Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

EFMAN napisał(a):
Eguus-nie bardzo radzę sobie z cyt.
Nie mogę uwierzyć w nieuczciwość hodowców,którzy zamiast "championa"
sprzedają "bubla"za kilka tyś euro.


EFMAN to wcale nie jest nieuczciwość hodowców .
Kupując 8 czy 10 tygodniowego szczeniaczka żaden hodowca nie da ci gwarancji że u szczeniaka wsio będzie OK i że to przyszły zwycięzca świata .
Jak chcesz mieć taka pewność to musisz kupić szczeniaka rocznego , po wymianie zębów , z zakończonym okresem wzrostu , z obydwoma jądrami itd.
A szczeniak to tylko szczeniak , jak cię stać na kupno z grube pieniądze , to potem należy się tylko modlić o to żeby jednak ten champion z niego wyrósł.

  • Replies 83
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Eguus-nie bardzo radzę sobie z cyt.
Nie mogę uwierzyć w nieuczciwość hodowców,którzy zamiast "championa"
sprzedają "bubla"za kilka tyś euro.

Posted

Joanna G napisał(a):
EFMAN to wcale nie jest nieuczciwość hodowców .
Kupując 8 czy 10 tygodniowego szczeniaczka żaden hodowca nie da ci gwarancji że u szczeniaka wsio będzie OK i że to przyszły zwycięzca świata .
Jak chcesz mieć taka pewność to musisz kupić szczeniaka rocznego , po wymianie zębów , z zakończonym okresem wzrostu , z obydwoma jądrami itd.
A szczeniak to tylko szczeniak , jak cię stać na kupno z grube pieniądze , to potem należy się tylko modlić o to żeby jednak ten champion z niego wyrósł.

Przepraszam,że tak drąże ten temat:oops:
właściwie za co te grube pieniądze?
Apropos jąder mój pudel w wieku 8 tyg. już je miał

Posted

EFMAN napisał(a):
Przepraszam,że tak drąże ten temat:oops:
właściwie za co te grube pieniądze?
Apropos jąder mój pudel w wieku 8 tyg. już je miał


EFMAN dla mnie grube pieniądze to na przykład zakup psa z Rosji , oni się cenią niesamowicie .Jakieś 2 lata temu pytałam o pudla srebrnego to usłyszałam ,że będą ale nie wiadomo za ile , a cena 1200-1500 euro.
A za co ........... a za to ,że hodowcy zaczynają się cenić , bo to jest ich ogromna praca i wielki nakład pieniędzy ,jeśli się ma psa z tytułami.I mnie ten fakt zaczyna cieszyć ,że i w Polsce ceny szczeniąt wkońcu zaczynają przypominac europejskie a nie ceny afrykańskie hehhee.

Dla niektórych to może niezbyt wygórowana kwota ,ale spróbuj w Polsce sprzedać pudla za 5 tysięcy :)

Co do jąder to owszem 8 tygodniowy może mieć ,ale co zrobisz jak w wieku 4 miesięcy jedno lub dwa jądra uciekną ?? A znam taki przypadek , ale nie w pudlach

Posted

Joanna G napisał(a):
Co do jąder to owszem 8 tygodniowy może mieć ,ale co zrobisz jak w wieku 4 miesięcy jedno lub dwa jądra uciekną ?? A znam taki przypadek , ale nie w pudlach

To ja wstawię cytat z [url=http://www.lecznica-oaza.strefa.pl/biblioteka/artykuly/psy-koty/wnetrostwo.htm]LECZNICA I SZPITAL ZWIERZ

Posted

Joanna G napisał(a):
Co do jąder to owszem 8 tygodniowy może mieć ,ale co zrobisz jak w wieku 4 miesięcy jedno lub dwa jądra uciekną ?? A znam taki przypadek , ale nie w pudlach

To ja wstawię cytat z [url=http://www.lecznica-oaza.strefa.pl/biblioteka/artykuly/psy-koty/wnetrostwo.htm]LECZNICA I SZPITAL ZWIERZ

Posted

EFMAN napisał(a):
Eguus-nie bardzo radzę sobie z cyt.
Nie mogę uwierzyć w nieuczciwość hodowców,którzy zamiast "championa"
sprzedają "bubla"za kilka tyś euro.



EFMAN to nie jest nieuczciwość. Kupując szczenię zawsze ryzykujesz, pewnośc masz jak kupisz psa odchowanego, po wymianie zębów, z jądrami, widzisz jakie ma proporcje, u szczeniaka ciężko nawet proporcji się dopatrzyć, bo o ile w wieku 8 tyg mogą mieć super to potem zmieniają się, zmieniają i zmieniają. Raz się wydłużają, żeby potem chodzic na łapach szczudłach, i dopiero u psa który zakończy wzrost (u toy, mini to pewnie koło 8-9 m-cy u średniaka pewnie koło roku, półtora a u dużego koło 2 lat) można zobaczyć jak będzie wyglądał.
Z jądrami nie wiedziałam że mogą uciekać. Ale chociażby ten sławetny zakręcony ogon. Z własnej autopsji wiem, ze u szczeniaka może być prosty a zakręcić się u kilkumiesiącznego psa. Szczególnie jeśli chodzi o samca, im bardziej dojrzewa i robi się pewny siebie tym wyżej nosi ogon a co za tym idzie coraz bardziej go zawija.
Ktoś tam wcześniej napisał że to nieuczciwe kopiować ogon. A niby czemu?? Ten durny przepis (że psy z zakręconymi ogonami się wywala z ringu) wymyślił kraj w którym WOLNO kopiować!!!
Kopiowanie tak jak i lakierowanie ma przeciwników i zwolenników. Ja jestem za wolnością słowa;) Kto chce niech kopiuje i lakieruje, kto nie chce nie. ALe oczywiście każdemu wolno wyrazić własne zdanie. I osobiście nie oczekuję że nagle każdy mi przytaknie. Forum jest po to żeby wyrażać własne opinie i dzielić się z innymi spostrzeżeniami.

Asia piszesz że żaden hodowca nie da gwarancji, oj mylisz się mylisz;) Widziałam takie ogłoszenia - z gwarancją, tylko nie wiem czy gwarancja to to że ci champion wyrośnie czy to że szczenię jest rasowe.
I tak jak napisała Asia, szczenię z zagranicznej hodowli (dobrej) kosztuje około 1500euro, plus przywiezienie psa (a samo paliwo to kilkaset złotych).

Posted

Gośka napisał(a):
Ktoś tam wcześniej napisał że to nieuczciwe kopiować ogon. A niby czemu?? Ten durny przepis (że psy z zakręconymi ogonami się wywala z ringu) wymyślił kraj w którym WOLNO kopiować!!!
Kopiowanie tak jak i lakierowanie ma przeciwników i zwolenników.

Czytałam, choć nie wiem, czy to dotyczy pudli, że załomek na ogonie, z którym rodzą się niektóre psy może świadczyć o tym, że zwierzę posiada gen odpowiedzialny za rozszczep kręgosłupa. Kopiowanie ogona byłoby w takiej sytuacji ukryciem wady, która u potomstwa może mieć dużo poważniejsze konsekwencje. Pomijając już kwestię, że ponoć te ogony chlasta się bez znieczulenia. Dla mnie to jednak barbarzyństwo, przy którym lakierowanie to jeszcze mniejszy pryszcz :(

Posted

Filodendron nie wiem co to jest załomek, ale napisałam wyraźnie ZARKĘCONY ogon. Nie sądzę żeby pies z zakręconym ogonem miał rozszczep kręgosłupa.

Posted

Gośka napisał(a):
Filodendron nie wiem co to jest załomek, ale napisałam wyraźnie ZARKĘCONY ogon. Nie sądzę żeby pies z zakręconym ogonem miał rozszczep kręgosłupa.

No jasne, że nie. Rozmowa zeszła na temat czy uczciwie, czy nieuczciwie. Jeśli masz psa z kopiowanym ogonem, to już nie dojdziesz - czy chlaśnięto go z powodu załomka czy dlatego, żeby np. zapobiec zakręceniu. Co nie zmienia faktu, że gdyby zapytać psa, czy woli chlaśnięty czy zakręcony, to pewnie wybrałby to drugie ;)

Posted

Pomijając już kwestię, że ponoć te ogony chlasta się bez znieczulenia.


Bo ogony powinien obcinać weterynarz, ze znieczuleniem, a nie hodowca któremu wydaje się, że wszystko wie najlepiej... I to to właśnie powinno być tępione.

Czytałam, choć nie wiem, czy to dotyczy pudli, że załomek na ogonie, z którym rodzą się niektóre psy może świadczyć o tym, że zwierzę posiada gen odpowiedzialny za rozszczep kręgosłupa. Kopiowanie ogona byłoby w takiej sytuacji ukryciem wady, która u potomstwa może mieć dużo poważniejsze konsekwencje.


Załamek a załamek, często mylony jest ze zrostem po złamaniu ogona przy porodzie. A poza tym, który sędzia sparwadza ogony? U gładkowłosych widać, ale u pudli czy innych włochaczy:roll: Przez 6 lat nie spotkałam się z nikim kto by ręką po ogonie przejechał, a do tego sktócenie ogona o 1/3-1/4 nie daje gwarancji, że usuniesz ewentualny 'załamek'.
Ostatni wzorzec wprowadzając zakaz przyznawania oceny dosk psu, który ma zakręcony ogon sam prowokuje hodowców i właścicieli do cięcia. Mało jest dorosłych psów co mają poobcinane ogony tylko dlatego, że ktoś wymyślił druny przepis?
To jakaś paranoja, bo wychodzi na to, że kiepski pies z prostym ogonem wygra ze świetnym tylko dlatego, że ten ma zawinięty ogon:roll: Wg. nowego wzorca poza ogonem cała reszta jest mało wżna, a czasami warto poświęcić jeden detal dla uzyskania dobrego efektu... bo nie oszukujmy się, nie ma psów idealnych.
Tworząc wzorzec zapomnieli chyba, że przez ostatnnie kilka wieków ogony się cięło i tak naprawdę nie wiadomo jakie one były... Można zacząć selekcję 'na ogony', ale to potrwa latami. Mając 2 świetne psy niech wygra ten, który ma lepszy ogon, wtedy będzie sprawiedliwie.
I na szczęście wielu sędziów trochę omija ten podpunkt ;)

A wracając do lakierowania to albo niech zmienią fryzury albo niech zniosą zakaz lakierowania bo pies, który ma 30cm włosa na głowie bez lakieru wygląda jak zmokła kura z gniazdem na głowie...:roll: Niestety grawitacja robi swoje i nie ma możliwości żeby samo chciało stać :diabloti:
Tylko trzeba się zastanowić co kto lubi i czy z psem idziemy na show czy na polowanie. Można mieć psa takigo


albo takiego

wybór należy do właściciela. Do tego zapomina się, ze wylakirowany pies ma ten lakier tylko na czas wystawy, bo w domu się go zmywa. Jeżeli po show pies nadal pozostaje psem, jest kochany, moze się wyganiać i wyspać na kanapie to ok, ja nie widzę w tym nic złego.

Więc pytanie czy Lakierować? Lakierować! Tylko trzeba pamiętać o zachowaniu umiaru bo przegięcie w żadną stronę nie jest dobre.
I mimo zakazów lakier i tak będzie się lał tylko nie tak jawinie, w domu, w toalecie... to po co te wszystkie podchody. Chciałabym zobaczyć westa bez tony pudru i kredy, tylko chcąc nie chcąc ten pies nigdy nie będzie czysto biały i wzyscy doskonale o tym wiedzą.

Dopóki sędziowie nie przestaną wybierać psów kopiowanych, wylakierowanych, ufarbowanych, itd nigdy nic się nie zmieni, bo człowiek jest tylko człowiekiem i lubi wygrywać (w końcu nie jedzie się 500km po to żeby przegrać);)

A włosy można kupić przez ruskie forum, czasami pojawiają się ogłoszenia. Są to zazwyczaj włosy psów, które zakończyły karierę wystawową i zostały ostrzyżone na krótko.

Ufff... to się rozpisałam:oops:

Posted

.ania napisał(a):
Przez 6 lat nie spotkałam się z nikim kto by ręką po ogonie przejechał, a do tego sktócenie ogona o 1/3-1/4 nie daje gwarancji, że usuniesz ewentualny 'załamek'.

Toteż się zastrzegłam, że nie wiem czy to dotyczy pudli. Tamten tekst traktował bodajże o którymś z tych nieszczęśników, którym zostawia się całkiem króciutkie kikutki - nie pamiętam - dobermany, rottki?
Dzięki za wyjaśnienia - tylko raz byłam na wystawie psów i odniosłam wrażenie, że to dość fajna zabawa, a tu się okazuje, że to tylko wierzchołek góry lodowej, a dołem pływają morskie potwory :cool3:

Posted

To ja dorzuce swoje dwa slowa ;)
Ja jestem za lakierowaniem.Tak jak pisalyscie, wystawa ma byc wielkim show a nie okazja do zrobienia tzw. hodowlanki :roll: Osobiscie uzywam lakieru, i mysle, ze nie ma w tym nic zlego.Po przyjezdzie z wystawy pies laduje w wannie, lakier i puder sa zmywane a nakladana jakas odzywcza odzywka.I tyle.Nie zauwazylam zadnych minusow we wlosie.
Warto przyjrzec sie groomerom ze Stanów czy wschodu.Psy tam wygladaja jak figurki, kazdy wlosek lezy na swoim miejscu.Pomijam doklejony wlos i lakier, ale no cóz... Roznice chyba kazdy widzi ;)

Posted

.Ania faktycznie rozpisalaś się, ale za to jak fajnie:multi::p
Popieram w 100% wszystko.
U mnie jednak zdarzyło się parę razy że sędzia przejechał po ogonie, u Forda:evil_lol:, bo u Bila widać gołym okiem. Nie muszę chyba pisać jaką mieli minę przejeżdżając po świńskim ogonku pozakręcanym ze 3 razy w precel. Na szczęście sędziowie w większości nie zwracają uwagi na to, z wyjątkami, ale wyjątki potwierdzają regułę;)
.Ania, Martyna - rośnie nam młode prężne pokolenie:loveu::lol: I mam nadzieję że i my dojdziemy do takiej perfekcji w przygotowaniu do wystawy i handlingu żebyśmy nie musieli się wstydzić przed zagranicznymi sędziami.

.Ania i jak te włosy się doczepia??? Kurde a mogłam przehandlować worek kudłów jak ścięłam Forda, ciekawe jaka kasa mnie ominęła:razz::evil_lol:

Posted

Equus napisał(a):
Jeśli "przechytrzymy" fragment wzorca, który jest durny to nie znaczy że takie oszustwo przestaje być nieuczciwe.


Hodowcy kopiowali, kopiują i będą kopiować, tyle że będą to robić potajemnie. I właśnie wszystko przez durny przepis.
Lakierować też będą bez względu na kolejny durny przepis i zrobią to albo potajemnie albo nie.

Posted

Joanna G napisał(a):
Co do jąder to owszem 8 tygodniowy może mieć ,ale co zrobisz jak w wieku 4 miesięcy jedno lub dwa jądra uciekną ?? A znam taki przypadek , ale nie w pudlach

To ja wstawię cytat z LECZNICA I SZPITAL ZWIERZ�T EGZOTYCZNYCH - OAZA - Wn�trostwo
Powszechnie wiadomo, że jeżeli w wieku 12 tygodni brakuje jednego lub obu jąder w mosznie, to prawdopodobieństwo, że jeszcze zstąpią jest bardzo małe. Piesek u którego stwierdzamy brak jednego lub dwu jąder w wieku powyżej 6 miesięcy na pewno jest wnętrem (co do tego właściwie wszyscy są zgodni). Ten graniczny termin 6 miesięcy bierze się stąd, że u większości psów w tym wieku pierścień pachwinowy się zamyka , uniemożliwiając tym samym przemieszczenie jądra z brzucha do kanału pachwinowego.
Czyli tak jak pisze Joanna G do tego 6 miesiąca, a więc zamknięcia się pierścienia pachwinowego jądro może sobie niestety "wędrować". I weterynarz stwierdza ostatecznie wnętrostwo (jedno lub dwustronne) właśnie w wieku około pół roku i dopiero wtedy podejmuje decyzję o usunięciu jąder. Więc jak kupujesz 8 tygodniowe szczenię to ma prawo ono nie mieć jeszcze jąder w mosznie. Jednak prawda jest też taka i tu znowu cytat:
Różne są zdania co do tego od kiedy piesek powinien zostać uznany za wnętra. W literaturze weterynaryjnej padają różne terminy, ale najczęściej przyjmuje się, że jądra powinny się znaleźć w mosznie zanim piesek skończy 6 tydzień życia. Inni przesuwają ostatecznym terminem zstąpienia jąder na 8-10 tydzień życia zwierzęcia.
i dalej
Gdy piesek skończy 6 tygodni należy starannie obejrzeć i omacać mosznę i okolicę pachwinową. Jeżeli nie znajdziemy jąder należy wykonać badanie USG brzucha. Nie zawsze da się jednak odnaleźć jądra (mogą być malutkie, dobrze schowane w jamie brzusznej, lub też może w ogóle ich nie być).
Tak więc jeśli hodowca sprzedaje 8 tygodniowego samca, u którego jądra jeszcze nie zstąpiły to powinny mu się zapalić czerwone lampki i powinien mieć obawy, że ma do czynienia z potencjalnym wnętrem!

A co do dalszej części dyskusji:
Ktoś tam wcześniej napisał że to nieuczciwe kopiować ogon. A niby czemu?? Ten durny przepis (że psy z zakręconymi ogonami się wywala z ringu) wymyślił kraj w którym WOLNO kopiować!!!
Może jestem głupia ale wydaje mi się nieuczciwe, że obcina się koncówkę ogona, żeby psa dostosować do wzorca, skoro wzorcowy nie jest. Ja nie twierdzę, ze ten wzorzec jest doskonały ale jest jaki jest - można starać się walczyc o jego zmianę. Ale jeśli dostosowuje się psa do niego "chirurgicznie" to to ma być uczciwe?
Może to, ze pies z zakręconym ogonem ma przegrać jest durne (zgadzam się z .anią, że u rasy u której ogon się kopiowało nagłe zwracanie na ten ogon tak dużej uwagi jest przegięciem) ale tak samo można stwierdzić, że to że ON ma miec stojące uszy jest idiotyczne itd itp. Z wzorcem można polemizować ale stosować do niego się musimy (chyba:crazyeye:). Jeśli "przechytrzymy" fragment wzorca, który jest durny to nie znaczy że takie oszustwo przestaje być nieuczciwe.

Posted

Gośka napisał(a):
Hodowcy kopiowali, kopiują i będą kopiować, tyle że będą to robić potajemnie. I właśnie wszystko przez durny przepis.
Lakierować też będą bez względu na kolejny durny przepis i zrobią to albo potajemnie albo nie.

Nie mam co do tego złudzeń!!! ...Ale robiąc tego typu rzeczy wbrew przepisom (nawet jeśli przepis byłby najgłupszy) będą postępować nieuczciwie, czyż nie?;)

A wracając do lakierowania to mam pytanie (ciekawe czy ktos mi odpowie, czy już mnie całkiem nie lubicie za moje nielakierowe poglądy:eviltong:). Jeśli jest dwudniowa wystawa jak w Łodzi i pierwszego dnia się lakieruje to trzeba przed drugim dniem psa wyprać czy wystarczy wyczesać?

Posted

Equus napisał(a):

A wracając do lakierowania to mam pytanie (ciekawe czy ktos mi odpowie, czy już mnie całkiem nie lubicie za moje nielakierowe poglądy:eviltong:). Jeśli jest dwudniowa wystawa jak w Łodzi i pierwszego dnia się lakieruje to trzeba przed drugim dniem psa wyprać czy wystarczy wyczesać?


Oj tam od razu nie lubimy :eviltong: Ja lakieruję, ale trochę i nie dlatego, że nie chcę a dlatego że po pierwsze nie umiem zrobić tego tak żeby wyglądało idealnie (może kiedyś w końcu się nauczę), a po drugie jestem leniwa i jak nie ma konkurencji to mi się poprostu nie chce prać psa następnego dnia:oops:

Jak jest wystawa 2 dniowa to możesz spryskać preparatem z np. kauczukiem chyba(?) (crown royal ma fajny kosmetyk), albo delikatnie rozczesać i spiąć frotkami żeby nie połamać włosa.

Ania i jak te włosy się doczepia??? Kurde a mogłam przehandlować worek kudłów jak ścięłam Forda, ciekawe jaka kasa mnie ominęła:razz::evil_lol:


Ile to kosztuje to nie mam pojęcia bo nigdy się bliżej temu nie przyglądałam, ale pewnie nie mało- jednak wyhodowanie długiego włosa kosztuje wiele pracy, czasu i pieniędzy.
Te 'sztuczne' włosy wczepia się w gumki do kucyków, od przodu aż do potylicy/początkowego odcinka szyji, później się to wszystko mocno lakiruje i jest efekt burzy gęstego kłaka.

W tym roku, w marcu w Wilnie był pies, któremu doczepiali włosy i co ciekawe, nikt się z tym nie krył pod stolem, pies leżał i miał wsadzane włosy w kucyki , potraktowali to jak normalny, przedwystawowy proceder.
Co to był za pies to nie zdradzę ;)

Posted

Ja na drugi dzień nie kąpie z lakieru, jesli jest wystawa.Tak jak Ania napisała, rozczesać za pomoca jakiegos sprayu.

Gośka, no mam nadzieje, że dogonimy japońskich czy amerykańskich groomerów :roll:
W Polsce do doczepiania włosów czy farbowania podchodzi się dość agresywnie, podczas gdy w niektorych krajach jest to cos zupelnie normalnego.Na forach ludzie piszą na temat farb i nie ma zdziwienia ani żadnego 'posądzania' o znecanie sie(co juz nie raz czytalam).To norma,tak jak dla nas kapanie psa w szamponie.

Nie pamietam kto pisal, ale dobry sedzia wymaca wszystko.Bez wzgledu na doczepione kosmyki, lakier czy pudry etc.

Posted

Nie wiem czy to normalne: doczepiane kłaki i farby:razz:
Ale może powinnam spróbować przerobić swoją jasną apricotkę na reda:diabloti:
Ciekawe jakie były by komentarze konkurencji :eviltong:

Patrząc od strony osoby poszukującej reproduktora: przeważnie zaczyna się od wystawy. Jakiś pies zwrócił naszą uwagę: głowa, ruch ok, do tego kolor ma zrobiony super, kłak postawiony i uzupełniony - normalnie marzenie hodowcy. Rodowód pasuje, fajni przodkowie, jadę do krycia 1000 km a na miejscu zastaję wypłowiałe cóś z paroma kłakami na głowie - z gwiazdy zostały same popłuczyny:razz:.
Chwilowo nawet mi do głowy nie przychodzi co bym zrobiła:placz:
Pudel to nie tylko głowa, czy ogon - jak sobie żabojady wymyśliły:snipersm: - ale również gatunek szaty i kolor. Ja bym chciała wiedzieć jak dany egzemplarz wygląda w naturze a nie zrobiony za pomocą dodatkowych kłaków i farb.
Bo szampon i lakier to jedno ale farba i dorabiana fryzura to co innego.
Do nie dawna było tak że jak widziało się psa na zdjęciu to należało go jeszcze obejrzeć w rzeczywistości (przy okazji wystaw właśnie) aby zadecydować czy to jest egzemplarz który nam odpowiada a teraz???

Posted

IraKa napisał(a):
Nie wiem czy to normalne: doczepiane kłaki i farby:razz:
Ale może powinnam spróbować przerobić swoją jasną apricotkę na reda:diabloti:
Ciekawe jakie były by komentarze konkurencji :eviltong:

Patrząc od strony osoby poszukującej reproduktora: przeważnie zaczyna się od wystawy. Jakiś pies zwrócił naszą uwagę: głowa, ruch ok, do tego kolor ma zrobiony super, kłak postawiony i uzupełniony - normalnie marzenie hodowcy. Rodowód pasuje, fajni przodkowie, jadę do krycia 1000 km a na miejscu zastaję wypłowiałe cóś z paroma kłakami na głowie - z gwiazdy zostały same popłuczyny:razz:.
Chwilowo nawet mi do głowy nie przychodzi co bym zrobiła:placz:
Pudel to nie tylko głowa, czy ogon - jak sobie żabojady wymyśliły:snipersm: - ale również gatunek szaty i kolor. Ja bym chciała wiedzieć jak dany egzemplarz wygląda w naturze a nie zrobiony za pomocą dodatkowych kłaków i farb.
Bo szampon i lakier to jedno ale farba i dorabiana fryzura to co innego.
Do nie dawna było tak że jak widziało się psa na zdjęciu to należało go jeszcze obejrzeć w rzeczywistości (przy okazji wystaw właśnie) aby zadecydować czy to jest egzemplarz który nam odpowiada a teraz???


Ja nie twierdzę, że doczepianie włosów i farbowanie jest normalne, ale jeżeli na ringu słyszy się (nie koniecznie w pudlach) 'Pani pies jest czarny, ale tamte są czarniejsze' no to co przychodzi do głowy? I jeżeli te czarniejsze będą wygrywać to farbowanie nigdy się nie skończy. Tak samo z lakierowaniem, kopiowaniem...
To jest trochę jak ze szkolnictwem, modernizują maturę ale zapominają o tym, że nauczanie ciągle jest takie jak 50 lat temu= kucie na pamięć, a nie tak jak sobie teraz życzą 'czytanie ze zrozumieniem'. Efekt jest taki, że 80% nie napisze tego dobrze bo poprostu nie ma takiej możliwości.

Iraka, masz rację, ale jak 'siedzisz' trochę w rasie to nie trzeba być nie wiadomo jakim specjalistą żeby zobaczyć czy pies ma lakier czy go nie ma, a jak podejdziesz i dotkniesz to zobaczysz czy ma gęste włosy czy 3 kłaczki, bo nikt nie będzie psu boków doczepiał ;) Poza tym jak komuś badzo zalezy to wszystkiego się dowie.

Posted

Aha zapomniałam, teraz to chyba nic nie jest normalne. Bo trymowanie do łysego boli, siedzenie całe życie w papilotach i kubraczku (np. yorki) na pewno jest mniej komfortowe niż wczepienie włosów na wystawie. Już pomijam mocne cięcie pazurów tylko po to żeby łapa wyglądała kożystniej ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...