wilczanda Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 Mam problem.Mój pies często znajduje jakieś stare ryby, kupy itp.:oops: Mój problem polega na tym, że pies tarza się w tych rzeczach.Pomocy!On potem strasznie cuchnie!:oops: Jak oduczyć, albo przynajmniej zapobiegać tarzaniu się w świństwach?I czy to prawda, że pies może od tych świństw zachorować? Z góry dziękuję za pomoc i przepraszam jeśli taki temat już był, Wilczanda:wolfie: Quote
karjo2 Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 Linka i kontrolowane wybieganie. A tarzanie, no coz, skoro nie polubic, to przynajmniej zaakceptowac i zaopatrzyc sie w dobre kosmetyki :evil_lol::eviltong:. Quote
wilczanda Posted May 6, 2009 Author Posted May 6, 2009 [quote name='karjo2']Linka i kontrolowane wybieganie. A tarzanie, no coz, skoro nie polubic, to przynajmniej zaakceptowac i zaopatrzyc sie w dobre kosmetyki :evil_lol::eviltong:. Eh...Co tu dużo mówić.Mój pies tarza się prawie CODZIENNIE! Nie mogę go codziennie kąpać!Kosmetyki dla psów są drogie,więc rodzice by zbankrutowali, gdybyśmy musieli go codziennie myć! :shake: Quote
WŁADCZYNI Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 To nie myjecie go po tym jak się wytarza? :crazyeye: dobry szampon dla psa - który nie pachnie intensywnie i nie podrażnia skóry bo i swędzenie i zapach mogą skłaniać do tarzanka. Próbowałaś zajmować psa ciągle sobą, tak żeby nie miał czasu zacząć się tarzać lub szukać czegoś do wytarzania? Quote
wilczanda Posted May 6, 2009 Author Posted May 6, 2009 WŁADCZYNI napisał(a):To nie myjecie go po tym jak się wytarza? :crazyeye: Próbowałaś zajmować psa ciągle sobą, tak żeby nie miał czasu zacząć się tarzać lub szukać czegoś do wytarzania? Myjemy, ale to nie zależy ode mnie, tylko od rodziców, z resztą jak się wytarza w rybce to pół biedy, bo się wyczesze jak wyschnie z wody i nie śmierdzi, ale jak w kupie, to mama z tatą go myją!:evil_lol: To mi pachnie dobrym pomysłem, a ja głupia nigdy o tym nie pomyślałam!:mad:(biorę smaki na spacer, robię z nich użytek, ale moja głowa to jest, eehh..lepiej nie mówić):shake: Dzięki za ratunek, Władczyni!Mam nadzieję, że piesek już po następnym spacerze wróci czysty i świeży ... :loveu: Czekam na dalsze propozycje... Quote
karjo2 Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 Wilczanda, chyba jeszcze duzo musisz sie o specyfice tego typu psow douczyc, nie tylko wlasciwej nazwy :eviltong:. Co podpowiedzial hodowca, bo rozumiem, ze wiele czerpiesz z jego porad i macie niezly kontakt (srodowisko wilczakow niezle sie zna, na razie stosunkowo jest niewielkie ;) ). A oczywistoscia jest unikanie miejsc, gdzie wiadomo, ze leza "psie perfumy", wybieganie psa na lince, a jak juz sie cos zdarzy, to kapiel, bo niezbyt milo chyba z takimi zapachowcem posiedziec sobie w domu ( no chyba, ze on kojcowy, "zewnetrzny" jest, bez wstepu do domu - co i tak nie zmienia koniecznosci mycia). Do tego doczytaj, co robic z psem, jak pracowac, szkolic go, to nie bedzie mial czasu, badz bedzie go mniej, na swoje pomysly na nude. No i moze warto sie zaangazowac w opieke nad psem, zamiast sie ograniczac do spacerkow, chyba az takim malym dzieckiem nie jestes, ze rodzice wyreczaja ;) ? Quote
wilczanda Posted May 6, 2009 Author Posted May 6, 2009 karjo2 napisał(a):Wilczanda, chyba jeszcze duzo musisz sie o specyfice tego typu psow douczyc, nie tylko wlasciwej nazwy :eviltong:. Co podpowiedzial hodowca, bo rozumiem, ze wiele czerpiesz z jego porad i macie niezly kontakt (srodowisko wilczakow niezle sie zna, na razie stosunkowo jest niewielkie ;) ). A oczywistoscia jest unikanie miejsc, gdzie wiadomo, ze leza "psie perfumy", wybieganie psa na lince, a jak juz sie cos zdarzy, to kapiel, bo niezbyt milo chyba z takimi zapachowcem posiedziec sobie w domu ( no chyba, ze on kojcowy, "zewnetrzny" jest, bez wstepu do domu - co i tak nie zmienia koniecznosci mycia). Do tego doczytaj, co robic z psem, jak pracowac, szkolic go, to nie bedzie mial czasu, badz bedzie go mniej, na swoje pomysly na nude. No i moze warto sie zaangazowac w opieke nad psem, zamiast sie ograniczac do spacerkow, chyba az takim malym dzieckiem nie jestes, ze rodzice wyreczaja ;) ? U mnie w parku nie ma miejsc bez stawów, wiem jak się rasa mojego psa nazywa i mieszkam w bloku, więc logiczne, że pies nie mieszka na dworze.Psa nie można myć codziennie, bo każdy pies ma warstwę tłuszczu na każdym włosku, a ta warstwa chroni min.przed smrodem i jak sie kąpie psa codziennie to ta warstwa schodzi i pies brudzi sie i śmierdzi jescze bardziej!A zresztą :masz wilczaka CZW? Ps.Jak chodzę z psem na spacery, ćwiczę z nim i jak rodzice są w pracy to robię mu jedzenie itp.więc dziecko tego przy psie nie zrobi, nie?;) Zależy co rozumiesz przez słowo dziecko. Quote
puli Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 wilczanda napisał(a):Eh...Co tu dużo mówić.Mój pies tarza się prawie CODZIENNIE! Nie mogę go codziennie kąpać!Kosmetyki dla psów są drogie,więc rodzice by zbankrutowali, gdybyśmy musieli go codziennie myć! :shake: Moje obydwa psy tarzaja sie kilka/kilkanaście razy dziennie ale ja nie spuszczam z nich oka i patrze gdzie sie tarzaja i jakie maja zamiary. Znam je na tyle dobrze zeby przewidziec co im w łebkach zaświta - inaczej sie zachowuja tarzajac sie po prostu z radosci w trawie, piasku, czy na ulicy (tak, na ulicy tez to robią :evil_lol:), a inaczej gdy zamierzaja sie wyperfumować. Gdy widze ze sucz obwachuje starannie jakies miejsce i z luboscia w oczach i ruchach przymierza sie do tarzania , to mówie "fe" i po prostu ją odwołuję ;) Fakt ze od czasu do czasu trace czujnosc i gdy wtedy sucz znajdzie ciekawe pachnidło, to nie omieszka wykorzystac okazji ale zdarza sie to średnio raz do roku. Ostatnio za myślenie o niebieskich migdałach na spacerze zostałam ukarana tuż przed świetami. Psinka bardzo starannie wytarzała sie w odchodach i musiałam maszerować do domu z cuchnącym szambem na sznurku. Szlismy przez dworzec kolejowy, autobusowy, przez przejscie podziemne w galerii handlowej.....w sumie 4 km spaceru wśród tłumów rozsiewajac po drodze nieprawdopodobny odór...:evil_lol: Takie przygody są świetną motywacja do szkolenia i pracy z psem.... karjo2 napisał(a):Do tego doczytaj, co robic z psem, jak pracowac, szkolic go, to nie bedzie mial czasu, badz bedzie go mniej, na swoje pomysly na nude. Amen. Quote
wilczanda Posted May 8, 2009 Author Posted May 8, 2009 Dzięki za porady, Puli!:loveu: Takie odp. lubię, jasne i zrozumiałe!:multi: Quote
aina155 Posted May 20, 2009 Posted May 20, 2009 No wiec, tak ja mam podobny problem. Fiona się tarza w odchodach (przewaznie ludzi, choc drugi jej ulubiony zapaszek, to krowie). Czasem to jest po prostu chore bo kapie psa dwa razy dziennie. Ale moze od poczatku. Jak rok temu wzielam Fione, to przez okres od czerwca do wrzesnia byla kapana chyba z 10 razy. Wiem, ze to szkodzi, ale nie mam czasem wyjscia. Rekordem bylo jak sie wytarzala w odchodach kaczek, 3 razy kapalam, a i tak cuchnela :angryy: Najczesciej tez tarza sie w okresie do dwoch tyg. po kapieli lub pryskaniu przeciw pchlom. We wrezsniu sie cudownie uspokoilo. No ale zaczelo sie w tym roku, w marcu (wtedy wczeniej nie byla kapana). Od marca wykapalam Fione juz chyba 6 razy. Powoli zaczynam miec dosc. Macie jakis pomysl jak oduczyc? Bo ona sie potrafi wytarzac nawet na smyczy, jak ja patrze w druga strone :angryy: Nie dziala uciekanie, piszczenie, krzyczenie na nia. Przyjdzie do mnie dopierow wtedy jak sie wymarze, a gdy ja podchodze to ucieka. Wiem, ze to jest instynkt. Wiem, ze tak wiekszosc psow robi, ale moze sie komus udalo psa oduczyc. Cwiczenie komend nic nie daje, Fiona wtedy "gluchnie". Okrzyk "fe" tez nie (normalnie na niego reaguje). Fiona moze byc nie wiem jak wybiegana a i tak sie wytarza (pierwszy raz w tym roku to jak bylysmy na lace i biegala przy rowerze bez smyczy). Smaczki nie pomagaja. Ja juz nie wiem co mam z nia robic :placz: Nawet ukochane piszczace zabawki (dzialajace nawet na kota) tu nie dzialaja. Pomocy Ps. Dzieki puli :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.