wojtekdu Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 W tym roku pojechaliśmy do córki, która studiuje w Poznaniu. To była prawdziwa lekcja dla psa wychowanego wśród pól i lasów. Co prawda chodziliśmy po Puszczy Zielonka, ale i po mieście i zwidzaliśmy Biskupin i muzem kolejnictwa w Wenecji. Oto kilka fotek: Można było zapoznać się z nowymi zwierzakami. Niekiedy było gorąco. Jechałam w pociągu z oknami bez szyb. Było naprawdę fajnie. Quote
Kalunia_C Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 Świetne zdjęcia. Zwiedziliśmy z mężem te wszystkie miejsca, ale kiedy nie mieliśmy jeszcze psa. Teraz wybieramy się na pierwsze wspólne wakacje z Arminem i właśnie zastanawiamy się jak to wyjdzie. Czy nie było problemu, żeby wprowadzić psa i to takiego dużego, do muzeum czy Biskupina??? Czy trzeba psu kupić bilet? Bo u nas np. do kolejki linowej pies musi mieć bilet bagażowy. Quote
wojtekdu Posted May 7, 2009 Author Posted May 7, 2009 Problemów większych nie było. Do kompleksu biskupińskiego wejść można z psem-nie potrzebny bilet, jednak do wnętrza chat i muzeum psa wprowadzać nie można. Do Wenecji jechaliśmy koleją wąskotorową i tam również nie potrzebny był bilet. Są miejsca do których z oczywistych względów z psem wchodzić nie można np. katedra w Gnieźnie. W tym czasie, w którym "reszta" bandy zwiedzała katedrę, ja spacerowałem z psem na zewnątrz. Wszystko można w jakiś rozsądny sposób pogodzić. Jest to kłopot, ale ja to lubię, a pies mi wynagradza trudy związane z nim. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.