Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Do domku kot mógłby iść już. Pogadaj z erka i jeśli kot dalej czeka to zabierajcie go i tyle...tzn daj znać na kocim wątku czy poszedł czy dalej czeka :)

Dzisiaj pod nasza opiekę trafił bardzo poraniony pies. Ma dziurę od kącika ust do łopatki, głęboka taka, że pięść wchodzi :placz:
widok przerażający, pies zachudzony ale mimo wszystko macha ogonem :roll:

  • Replies 761
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kotek juz zaklepany, odbior w przyszlym tygodniu, bo maciupki jeszcze ;)

To jakas masakra sie dzieje teraz. Najpierw u nas slepy ON, ktorego wetlo nagle i niespodziewanie, teraz ten biedak. ludzie juz nigdy nie beda normalni...:-(

Posted

Dinuś i Doris zamieszkały od piątku w nowym wspólnym domku.
Domek znalazła tez Diana, która czekała na adopcje ponad rok.
Kotka Tajga została na stałe w dt. Podobnie pies Lolek :loveu:

Posted

Wczoraj Alyaa prosiła o pomoc dla kocurka w kiepskim stanie. Niestety nie udało się go złapać. Gem zawiózł dzisiaj klatkę pułapkę Alyaa i miała być organizowana łapanka tamtego kocurka.

Alyaa zadzwoniła po południu, ze złapała się inna kotka tez w ciężkim stanie. Podjechaliśmy i na sygnale z kotem do weta.
Kotka w tragicznym stanie, cała śmierdziała ropą. Okolicy tyłka i brzuch całe uklejone. Na pyszczku tez były ślady poklejonej sierści.
Stan kotki jest bardzo zły. Jest to dziczek, który dał przy sobie wszystko zrobić bo nie ma siły się bronić. Kotka nawet nie ma siły miauczeć.
Najprawdopodobniej jest ropomacicze ale czekamy na wyniki z krwi.
Na razie kotka dostała kroplówkę z duphalaitem, synergal i witaminy.
Została w szpitalu, rokowania kiepskie ale kotkę trzeba ratować !!!!

Wetka policzyła 40 zł za dzisiaj plus 34 zł badania krwi.
Nikt nam nie chce już kredytować leczenia bo wszędzie grubo na minusie jesteśmy
Nie dość tego mamy wysyp tragedii w ostatnich dniach i nie dajemy rady

Błagam o pomoc dla kici. Musimy dać jej szanse i ja ratować....

Fundusze zbieramy na koncie fundacji AFN
z dopiskiem "Ogony u fiony-Alia"

Numer konta:
VWBank 78 2130 0004 2001 0388 0143 0001
Alarmowy fundusz nadziei na życie
Ul. Jagiełły 5/19
14-100 Ostróda





Posted


Prześliczne maleństwo!!! Nasza tymczasówka Djuna zapewne wyglądała tam w młodości, podobna jest do tego kociaka.
Biała głucha cudna, z resztą wszystkie Ogony u fiony są cudniaste



Biedny burasek, kciuki....

Posted

Jest mi strasznie przykro
Zdecydowaliśmy zie Gemem po konsultacji z innym wetem na eutanazję
Zrobiliśmy dzisiaj badania dodatkowe:
testy FIV i FeLV oba dodatnie !!!
USG wykazało ciążę !!!
do tego kotka mia żółtą skórę, uszy, spojówki
wyciek ropny z drug rodnych
kotka strasznie zniszczona, wychudzona, słaba, nie miała siły miauczeć
a na języku nadżerki

Strasznie mi żal ale dalsze leczenie byłoby tylko przedłużeniem cierpienia

Posted

Fiona, w tej sytuacji to zrozumiale. To byla dobra decyzja. kotka w takim stanie meczylaby sie, wlozczac albo lezac gdzies. Mysle, ze byla wam wdzieczna!!:-(

Posted

Mimo wszystko mam nadzieję, ze takich sytuacji, że nie jesteśmy w stanie pomóc będzie jak najmniej.

Niestety w Kielcach na KSM szaleje kocia białaczka....podejrzewam, ze całe stado kotów z okolicy pomorskiej jest nosicielami lub już chorują.
Martwię się bardzo o kocurka z trzaśnięta żuchwą i o kotkę z dwójka małych z ogródków.
Mam nadzieje, ze jakimś cudem te koty będą ujemne...

Do tego załamanie z mała kociczka z Radlina....
Willow po nocy w tragicznym stanie
Pojawiły się nadżerki na języku, kotka rano była bardzo słaba, mimo wszystko troszkę zjadła. Temperatura nie mierzalna
Mała dostała kroplówkę, antybiotyk i leży w inkubatorze


Po południu kotka deko lepiej. zjadła trochę puszki i wypiła convalescence z butelki. Temperatura skoczyła do 37,8 ale niestety mała wygląda tragicznie...

  • 2 weeks later...
Posted

Najpierw kociaki ze wsi z okolic Mniowa...
Pojechaliśmy dzisiaj z Gemem zabrać trzy gnojki od pewnych starszych ludzi.
To co usłyszałam na miejscu przeszło moje pojęcie na temat tego co ludzie potrafią wyczyniać...
Na podwórku była już naszykowana motyka i łopata...a na koty czekała kąpiel w gnojówce. Pan gospodarz stwierdził, że naszykował sobie wszystko na wszelki wypadek, gdybyśmy nie przyjechali...
Jakim cudem maluchy przeżyły tego szczerze mówiąc nie rozumiem
Mamusia pilnowała maluszki a Pani gospodyni krzyczała na nią, żeby wołała te "najduchy"...
Kotka strasznie fajna i śliczna ale co z tego...
koty jadły to co matka im przyniosła, czyli myszy. Pani gospodyni była dumna z kocicy, ze tak dba o swoje dzieci. Opowiadała jak jeden maluch mysz zjadł i aż mu brzuch sterczał.
koty siedziały w ogródku przed domem a wokół biegały kury i kaczki.
Z reszta pani gospodyni opowiadała jak to kurę kopnęła i aż jej nogę złamała...a powodem tego było to, ze kura wchodziła i wychodziła... ( nie wiadomo gdzie ona tak niby wchodziła i wychodziła...)
Potem stwierdziła, że patrzy a tu jej kulos wisi na samej skórze wiec obwinęła szmatą i się zrosło
Koty były traktowane oczywiście taki samo...miotła przeganiane itp.
Kur pełno i niestety widać, że głodne towarzystwo, bo biedne kury były tak zdesperowane, że się z kocica o jedzenie biły.
Kocica strasznie biedna nawet nie wiedziała co ma z karmą zrobić...
A gospodyni siedziała i chleb kocicy rzucała do żarcia
Niestety nawiał nam jeden kociak. Jutro wracamy po niego.
Udało się złapać dwa maluchy, kocurka i kociczkę.
Niestety łapanie 2 mies, pół dzikich kotów na otwartej przestrzeni nie jest proste...
Kocica tez została ale mamy w planach zabrać ja na sterylkę razem z ostatnim maluchem.
Nie wiem jak ja am później odwieziemy ale nie ma innego wyjścia
Mam nadzieje, ze uda nam się jutro złapać tego trzeciego gnojka i ze nie będzie problemu jak będziemy chcieli kocice zabrać. bo oczywiście gospodyni nie chętna na oddanie kotki na sterylkę. Mam tylko nadzieje, że w łeb nie dostaniemy...

A to maluszki zabrane dzisiaj





kociczka-Prada





kocurek-Parys





Oczywiście nie wspominam o ilości pcheł, które spadły z kociaków i o tym jak szukały ratunku włażąc im do oczu...
podejrzewam, że życie wewnętrzne be4dzie równie bogate...

Posted

I jeszcze mała Katia. Córka kotki Kali.
Katia dzisiaj wreszcie została zabrana razem z mama z tarasu na którym mieszkała od maja.
Katia została w hoteliku w Amicusie a Kala pojechała na dt do Trinity36
Czekamy aż zaniknie pokarm i będziemy sterylkować.
a teraz malutka








Posted

u nas niestety kolejne tragedie

U mnie na osiedlu koczują dwa onkowate psy odwiązane z pobliskiego lasu
Niestety sytuacja tragiczna bo psy są duże i schron już poluje na nie bo oczywiście przeszkadzają
Oba młode ok 8-10 mies
Jeden pseudo onek



i drugi pseudo belg



A nie dość tego pod szpitalem ktoś wywalił pseudo ratlerka ok 6 mies...pewnie urósł za duży

Posted

Nie dość tego wróciłam do domu po wycieczce i jestem załamana dosłownie
Na jednym z kieleckich osiedli jest stado kotów... karmicielka nie chce sterylizować, kotki rodzą
Dzisiaj widziałam:
1. buro biały kocur
2. rudo biały kocur (chyba)
3. czarno-biała kotka
4, 5, 6 ,7. czarna kotka + trójka 2 mies maluchów
8. czarna kotka
9, 10, 11, 12, 13. trikolorka + 4 maluchów
14. czarna z białym kotka
15. buro-biała kocica
16. czarna kocica z gwizadką

Koty sa w tragicznym stanie, są potwornie zachudzone, sama skóra i kości o kotkach karmiących już nie wspominam...

Kocica nr4 z maluchami ma uszkodzone jedno oko, maluchy wyglądają na zdrowe ale oczy zaropiałe trochę.
Kotka nr 8 w rujce

Tam jest tragedia... nie da się tego opisać. Dwa koty leżały rozflaczone na ulicy

Jak pomóc ?? Nie mamy ani dt ani funduszy...nie wiem co robić
Te koty są skazane na śmierć...

niestety padła mi bateria w aparacie i nie zrobiłam ani jednego zdjęcia...

Posted

Alan












Oba psiury zostały upchnięte w dt...niestety Aszer ma sraczkę straszna i nie wiadomo jak to się wszystko skończy. Mam nadzieje, ze to nie wirus tylko jakaś niestrawność...

Posted

Fiona, a czy jest mozliwosc podania Aszerowi zastrzyk na te biegunke? Psiaki, ktore sa znajdowane czesto dostaja biegunki z pwodu zmiany "nawykow" zywieniowych ;)

Posted

Inky wrócił z adopcji :-(



A w tle Iton




Tekst do ogłoszeń:

Inky to roczny kocurek, niezwykle elegancki przystojniak. Trafił pod naszą opiekę jako kilkutygodniowy kociak. Chorował na koci katar, trzeba było dokarmiać go butelką. Po wyzdrowieniu trafił do wspaniałego domu, ale z powodu alergii dziecka nie może tam pozostać.
Inky jest kotem wyjątkowym. Ufa ludziom, potrzebuje ich opieki i czułości. Jak każdy prawdziwy kot jest przy tym niezależny i dumny.
Inky oczywiście korzysta z kuwety. Jest wykastrowany.

Posted

Trzecia i ostatnia już maluszka zabrana ze wsi z okolic Mniowa.

Po prawie godzinnym polowaniu, udało mi się złapać kotkę, która wczoraj nam uciekła. Nie pozwalała się do siebie zbliżyć, ale na szczęście kocia mama przyniosła jej obiad - świeżo upolowaną młodą kuropatwę. Mała zajęła się jedzeniem i straciła czujność.

Oto Pestka





Malutka została odpchlona i odrobaczona. W transporterku zachowywała się spokojnie, podczas wizyty u pani doktor także.

Posted

I kolejne zgłoszone koty czekające na pomoc


Jakiś czas temu Fiona i Gem byli awaryjnie u mnie na osiedlu, gdyż znalazłam kota w złym stanie. Niestety od tamtej pory kocurka już nie widziałam ani razu...
Za to udało mi się zreanimować aparat i porobić zdjęcia kotom, które mieszkają na osiedlu. Nie podejmuję się oceny wieku kotów - pozostawię to bardziej doświadczonym ode mnie.
Koty (Maciek i Szaraczek) są pełnojajecznymi kocurkami.


Maciek (imię nadane kocurkowi przez karmicielkę)

"no co się tak patrzysz?! ja chcę zjeść!"


"przeszkadzasz mi w jedzeniu"


"co tam się dzieje?"



Szaraczek (tak na Niego mówię)

"sucho, ale miska pusta"


"idź sobie, bo leje, a ja chcę jeść"


"mokro, ale miska napełniona"

Posted

Nowa
Nowa pojawła się niedawno, jakoś w zeszłym tygodniu. Nie mam pojęcia, jakiej jest płci (nie daje zajrzeć sobie pod ogon ), ale z pyszczka wygląda na kotkę.
Kicia się boi i ucieka jak tylko ktoś się zbliża do budki.
Zdjęcia nie były robione jednego dnia, stąd różna jakość.









Posted

Mama
Kotka jest bardzo nieufna, ucieka na nasz widok albo na widok aparatu W miarę swobodnie czuje się w otoczeniu ludzi, na których działce ma schronienie. Dokarmiają ją i dzieciaki, ale niestety nie mają możliwości zaopiekować się kotką, mawet te kilka dni po sterylizacji
Tak jak w przypadku Nowej, zdjęcia robione są "na raty". Mimo, że odwiedzam Mamę niemal codziennie, nie zawsze jest w pobliżu. Zdjęcia kociaków udało się zrobić tylko dlatego, że byli karmiciele i "altanka", a której brykały była otwarta.

"nie lubię Cię!"


"czemu stoisz na mojej ścieżce?"


"znowu Ty?"


"idę sobie"

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...