Jump to content
Dogomania

Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .


Recommended Posts

Posted

Alicja napisał(a):
:hand: cze wpuszczona rozkoffana Pysiu :grins:



czytam wsio ...nie komentuje byś nie musiala pisać riposty :diabloti::evil_lol:

Zadziwiające jest to, że komp w pracy chodzi mulisto okropnie, ale wpuszcza mnie dogo z niego zawsze :crazyeye:

Własnie dostałasm info od TZta, że Zmorka wyjadła dwa kosze na śmieci i opróżniła nam częściowo lodówkę :angryy: Wypcham ....:evil_lol:

Posted

Pysia napisał(a):


Chciałam Wam kilka dni temu opisać zdarzenie z Szelmą, ale oczywiście mi nie wlazło :cool1: A szkoda bo byście się pośmiali, choć mnie do śmiechu nie było wtedy :mad: Wypcham oba kundle :cool1:

Opowiedz teraz:p

Pysia napisał(a):
I kiedyś rzeczywiście je wypcham :angryy: Szelma własnie stoi pod drzwiami i drze morde :angryy: Zmorka wdzięczy mi się, bo jeszcze papu nie dostała :cool1: Może wspomnę, że czas na papu jest za wiele godzin :cool3: Raniutko już dostała jedną porcje :cool1: Szelma nie lubi jak jej zawiewa sierść więc strajkuje - nie chce być na dworze nawet 5 minut :mad: Obie gadziny wykopały mi pomiędzy choinką a płożącą tują mega dół niszcząc przy tym fajny krzaczek :angryy: W końcu je zastrzele i zakopię w tym własnołapnie wykopanym dołku :diabloti: Potem będę żyła długo i szczęśliwie bez najmniejszych problemów :loveu: Będę miała w domu czysto, mój ogród będzie piękny i zadbany a moje roślinki będą rosły bez strachu że zostaną zabite moczem albo wykopane :loveu:
Aż się rozmarzyłam :evil_lol:

Marzenia ściętej głowy:evil_lol::evil_lol:

Posted

Pysia napisał(a):
Ach :loveu: Choć wydałam dzisiaj ogromną kupę szmalu na naprawę latającego na rajdzie auta to Ballada wiedziała jaki prezent mi może podarować zebym przestała się złościć i żebym znowu była szczęśliwa :loveu::multi: Kij tam ze szmalem ;) Radość z posiadania tak mądrej wnuczki jest bezcenna :multi::loveu: A podziekowania dla jej właścicielki za to moje uczucie dumy i szczęścia nawet nie potrafię wyrazić jak tylko jednym słowem - DZIĘKUJĘ :loveu:

Dziekuję tez Justynce, że kocha swojego pomiota równie mocno i że także go szkoli :loveu: Dziekuję też innym za to, że przymykaja oczy na rozbestwione Pomioty i je kochaja tak mocno :loveu:


Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa chyba dostanę kociokwiku ze szczęścia :multi::loveu::multi::loveu:


Bosze Kobieto, trzeba Ci dawkować te emocje, bo Ci zaszkodzą...:eviltong:
Teraz będziemy sobie tak wzajemnie dziękować!:evil_lol:

Pysia napisał(a):
Zadziwiające jest to, że komp w pracy chodzi mulisto okropnie, ale wpuszcza mnie dogo z niego zawsze :crazyeye:

Własnie dostałasm info od TZta, że Zmorka wyjadła dwa kosze na śmieci i opróżniła nam częściowo lodówkę :angryy: Wypcham ....:evil_lol:


Mój muli jak pada deszcz!!!
Od pewnej chwili dochodzą mnie niepokojące dźwięki z tarasu, gdzie obecnie przebywają psy. Stoi też tam lodówka , do której schowałam kości i mięsko dla zwierzyńca. Ballada to widziała...
jak myślisz , mamunia jej telepatycznie coś przekazała i powinnam iść sprawdzić, co to za łomot tam słychać????:hmmmm::hmmmm:

Posted

Doginka napisał(a):
Opowiedz teraz:p


Marzenia ściętej głowy:evil_lol::evil_lol:

Jakoś po kilku diach to nie to samo :shake:
A marzenia zawsze można mieć ;) A że nie bardzo chcę aby akurat te się spełniły więc....:evil_lol:

AlKil napisał(a):
Bosze Kobieto, trzeba Ci dawkować te emocje, bo Ci zaszkodzą...:eviltong:
Teraz będziemy sobie tak wzajemnie dziękować!:evil_lol:



Mój muli jak pada deszcz!!!
Od pewnej chwili dochodzą mnie niepokojące dźwięki z tarasu, gdzie obecnie przebywają psy. Stoi też tam lodówka , do której schowałam kości i mięsko dla zwierzyńca. Ballada to widziała...
jak myślisz , mamunia jej telepatycznie coś przekazała i powinnam iść sprawdzić, co to za łomot tam słychać????:hmmmm::hmmmm:

TZ też stwierdził, że coś ze mną nie teges ale sam dzisiaj od rana obdzwaniał kolegów opowiadając im o swojej wnuczce :evil_lol: Wiem jak reagują jego znajomi na takie wiadomości:diabloti: Kółka pewnie kręcili na głowie jedną ręką a drugą trzymali telefon :evil_lol:

Co do dźwięków to nie wiem. Jak Zmorka broi to dźwięków nie ma :shake: Ona za cwana. Jak Szelma broi to jest głosno :evil_lol: No ale w sumie to jedna matka a druga ciotka....:roll::evil_lol:


Oj przytyło mi psisko przez te kilka godzin :mad: A suszy ją przeokropnie :diabloti: Oczywiście jako dama całą gębą wyciagała z kosza i z lodówki i zanosiła do salonu na beżowy wełniany dywan :mad: Dywan nagle został dotknięty patyną wieku :cool1: W wannie mam ślady łap a łóżko w sypialni jest skopane....Czuć tez na nim resztki jedzenia :mad: Myslę że służyło do dokładnego wytarcia mordy z resztek :angryy: Muszę zmienić pościel zmienianą w środę :cool3:

Posted

no cóż ....Ozzy wprawdzie kosza nie opróżnił ale wprost po spacerku .....położył się w świeżo przebranym wyrku :grins: co powinnam zrobić :hmmmm: TZ powiedział ze ponownie przebrać łóżeczko :roll:

Posted

Alicja napisał(a):
no cóż ....Ozzy wprawdzie kosza nie opróżnił ale wprost po spacerku .....położył się w świeżo przebranym wyrku :grins: co powinnam zrobić :hmmmm: TZ powiedział ze ponownie przebrać łóżeczko :roll:

Wiesz...Ja w łóżku z piachu i błota spać mogę, ale w zapachu resztek jedzenia - nie!!

Teraz opowieść sprzed kilku dni...Ta, która mi nie chciała wejść kilka razy :angryy:

Mam świetne psy tylko nie wiem czy mają w pełni zdrowe zmysły :cool1:Zmorka dzisiaj włożyła Tommy'ego do kosza na śmieci :crazyeye:Czy ona chciała mi coś powiedzieć tym postępkiem? :roll:Szelma z kolei nosiła w pysku zakochanego w niej kocura sąsiadów :shock: To ostatnie zdarzenie zaowocowało moim wielkim bólem głowy :flaming:i zmniejszeniem się ilości włosów na mej głowie :motz:A było to tak:
Jak wiadomo Wam, kilka dni temu przyłapałam Rudego na śpiewaniu serenad Szelmusi. Na szczęście spiewał po drugiej stronie płotu. Rudy ma własnego rottka na placu i jakoś nieszczególnie czuje strach do stworzeń z wielkimi zębami. Jak widać po jego zachowaniu to wręcz przeciwnie....Odczuwa podziw i:bye: nawet miłość:crazyeye: Za to sprawdzone jest, że Szelma do obcych kotów nie dość, że miłości nie odczuwa to ....Pozostawię reszte dla Waszej wyobraźni bo dzieci to też czytają :eek2:
Rudy w końcu postanowił przestać widocznie być nieśmiały i zamiast kochać platonicznie postanowił zacząć...cieleśnie :siara:Mało brakło a Szelma okazałaby się modliszką :wallbash: Na szczęście zakochany kocur nie dość, że nie uciekał jak wybranka jego serca zbliżyła się doń, to jeszcze był dla niej miły :stupid: Szelma stwierdziła, ze zanim skonsumuje kotecka to najpierw sprawdzi czy on aby nie jest czymś zarazony skoro jego zachowanie wykracza po za standardy życia psio- kociego w okolicy :kociak:Wzięła delikwenta w pychol i zaczęła szukać odosobnionego miejsca na badania zdrowia Rudego. Nie wiem czy Rudemu całkowicie rozum odebrało czy w końcu mu go wróciło bo nawet nie drgnął w paszczy Szelmy :chaos: I to go uratowało :cunao: Kot cały i zdrowy został wyciągnięty z pyska Szelmy po krótkiej mej z nią rozmowie :mad:
Po tym zdarzeniu zaczynam się zastanawiać czy oprócz wypchania swoich psów i kota nie powypychać też zwierzat sąsiadów.....

Posted

Alicja napisał(a):
i takim to sposobem społeczność Sarnowa i okolic bedzie mogła zwiedzać Gabinet Figur ......Wypchanych Pani Edytki :grins:

To jest myśl :diabloti: Moze w końcu majątku się z biletów dorobię :evil_lol:

Posted

Alicja napisał(a):
i kupisz mi lustrzanke :grins: mamo :loveu::loveu::loveu:

Wtedy dam Ci swoją :evil_lol: Sobie kupię taką za kilkadziesiąt tysięcy :diabloti: Z wypasionymi obiektywami ;)

Posted

Pysia napisał(a):
Wtedy dam Ci swoją :evil_lol: Sobie kupię taką za kilkadziesiąt tysięcy :diabloti: Z wypasionymi obiektywami ;)


:multi: :multi: :multi:już cieszkam ...może być twoja :calus: a jak się nauczę już na tej Twojej to znów coś wypchamy i znów dasz mi tą lepszą :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

Pysia napisał(a):
Wiesz...Ja w łóżku z piachu i błota spać mogę, ale w zapachu resztek jedzenia - nie!!

Teraz opowieść sprzed kilku dni...Ta, która mi nie chciała wejść kilka razy :angryy:

Mam świetne psy tylko nie wiem czy mają w pełni zdrowe zmysły :cool1:Zmorka dzisiaj włożyła Tommy'ego do kosza na śmieci :crazyeye:Czy ona chciała mi coś powiedzieć tym postępkiem? :roll:Szelma z kolei nosiła w pysku zakochanego w niej kocura sąsiadów :shock: To ostatnie zdarzenie zaowocowało moim wielkim bólem głowy :flaming:i zmniejszeniem się ilości włosów na mej głowie :motz:A było to tak:
Jak wiadomo Wam, kilka dni temu przyłapałam Rudego na śpiewaniu serenad Szelmusi. Na szczęście spiewał po drugiej stronie płotu. Rudy ma własnego rottka na placu i jakoś nieszczególnie czuje strach do stworzeń z wielkimi zębami. Jak widać po jego zachowaniu to wręcz przeciwnie....Odczuwa podziw i:bye: nawet miłość:crazyeye: Za to sprawdzone jest, że Szelma do obcych kotów nie dość, że miłości nie odczuwa to ....Pozostawię reszte dla Waszej wyobraźni bo dzieci to też czytają :eek2:
Rudy w końcu postanowił przestać widocznie być nieśmiały i zamiast kochać platonicznie postanowił zacząć...cieleśnie :siara:Mało brakło a Szelma okazałaby się modliszką :wallbash: Na szczęście zakochany kocur nie dość, że nie uciekał jak wybranka jego serca zbliżyła się doń, to jeszcze był dla niej miły :stupid: Szelma stwierdziła, ze zanim skonsumuje kotecka to najpierw sprawdzi czy on aby nie jest czymś zarazony skoro jego zachowanie wykracza po za standardy życia psio- kociego w okolicy :kociak:Wzięła delikwenta w pychol i zaczęła szukać odosobnionego miejsca na badania zdrowia Rudego. Nie wiem czy Rudemu całkowicie rozum odebrało czy w końcu mu go wróciło bo nawet nie drgnął w paszczy Szelmy :chaos: I to go uratowało :cunao: Kot cały i zdrowy został wyciągnięty z pyska Szelmy po krótkiej mej z nią rozmowie :mad:
Po tym zdarzeniu zaczynam się zastanawiać czy oprócz wypchania swoich psów i kota nie powypychać też zwierzat sąsiadów.....


Rudy dał wyraz największej miłości - chciał poświęcić swe życie...:evil_lol: Zostać pożartym przez ukochaną - przeszłoby to do historii Sarnowa, śpiewano by o nim ballady, może postawiono pomnik..:loveu:

Posted

AlKil napisał(a):
Rudy dał wyraz największej miłości - chciał poświęcić swe życie...:evil_lol: Zostać pożartym przez ukochaną - przeszłoby to do historii Sarnowa, śpiewano by o nim ballady, może postawiono pomnik..:loveu:

Ta.... Jemu by pomnik postawiono, a ją by ukamieniowano :cool1:

Posted

Pysia napisał(a):


...Oj przytyło mi psisko przez te kilka godzin :mad: A suszy ją przeokropnie :diabloti: Oczywiście jako dama całą gębą wyciagała z kosza i z lodówki i zanosiła do salonu na beżowy wełniany dywan :mad: Dywan nagle został dotknięty patyną wieku :cool1: W wannie mam ślady łap a łóżko w sypialni jest skopane....Czuć tez na nim resztki jedzenia :mad: Myslę że służyło do dokładnego wytarcia mordy z resztek :angryy: Muszę zmienić pościel zmienianą w środę :cool3:


Pysia napisał(a):
Wiesz...Ja w łóżku z piachu i błota spać mogę, ale w zapachu resztek jedzenia - nie!!

Teraz opowieść sprzed kilku dni...Ta, która mi nie chciała wejść kilka razy :angryy:

Mam świetne psy tylko nie wiem czy mają w pełni zdrowe zmysły :cool1:Zmorka dzisiaj włożyła Tommy'ego do kosza na śmieci :crazyeye:Czy ona chciała mi coś powiedzieć tym postępkiem? :roll:Szelma z kolei nosiła w pysku zakochanego w niej kocura sąsiadów :shock: To ostatnie zdarzenie zaowocowało moim wielkim bólem głowy :flaming:i zmniejszeniem się ilości włosów na mej głowie :motz:A było to tak:
Jak wiadomo Wam, kilka dni temu przyłapałam Rudego na śpiewaniu serenad Szelmusi. Na szczęście spiewał po drugiej stronie płotu. Rudy ma własnego rottka na placu i jakoś nieszczególnie czuje strach do stworzeń z wielkimi zębami. Jak widać po jego zachowaniu to wręcz przeciwnie....Odczuwa podziw i:bye: nawet miłość:crazyeye: Za to sprawdzone jest, że Szelma do obcych kotów nie dość, że miłości nie odczuwa to ....Pozostawię reszte dla Waszej wyobraźni bo dzieci to też czytają :eek2:
Rudy w końcu postanowił przestać widocznie być nieśmiały i zamiast kochać platonicznie postanowił zacząć...cieleśnie :siara:Mało brakło a Szelma okazałaby się modliszką :wallbash: Na szczęście zakochany kocur nie dość, że nie uciekał jak wybranka jego serca zbliżyła się doń, to jeszcze był dla niej miły :stupid: Szelma stwierdziła, ze zanim skonsumuje kotecka to najpierw sprawdzi czy on aby nie jest czymś zarazony skoro jego zachowanie wykracza po za standardy życia psio- kociego w okolicy :kociak:Wzięła delikwenta w pychol i zaczęła szukać odosobnionego miejsca na badania zdrowia Rudego. Nie wiem czy Rudemu całkowicie rozum odebrało czy w końcu mu go wróciło bo nawet nie drgnął w paszczy Szelmy :chaos: I to go uratowało :cunao: Kot cały i zdrowy został wyciągnięty z pyska Szelmy po krótkiej mej z nią rozmowie :mad:
Po tym zdarzeniu zaczynam się zastanawiać czy oprócz wypchania swoich psów i kota nie powypychać też zwierzat sąsiadów.....

Aaaaaaaaaaa! Ryczę ze śmiechu, sąsiedzi się zlecą, bo pomyślą, że zwariowałam

Posted

Erhan napisał(a):
poka poka:evil_lol::evil_lol:

Nie licz na to, że zbrzydłam :diabloti: Nadal jestem śliczna i mądra :evil_lol:


Wczoraj porobiłam kika fot, ale nie miałam kiedy je zrzucić na kompa. Dzisiaj byliśmy w gościach u malutkiej Julci :loveu: To nowe dzieci w rodzinie :multi: Jest śliczna, różowiutka, pachnąca i taka delikatna :loveu::loveu::loveu: Nie mogłam się napatrzeć na te maluteńkie paluszki i nóżki :loveu: Porobiłam foty, mnie porobiono z zadowoloną Juleczka i....wstrętna ciotka Pysia zaczęła grzebać w aparacie :mad: Chciałam przestawić ustawienia, żeby na manualu z lampą robić i....:angryy::angryy::angryy: SKASOWAŁAM WSZYSTKIE FOTY :angryy::angryy::angryy: Jestem tak na siebie wściekła, że jakby,m miała kija to sama bym się lała :mad: Potem zrobiłam kilka zdjęć, ale mała była już zmęczona i śpiąca :placz:
Poprosiłam Rafała żeby odzyskał utracone fotki, ale kiedy to się stanie i czy się stanie - to nie wiem :-(


Mówcie do mnie miszczu......:angryy:

Posted

Cze PYska
sem wpadła obaczyc co słychac iii lece do Ciebie z pałą :lmaa: ... :-x

aa daj psom pełne miski :razz: a nie koty im podawac od sąsiadów:evil_lol:

Posted

Doginka napisał(a):
Osiwiałaś????????:crazyeye::razz:

:shake::shake::shake::diabloti: Ociemniałam :mad:

malawaszka napisał(a):
przywieźć Ci tego kija???? :mad:

Tak!! I litość pozostaw w Dąbrowie :cool1:










Ale jestem zła na siebie :angryy::mad:

Posted

Pegaza napisał(a):
Cze PYska
sem wpadła obaczyc co słychac iii lece do Ciebie z pałą :lmaa: ... :-x

aa daj psom pełne miski :razz: a nie koty im podawac od sąsiadów:evil_lol:

Masz niedaleko;) Zapraszam ....I tak jak w przypadku Weszki to radzę litość pozostawić w domu :cool1: I zabrać pałe :mad:


Wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr:angryy:

Posted

Pysia napisał(a):
... Nadal jestem śliczna i mądra :evil_lol:


Patrz niżej :diabloti:

Pysia napisał(a):

....wstrętna ciotka Pysia zaczęła grzebać w aparacie :mad: Chciałam przestawić ustawienia, żeby na manualu z lampą robić i....:angryy::angryy::angryy: SKASOWAŁAM WSZYSTKIE FOTY :angryy::angryy::angryy:


Normalnie blondynka:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...