mirabelka Posted May 10, 2009 Posted May 10, 2009 W Niedziele 26-04 dostaliśmy zgłoszenie o znalezionym psie z krwawiącym ogonem ,chociaż dzieliło nas ponad 50 kilometrów postanowiliśmy pojechać na miejsce i to sprawdzić . Na miejscu w okolicach gminy Lubsza zobaczyliśmy pięknego psa Owczarka Niemieckiego długowłosego, okazało sie że pies ma wyrwany ogon wyglądało to makabrycznie .Psiak cały czas krwawił i wył z bólu,od razu udaliśmy sie do weterynarza i tu podziękowania dla doktora weterynarii p. Tymowicza z Opola który mimo niedzielnego wieczora zgodził sie bez wachania operować psa .Dziś pies czuje sie dobrze dochodzi do siebie po amputacji ogonka dostał imię Bos [Bosman] okazał sie bardzo młody ma około 8 miesięcy do 1 roku jest bardzo towarzyski i łagodny ,ma bardzo duzo siły i energi ciągle sie chce bawić dopiero uczy sie chodzic na smyczy wiec narazie bardzo ciągnie ,ale to młody pies i wszytskiego sie nauczy jak wyzdrowieje . Pomału rozgląda sie za odpowiedzialnym domem takim na zawsze. Quote
jobu33 Posted May 10, 2009 Posted May 10, 2009 Kurzce mirabelko zaraz , rozmawiam z domownikami, powiedz tylko kiedy byłby ewentualnie do odbioru i czy wymaga dalszego leczenia:) I tak jak mówiłam byłby to pies - stróź :) na dworze;) Jak widze na zdjęciach bawi sie z innymi psami a więc chyba tolerowałby moja Korunię:) Quote
mirabelka Posted May 10, 2009 Author Posted May 10, 2009 Jak widac bawi sie z szaza i wogule jest łagodny ,pozatym narazie jeszcze jutro ma kontrole u weta która zadecyduje czy zostaje teen kawałek ogonka czy trzeba uciąć do końca poniewaz drazni go to i mimo tego ze juz 2 tyg. od operacji ciagle prubuje to rozgryzac ,no i oczywiście kastracja ,biorąc pod uwage wszytskie ewętualności uwazam ze pies moze byc do odbioru za okolo 2,3 tygodnie no chyba ze wszytsko zagoi sie szybciej ,lub pozwolisz mu odbyc rekonwalescęcie u siebie .Tak czy siak psiak jest pełen energi i nadaje sie na dwór ,lubi przebywac na podwórku i nie smuci sie gdy zostaje na troche sam nie ma z tym problemu .Uwazam ze Bos jest sliczny i za jakiś czas mimo ze bez ogonka bedzie pieknym potęrznym psem. Quote
jobu33 Posted May 10, 2009 Posted May 10, 2009 :placz:Mirabelko jest piekny a ja siedze i płacze , właśnie pokłóciłam sie z moim mężem , który jednak obstaje przy suczce:placz: Może go jeszcze przekonam:) bardzo chciałabym Bosa:) Sory za zamieszanie ..przepraszam Quote
Zbójini Posted May 10, 2009 Posted May 10, 2009 Czy piesa ma podszerstek? Wydaje mi się po zdjęciu że ma ale nie jestem pewien.Nie wszystkie DONki mają a jesli nie ma to na dwór w zimie to raczej średnio... Quote
mirabelka Posted May 10, 2009 Author Posted May 10, 2009 nie masz za co przepraszać A Bos pewnie znajdzie swój wymarzony dom Quote
mirabelka Posted May 10, 2009 Author Posted May 10, 2009 Szaza nie miała ten raczej ma ,ale na 100 procent nie wiem [nie dokonca znam sie na wszytskim ] Quote
Zbójini Posted May 10, 2009 Posted May 10, 2009 wrzuciłem na owczarki Forum Owczarek.pl: 8 mies. DONek stracił ogon we wnykach-opolskie czy pewne jest, że pies stracił ogon w wyniku wypadku a nie z powodu samookaleczenia? Mielismy takiego onka który zżarł sobie pół ogona...:shake: Quote
mirabelka Posted May 10, 2009 Author Posted May 10, 2009 Nie jestem pewna tak to wyglądało tymbardziej że znaleziony zostal w lesie .Ale teraz po jego zachowaniu wnioskuje ze mogł to zric sam ,a co bylo z tym owczarkiem o którym piszesz jak temu zaradzic. Quote
Zbójini Posted May 10, 2009 Posted May 10, 2009 Byc może ktos się go pozbył z tego powodu. Po operacji powinno ustapić o ile nie przerzuci się np na łapy:shake:. Krople uspokające, kołnierz i odwracanie uwagi zajęciami. Czy on pędzi za ogonem? Wątek Juniora. http://www.dogomania.pl/forum/f85/junior-ma-juz-wspanialy-domek-u-pani-ewy-w-tarnowskich-gorach-126210/ Tutaj jeszcze Baal u którego przejawialo się to łagodniej. http://www.dogomania.pl/forum/f85/samookaleczenie-2letni-juz-w-nowym-domu-123685/ tutaj niestety nie dało się nic zrobić:shake: http://www.dogomania.pl/forum/f78/owczarek-gryzie-swoj-ogon-chca-go-uspic-pomocy-juz-za-tm-131407/ Quote
agenciara Posted May 10, 2009 Posted May 10, 2009 a powiedzcie mi, gdzie ten psiak teraz przebywa? jest po prostu cudny! dlaczego piszecie, że mógł to zrobić sobie sam, coś Was niepokoi? Quote
Zbójini Posted May 10, 2009 Posted May 10, 2009 Samookaleczanie może miec podloże psychiczne ( np stres) lub podraznieniowo-urazowe ( alergia, grzbica, inna infekcja). Miałem takiego psa na DT ( Juniora link do wątku w poprzednim poście-tez Onek miał około 8 miesięcy). To niewiarygodne ale pies potrafi wtedy wściekle atakować swój ogon i zjeść go sobie do połowy:shake: Ale dopóki mirabelka nie napisze czegoś dokładniej to trudno wyrokować. Quote
agenciara Posted May 10, 2009 Posted May 10, 2009 widzę w tych oczkach potencjał, radość i chęć do współpracy... :) tak jak mówisz, jeżeli sam się wżerał w ogon to mogło się np. zacząć od jakiejś ranki i zaczął z nudów wyżerać... i ponawiam pytanie, w jakim mieście sierściuch się znajduje... ;) Quote
Kana Posted May 10, 2009 Posted May 10, 2009 Boszzz jakie on ma zabójcze oczy :loveu: Pies jest chyba w Opolu z tego co wyczytałam. Quote
mirabelka Posted May 11, 2009 Author Posted May 11, 2009 Sytułacja w jakiej znalezlismy psa wygladała na jasną ,nie słyszalam nigdy o przypadkach odgryzania se ogona ,więc nawet nie przyszlo mi to do głowy .Pies był znaleziony w lesie zakrwawiony prawie sie wykrwawil i podwodnił ,pierwsze co mi przyszło do głowy to właśnie wnyki . Ale teraz po jego zachowaniu zaczynam wątpic ,bardzo biega za swoim ogonem cały czas prubuje go zlapać ,niestety jeszcze do niego dosięga bez kołnieża dlatego myślimy o kolejnej operacji .Gdy wychodze z nim na dwór biega i baewi sie nic go nie boli ,ale jak przestaje sie nim zajmowac odrazu wściekele ze złością i determinacja prubóje złapac ogon .dziś pojedziemy na kontrole do weta powiedzcie na co zwrócić wetowi uwage ,co podpowiedzieć?Pies jest piekny i kochany ale przecież nie moze caly czas żyć w kołnieżu Pozatym DT był by dlaniego najleprzym rozwiązaniem ,u nas w fundacji mamy około 40 psów i 30 kotów nie mamy tyle czasu aby poświęcić jednemu psu co do kropli na uspokojenie jakie gdzie można kupić i za ilie .W fundacjie wiadomo kiepsko z kasą więc chyba będe potrzebowała wsparcia na takie kroplejeśli są drogie .Tymbardziej ze na 90 procent czeka nas pokrycie kosztow kolejnej operacji Bosmana A dla ścisłośći pies [nie sierściuch ] jest w opolu sorki bez urazy ale nie przepadam za takimi określeniami .Pies jest cudny troche roztrzebapany i nadpobudliwy jeszcze ale cudny i trzeba go ratować. Quote
Zbójini Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 No to niestety ale jestesmy "w domu"... To jest samookaleczenie... Nawet nie próbujcie wyadoptowywac tego psa w tym stanie do ludzie bez ogromnego doświadczenia i woli walki o niego. Przestudiuj wątek Juniora dokładnie. podalem go w poprzednich postach. Krople- Kalm-Aid o smaku anyżowym -kosz okolo 60 zł za butelkę. zostału mi pół butelki na 2 tygodnie powinno starczyć. Jesli chcesz żeby je wysłac to poproszę adres na PW. Pies zmeczony to pies szcześliwy. Musi mies jek najwięcej zajęcia. Trzeba go absorbować fizycznie i psychicznie. Dobrze że ma kolegę jak widzę. Kołnierz bezwzględnie. Kup sobie kilka bo jak widzisz ten juz prawie rozstrzaskał. Może zrobić nim sobie i koledze krzywdę. Jak kupisz nowy to spróbuj moze okleić randy plastrem czy jakąś mocna taśmą. W skrajnych przypadkach kaganiec. Spróbuj skontaktowac się z p. Jackiem Gałuszką Wesoła Łapka - pozytywne szkolenie psów . Nam pomógł. między innymi przesłał mi filmik z instruktarzem masażu odprężającego. Obserwuj go w miare możliwości. Będziesz widziała jak będzie zerkał na ten ogon z wscieklością. Od razu odwracaj uwagę. Po wygojeniu rany zachowania powinny powoli ustawać. Może mu zostać jedynie nawyk zakręcenia z ogonem w postaci natręctwa w sytuacji stresowej. Przed operacją moja żona przez kilka dni nie rozstawała się z psem nawet na minutę trzymając go na krótkiej smyczy 24 h. Łacznie z wychodzeniem do toalety, podczas snu i nocnymi ucieczkami z mieszkania żeby nie pobudzic sąsiadów jak wpadał w amok. Teraz jest już OK... P.S. zmien tytuł na "samookaleczający się młody Onek" powinni wpaść tu wtedy ludzie znający ten problem... Quote
mirabelka Posted May 11, 2009 Author Posted May 11, 2009 Wszystko ok tylko niestety tak jak ci pisałam ja nie mam mozliwości spędzania z tym psem tyle czasu nawet jak bym mocno opragnela prowadze fundacjie z mezem ktory do 15 lub 18 jest w pracy mam na głowie w tej chcwili 40 psów i 30 kotów z tego kilka stare chore i ślepe wyymagające leczenia opieki itp. po za tym mam dziecko małe któremu tez nalezy sie troche od mamy.Nie jestem wstanie poświęcic temu psu tyle uwagi ile trzeba ,moge zainwesytowac w operacja itp ale nie w to czego ten pies potrzebuje niestety bez dt znającego sie na rzeczy ten pies nie ma szans .Kocham zwierzeta i zrobiła bym dla nich wszytsko ale niestety nie jestem wstanie opiekowac sie tylko nim .Nie wspominam juz tu o czasie dla moich zwierzat osobistych 2 psy i 5 kotów dla których tez powinnam mieć czas ,nie odmówiłam temu psu pomocy ale wydaje mi sie że niestety nie jestem w stanie zrealizowac zalecen o jakich piszesz. Quote
mirabelka Posted May 11, 2009 Author Posted May 11, 2009 Jeszcze jedno kołnierze mam inne i zmieniam mu wiem ze jak rozwali moze sie skaleczyc to oczywiste ,niestety kolerzanka z jaką sie bawił na zdjęciu to Szaza która pojechała do nowego domu inne psy są małe i boja sie znim bawić.ślicznie biega za patykami i chciał by to robic ciągle no ale jak pisałam wyrzej -u nas nawet nie ma wolatariuszy przychodza raz na jakiś czas dziewczynki 13 letnie które nie sa wstanie wyprowadzić go na smyczy .Doba ma tylko 24 godziny ale ja mam mnóstwo innych zajęc sterylizacjie i kastracje zwierzaków i tych u nas i tych wolnorzyjących ,leczenie opieka same wyjazdy do wetów zajmuja mi średnio 5 godzin dziennie ,a wiadomo że to nie wszysko .Strasznie sie martwie o Bosa nie jestem w stanie mu pomó -Prosze zrozumcie -może znajdzie sie dt Quote
Zbójini Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 Ja piszę tylko to co uważam że byłoby najlepsze dla tego piesia. Rozumiem naprawdę że dajesz z siebie wszystko i nie wymagam żebyś rzuciła wszystkie inne ratowane zwierzaki jeśli to niemożliwe. W jakiej miejscowości dokładnie jest pies? Quote
mirabelka Posted May 11, 2009 Author Posted May 11, 2009 Ciesze sie że mnie rozumiesz ,ja również uwazam że trzeba psa ratować i przyznaje sie do tego że ja nie dam rady ,dzienki za podpowiedzi uważam ze w tej chcwili najwazniejsze to znaleśc psu dt znający podobny problem ,myśle ze wtedy będzie miał szanse stac sie super psem. Quote
Zbójini Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 Postaram się Ci jakos pomóc , przynajmniej radą i rozesłaniem info do znajomych. Sam nie moge go wziąc bo pies potrzebuje opieki 24 h czego nie jestem mu w stanie równiez zapenic więc bez sensu. Jeśli zostawiasz go samego na dluzszy okres czasu to proponuję go uwiązac na minimalnie krótkiej smyczy lub zamykac w klatce. Quote
mirabelka Posted May 12, 2009 Author Posted May 12, 2009 Pies piękny ale potrzebuje pilnie pomocy Szew powiedzial że jesli nie bedziemy umieli mu pomuc moze trzeba będzie pomyśleć o ostateczności ,ale ja nie chce o tym myśleć .Jeśli znajdzie sie ktoś kto da mu dom tymczasowy zobowiązujemy sie pokrywać koszty leczenia i karmy.PROSZE Quote
Zbójini Posted May 12, 2009 Posted May 12, 2009 no niestety jeśli nie uda się szybko znaleźć sensownego domku to jesli mu samo nie przejdzie to... z jaka częstotliwością on gania ten ogon? czy już jest po operacji? czy dalej udaje mu się robić sobie krzywdę? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.