kari Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 no wybrałyśmy się ogólnie wizyty wypadły OK - i Mirabelki i nasza. Uzgodniliśmy, że w przypadku Bossa sprawa wygląda tak, że bez wizyty u Bossa i zapoznania go przed adopcją z przyszłym właścicielem, nie możemy decydować się na adopcję. Chodzi nam o to, że chcemy mieć jak największą pewność, że dom, do którego pojedzie Boss, będzie TYM domem. Nie chcemy, aby ktoś się rozmyślił i przywoził go z powrotem. Boss jest żywą istotką i nie można bez sesnu i niepotrzebnie narażać go na stres. Pan, u którego była Mirabelka, umawiał się, że przyjedzie w czwartek wieczorem, lub piątek rano, ale niestety nie dojechał. Dzwoniłam do niego, tłumaczył się, że zepsuł mu się samochów i oddzwoni później. Niestety do tej pory nie zadzwonił, więc obawiam się, że się rozmyślił. :shake: Pan, u którego byłam ja, miał zadzwonić 1.08 i podać kiedy będzie mógł przyjechać. I tu również cisza... Jest jeszcze jedna osoba zainteresowana Bossem, więc trzymajcie kciuki. Poza tym, wyjechaliśmy na weekend. Boss został pod opieką znajomej, która zamieszkała u nas wraz z dwójką dzeici. Boss był zatem jedynym psem (nasze wszystkie pojechały z nami). Był bardzo grzeczny. Nie brudził, nie szczekał, ślicznie bawił się z pięcioletnimi dziećmi. Bawili się razem piłeczką, rzucanie, przeciąganie itp. Z tego co słyszałam, to nawet pozwalał dzieciom wyciągać piłkę z pyska, choć nam w ogóle nie chce oddawać. Nie wykazywał żadnej agresji, nie skakał na nie i w ogóle bardzo miło nas zaskoczył swoim zachowaniem :razz: To potwierdza, że Boss powinien być jednym psem w domu, że będzie się wtedy dobrze czuł i zachowywał. Quote
mirabelka Posted August 6, 2009 Author Posted August 6, 2009 Więc może warto napisać w ogłoszeniu ze łagodny dla dzieći i ze jeśli będzie jedynym psem będzie grzeczny itp szkoda że jak narazie nikt nie zainteresował się odwiedzinami u Bossa on tak kocha ludzi i pragnie domu Quote
kari Posted August 6, 2009 Posted August 6, 2009 wczoraj dzwonił Pan z Wrocławia - ten, który nie dojechał, bo mu się auto po drodze zepsuło. Jak tylko uda mu się pożyczyć od kogoś auto, przyjedzie tu do nas. Poza tym, masz rację Mirabelko. Dopiszę to o dzieciach do ogłoszeń. Do tej pory, Boss tak naprawdę nie miał okazji pobawić się z dziećmi, ponieważ obawiałyśmy się, że może zrobić krzywdę swoją niedelikatnością, bo jak zobaczy piłkę to odbiera mu rozum :evil_lol: Teraz już wiemy, że Boss i dzieci to całkiem udany duet. :razz: Duże efekty dały ćwiczenia z czekania na piłkę. Wcześniej było wręcz niemożliwe podnieść piłkę z ziemi. Teraz jest już całkiem nieźle. A jeszcze cała masa nauki przed Bossem! :loveu: Quote
wlowik Posted August 6, 2009 Posted August 6, 2009 ... No, masa, albo więcej. Ale On jest ON-kiem i cała radość w nauce przez zabawę. Nie wiem czemu Kari robi z tego tajemnicę, ale ja od tygodnia jestem umówiony na spotkanie w niedzielę z Bosem. I jestem gotów pokonać kilkaset kilometrów nie tylko po to, by Go odwiedzić, ale by Go adoptować. Ja decyzję już podjąłem i przemyślałem, zanim zgłosiłem się do Kari. Teraz już tylko od Kari i Bosa zależy czy Bos zamieszka z nami. Rozumiem ostrożność Kari w tym względzie, rozumiem, że moje dane na stronach internetowych jej przedstawionych mogą nie być wystarczające i popieram jej zapobiegliwość . Zapewniam jednocześnie, że choćby niebo się waliło, to dojadę do Zgierza na spotkanie. I gdyby to ode mnie zależało, to już od tygodnia Bos miałby rodzinę i dom. Ja słów na wiatr nie rzucam, za stary jestem... http://nasza-klasa.pl/profile/1601462 http://www.forum.karawaning.pl/viewtopic.php?t=3732&start=0 www.mag.wrota.net/budowa.htm To strony internetowe na których można się czegoś o mnie i członkach rodziny dowiedzieć... Niczego nie ukrywam. Pozdrawiam wszystkich. Quote
Anashar Posted August 6, 2009 Posted August 6, 2009 Na forum OwP dzisiaj wkleili takiego posta odnośnie tematu psiaka ;) "Witam jestem zainteresowana tym przecudnej urody piesiem.Bardzo prosze o podanie jakiegos innego kontaktu. Na psa czeka dom z dużym ogrodem i Pani , która kocha zwierzeta nad zycie. Podam może swój numer telefonu z prośba o kontAkt 0 506 089 130 Pozdrawiam Izabela" Quote
Ambra Posted August 6, 2009 Posted August 6, 2009 a może warto skupic sie na zorientowanym w temacie Wlowiku? obawiacie się że bedzie to 2i pies? uwazam że dałoby radę i doswiadczenie ma - ale Bosa osobiscie nie znam - i tak jak jest pwiedziane wizyta przedadopcyjna powinna być. Wlowik przeczytalam Twoją wyprawę w Bieszczady i gratuluje pomyslu, zaparcia, syna ktory nie marudzi przy jedzeniu i chodzeniu i swietnego cietego i humorystycznego jezyka!:happy1::happy1: Quote
epe Posted August 6, 2009 Posted August 6, 2009 Popieram zdanie Ambry! Tylko człowiek aktywny powinien zajmować się Bosem;) I inteligentny oraz doświadczony- jakim jest niewątpliwie pan Wlodi:lol: Oferta pani,może też być dobra,ale samo posiadanie ogrodu i miłość do psów/jak to sprawdzić?/ może w przypadku Bosa być niewystarczającą ofertą- jeśli pani jest np.mało ruchliwa:evil_lol: Jeśli pan jest z Sopotu,to np.Brązowa pewnie chętnie odbędzie wizytę poadopcyjną! Quote
Zbójini Posted August 6, 2009 Posted August 6, 2009 jak Sopot to w razie czego ja tez moge oblecieć;) Quote
epe Posted August 6, 2009 Posted August 6, 2009 O,Zbójni!:loveu: Może nawet lepiej,jak mężczyźni-owczarkarze,wymienili by swe poglądy?;) Quote
kari Posted August 7, 2009 Posted August 7, 2009 Ależ nikt nie skreśla Pana Wlowika. Owszem, obawiam się trochę obecności drugiego psa, ale Pan Wlowik ma nas odwiedzić w niedzielę, mam nadzieję, że z całą rodziną i swoim psem. Wtedy najlepiej sprawdzimy czy Boss i Oggi się dogadają. :) edit: Anashar - z tą panią rozmawiałam jeszcze przed Twoim postem :razz: Ale Pani niestety odpada... Quote
kari Posted August 8, 2009 Posted August 8, 2009 wizyta potwierdzona :fadein: jutro, godzina 9:00 trzymajcie :thumbs: Quote
agenciara Posted August 9, 2009 Posted August 9, 2009 Bossik, wszystko przed Toba, trzymam mocno :thumbs: Quote
kari Posted August 9, 2009 Posted August 9, 2009 Boss pojechał :loveu: Teraz jest w drodze na północ... Quote
epe Posted August 9, 2009 Posted August 9, 2009 Kari! :multi::multi::multi: To czekamy na więcej info:loveu: Quote
kari Posted August 9, 2009 Posted August 9, 2009 Pan Wlowik i jego rodzinka to przemili i sympatyczni ludzie. Bardzo się cieszymy, że mogłyśmy ich poznać :-) Widać, że bardzo kochają zwierzęta i mają do nich mnóstwo cierpliwości. Byli nastawieni, że od razu zabiorą Bossa do domu, oraz byli przygotowani na wszelkie trudności i przeszkody. Póki co, wiemy, że Boss po drodze dosyć mocno szczeka, ale ich to nie przeraża. Mam tylko nadzieję, że dogadają się z Oggim, bo on nie mógł przyjechać, także to dopiero się okaże. Jest jeszcze jedna dobra wiadomość: Pan Wlowik zapewnił, że będzie kontynuował wątek Bossa i wklejał jego zdjęcia :multi::multi::multi: Quote
agenciara Posted August 9, 2009 Posted August 9, 2009 fantastyczna wiadomość :multi: Jesteście wielkie za to co zrobiłyście dla tego psiaka, wszystkiego dobrego dla Bossa na nowej drodze życia :loveu: ze szczęścia zaraz zacznę sypać ryż w monitor :lol::multi: P. Wlowik, cieszę się, że w Bossie dostrzegł Pan to "coś", sama jestem w nim zadłużona po uszy, niesamowicie temperamenty psiak. Powodzenia!!! Quote
epe Posted August 9, 2009 Posted August 9, 2009 Psiaki muszą się dogadać - nie ma innej opcji:lol: To jak z dziećmi -zazwyczaj sobie radzą,jeśli tylko rodzice się nie wtrącają!:evil_lol: Quote
Zbójini Posted August 9, 2009 Posted August 9, 2009 ufff:razz: :multi::multi::multi::multi::multi: Quote
kari Posted August 9, 2009 Posted August 9, 2009 to teraz czekamy wszyscy na info od Wlowik.... a ja się bardzo niecierpliwię.... jak tam.. jak Boss, w końcu i niby nareszcie beze mnie.. rozgląda się za mną czy wcale? daje sobie radę?.. wierzę, że daje, musi dać! pewnie już poznał Oggiego... Quote
kuleczka Posted August 9, 2009 Posted August 9, 2009 Witam, tu żona wlowika, byliśmy dzisiaj u Kari i Boss jest już z nami w Kielnie, było bardzo efektownie i głośno, gdyż Boss szczeka wybitnie na każdy samochód jadący na wprost naszego :) Podejrzewamy, że jednak ktoś go albo z samochodu wyrzucił, a nadjeżdzający zrobił mu krzywdę, albo może uczestniczył w wypadku samochodowym i wtedy stracił ogon. Nie wiadomo, na razie szaleje z naszym Oggiem na podwórzu, ja lecę spać, bo muszę rano zerwać się do pracy, a wlowik być może będzie z psami nocować w budzie, ponieważ Boss jest na tyle sprytny, że za wszelką cenę chce wejść do domu, do którego w tej chwili wstęp zwierzętom jest zabroniony. Bardzo skrótowa relacja z naszego dzisiejszego dnia na stronie : Letnie ujecia z naszych okolic - mam nadzieję, że jak już tego posta wyślę to strona będzie działać, starałam się jak najszybciej, bo pewnie wiele osób czekało na relację. Podejrzewam, że zdjęcia będą się potem pojawiać tutaj, ale ja nie mam cierpliwości do wklejania na forum, ja mogę robić galerie u siebie na stronie, a wlowik będzie opisywał. Widze poniżej jakieś wiadomości, ale że unikam jak mogę takich form jak forum, to nie wiem skąd one sie tam biorą i jak się do nich dopisywać, więc piszę tutaj, ale będę wdzięczna za odzew, że dało się obejrzeć :) Wybaczcie błędy i brak polskich literek, ale nie mam zbytnio siły na wygładzanie, 25 godzin temu wyszłam z domu, aby jechać, a spałam niewiele :) Pozdrawiam JoAnna Quote
kuleczka Posted August 9, 2009 Posted August 9, 2009 kari napisał(a):jak tam.. jak Boss, w końcu i niby nareszcie beze mnie.. rozgląda się za mną czy wcale? daje sobie radę?.. wierzę, że daje, musi dać! pewnie już poznał Oggiego... Jakoś sobie daje radę bez rozglądania się, bo ma inne zajęcia - musi Oggiemu wyżerać jedzenie, albo chociaż mu rozsypać - a że działka do biegania duża, to się ciągle wokół domu gonią, a ja tylko przez uchylone okno podsłuchuję. JoA Quote
kari Posted August 9, 2009 Posted August 9, 2009 a jeśli mogę spytać czemu teraz psy nie maja wstępu do domu? z tymi próbami wejścia do domu - bardzo prawdopodobne jest, że tak cały czas będzie. :cool3: On bardzo kocha ludzi :loveu: Quote
epe Posted August 9, 2009 Posted August 9, 2009 Boss do raju trafił:loveu: Super kumpel,las,super państwo- teraz to się wybawi za wszystkie czasy:lol: Oggi nie pozwoli mu się nudzić! Na tych zdjęciach wychodzi,że obydwa psy mają takie samo umaszczenie- rozróżniam Bossa po kikutku ogonka;) Quote
kuleczka Posted August 9, 2009 Posted August 9, 2009 [quote name='kari']a jeśli mogę spytać czemu teraz psy nie maja wstępu do domu? z tymi próbami wejścia do domu - bardzo prawdopodobne jest, że tak cały czas będzie. :cool3: On bardzo kocha ludzi :loveu: Bo koty muszą mieć dzień na spokojne najedzenie się i przyzwyczajenie do myśli,że mają drugiego psa :) A tak serio - bo trochę się boimy o tej porze szaleństw po sofach i różnych miejscach, a Oggie do domu nie wchodzi, to dlaczego Boss miałby ? Już kontatkowałam się z moją kuzynką, poradziła nam, jak im jeść dawać i parę innych weterynaryjnych porad, więc trochę nam lepiej. O, właśnie słyszę za oknem, że oba psy ! szczekają na jakiegoś intruza za ogrodzeniem. Już się Boss czegoś nauczył :) Ale nie wiem czy to fajnie ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.