Pysia Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 Alicja napisał(a)::hand: cze wpuszczona rozkoffana Pysiu :grins: czytam wsio ...nie komentuje byś nie musiala pisać riposty :diabloti::evil_lol: Zadziwiające jest to, że komp w pracy chodzi mulisto okropnie, ale wpuszcza mnie dogo z niego zawsze :crazyeye: Własnie dostałasm info od TZta, że Zmorka wyjadła dwa kosze na śmieci i opróżniła nam częściowo lodówkę :angryy: Wypcham ....:evil_lol: Quote
Doginka Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 Pysia napisał(a): Chciałam Wam kilka dni temu opisać zdarzenie z Szelmą, ale oczywiście mi nie wlazło :cool1: A szkoda bo byście się pośmiali, choć mnie do śmiechu nie było wtedy :mad: Wypcham oba kundle :cool1: Opowiedz teraz:p Pysia napisał(a):I kiedyś rzeczywiście je wypcham :angryy: Szelma własnie stoi pod drzwiami i drze morde :angryy: Zmorka wdzięczy mi się, bo jeszcze papu nie dostała :cool1: Może wspomnę, że czas na papu jest za wiele godzin :cool3: Raniutko już dostała jedną porcje :cool1: Szelma nie lubi jak jej zawiewa sierść więc strajkuje - nie chce być na dworze nawet 5 minut :mad: Obie gadziny wykopały mi pomiędzy choinką a płożącą tują mega dół niszcząc przy tym fajny krzaczek :angryy: W końcu je zastrzele i zakopię w tym własnołapnie wykopanym dołku :diabloti: Potem będę żyła długo i szczęśliwie bez najmniejszych problemów :loveu: Będę miała w domu czysto, mój ogród będzie piękny i zadbany a moje roślinki będą rosły bez strachu że zostaną zabite moczem albo wykopane :loveu: Aż się rozmarzyłam :evil_lol: Marzenia ściętej głowy:evil_lol::evil_lol: Quote
AlKil Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 Pysia napisał(a):Ach :loveu: Choć wydałam dzisiaj ogromną kupę szmalu na naprawę latającego na rajdzie auta to Ballada wiedziała jaki prezent mi może podarować zebym przestała się złościć i żebym znowu była szczęśliwa :loveu::multi: Kij tam ze szmalem ;) Radość z posiadania tak mądrej wnuczki jest bezcenna :multi::loveu: A podziekowania dla jej właścicielki za to moje uczucie dumy i szczęścia nawet nie potrafię wyrazić jak tylko jednym słowem - DZIĘKUJĘ :loveu: Dziekuję tez Justynce, że kocha swojego pomiota równie mocno i że także go szkoli :loveu: Dziekuję też innym za to, że przymykaja oczy na rozbestwione Pomioty i je kochaja tak mocno :loveu: Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa chyba dostanę kociokwiku ze szczęścia :multi::loveu::multi::loveu: Bosze Kobieto, trzeba Ci dawkować te emocje, bo Ci zaszkodzą...:eviltong: Teraz będziemy sobie tak wzajemnie dziękować!:evil_lol: Pysia napisał(a):Zadziwiające jest to, że komp w pracy chodzi mulisto okropnie, ale wpuszcza mnie dogo z niego zawsze :crazyeye: Własnie dostałasm info od TZta, że Zmorka wyjadła dwa kosze na śmieci i opróżniła nam częściowo lodówkę :angryy: Wypcham ....:evil_lol: Mój muli jak pada deszcz!!! Od pewnej chwili dochodzą mnie niepokojące dźwięki z tarasu, gdzie obecnie przebywają psy. Stoi też tam lodówka , do której schowałam kości i mięsko dla zwierzyńca. Ballada to widziała... jak myślisz , mamunia jej telepatycznie coś przekazała i powinnam iść sprawdzić, co to za łomot tam słychać????:hmmmm::hmmmm: Quote
Pysia Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 Doginka napisał(a):Opowiedz teraz:p Marzenia ściętej głowy:evil_lol::evil_lol: Jakoś po kilku diach to nie to samo :shake: A marzenia zawsze można mieć ;) A że nie bardzo chcę aby akurat te się spełniły więc....:evil_lol: AlKil napisał(a):Bosze Kobieto, trzeba Ci dawkować te emocje, bo Ci zaszkodzą...:eviltong: Teraz będziemy sobie tak wzajemnie dziękować!:evil_lol: Mój muli jak pada deszcz!!! Od pewnej chwili dochodzą mnie niepokojące dźwięki z tarasu, gdzie obecnie przebywają psy. Stoi też tam lodówka , do której schowałam kości i mięsko dla zwierzyńca. Ballada to widziała... jak myślisz , mamunia jej telepatycznie coś przekazała i powinnam iść sprawdzić, co to za łomot tam słychać????:hmmmm::hmmmm: TZ też stwierdził, że coś ze mną nie teges ale sam dzisiaj od rana obdzwaniał kolegów opowiadając im o swojej wnuczce :evil_lol: Wiem jak reagują jego znajomi na takie wiadomości:diabloti: Kółka pewnie kręcili na głowie jedną ręką a drugą trzymali telefon :evil_lol: Co do dźwięków to nie wiem. Jak Zmorka broi to dźwięków nie ma :shake: Ona za cwana. Jak Szelma broi to jest głosno :evil_lol: No ale w sumie to jedna matka a druga ciotka....:roll::evil_lol: Oj przytyło mi psisko przez te kilka godzin :mad: A suszy ją przeokropnie :diabloti: Oczywiście jako dama całą gębą wyciagała z kosza i z lodówki i zanosiła do salonu na beżowy wełniany dywan :mad: Dywan nagle został dotknięty patyną wieku :cool1: W wannie mam ślady łap a łóżko w sypialni jest skopane....Czuć tez na nim resztki jedzenia :mad: Myslę że służyło do dokładnego wytarcia mordy z resztek :angryy: Muszę zmienić pościel zmienianą w środę :cool3: Quote
Alicja Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 no cóż ....Ozzy wprawdzie kosza nie opróżnił ale wprost po spacerku .....położył się w świeżo przebranym wyrku :grins: co powinnam zrobić :hmmmm: TZ powiedział ze ponownie przebrać łóżeczko :roll: Quote
Pysia Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 Alicja napisał(a):no cóż ....Ozzy wprawdzie kosza nie opróżnił ale wprost po spacerku .....położył się w świeżo przebranym wyrku :grins: co powinnam zrobić :hmmmm: TZ powiedział ze ponownie przebrać łóżeczko :roll: Wiesz...Ja w łóżku z piachu i błota spać mogę, ale w zapachu resztek jedzenia - nie!! Teraz opowieść sprzed kilku dni...Ta, która mi nie chciała wejść kilka razy :angryy: Mam świetne psy tylko nie wiem czy mają w pełni zdrowe zmysły :cool1:Zmorka dzisiaj włożyła Tommy'ego do kosza na śmieci :crazyeye:Czy ona chciała mi coś powiedzieć tym postępkiem? :roll:Szelma z kolei nosiła w pysku zakochanego w niej kocura sąsiadów :shock: To ostatnie zdarzenie zaowocowało moim wielkim bólem głowy :flaming:i zmniejszeniem się ilości włosów na mej głowie :motz:A było to tak: Jak wiadomo Wam, kilka dni temu przyłapałam Rudego na śpiewaniu serenad Szelmusi. Na szczęście spiewał po drugiej stronie płotu. Rudy ma własnego rottka na placu i jakoś nieszczególnie czuje strach do stworzeń z wielkimi zębami. Jak widać po jego zachowaniu to wręcz przeciwnie....Odczuwa podziw i:bye: nawet miłość:crazyeye: Za to sprawdzone jest, że Szelma do obcych kotów nie dość, że miłości nie odczuwa to ....Pozostawię reszte dla Waszej wyobraźni bo dzieci to też czytają :eek2: Rudy w końcu postanowił przestać widocznie być nieśmiały i zamiast kochać platonicznie postanowił zacząć...cieleśnie :siara:Mało brakło a Szelma okazałaby się modliszką :wallbash: Na szczęście zakochany kocur nie dość, że nie uciekał jak wybranka jego serca zbliżyła się doń, to jeszcze był dla niej miły :stupid: Szelma stwierdziła, ze zanim skonsumuje kotecka to najpierw sprawdzi czy on aby nie jest czymś zarazony skoro jego zachowanie wykracza po za standardy życia psio- kociego w okolicy :kociak:Wzięła delikwenta w pychol i zaczęła szukać odosobnionego miejsca na badania zdrowia Rudego. Nie wiem czy Rudemu całkowicie rozum odebrało czy w końcu mu go wróciło bo nawet nie drgnął w paszczy Szelmy :chaos: I to go uratowało :cunao: Kot cały i zdrowy został wyciągnięty z pyska Szelmy po krótkiej mej z nią rozmowie :mad: Po tym zdarzeniu zaczynam się zastanawiać czy oprócz wypchania swoich psów i kota nie powypychać też zwierzat sąsiadów..... Quote
Alicja Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 i takim to sposobem społeczność Sarnowa i okolic bedzie mogła zwiedzać Gabinet Figur ......Wypchanych Pani Edytki :grins: Quote
Pysia Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 Alicja napisał(a):i takim to sposobem społeczność Sarnowa i okolic bedzie mogła zwiedzać Gabinet Figur ......Wypchanych Pani Edytki :grins: To jest myśl :diabloti: Moze w końcu majątku się z biletów dorobię :evil_lol: Quote
Alicja Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 Pysia napisał(a):To jest myśl :diabloti: Moze w końcu majątku się z biletów dorobię :evil_lol: i kupisz mi lustrzanke :grins: mamo :loveu::loveu::loveu: Quote
Pysia Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 Alicja napisał(a):i kupisz mi lustrzanke :grins: mamo :loveu::loveu::loveu: Wtedy dam Ci swoją :evil_lol: Sobie kupię taką za kilkadziesiąt tysięcy :diabloti: Z wypasionymi obiektywami ;) Quote
Alicja Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 Pysia napisał(a):Wtedy dam Ci swoją :evil_lol: Sobie kupię taką za kilkadziesiąt tysięcy :diabloti: Z wypasionymi obiektywami ;) :multi: :multi: :multi:już cieszkam ...może być twoja :calus: a jak się nauczę już na tej Twojej to znów coś wypchamy i znów dasz mi tą lepszą :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
AlKil Posted March 15, 2008 Posted March 15, 2008 Pysia napisał(a):Wiesz...Ja w łóżku z piachu i błota spać mogę, ale w zapachu resztek jedzenia - nie!! Teraz opowieść sprzed kilku dni...Ta, która mi nie chciała wejść kilka razy :angryy: Mam świetne psy tylko nie wiem czy mają w pełni zdrowe zmysły :cool1:Zmorka dzisiaj włożyła Tommy'ego do kosza na śmieci :crazyeye:Czy ona chciała mi coś powiedzieć tym postępkiem? :roll:Szelma z kolei nosiła w pysku zakochanego w niej kocura sąsiadów :shock: To ostatnie zdarzenie zaowocowało moim wielkim bólem głowy :flaming:i zmniejszeniem się ilości włosów na mej głowie :motz:A było to tak: Jak wiadomo Wam, kilka dni temu przyłapałam Rudego na śpiewaniu serenad Szelmusi. Na szczęście spiewał po drugiej stronie płotu. Rudy ma własnego rottka na placu i jakoś nieszczególnie czuje strach do stworzeń z wielkimi zębami. Jak widać po jego zachowaniu to wręcz przeciwnie....Odczuwa podziw i:bye: nawet miłość:crazyeye: Za to sprawdzone jest, że Szelma do obcych kotów nie dość, że miłości nie odczuwa to ....Pozostawię reszte dla Waszej wyobraźni bo dzieci to też czytają :eek2: Rudy w końcu postanowił przestać widocznie być nieśmiały i zamiast kochać platonicznie postanowił zacząć...cieleśnie :siara:Mało brakło a Szelma okazałaby się modliszką :wallbash: Na szczęście zakochany kocur nie dość, że nie uciekał jak wybranka jego serca zbliżyła się doń, to jeszcze był dla niej miły :stupid: Szelma stwierdziła, ze zanim skonsumuje kotecka to najpierw sprawdzi czy on aby nie jest czymś zarazony skoro jego zachowanie wykracza po za standardy życia psio- kociego w okolicy :kociak:Wzięła delikwenta w pychol i zaczęła szukać odosobnionego miejsca na badania zdrowia Rudego. Nie wiem czy Rudemu całkowicie rozum odebrało czy w końcu mu go wróciło bo nawet nie drgnął w paszczy Szelmy :chaos: I to go uratowało :cunao: Kot cały i zdrowy został wyciągnięty z pyska Szelmy po krótkiej mej z nią rozmowie :mad: Po tym zdarzeniu zaczynam się zastanawiać czy oprócz wypchania swoich psów i kota nie powypychać też zwierzat sąsiadów..... Rudy dał wyraz największej miłości - chciał poświęcić swe życie...:evil_lol: Zostać pożartym przez ukochaną - przeszłoby to do historii Sarnowa, śpiewano by o nim ballady, może postawiono pomnik..:loveu: Quote
Pysia Posted March 15, 2008 Posted March 15, 2008 AlKil napisał(a):Rudy dał wyraz największej miłości - chciał poświęcić swe życie...:evil_lol: Zostać pożartym przez ukochaną - przeszłoby to do historii Sarnowa, śpiewano by o nim ballady, może postawiono pomnik..:loveu: Ta.... Jemu by pomnik postawiono, a ją by ukamieniowano :cool1: Quote
Doginka Posted March 16, 2008 Posted March 16, 2008 Pysia napisał(a): ...Oj przytyło mi psisko przez te kilka godzin :mad: A suszy ją przeokropnie :diabloti: Oczywiście jako dama całą gębą wyciagała z kosza i z lodówki i zanosiła do salonu na beżowy wełniany dywan :mad: Dywan nagle został dotknięty patyną wieku :cool1: W wannie mam ślady łap a łóżko w sypialni jest skopane....Czuć tez na nim resztki jedzenia :mad: Myslę że służyło do dokładnego wytarcia mordy z resztek :angryy: Muszę zmienić pościel zmienianą w środę :cool3: Pysia napisał(a):Wiesz...Ja w łóżku z piachu i błota spać mogę, ale w zapachu resztek jedzenia - nie!! Teraz opowieść sprzed kilku dni...Ta, która mi nie chciała wejść kilka razy :angryy: Mam świetne psy tylko nie wiem czy mają w pełni zdrowe zmysły :cool1:Zmorka dzisiaj włożyła Tommy'ego do kosza na śmieci :crazyeye:Czy ona chciała mi coś powiedzieć tym postępkiem? :roll:Szelma z kolei nosiła w pysku zakochanego w niej kocura sąsiadów :shock: To ostatnie zdarzenie zaowocowało moim wielkim bólem głowy :flaming:i zmniejszeniem się ilości włosów na mej głowie :motz:A było to tak: Jak wiadomo Wam, kilka dni temu przyłapałam Rudego na śpiewaniu serenad Szelmusi. Na szczęście spiewał po drugiej stronie płotu. Rudy ma własnego rottka na placu i jakoś nieszczególnie czuje strach do stworzeń z wielkimi zębami. Jak widać po jego zachowaniu to wręcz przeciwnie....Odczuwa podziw i:bye: nawet miłość:crazyeye: Za to sprawdzone jest, że Szelma do obcych kotów nie dość, że miłości nie odczuwa to ....Pozostawię reszte dla Waszej wyobraźni bo dzieci to też czytają :eek2: Rudy w końcu postanowił przestać widocznie być nieśmiały i zamiast kochać platonicznie postanowił zacząć...cieleśnie :siara:Mało brakło a Szelma okazałaby się modliszką :wallbash: Na szczęście zakochany kocur nie dość, że nie uciekał jak wybranka jego serca zbliżyła się doń, to jeszcze był dla niej miły :stupid: Szelma stwierdziła, ze zanim skonsumuje kotecka to najpierw sprawdzi czy on aby nie jest czymś zarazony skoro jego zachowanie wykracza po za standardy życia psio- kociego w okolicy :kociak:Wzięła delikwenta w pychol i zaczęła szukać odosobnionego miejsca na badania zdrowia Rudego. Nie wiem czy Rudemu całkowicie rozum odebrało czy w końcu mu go wróciło bo nawet nie drgnął w paszczy Szelmy :chaos: I to go uratowało :cunao: Kot cały i zdrowy został wyciągnięty z pyska Szelmy po krótkiej mej z nią rozmowie :mad: Po tym zdarzeniu zaczynam się zastanawiać czy oprócz wypchania swoich psów i kota nie powypychać też zwierzat sąsiadów..... Aaaaaaaaaaa! Ryczę ze śmiechu, sąsiedzi się zlecą, bo pomyślą, że zwariowałam Quote
Pysia Posted March 16, 2008 Posted March 16, 2008 malawaszka napisał(a):ojj miało kocisko masę szcześcia :-o Taa.... A ja jestem o kolejne kilka lat starsza :angryy::mad: Quote
Erhan Posted March 16, 2008 Posted March 16, 2008 Pysia napisał(a):Taa.... A ja jestem o kolejne kilka lat starsza :angryy::mad: poka poka:evil_lol::evil_lol: Quote
Pysia Posted March 16, 2008 Posted March 16, 2008 Erhan napisał(a):poka poka:evil_lol::evil_lol: Nie licz na to, że zbrzydłam :diabloti: Nadal jestem śliczna i mądra :evil_lol: Wczoraj porobiłam kika fot, ale nie miałam kiedy je zrzucić na kompa. Dzisiaj byliśmy w gościach u malutkiej Julci :loveu: To nowe dzieci w rodzinie :multi: Jest śliczna, różowiutka, pachnąca i taka delikatna :loveu::loveu::loveu: Nie mogłam się napatrzeć na te maluteńkie paluszki i nóżki :loveu: Porobiłam foty, mnie porobiono z zadowoloną Juleczka i....wstrętna ciotka Pysia zaczęła grzebać w aparacie :mad: Chciałam przestawić ustawienia, żeby na manualu z lampą robić i....:angryy::angryy::angryy: SKASOWAŁAM WSZYSTKIE FOTY :angryy::angryy::angryy: Jestem tak na siebie wściekła, że jakby,m miała kija to sama bym się lała :mad: Potem zrobiłam kilka zdjęć, ale mała była już zmęczona i śpiąca :placz: Poprosiłam Rafała żeby odzyskał utracone fotki, ale kiedy to się stanie i czy się stanie - to nie wiem :-( Mówcie do mnie miszczu......:angryy: Quote
Pegaza Posted March 16, 2008 Posted March 16, 2008 Cze PYska sem wpadła obaczyc co słychac iii lece do Ciebie z pałą :lmaa: ... :-x aa daj psom pełne miski :razz: a nie koty im podawac od sąsiadów:evil_lol: Quote
Pysia Posted March 16, 2008 Posted March 16, 2008 Doginka napisał(a):Osiwiałaś????????:crazyeye::razz: :shake::shake::shake::diabloti: Ociemniałam :mad: malawaszka napisał(a):przywieźć Ci tego kija???? :mad: Tak!! I litość pozostaw w Dąbrowie :cool1: Ale jestem zła na siebie :angryy::mad: Quote
Pysia Posted March 16, 2008 Posted March 16, 2008 Pegaza napisał(a):Cze PYska sem wpadła obaczyc co słychac iii lece do Ciebie z pałą :lmaa: ... :-x aa daj psom pełne miski :razz: a nie koty im podawac od sąsiadów:evil_lol: Masz niedaleko;) Zapraszam ....I tak jak w przypadku Weszki to radzę litość pozostawić w domu :cool1: I zabrać pałe :mad: Wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr:angryy: Quote
Doginka Posted March 16, 2008 Posted March 16, 2008 Pysia napisał(a):Ale jestem zła na siebie :angryy::mad: A czemu jesteś zła??????:cool3: Quote
Erhan Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 Pysia napisał(a):... Nadal jestem śliczna i mądra :evil_lol: Patrz niżej :diabloti: Pysia napisał(a): ....wstrętna ciotka Pysia zaczęła grzebać w aparacie :mad: Chciałam przestawić ustawienia, żeby na manualu z lampą robić i....:angryy::angryy::angryy: SKASOWAŁAM WSZYSTKIE FOTY :angryy::angryy::angryy: Normalnie blondynka:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.