AlKil Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 TZ urobiony!!!!! I wcale nie było ciężko... najpierw dyplomatyczny esemesik "napisałam Pysi, że powiedziałeś,że Zmorka chrzciła dzieci. Pysia zaprasza w długi weekend, żeby zobaczyć niunię dla nas" 15 minut ciszy. Odpowiedź "co ty znowu wymyśliłaś" następny dyplomatyczny esemesik od miłującej małżonki " ja nic. Jestem niewinna. kiedyś mówiłam, że chcę drugiego niufa. A Pysia ma małe niufki. Śliczne. Kochane. Boskie. Milusie. Urocze. Niuniusie. Rozkoszne." Cisza na amen. Po dwóch godzinach powrót Tz-a w domowe pielesze. Ani słowa. Obiad. Dwa rodzaje mięska. surówki. Ryż. Herbata z cytrynką. obiad skonsumowany. Pytanie retoryczne do małżonki. "a o co ci tam chodziło?" Mój wzrok zamglony łzą wzruszenia utkwiony w Tz-a. Tz przemówił "i co , ja porobię te ściany i co ? Mele w podwójnej ilości..." Wybuch śmiechu starszego dziecięcia i porozumiewawczy wzrok. " Kochanie, Pysia mówiła, Waszka przysięgała, u Pysi nie wiszą girlandy. Suczki się tak nie melają" Przygotowałam się na łzy płynące po policzkach i smarkanie w rękaw Tz-a. I co???? Nie musiałam. Usłyszałam: " No dobra"!!! Córcia miała jeszcze w rękawie pomysł "mamo, pokłóć się z nim to Ci od razu kupi..." kto ją tak wychował????? :niewiem: Quote
malawaszka Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 madzia i medor napisał(a):Zajebista fotka:evil_lol: :loveu: :loveu: JA robiłam :grins: Quote
Vogue Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 [quote name='AlKil'] TZ urobiony!!!!! I wcale nie było ciężko... najpierw dyplomatyczny esemesik "napisałam Pysi, że powiedziałeś,że Zmorka chrzciła dzieci. Pysia zaprasza w długi weekend, żeby zobaczyć niunię dla nas" 15 minut ciszy. Odpowiedź "co ty znowu wymyśliłaś" następny dyplomatyczny esemesik od miłującej małżonki " ja nic. Jestem niewinna. kiedyś mówiłam, że chcę drugiego niufa. A Pysia ma małe niufki. Śliczne. Kochane. Boskie. Milusie. Urocze. Niuniusie. Rozkoszne." Cisza na amen. Po dwóch godzinach powrót Tz-a w domowe pielesze. Ani słowa. Obiad. Dwa rodzaje mięska. surówki. Ryż. Herbata z cytrynką. obiad skonsumowany. Pytanie retoryczne do małżonki. "a o co ci tam chodziło?" Mój wzrok zamglony łzą wzruszenia utkwiony w Tz-a. Tz przemówił "i co , ja porobię te ściany i co ? Mele w podwójnej ilości..." Wybuch śmiechu starszego dziecięcia i porozumiewawczy wzrok. " Kochanie, Pysia mówiła, Waszka przysięgała, u Pysi nie wiszą girlandy. Suczki się tak nie melają" Przygotowałam się na łzy płynące po policzkach i smarkanie w rękaw Tz-a. I co???? Nie musiałam. Usłyszałam: " No dobra"!!! Córcia miała jeszcze w rękawie pomysł "mamo, pokłóć się z nim to Ci od razu kupi..." kto ją tak wychował????? :niewiem: Ewa jesteś wielka!!!! Idziesz jak burza:crazyeye::loveu::loveu: Quote
Agga Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 Piękności!!! Pysiu a kiedy można? Tylko jak do Ciebie dojechać? Quote
malawaszka Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 aaaaaaaaaaa AlKil Ewciu aż się popłakałam :oops::loveu::loveu::loveu: ale fantastycznie!!!!!! :multi::multi::multi::multi: Quote
AlKil Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 Waszka, ja teraz też łzy leję....:placz::loveu::loveu::loveu: Mogę Ci pożyczyć chusteczkę...:placz::placz::placz: Quote
malawaszka Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 AlKil napisał(a):Waszka, ja teraz też łzy leję....:placz::loveu::loveu::loveu: Mogę Ci pożyczyć chusteczkę...:placz::placz::placz: jak już jesteś taka hojna to poproszę chusteczkę i takiego męża :razz::loveu: Quote
AlKil Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 [quote name='malawaszka']jak już jesteś taka hojna to poproszę chusteczkę i takiego męża :razz::loveu: Masz chusteczkę... Ty wiesz ile ja tego męża wychowywałam, żeby wyszedł na ludzi???? Od 15 roku życia...:placz: A i tak się czasem buntuje...:cool1: Quote
malawaszka Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 AlKil napisał(a): Ty wiesz ile ja tego męża wychowywałam, żeby wyszedł na ludzi???? Od 15 roku życia...:placz: o cholera to już mam pozamiatane :placz: za późno :placz: dziękuję za chusteczkę :loveu: Quote
Agunia-Pańciunia) Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 [quote name='AlKil'] TZ urobiony!!!!! I wcale nie było ciężko... najpierw dyplomatyczny esemesik "napisałam Pysi, że powiedziałeś,że Zmorka chrzciła dzieci. Pysia zaprasza w długi weekend, żeby zobaczyć niunię dla nas" 15 minut ciszy. Odpowiedź "co ty znowu wymyśliłaś" następny dyplomatyczny esemesik od miłującej małżonki " ja nic. Jestem niewinna. kiedyś mówiłam, że chcę drugiego niufa. A Pysia ma małe niufki. Śliczne. Kochane. Boskie. Milusie. Urocze. Niuniusie. Rozkoszne." Cisza na amen. Po dwóch godzinach powrót Tz-a w domowe pielesze. Ani słowa. Obiad. Dwa rodzaje mięska. surówki. Ryż. Herbata z cytrynką. obiad skonsumowany. Pytanie retoryczne do małżonki. "a o co ci tam chodziło?" Mój wzrok zamglony łzą wzruszenia utkwiony w Tz-a. Tz przemówił "i co , ja porobię te ściany i co ? Mele w podwójnej ilości..." Wybuch śmiechu starszego dziecięcia i porozumiewawczy wzrok. " Kochanie, Pysia mówiła, Waszka przysięgała, u Pysi nie wiszą girlandy. Suczki się tak nie melają" Przygotowałam się na łzy płynące po policzkach i smarkanie w rękaw Tz-a. I co???? Nie musiałam. Usłyszałam: " No dobra"!!! Córcia miała jeszcze w rękawie pomysł "mamo, pokłóć się z nim to Ci od razu kupi..." kto ją tak wychował????? :niewiem: to sie nazywa dyplomacja.........:p a fakt kto tak core wychował...ciekawe gdzie pobierała nauki..pewnie w szkoleod kolezanek?????;) Quote
AlKil Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 malawaszka napisał(a):o cholera to już mam pozamiatane :placz: za późno :placz: dziękuję za chusteczkę :loveu: Zrobisz mu przyspieszony kurs... może Twój będzie zdolniejszy nieco ??? Niech zda eksternistycznie!!!:lol: Quote
AlKil Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 [quote name='Agunia-Pańciunia)'] a fakt kto tak core wychował...ciekawe gdzie pobierała nauki..pewnie w szkoleod kolezanek?????;) Normalnie nie mam zielonego pojęcia!:niewiem: Wcale nikt nie wie skąd się wziął w domu Albert i Killer...:razz: Quote
Agunia-Pańciunia) Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 [quote name='AlKil']Normalnie nie mam zielonego pojęcia!:niewiem: Wcale nikt nie wie skąd się wziął w domu Albert i Killer...:razz: a Ty tez nic o tym nie wiesz??? samo jakos tak????:loveu: :loveu: :loveu: Quote
AlKil Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 Wiesz, koło mnie kręci się taki niemiec i jakoś wszystko mi się miesza, zapominam...:oops: Quote
*Ania...Niuf* Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 [quote name='AlKil'] TZ urobiony!!!!! I wcale nie było ciężko... najpierw dyplomatyczny esemesik "napisałam Pysi, że powiedziałeś,że Zmorka chrzciła dzieci. Pysia zaprasza w długi weekend, żeby zobaczyć niunię dla nas" 15 minut ciszy. Odpowiedź "co ty znowu wymyśliłaś" następny dyplomatyczny esemesik od miłującej małżonki " ja nic. Jestem niewinna. kiedyś mówiłam, że chcę drugiego niufa. A Pysia ma małe niufki. Śliczne. Kochane. Boskie. Milusie. Urocze. Niuniusie. Rozkoszne." Cisza na amen. Po dwóch godzinach powrót Tz-a w domowe pielesze. Ani słowa. Obiad. Dwa rodzaje mięska. surówki. Ryż. Herbata z cytrynką. obiad skonsumowany. Pytanie retoryczne do małżonki. "a o co ci tam chodziło?" Mój wzrok zamglony łzą wzruszenia utkwiony w Tz-a. Tz przemówił "i co , ja porobię te ściany i co ? Mele w podwójnej ilości..." Wybuch śmiechu starszego dziecięcia i porozumiewawczy wzrok. " Kochanie, Pysia mówiła, Waszka przysięgała, u Pysi nie wiszą girlandy. Suczki się tak nie melają" Przygotowałam się na łzy płynące po policzkach i smarkanie w rękaw Tz-a. I co???? Nie musiałam. Usłyszałam: " No dobra"!!! Córcia miała jeszcze w rękawie pomysł "mamo, pokłóć się z nim to Ci od razu kupi..." kto ją tak wychował????? :niewiem: ale się cieszę:multi: :multi: :multi: aż mi łezka stanęła w oczku:roll: super wiadomośc:lol: Quote
AlKil Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 *Ania...Niuf* napisał(a):ale się cieszę:multi: :multi: :multi: aż mi łezka stanęła w oczku:roll: super wiadomośc:lol: Coś tu strasznie zasmarkamy galerię Pysi i nas pogoni....:placz: Quote
*Ania...Niuf* Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 AlKil napisał(a):Coś tu strasznie zasmarkamy galerię Pysi i nas pogoni....:placz: Pysia zrozumie:loveu: a właśnie gdzie jest Pysia...:roll: Quote
e.v.a Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 [quote name='AlKil'] TZ urobiony!!!!! I wcale nie było ciężko... najpierw dyplomatyczny esemesik "napisałam Pysi, że powiedziałeś,że Zmorka chrzciła dzieci. Pysia zaprasza w długi weekend, żeby zobaczyć niunię dla nas" 15 minut ciszy. Odpowiedź "co ty znowu wymyśliłaś" następny dyplomatyczny esemesik od miłującej małżonki " ja nic. Jestem niewinna. kiedyś mówiłam, że chcę drugiego niufa. A Pysia ma małe niufki. Śliczne. Kochane. Boskie. Milusie. Urocze. Niuniusie. Rozkoszne." Cisza na amen. Po dwóch godzinach powrót Tz-a w domowe pielesze. Ani słowa. Obiad. Dwa rodzaje mięska. surówki. Ryż. Herbata z cytrynką. obiad skonsumowany. Pytanie retoryczne do małżonki. "a o co ci tam chodziło?" Mój wzrok zamglony łzą wzruszenia utkwiony w Tz-a. Tz przemówił "i co , ja porobię te ściany i co ? Mele w podwójnej ilości..." Wybuch śmiechu starszego dziecięcia i porozumiewawczy wzrok. " Kochanie, Pysia mówiła, Waszka przysięgała, u Pysi nie wiszą girlandy. Suczki się tak nie melają" Przygotowałam się na łzy płynące po policzkach i smarkanie w rękaw Tz-a. I co???? Nie musiałam. Usłyszałam: " No dobra"!!! Córcia miała jeszcze w rękawie pomysł "mamo, pokłóć się z nim to Ci od razu kupi..." kto ją tak wychował????? :niewiem: :grin::grin: witanko Pysiatko:loveu: Quote
Vectra Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 [quote name='AlKil'] TZ urobiony!!!!! I wcale nie było ciężko... najpierw dyplomatyczny esemesik "napisałam Pysi, że powiedziałeś,że Zmorka chrzciła dzieci. Pysia zaprasza w długi weekend, żeby zobaczyć niunię dla nas" 15 minut ciszy. Odpowiedź "co ty znowu wymyśliłaś" następny dyplomatyczny esemesik od miłującej małżonki " ja nic. Jestem niewinna. kiedyś mówiłam, że chcę drugiego niufa. A Pysia ma małe niufki. Śliczne. Kochane. Boskie. Milusie. Urocze. Niuniusie. Rozkoszne." Cisza na amen. Po dwóch godzinach powrót Tz-a w domowe pielesze. Ani słowa. Obiad. Dwa rodzaje mięska. surówki. Ryż. Herbata z cytrynką. obiad skonsumowany. Pytanie retoryczne do małżonki. "a o co ci tam chodziło?" Mój wzrok zamglony łzą wzruszenia utkwiony w Tz-a. Tz przemówił "i co , ja porobię te ściany i co ? Mele w podwójnej ilości..." Wybuch śmiechu starszego dziecięcia i porozumiewawczy wzrok. " Kochanie, Pysia mówiła, Waszka przysięgała, u Pysi nie wiszą girlandy. Suczki się tak nie melają" Przygotowałam się na łzy płynące po policzkach i smarkanie w rękaw Tz-a. I co???? Nie musiałam. Usłyszałam: " No dobra"!!! Córcia miała jeszcze w rękawie pomysł "mamo, pokłóć się z nim to Ci od razu kupi..." kto ją tak wychował????? :niewiem: TAK !!! Ty napewno jesteś Ewa :loveu: :loveu: Ewa z krwi i kości :loveu: :loveu: Ewą się nie odmawia :loveu: :loveu: :loveu: cześć Pysia niufowa babisia :loveu: Quote
AlKil Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 Vectra napisał(a):TAK !!! Ty napewno jesteś Ewa :loveu: :loveu: Ewa z krwi i kości :loveu: :loveu: Ewą się nie odmawia :loveu: :loveu: :loveu: Staram się jak mogę, no nie??? biorę przykład z prababki z rajskiego ogrodu...:diabloti: Quote
Medorowa Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 [quote name='malawaszka']JA robiłam :grins: :thumbs: [quote name='AlKil'] TZ urobiony!!!!! I wcale nie było ciężko... najpierw dyplomatyczny esemesik "napisałam Pysi, że powiedziałeś,że Zmorka chrzciła dzieci. Pysia zaprasza w długi weekend, żeby zobaczyć niunię dla nas" 15 minut ciszy. Odpowiedź "co ty znowu wymyśliłaś" następny dyplomatyczny esemesik od miłującej małżonki " ja nic. Jestem niewinna. kiedyś mówiłam, że chcę drugiego niufa. A Pysia ma małe niufki. Śliczne. Kochane. Boskie. Milusie. Urocze. Niuniusie. Rozkoszne." Cisza na amen. Po dwóch godzinach powrót Tz-a w domowe pielesze. Ani słowa. Obiad. Dwa rodzaje mięska. surówki. Ryż. Herbata z cytrynką. obiad skonsumowany. Pytanie retoryczne do małżonki. "a o co ci tam chodziło?" Mój wzrok zamglony łzą wzruszenia utkwiony w Tz-a. Tz przemówił "i co , ja porobię te ściany i co ? Mele w podwójnej ilości..." Wybuch śmiechu starszego dziecięcia i porozumiewawczy wzrok. " Kochanie, Pysia mówiła, Waszka przysięgała, u Pysi nie wiszą girlandy. Suczki się tak nie melają" Przygotowałam się na łzy płynące po policzkach i smarkanie w rękaw Tz-a. I co???? Nie musiałam. Usłyszałam: " No dobra"!!! Córcia miała jeszcze w rękawie pomysł "mamo, pokłóć się z nim to Ci od razu kupi..." kto ją tak wychował????? :niewiem: :mdleje::cool2::bigcool: Quote
AlKil Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 madzia i medor napisał(a): :mdleje::cool2::bigcool: :oops::oops::oops: Quote
AlKil Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 Pysia!!!!!!!! Ziewam już... Będą dzisiaj foty czy nie??? Zostało Ci 59 minut...:placz: Quote
Pysia Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 Będą foty tylko nie wiem czy najpierw poodpowiadać na milion postów czy wstawić foty :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.