Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tojce mozna juz powoli zwiekszac dawki ruchu. Tak wiec chodzi na nieco dluzsze spacery, ale jeszcze ciagle na normalnej smyczy, bez szalenstw. Kuleje na ta lape minimalnie, trzeba sie naprawde dobrze przyjrzec, zeby to zauwazyc. Tylko, ze schudla nam bidulka strasznie. Moze na lepszej karmie dojdzie do siebie

  • Replies 65
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ale lepiej jej pozwolić być chudą, dopóki łapa całkiem nie wyzdrowieje, bo jak dostanie wysokoenergetyczną karmę, będzie brykać. Moim zdaniem to powinna nawet dostawać do momentu wykurowania karmę light - żeby nie miała siły na harce. Może się to wydawać okrutne, ale z perspektywy całego życia - co gorsze, dieta przez np. miesiąc, czy ile tam potrzebuje, czy operacja, która poszła na marne.

Czy ona może teraz chodzić po schodach?

Posted

Dobermania napisał(a):
Ale lepiej jej pozwolić być chudą, dopóki łapa całkiem nie wyzdrowieje, bo jak dostanie wysokoenergetyczną karmę, będzie brykać. Moim zdaniem to powinna nawet dostawać do momentu wykurowania karmę light - żeby nie miała siły na harce. Może się to wydawać okrutne, ale z perspektywy całego życia - co gorsze, dieta przez np. miesiąc, czy ile tam potrzebuje, czy operacja, która poszła na marne.

Czy ona może teraz chodzić po schodach?


Minęły już dwa miesiące od operacji i Toja już od jakiegoś czasu normalnie funkcjonuje. Co prawda nie szaleje jeszcze tak jak przez operacją, ale chodzi na dłuższe spacery, bawi się, trochę biega. Więc właściwie można powiedzieć, że jest wykurowana. Jakiś miesiąc temu weterynarz, który ją operował powiedział, że stopniowo można zwiększać dawki ruchu i pozwalać jej na więcej. No i tak też staraliśmy się robić.

Wet nam nic nie mówił, żeby unikać schodów, ale postaram się na wszelki wypadek dowiedzieć.

  • 2 weeks later...
Posted

Izuuus napisał(a):
a jacyś inni zainteresowani adopcją są?


hmm i tak i nie. Jest pan, który jest Tojką zainteresowany i teoretycznie jestem z nim wstępnie umówiona na wizytę przedadopcyjną, ale dopiero za tydzień lub dwa, bo wyjechał. Z tym że on się pytał czy psa można wziąć na próbę na 4 dni, bo jego znajomy wziął ze schronsika psa i ten zdemolował mu mieszkanie. Wytłumaczyłam facetowi, że 4 dni nie dadzą mu żadnej gwarancji i co się stanie, jeśli Tojka zacznie niszczyć po miesiącu? Zdziwił się, że może się tak zdarzyć :roll:także nie wiem ...

Posted

A no tak.. 4 dni to mało. Pies może być wystraszony zmianą miejsca, a dopiero po jakimś czasie się rozkręcić i zacząć niszczyć. :roll:
Ale miejmy nadzieję, że ktoś się znajdzie kto zaopiekuje się Tojką ;)

Posted

Przepraszam,że nie na temat.

Bardzo pilnie poszukujemy kogoś z Opola do przeprowadzenia wizyty przed-adopcyjnej.Zależy nam,aby była to osoba mająca już doświadczenie w tego typu wizytach. Gdyby wizyta wypadła pomyślnie-pies(z Boguszyc)mógłby natychmiast opuścić schron.

Dokładna miejscowość-Łubniany

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...