peate Posted July 15, 2009 Posted July 15, 2009 to super, że jednak Frela nie będzie musiała iść do hoteliku :loveu: tylko przykre, że nie udało się znaleźć dla niej DT na ten wakacyjny okres :roll: a może ktoś na miejscu, tam w Katowicach pomógłby w wyprowadzaniu Freli na spacery, chociaż raz czy dwa dziennie, żeby jednak Wasi rodzice nie musieli się fatygować .. :roll: Quote
Yana Posted July 15, 2009 Posted July 15, 2009 to dobry pomysł, może ktoś kto mieszka w pobliżu mógły pomóc w spacerach ? Quote
ihabe Posted July 15, 2009 Posted July 15, 2009 byłoby fajnie ale jeśli się nikt nie znajdzie to też będzie dobrze....musi być:loveu: Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted July 15, 2009 Posted July 15, 2009 Ihabe, mówiłam już, że jestescie niesamowici? :loveu: Quote
ihabe Posted July 15, 2009 Posted July 15, 2009 jesteśmy NORMALNI tak jak każdy z Was!!:loveu: Wszyscy inni to odmieńcy:evil_lol: A Frelcia dziś pokazała swoje zęby małej suni:-( Astisia bawiła się z Monią ( a to nie często się zdarza, gdyz Asti to taka wiewiórka z epoki lodowcowej, która jako szczeniak była szkolona na psiego agenta i wpojono jej do głowy zasadę" Nie wolno się bawić! Jesteś agentem"):evil_lol:, tak więc bawiła się i tak śmiesznie podskakiwała i wpadła na Frelcię a ta z kochanej babulinki stała się demonem zła i postawiła Astikę pod ścianę warcząc. Monia zareagowała natychmiast i była na nia zła. Frela bardzo była smutna i przepraszała. No cóż : jest stado jest więc i hierarchia:evil_lol: Dopóki nie ma krwi jest ok:evil_lol: a psem ALFA i tak jestem ja, ha, ha, ha:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
togaa Posted July 15, 2009 Posted July 15, 2009 Mnie tez jest przykro że nie znalazł sie wakacyjny domek dla Freli... To przecież tylko 2 tygodnie a sunieczka taka kochana! Brak słów.... :shake: Quote
ihabe Posted July 16, 2009 Posted July 16, 2009 togaa napisał(a):Mnie tez jest przykro że nie znalazł sie wakacyjny domek dla Freli... To przecież tylko 2 tygodnie a sunieczka taka kochana! Brak słów.... :shake: to boli najbardziej gdyz człowiek nagle jest stawiany przed wyborem serca. Wziął psiaka na DT aby pomóc, musi wyjechać i psiak nagle wraca do Kliniki, poznając już co to jest rodzina, nieważne , że zastepcza ale rodzina. Nie tracę zaufania ale jest nam przykro. No ale znaleźliśmy rozwiązanie i jest ok. Quote
togaa Posted July 16, 2009 Posted July 16, 2009 Ale rozgoryczenie pozostaje, bo przecież Frela nie jest Twoim osobistym psem... Frela jest nasza, nalezy w pewnym sensie do spolecznosci dogo-zakręconych i bardzo rozczarowuje sytuacja w jakiej sie znalazła i Ona i Ty...:-( Quote
_bubu_ Posted July 16, 2009 Author Posted July 16, 2009 Szkoda, że psiakowi nie można wytłumaczyć , że się go zostawia tylko tydzień i wrócimy.. jakby to rozumiały to byłoby łatwiej. A tak wszystkie psiaki , które są oddawane na urlopy do hotelu pewnie myślą, że zostały porzucone.. Quote
ihabe Posted July 16, 2009 Posted July 16, 2009 Kochane moje dogomaniaczki z zza miedzy.... nie ma wasze , nasze psy. Wszystkie są nasze:loveu: Wasz problem jest i naszym problemem:loveu: Frelę kochamy i skrzywdzić nie damy:loveu: Nie martwcie się już. Gdyby stanowiła wielki problem to byśmy powiedzieli. Bubu obiecała, ze będzie dzownić do moich staruszków, może i Ty Togusiu pomożesz Bubu i czasami zadzwonisz . Nie przewiduję problemów ale dmucham na zimne. Moja mama jest silną kobietą ale wiele przeszła ostatnimi laty, rak piersi, chemia, operacje kręgosłupa, ostatnio operacja jaskry w oczach:-( Jak dobrze się czuje to nie ma na nią bata ale czasami brakuje jej sił, dlatego i tylko dlatego proszę o monitoring:loveu: Quote
ihabe Posted July 20, 2009 Posted July 20, 2009 Frelcia źle się poczuła kilka dni temu, wymiotowała bardzo żółcią, musielismy pojechać do Weta, dostała kilka zastrzyków i przeszło. Zaczęła jednak kuleć nam na przednią łapkę. Wczoraj wieczorem nagle zauważyliśmy, że pomiędzy jej pazurkami na prawej przedniej nodze wyrosła dość duża bulwa, miękka, nabrzmiała krwią. Nie czekając opatrzyłam łapkę bandażem, żeby nie lizała i pojechalismy o 21:00 do Kliniki do Gliwic. Bałam się co to jest a z krzepliwością Frelci nie jest za dobrze, woleliśmy więc nie czekać do rana. Jak dojechaliśmy to rana juz pękła, została oczyszczona.Nie wiemy co to było, ale była ogromna dziura. Nie znależlismy żadnego obcego przedmiotu. Dostała w zastrzyku antybiotyk i środek przeciw zapalny. Dziś mieliśmy jechać zdjąć szwy ale ponieważ zastrzyki są 48 godzinne więc jedziemy jutro. Quote
_bubu_ Posted July 20, 2009 Author Posted July 20, 2009 O nie :( Bidulka. Jakby mało miała problemów to jeszcze się coś musiało przyplątać :( Cieszę się, że jest pod tak dobrą opieką :loveu: Vetmedin będzie dostawać na stałe? Pytam bo troszke nam zostało po Reksiu.. Quote
ihabe Posted July 20, 2009 Posted July 20, 2009 Vetmedin chciałabym aby przyjmowała, jest drogi ale są widoczne rezultaty, widzę to po Pixelku:loveu: Quote
peate Posted July 20, 2009 Posted July 20, 2009 biedna Frelcia :-( mam nadzieję, że to nic poważnego i szybko się zagoi :roll: i że już nic innego (tfu, tfu, tfu) się nie przypląta :modla: Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted July 20, 2009 Posted July 20, 2009 Ojej, kochana Frelcia... :( Dobrze, że nie jest teraz w schronisku, tylko pod tak cudowną opieką... Tylko nikt nie chce pomóc :( Quote
magorek Posted July 22, 2009 Posted July 22, 2009 Katowice są duże. Czy możecie napisać, gdzie w Katowicach frelka mieszka? Quote
ihabe Posted July 23, 2009 Posted July 23, 2009 Frelcia mieszka z nami na osiedlu 1000-lecia , niedaleko Zoo i Wesołego Miasteczka:loveu::loveu::loveu: Wszystkich pozdrawia, łapka dziś została zszyta przez naszego najbardziej zaufanego weta na osiedlu, który zawsze wie co zrobić:loveu: W sobotę Pan dr przyjdzie do Freci do domciu i da zastrzyk i zmieni opatrunek. Mam nadzieje, że bedzie ok. Moze nie będzie tęsknic za Monisią tak bardzo i szybko dwa tygodnie miną. Ja będę pod telefonem, piszcie smsy bo nie zawsze będę miała tel pod ręką:evil_lol: Papapapa Quote
togaa Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 Właśnie ihabe...odpoczywaj i wracaj szczęśliwie.... A po powrocie może Cioteczki jakies fanty na bazarki dla Freli znajdą...??;). Quote
magorek Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 Jak na osiedlu tysiąclecia to mogłabym w niektóre dni "podskoczyć" i pójść z nią na spacerek. Np. teraz w niedzielę. Bałam się że jakaś Ligota, albo Giszowiec.:lol: Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted July 25, 2009 Posted July 25, 2009 Magora, to świetnie! :) :) :) Ihabe wyjechała teraz na wakacje i jej rodzice potrzebują pomocy w wyprowadzaniu Frelci :) Najlepiej skontaktuj się z _bubu_ przez PW lub pod numerem telefonu, który jest podany w pierwszym poście wątku :) Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Wiadomo jak sobie radzą rodzice Ihabe z Frelcią? :loveu: Quote
peate Posted July 27, 2009 Posted July 27, 2009 pinczerka_i_Gizmo napisał(a):Wiadomo jak sobie radzą rodzice Ihabe z Frelcią? :loveu: właśnie :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.