Sara_i_Aris Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Justa95 napisał(a):Miss York to nie pamiętam ale Mister York to na pewno został yorczek Kacperek. MissYork to na pewno Miłka Bastion, a właśnie nie byłam pewna Mistera... ale palnęłam głupotę - Loluś :D Quote
Sara_i_Aris Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Przepraszam, że post pod postem, ale w końcu zgrałam zdjęcia, więc się pochwalę tymi najlepszymi. Aris i nowopoznana Fergie (Aris - w bandance): Aris i nowopoznana Fergie (Aris - w nowej obróżce :loveu: ): A tutaj ja odbieram nagrodę pocieszenia: Nie mam fotki, kiedy chodzę po wybiegu, ale dobrze, bo pewnie wyglądało to okropnie (mój pierwszy raz :D) Quote
Upiór Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 o Boze Boze...:-( ludziom, dzieciom to jasne zabawa, ale biednym psiakom...:-( ja ledwo nie zaplakalam patrząc jak ich ciągają w rozne strony... i jeszcze takie malutkie, miniaturowe... chociazby większych wzięli... biedactwa... pewnie w ogole nie cieszą się, ze urodzily się yorkami...:-( :-( :-( Quote
pingwinek=] Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 mnie sie strasznie nie podobalo to ze te dzieciaki to siedzialy na tej scenie! to przeciez strasznie przeszkadzalo wystepujacym na scenie, i jeszcze jak wyciagaly rece zeby w biegu jakiegos poglaskac, no ja wiem to tylko dzieci,..no ale..to popsulo caly efekt w pewnym znaczeniu ;p Quote
daria1 Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 A to wina rodziców trzeba swoich dzieci pilnować i wytłumaczyć,że to nie maskotki a żywe istoty,które też mają prawo się bać.A swoją drogą impreza fajna,ale bardziej fajnie mieli ludzie niż te biedne pieski,które popołudnie wolałyby spędzić na spacerku................ Quote
Berek Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Od paru dni walę się po łapach żeby nic tu nie napisac, ale nie strzymuję... Tak naprawdę - bez emocji - to KTO się na takich imprezach "świetnie" bawi - chyba raczej ludzie, nie psy? :angryy: Dorasta kolejne pokolenie które uczy się że yorek to zabawka ktorą można ubrać w ciepłe ubranko i trzymać w gorącym pomieszczeniu pipcząc tymczasem z innymi włascicielami równie przegrzanych psów. Że im bardziej się zapiera, tym bardziej trzeba go ciągnąć. Że miętolenie i bezustanne noszenie na rękach to jest to. Że hałas i bałagan to rewelacyjna okazja do "pseudosocjalizacji" i uporczywe namawianie psa żeby "się bawił" w takich warunkach to norma. Że dawanie psu wsparcia to jakiś absurd. I inne takie. P.S. Mój znajomy, pierwszy raz na tej pożal się Boże imprezce dostał szału na widok tego, co wyprawiali ludziez psami (nie z "laluniami", "maskoteczkami", "dzieciaczkami najsłodszymi" :p. Z PSAMI. Tylko malymi wzrostem.:diabloti: ). Na widok dziesiątego dziecięcia wlokącego przerażonego zapierającego się yorka zwrócił mu stanowczo (choć grzecznie) uwagę - i omal nie dostał pazurami po twarzy od mamusi dziecka. Ja rozumiem, że to fajna okazja towarzyska, że ludzie lubą tego typu spędy, że lubią się bawić itd - ale na listość boską nie wyma****my tą imprezą jako imprezą ktora promuje właściwy stosunek do psów rasy yorkshireterrier!:crazyeye: P.S.2 Na zdjęciach wyraźnie widać jak psy demonstrują całą gamę calming signals. Widać psy stawiane w sytuacjach konfrontacyjnych (podnoszenie na rękach i nie wiadomo po co przybliżanie ich pyskami - kompletnie nienaturalna sytuacja z ktorej nie mają wyjścia, chwycone w imadło wysoko nad ziemią). Na ostatnim filmie mamy ujadającego yorka (typowe zachowanie powodowane strachem zresztą) przeciąganego znienacka po sliskiej podłodze na szelkach. Jako korekta to bez sensu, i chyba w załozeniu nie miało nią być - więc po co? Zero komunikacji ze zwierzątkiem, ktore spełnia tu rolę odważnika doczepionego do smyczy ktorym można dowolnie operowac. Dog niemiecki stwiałby opór, yorkiem można ciągać na wszystkie strony. Drugi piesek w stanie totalnej paniki przeciągany siłą po wybiegu. Ja tego normalnie nie rozumiem; ludzie uwazają że kochają te swoje pieski i jedocześnie stawiają je w takiej sytuacji... Kompletny brak emaptii wychodzi w tym wszystkim. :shake: Quote
Upiór Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Berek, absolutna racja. Ja jestem za, kiedy ludzie spotkają się ze swoimi yorkami, ale czemu tego nie robic na ulicy, w jakims przytulnym parku, i niech pieski sobie wolno bawią się, niech demonstrują mody pięknie ubrane ale biegając sobie na wolnosci, a wlascicieli niech sobie plotkują, częstują się itd., wtedy wszystkim byloby wesolo... Quote
pingwinek=] Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 mi tam sie w miare podobalo tak ogolnie, moja Lilu byla zadowolona, ogon jej latal w ta i w tamta x] , pozniej jak juz bylo widac ze zmeczona jest to pojechalismy do domu, ale i tak nic nie zastapi zlotu yorkow na lotnisku bemowo, tam to byl luksus , bylo duzo stoisk z gadzetami ktore po prostu kocham, bylo gdzie usiasc, bylo co zjesc, bylo mozna powariowac, pobiegac, wyszalec sie, mozna bylo zrobic siusiu - mowie rzecz jasna o pieskach-zieleni tam nie brakowalo wokol placu, no ogolnie tam byla rewelacja... ciekawe czy i w tym roku bedzie taki zlot tam????? Quote
Sara_i_Aris Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Mojemu Arisowi można powiedzieć, że się podobało, bo nieczęsto spotyka tyle yorków na raz :loveu: A na zlocie nie byłam :-( Mam nadzieję, że w tym orku będzie, bo mamy zamiar pojechać. Quote
małyskrzat Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Berek napisał(a):Od paru dni walę się po łapach żeby nic tu nie napisac, ale nie strzymuję... Tak naprawdę - bez emocji - to KTO się na takich imprezach "świetnie" bawi - chyba raczej ludzie, nie psy? :angryy: Dorasta kolejne pokolenie które uczy się że yorek to zabawka ktorą można ubrać w ciepłe ubranko i trzymać w gorącym pomieszczeniu pipcząc tymczasem z innymi włascicielami równie przegrzanych psów. Że im bardziej się zapiera, tym bardziej trzeba go ciągnąć. Że miętolenie i bezustanne noszenie na rękach to jest to. Że hałas i bałagan to rewelacyjna okazja do "pseudosocjalizacji" i uporczywe namawianie psa żeby "się bawił" w takich warunkach to norma. Że dawanie psu wsparcia to jakiś absurd. I inne takie. P.S. Mój znajomy, pierwszy raz na tej pożal się Boże imprezce dostał szału na widok tego, co wyprawiali ludziez psami (nie z "laluniami", "maskoteczkami", "dzieciaczkami najsłodszymi" :p. Z PSAMI. Tylko malymi wzrostem.:diabloti: ). Na widok dziesiątego dziecięcia wlokącego przerażonego zapierającego się yorka zwrócił mu stanowczo (choć grzecznie) uwagę - i omal nie dostał pazurami po twarzy od mamusi dziecka. Ja rozumiem, że to fajna okazja towarzyska, że ludzie lubą tego typu spędy, że lubią się bawić itd - ale na listość boską nie wyma****my tą imprezą jako imprezą ktora promuje właściwy stosunek do psów rasy yorkshireterrier!:crazyeye: P.S.2 Na zdjęciach wyraźnie widać jak psy demonstrują całą gamę calming signals. Widać psy stawiane w sytuacjach konfrontacyjnych (podnoszenie na rękach i nie wiadomo po co przybliżanie ich pyskami - kompletnie nienaturalna sytuacja z ktorej nie mają wyjścia, chwycone w imadło wysoko nad ziemią). Na ostatnim filmie mamy ujadającego yorka (typowe zachowanie powodowane strachem zresztą) przeciąganego znienacka po sliskiej podłodze na szelkach. Jako korekta to bez sensu, i chyba w załozeniu nie miało nią być - więc po co? Zero komunikacji ze zwierzątkiem, ktore spełnia tu rolę odważnika doczepionego do smyczy ktorym można dowolnie operowac. Dog niemiecki stwiałby opór, yorkiem można ciągać na wszystkie strony. Drugi piesek w stanie totalnej paniki przeciągany siłą po wybiegu. Ja tego normalnie nie rozumiem; ludzie uwazają że kochają te swoje pieski i jedocześnie stawiają je w takiej sytuacji... Kompletny brak emaptii wychodzi w tym wszystkim. :shake: taaa bo mały to go mozna ciągnąć we wszystkie strony i robić z nim co się chce! Wiesz Berek co jest w tym wszystkim najgorsze? To że ludzie hodujacy te psy szczycą się udziałem w tego typu imprezach! Mają w głębokim poważaniu psychikę tych piesiów-dla nich to są właśnie zabaweczki. Ładne, małe maskotki ...nagrywają filmy, robią zdjęcia... Ciekawe tylko czy chociaż widzą zachowanie tych psów, bo przerażenie jakie zostało uwiecznione na filmach mówi samo za siebie! No a dzieci - a co tam psy przecież to taka frajda dla dzieciaka! Quote
Sara_i_Aris Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 [quote name='konrad998']i nasz model ;) To ten piesek co siedzał za nami i się bał Arisa? Ten co woli rottweilery? Dobrze myślę? Chyba, że pomyliłam go z innym yorkiem... Quote
smart Posted February 20, 2007 Author Posted February 20, 2007 ano to ten :razz: , (rottweilerka uratowała swoją krwią dwa razy życie innemu yorkowi,),a Uzi teraz stoi przed nowym zadaniem... pokochać Sibieriana Husky :loveu: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=1035&page=374 Quote
Sara_i_Aris Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 No to wiem, który to już york :D Fajne buciki ;) Quote
małyskrzat Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 niestety Megula nikt tu się tym nie przejmie, bo większość tu piszących traktuje yorki jak zabawki A NIE JAK PSY! więc nie warto się wysilać! i tak ONI się nie zmienią Quote
smart Posted February 20, 2007 Author Posted February 20, 2007 ONI czyli kto? jeśli masz problem, porozmawiamy 508 80 70 16 Quote
małyskrzat Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 TY i TOBIE PODOBNI KTÓRZY ROBIĄ Z PSÓW ZABAWKI A JEŚLI JESTEŚ ŚLEPY TO TWÓJ PROBLEM!!! TO TYLE! Quote
smart Posted February 20, 2007 Author Posted February 20, 2007 żal mi Cię, bo wychodzi z Ciebie zazdrość :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.