Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 452
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

nie no - ja nie mówię nic na pewno bo nic na pewno nie wiemy - wiemy to o powiedzieli nam ci ludzie a córka, która tam nei mieszkała to mogła bajki wymyślać, dziadek to ponad 90 lat więc nie dogadasz się bo głuchy, a zdarzyło się, że to co mówił syn nie do końca pokrywało sie z tym co mówiła córka - krótko mówiąc dobrze, że psy już tam nie są i mam nadzieję, ze uda nam się tak zrobić, zeby Fester nie musiał wrócić na puste podwórko :kciuki:

Posted

miałam właśnie pisać
Febe siedzi mi jak zwykle na kolanach i się rozgląda :)
Febe jest bardzo wesoła, towarzyska, ciągle staje na tylnych łapkach a przednie opiera o moje nogi, chce się przytulać, miziać, chce czuć człowieka, rozdaje buziaki.
na spacerach biega, wącha, skacze, tarza się w piasku :)
czekamy teraz na domki żeby się zgłaszały
ponieważ ma cieczkę to sterylka będzie później
tyle u nas
a co u Festerka?

Posted

a ja chcialam powiedziec tylko, ze moj maz jutro jedzie z wro do katowic, wec jezeli podrzucicie mu transporterek na jana pawla(akademia muzyczna)od 13tej lub na teczowa od 10.30 lub do 18tej na biskupin, to moze go przywiezc do katowic.

Posted

oo dziękujemy malawaszka :)

właśnie Febe się podlizuje do mojego Buliego bo ma cieczkę, ale nic z tego, po 1 Buliś niezainteresowany (:crazyeye:) a po drugie jest już kastrat (no niestety :eviltong: )

Posted

jestem w końcu :p miałam problem z netem - albo nie mogłam się zalogować albo nie mogłam umieścić żadnego posta :roll: :shake: a więc przekazuję wieści o Festerku : po pierwsze to żaden z niego agresor !!! wręcz przeciwnie !!! to jest pieszczoch jakiego w życiu nie widziałam :crazyeye: jak się go przez chwilę nie głaszcze to sam wkłada swoją głowę pod rękę i nią podrzuca :loveu: test z miską zrobiony - nie broni nawet żarcia :p więc nie rozumiem czemu ktoś nazwał go agresywnym psem :shake: on jest potulny do wszystkich ludzi i do innych psów, na spacerach też jeszcze nikogo nie ugryzł. Oswaja się szybciutko, na smyczy chodzi pięknie. Ma bardzo mały apetyt - praktycznie nic nie chce jeść oprócz suchej karmy. Próbowałam już chyba wszystkiego :roll: nawet kurczaczka z ryżem za bardzo nie lubi chyba. To są głównie dobre wieści...zaraz te gorsze...:p

Posted

a Febe nie lubi suchego, ale mokre wcina szybko :p
i też jest pieszczochem, właśnie mi śpi na kolanach, jedna ręką tylko piszę bo na drugiej ma łepek :loveu:

Posted

[quote name='Kenny']jestem w końcu :p miałam problem z netem - albo nie mogłam się zalogować albo nie mogłam umieścić żadnego posta :roll: :shake: a więc przekazuję wieści o Festerku : po pierwsze to żaden z niego agresor !!! wręcz przeciwnie !!! to jest pieszczoch jakiego w życiu nie widziałam :crazyeye: jak się go przez chwilę nie głaszcze to sam wkłada swoją głowę pod rękę i nią podrzuca :loveu: test z miską zrobiony - nie broni nawet żarcia :p więc nie rozumiem czemu ktoś nazwał go agresywnym psem :shake: on jest potulny do wszystkich ludzi i do innych psów, na spacerach też jeszcze nikogo nie ugryzł. Oswaja się szybciutko, na smyczy chodzi pięknie. Ma bardzo mały apetyt - praktycznie nic nie chce jeść oprócz suchej karmy. Próbowałam już chyba wszystkiego :roll: nawet kurczaczka z ryżem za bardzo nie lubi chyba. To są głównie dobre wieści...zaraz te gorsze...:p

:???::shocked!:


no bo ci ludzie to głupki i stworzyli w swoich głowach obraz Festerka agresora :mad: i chcieli się go pozbyć byle gdzie :angryy:

Posted

teraz gorsze wieści :
Festerek zasikał niestety nam już całe mieszkanie :p
jeżeli chodzi o załatwianie się na zewnątrz to szybko się tego uczy...teraz już mu się zdarza tylko raz dziennie siknąć w domu.problem jednak nie polega na załatwianiu się. Fester sika pod siebie co chwilę i sądzę, że robi to nieświadomie. Sika ze strachu, z radości, przy zabawie, przy zapinaniu smyczy, przy głaskaniu...praktycznie co chwilę...
obecnie wywaliliśmy dywany..łózko - całe zasiusiane, pewnie też do wymiany, ogólnie całe mieszkanie, wliczając wszystkie podłogi "pachnie" moczem Festerka :p nie piszę tego, żeby ponarzekać, tylko żeby przedstawić Wam całą sytuację w jakiej mogą się znaleźć przyszli właściciele Festerka...moczu to on ma hektolitry. być może ma coś z pęcherzem. wybiorę się więc z nim do weterynarza, żeby to sprawdzić. jednak tutaj rodzi się problem finansowy spowodowany wymianą łóżka, dywanów i jeszcze paru rzeczy...nie wiem czy dam radę finansowo w tym miesiącu więc prosiłabym o niewielką pomoc w opłaceniu wizyty u weta i ewentualne zakupienie lekarstw...wybaczcie, pierwszy raz mam problem z finansami i głupio się z tym czuję, bo nigdy nie chciałam brać pieniędzy za tymczasowanie psiaka, ale chyba sytuacja mnie zmusza w tym momencie:-(
to sikanie Festera jest bardzo dziwne i chciałabym, żeby zajął się tym lekarz, bo jemu się to zdarza co chwilę...kilka razy nawet, gdy leżał na plecach a ja chciałam go pogłaskać, nasikał mi na twarz :p wątpię, żeby ktoś zgodził się na adopcję i nie miał nic przeciwko temu. ale nie poddaję się - chciałabym pomóc Festerkowi - muszę się tylko z nim wybrać do weterynarza, żeby ustalić czy przyczyną jest chory pęcherz, czy nie. Jeśli nie, to może jakiś psychiczny uraz, nie wiem...napiszcie proszę co myślicie...

Posted

osz kurcze, czy zawsze muszą wychodzić jakies problemy :placz: Kenny napisz ile potrzeba kasy - coś musimy wykombinować - najwyżej pożyczę od TZ a potem zrobię na ten cel bazarek i mu oddam bo fakt, że trzeba sprawdzić - może udałoby Ci się podjechać tam gdzie missieek kastruje psiaki - na pewno byłoby policzone ulgowo

Posted

malawaszka napisał(a):
osz kurcze, czy zawsze muszą wychodzić jakies problemy :placz: Kenny napisz ile potrzeba kasy - coś musimy wykombinować - najwyżej pożyczę od TZ a potem zrobię na ten cel bazarek i mu oddam bo fakt, że trzeba sprawdzić - może udałoby Ci się podjechać tam gdzie missieek kastruje psiaki - na pewno byłoby policzone ulgowo


zamierzam w poniedziałek tam z Nim podjechać...nie wiem tylko czym, bo do taksówki go nie wsadzę, bo zasika całą, tramwaj pewnie też...jak nic nie wymyślę to może pójdę gdzieś bliżej, gdzie dojdziemy na nogach. założę narazie ze swojej kasy a w poniedziałek napiszę ile wyszło...

Posted

malawaszka napisał(a):
Kenny - dzwoniłam do Angeli - ona się zaraz dowie jak przyjmują weci i zadzwoni do Ciebie, będzie zaraz jechała do Krakowa


ok ;) dzięki

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...