w tym roku było małe zaangażowanie sponsrów, wszystko odbyło się w zaledwie w 2 godziny. Quote
smart Posted February 13, 2005 Author Posted February 13, 2005 cały czas mam niesmak do tej licytacji, uważam że każde ubranko powinno być licytowane od symoblicznej złotówki, podejrzewam że by się imprezka choć w tym momencie nabrałaby trochę emocji, a tu guzik, każde ubranko od 100zł, i na siłę namowa gości przez p.Korcz do licytowania Quote
Magdalena1 Posted February 13, 2005 Posted February 13, 2005 no ta licytacja to była śmiechu warta :lol: za sto złotych!!!! który normalny człowiek będzie za takie pieniądze licytował,ja bym chętnie wzięła udział,no ale sorry to chyba np p.Minge powinna sie poświęcć i troche zejść(dla tak szczytnego celu),a nie do widowni pretensja,że nikt się nie chce poświęić :-? i te zażalenia,że jak to oni mają zejść z ceny skoro głupi guzik czy paseczek kosztuje 30 zł... nie,to było dla mnie bezsensu,skoro na dobry cel to i sposób zbierania powinien być odpowiedni...a tak szczerze,więcej by zebrali jakby puszki mieli,wyobraźcie sobie jakby ludzie nawet po te 5 zł na schronisko wrzucili,to i tak mieli by więcej niż z tej licytacji :-? Quote
smart Posted February 13, 2005 Author Posted February 13, 2005 no, gdyby zrobili kilka grup z yorkami (chętnie włączyłbym się w akcję) i puścili na cały obiekt wraz z puszczeczkami na datki dla schroniska , napewno małoby się nieuzbierało....każdy by kilka groszy wrzucił....., ale cóż mądry Polak po szkodzie ;) , choć p.Czechmeszyńska z Promenady powinna się z konsultować z takim naszym forum, w celu akcji na rzecz schroniska podczas pokazu. wtenczas byłby YorkDay for "Porzucony kundelek" Quote
smart Posted February 13, 2005 Author Posted February 13, 2005 choć poprawili się z wręczanie dyplomów :) ja musiałem czekać 2 tyg. na dyplom. :) Quote
Magdalena1 Posted February 13, 2005 Posted February 13, 2005 choć to dobre :wink: ogólnie nie było tak źle,ale mogli się postarać o większe zaciekawienie publiczności i oczywiście bez małych mankamentów w traktowaniu psiaków :-? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.