Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No taaak ... impreza byla kiepska.
Gdyby nie przemile towarzystwo yoreczki i Jej meza, oraz pyszne ciacho wchloniete wraz z mega-kawa to uwazalabym czas za stracony :-?

Berek,

I co? teraz sie ze mnie smiejesz?

  • Replies 241
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

.......ach maz sie ze mnie smieje, spalam dzisiaj 4 godzinki a wczoraj 3.... :(, ale musze wyrazic swoj niesmak - coz moze trzeba kiedys przesadzic, abysmy wszyscy nabrali dystansu....

Posted

Wind - no troszkę... troszeczkę... mogę...?

( :D :) :D :lol: :P :D )

Panula - jeśli to z powodu Twojego ludzkiego szczeniątka, to wiesz... z lektury pozytywistycznych nowel wnoszę, iż na to zaradzi jedynie szmatka maczana w alkoholu podana dziecięciu do ssania.

P.S.
Ja tyż jestem z tych wcześnie zaczynających - w wieku (no dobre, nieco starszym) 2 lat na jakimś weselu udało mi się pomylić seteczkę WODY z seteczką WÓDKI.
I widzisz, jak to dobrze robi na... całokształt.
:D

Posted

hahhaha Berek nie nie!
jakos tak niefortunnie sie wyrazilam, niesmak wyrazilam odnosnie imprezy z yorkami w rozowo-kremowych futerkach i czapeczkach a'la sredniowieczna gosposia :lol: :lol: ...no i ciaggniecia malego smyka na smyczy :cry: :cry: :cry: :evil:
A Amelka to istny aniol... na zadnego szczeniaczka nie moge narzekac, ani yokuszkowego ani ....mego ;) ;) wlasnego ludzkiego Amelkowego... Wciaz mi po prostu brak czasu, wiec przedwczoraj robilam zdjecia maluszkom a wczoraj szykowalam sie na wystawe i aby zostawic Arusia i Amelke na caly dzien musialam sporo przygotowac - mleczko i te sprawy no i polozylam sie o 2.00 a o 6.25 mialam pociag..... Ale zaazwyczja spie normalnie a dzidzius spi slodko cala noc ;) ;) ...ale dzieki za podpowiedz hahahaha kto wie....

Posted

a mi się dzisiaj udało widzieć krótki reportaż z York Day. Pokazywali go w Teleexpresie. Widział tez ktos?? Niesttey porz kolejny musialam patrzec na ta biedna sunke w tym futrze i tego bidnego maluszka ciagnacego przez ta dziewczynke :(

Posted

Widziałam. To futerko było okropne. I nie wiem, czy wszystkie ubranka były takie 'odlotowe', ale ja miałam wrażenie, że na smyczach czy rękach to prowadzą jakieś lalki na baterie, które trzeba tylko ładnie poubierać :([/i]

Posted

Ja też dziś obejrzałam Teleexpress. Ale wczoraj było inne, wprawdzie widziałam tylko końcówkę, ale pokazali dwa malusie Yorkusie..
Tak, biedulki Yorczusie, takie wystraszone, tylu ludzi na Nie patrzy, światło, błyski od aparacików, kamery, biedulki malutkie..

Posted

Berek, Magdalena-bez przesady. To było małe dziecko. Skąd mogło wiedzieć co teraz robić? Czipsowi też tak się zdarze robić, i czasmi krew się we mnie burzy i mam ochote go tak porządnie trzepnąć :roll: Pies od małego powinien być uczony, że nienależy tak robić.

Posted

Aga,

Ale porzadne trzepniecie - jak piszesz - tego go nie nauczy :roll:
A dziecko ciagnelo szczeniaczka, ktory zupelnie powalony byl stresem wywolanym przez swiatlo, halas, inne psy i nadmiar ludzi. I owszem, dziecko moglo nie wiedziec ze tak sie nie robi, ale rodzice mogli zareagowac :roll:

Posted

[quote name='Wind']Aga,

Ale porzadne trzepniecie - jak piszesz - tego go nie nauczy :roll:


Wiem Beatko-dlatego tego nie robie. Staję ochłonę trochę i idziemy dalej, albo jak dalej niechce iść to go przenoszę.

Fakt rodzice mogli zareagować, ale wątpię czy wogóle na taki pomysł wpadli :roll: Dla nich liczyło się dziecko na scenie. Pozatym nic by nie poradzili-napewno nie zabrali by psa czy dziecka ze sceny. :roll:

Posted

Aga,

Jesli moge cos poradzic, to nie przenos ;) W lapke wez smakolyk i przed nosem psa nim zamachaj :-) Wydaj przy tym komende np. "idziemy". Gdy pies ruszy pochwal wylewnie i daj smakolyk. Systematycznie wydluzaj dystans, ktory przechodzi pies zawsze wydajac ta sama komende. Po jakims czasie na samo "idziemy" pies bedzie swobodnie szedl na smyczy :-)

Posted

Aga - zapewniam że nie przesadzamy.

Z z prawdziwym bólem obserwuję jak ludzie (i to często dorośli) totalnie nie umieją poradzić sobie z tego typu problemami - niestety (co zresztą trochę wyszło i w Twoim poście... pewnie nieświadomie) zawsze wychodzi że winny jest pies.
A to nie tak.

I "nauczenie psa że nie powinien się tak zachowywać" ma BARDZO mało wspólnego z rzeczywistą sytuacją.

Powtarzam - niestety, bardzo często na stresogenną sytuację ragujemy przemocą wobec zwierzątka.

W ogóle bardzo malo właścicieli psich miniaturek przygląda im się pod kątem poziomu stresu jaki odczuwają. Trochę jakby były - faktycznie - zabawkami do przestawiania. Ich rozmiary bardzo człowieka prowokują do popychania, ciągnięcia, przestawiania, najczęściej bez wyczucia.

Prosta analogia - my nie czulibyśmy się komfortowo gdyby ciągle napierał na nas i chciał czegoś od nas koń rasy shire, prawda?
8)
A to w końcu podobne proporcje...

Dlatego uważam że warto rozmawiać o tym, co ewidentnie złego było w tego typu "widowisku", zwłaszcza że było ono rozreklamowane, że przyglądali się temu ludzie z zewnątrz - jak dla mnie, to jest raczej propagowanie bardzo niekorzystnego stosunku do yorkshireterierów.

Posted

Wind-żeby Czips poszedł to bym chyba musiała nosic całe opakowanie pasztetu :wink: Jednak niezawsze jest na to odpowiedni moment, gdy jesteś np. w centrum :wink:

zawsze wychodzi że winny jest pies.


ale ja nie mówię ze tutaj jest winny pies :roll: przepraszam, jezeli to tak zabrzmiało :roll:

I "nauczenie psa że nie powinien się tak zachowywać" ma BARDZO mało wspólnego z rzeczywistą sytuacją.


ja zostaje przy zdaniu, ze ma. No ale to jest tylko moje zdanie.

Prosta analogia - my nie czulibyśmy się komfortowo gdyby ciągle napierał na nas i chciał czegoś od nas koń rasy shire, prawda?


dlatego trzeba mu powiedzieć kto rządzi :wink:

Dlatego uważam że warto rozmawiać o tym, co ewidentnie złego było w tego typu "widowisku",


ja tam uważam, ze takie widowiska wogóle nie powinny się odbywać :roll:

Posted

"Prosta analogia - my nie czulibyśmy się komfortowo gdyby ciągle napierał na nas i chciał czegoś od nas koń rasy shire, prawda?


dlatego trzeba mu powiedzieć kto rządzi "


Aga, nie wbijaj mi noża w serce, pliiiiz!
:(

Powiedz że to jakaś pomyłka...
Że piszę niejasno i stąd nieporozumienie...
8)

  • 11 months later...
Posted


witam,
jak co roku impreza walentynkowa z udziałem yorków w warszawskiej promenadzie (ostrobramska 75c),
---12 luty 2006---(niedziela)
dokładny plan całego popołudnia będzie ogłoszony przez organizatora na początku lutego

Posted

grygy napisał(a):
EEEh kolejny pokaz, utwierdzający ludzi, ze Yorki to tylko puste laleczki do przebierania :roll: :roll: :roll:


W 100% masz racje:shake::shake:

Posted

a ja pójde,w zeszłym roku byłam po raz pierwszy i było bardzo miło.Mozna spotkac wielu kochajacych te psy ludzi,i nie wiedziałąm zeby zaden york czy to ubrany czy nie był zestresowany.Wrecz przeciwnie.Pozatym to bedzie swietny trening przed wystawa(19 lutego Miami bedzie pierwszy raz wystawiana)tyle ludzi i zwierzat-zobaczymy jak sie sucz bedzie zachowywac.Pozaty choc taki happening to nie całkiem dobra reklama tej rasy jest to czesto tylko pretekst do blizszego zapoznania sie z nią.Przeciez nie wszystkie yorki na ulicach sa poprzebierane,prawda?Chociaz ostatnio nie uwierzycie...wiedziałam owczarka niemieckiego w płaszczu!No wszak na dworze było -15,ale taki widok to był dopiero widok bo płaszcz był jaskrawo rózowy:evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...