Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 452
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

w czwartek mam po nią jechać..
jest problem bo mam 2-ga tymczasowiczkę i nie da
m rady z 3 psami, moze dla kogos to malo psów, dla mnie dużo, biorąc pod uwagę że od 1.09 nie ma mnie po 9/10 godz w domu..
a w czwartek wyjezdzam ... do niedzieli..

Posted

ja teraz od nowa zrobię jej ogłoszenia

na Dogo na wątku tamtego psa trochę kłótnie, pies może mieć dom ale jest marudzenie na ten dom, bo Państwo są emerytami a nie 17-latkami..
zupełnie olanie sprawy, że będę się męczyć z 3 psami w mojej sytuacji, a pies miał być awaryjnie... tak to jest jak się pomaga, potem z dt ludzie zostają przeważnie sami

Posted

jutro Febe jedzie do Maksiorek

Febe jest chora, dzisiaj była z panią u weta, ma gorączkę i od 3 dni nie je, wymiotuje, siada na tyłku i trze, jakiś świetny "wet" stwierdził, że nie wie co jest Febe, że "coś jest jej w środku" :angryy: co za profesjonalizm
więc jutro jak będziemy wracać do Wro ze Świebodzic skoczymy do normalnych wetów a potem dopiero do Opola

no tyle, będę dawać znać

Posted

Słuchajcie cioteczki;)
Ja jestem z jeleniej, ale do Wałbrzycha jeżdżę często i to przez Świebodzice.
W poniedziałek lub wtorek będę jechała do Wrocławia. Jakby Wam coś nie wypaliło z transportem, to mogę małą zabrać ze Świebodzic do Wrocka, a tam ktoś by musiał ją odebrać bo ja jadę tam do lekarza (ze sobą) i już nie będę miała jak jechać dalej:roll:

Posted

Febe już u mnie. Według mnie to ona na chorą, prawdę mówiąc nie wygląda. Dałam jej trochę saszetki dla kota i nawet zjadla - tak mniej więcej jedną trzecią. Na razie nic nie chce pić, ale myślę, że będzie OK.
Febe po wyjściu Marty pokręciła się trochę w jej poszukiwaniu, wsadziła nochal do kociej kuwety i "zaparkowała" w przedpokoju. Jak się okazało, siedziała tam dlatego, że jej smycz leżała na szafce - prawdopodobnie czuła się bezpieczniej przy rzeczy ze swoim zapachem. Wzięłam smycz do ręki, to wyraźnie się ucieszyła, skoczyła na mnie i zaczęła merdać ogonkiem. Położyłam smycz na podłodze w dużym pokoju, tam gdzie ja siedzę i sunia przeniosła się w jej pobliże; natomiast jak do niej podeszłam (co prawda zaraz znalazł się koło mnie Maksior), to warknęła, ale nie kłapała zębami. Po głośnej komendzie "nie" odpuściła i był spokój - trudno mi powiedzieć, czy pilnowała tej smyczy przede mną, czy raczej przed Maksem, bo w czasie karmienia nie pilnowała przecież miseczki.
Maksior zaczął sie do niej zalecać, to go pogoniła:evil_lol:, a ona taka "wielka" jak łeb mojego misiaczka. Glorisia popatrzyła tylko zdegustowana na to, co te dwa łapciuchy wyczyniają i poszla dalej spać.
Febe troszeczkę pozwiedzała już mieszkanie, a teraz przeniosła się w pobliże mojego krzesła i siedzi spokojnie.
Niedługo pójdziemy na ostatni już dzisiaj spacerek, to zobaczymy, czy dziewczynka się w końcu załatwi, czy będę musiała jednak zwijać dywaniki:angryy:.

Posted

maksiorek :Rose: wielkie wielkie dzięki, że zajęłaś się ta pannicą - widzę, że lepiej trafić nie mogła - pokażesz jej co wolno a czego nie wolno i szukamy domku - domku swiadomego psich zachowań :loveu:

Posted

malawaszka napisał(a):
maksiorek :Rose: wielkie wielkie dzięki, że zajęłaś się ta pannicą - widzę, że lepiej trafić nie mogła - pokażesz jej co wolno a czego nie wolno i szukamy domku - domku swiadomego psich zachowań :loveu:


Polecamy się na przyszłość;). Zobaczymy, co jutrzejszy dzień przyniesie.

Posted

Relacji ciąg dalszy. Wczoraj wieczorem Febe już pokazała na co ją stać:diabloti:. Przy próbie zapięcia jej smyczy wystartowała do mnie z ząbkami (na szczęście miałam polar i nic mi nie zrobiła), ale zaraz została "wyprostowana". Przyjęła do wiadomości i stosowania, że to jednak moje mieszkanie i ja tu rządzę:evil_lol:. Po spacerku zjadła resztę kociej saszetki, zagryzła suchą karmą, wskoczyła na wersalkę, zwinęła się w kłębek i poszła spać.
Zaryzykowałam i jednak nie zwijałam dywaników, a sunia nic nie nabrudziła. Rano ogonek już nieśmiało się majtał na powitanie, przy zapięciu smyczy na poranny spacer zero problemów:lol:; sunia nareszcie zrobiła siku. Na śniadanie dostala suchą karmę, ale za bardzo jej nie pasowała, więc dodałam trochę kociej saszetki i większość zjadła. Resztę dokończył mój Maksior, na co czekał z utęsknieniem.
Popołudniowy spacer też bez problemów, a sunia tylko siknęła. jak wróciliśmy do domu, to zjadła trochę suchej karmy i znowu poszła spać. Poczuła się już na tyle pewnie, że tarzała się na dywanie i pokazywała brzuszek.
Niunia jest sęp i w zasadzie posiłku nie da się bez niej zjeść, ale sępi niezbyt nachalnie.
Wieczorny spacerek bez problemów, sunia zjadła trochę suchego i zaanektowala już moje łóżko w drugim pokoju - ciekawe co na to moje misiaczki, jak się tam natną na Febe:evil_lol:?

Posted

Dziewczęta, raptem jedna doba mija, zobaczymy czy Febe czegoś nie wykombinuje, jak się już się bardziej zaaklimatyzuje.
Musimy trochę poćwiczyć na obcych ludziach i zobaczyć, co ten mały diabeł wymyśli:diabloti:.
Myślę, że jej po prostu wystarczy ktoś bardziej stanowczy niż poprzedni właściciele i sunia będzie świetnym przytulakiem. Oby ten domek się znalazł...
P.S.
Może by tak tytuł zmienić na DS?

Posted

malawaszka napisał(a):
pewnie będzie próbowała, ale dasz radę prawda? :loveu:

Mam taką nadzieję, a jak nie, to jeszcze zostaje Glorisia i Maksior w odwodzie;).
P.S.
Wszystkiego najlepszego:new-bday:.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...