Ela38 Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Kto może mi coś więcej powiedziec na temat dysbiozy u psów? Czy to się leczy czy może tylko wystarczy wzmocnic organizm żeby to zwalczyc? Moja sunia ma problemy z jelitkami dokładnie dysbiozę, dostaje preparat probiotykowo-prebiotykowy, ale czy to wystarczy? W necie za dużo nie piszą o przypadkach u psów, więcej jest u ludzi. Quote
taks Posted May 2, 2009 Posted May 2, 2009 A mogłabyś napisac cos wiecej? Interesuje mnie jakie konkretnie objawy jelitowe ma piesek czy wykluczono dysfunkcje wątrobowo -trzustkowe i robaczyce ( w tym lamblie!) czym jest karmiony ( uwaga na konserwanty i składniki diety mogące wywoływac u tego psa przewlekłe/ podostre stany zapalne jelit) czy bierze/brał jakies leki zwłaszcza z grupy antybiotyków w leczeniu dysbiozy wazne jest a/ poznanie jej przyczyny b/ wykluczenie innych przyczyn niedomagań zołądkowo- jelitowych pro i prebiotyki to oczywiście przy dysbiozie jak najbardziej wskazane ale dysbioza nie bierze się "sama z siebie" i warto podrążyć gdzie leży przyczyna tych zaburzeń aby leczenie było skuteczne Quote
Ela38 Posted May 2, 2009 Author Posted May 2, 2009 Oczywiście że bym mogła :) tylko nie wiem od czego zacząc bo jest tego aż tyle. Może w skrócie: sunia w okresie wzrostu (cały wiek dorastania) spędziła u lekarzy ponieważ trafiła mi się z wadą genetyczną ale zanim ją zdiagnozowano sunia brała multum antybiotyków i sterydowych leków to pierwsze co przyczyniło się do tej choroby, drugie to strasznie przeżywa stres gdy u lekarza przebywa a bywała u nich baaardzo często, ona tak się boi..., trzecie to jej dieta ponieważ sunia ma alergię pokarmową i może jeśc tylko 2 rodzaje karmy (zaczynam przypuszczac że jej alergią ponagliła się w wyniku właśnie dysbiozy), oprócz tych karm mogę jej tylko ugotowac ryż, ziemniaki, kukurydzę, jajko, rybę ponieważ na inne pokarmy wyszła alergia (z badań krwi na przeciwciała). A i zanim się dowiedzieliśmy że sunia ma alergię to była karmiona urozmaiconym pożywieniem, więc jadła pokarm który ją alergizował. Sunia jest poddawana badaniom na bieżąco gdyż miewa problemy z wątrobą (myślę że jest to związane także ze stanem zapalnym jelit, sporo już przeczytałam na ten temat). Dlatego na bieżąco wykluczana jest lamblioza i inne choroby pasożytnicze. No więc przyczyna choroby jest znana. Wiadomo że jest to stan przewlekły. Ale ostatnio w badaniach wyszło że ma dysbiozę i ma bakterię Clostridium, a lekarz zalecił stosowanie tylko probiotyku, no więc dlatego napisałam bo nie wiem czy to wystarczy by pozbyc się Clostridii i uzupełnic prawidłową florę? A objawami u suni są: jeżdżenie w brzuchu jak na autostradzie, słychac wtedy w całym mieszkaniu to, wtedy to ona przesypia cały dzień dopóki jej to nie minie, brzuch wzdęty wtedy się robi, a i ma niechęc do ruchu, no i co jeszcze widac to że ma depresję. Poważnie mówię, normalnie widac że pies ma wiecznie depresje, już nie wiem co począc :( Coś jest nie tak, znam ją na wylot, więc wiem kiedy jej coś dolega. A i wykluczono grzybicę przewodu pokarmowego. Sunia ma 4 lata. Quote
taks Posted May 3, 2009 Posted May 3, 2009 Uuuu, to nie ma lekko:shake: Sunia ma najprawdopodobniej clostridium difficile. Ten szczep w niewielkiej ilości jest obecny bardzo często w jelitach. Tu problem polega w nadmiernym namnożeniu. Antybiotyki zakłóciły równowage flory jelit i to dziadostwo sie rozpanoszyło. I niestety taki stan powoduje że toksyny uszkadzają nabłonek jelit - stąd stany zapalne. Teoretycznie przy ostrym zakażeniu stosuje się metronidazol ale tu pomysł weta z intensywnym wkroczeniem pre i probiotykami wydaje mi się bardzo słuszny. Taka terapia nie obciąży suce wątroby a może nawet pomóc przy jej alergii. Tyle, że taka terapia musi trwać na prawdę długo i systematycznie ( nie tygodnie a miesiące). Praktycznie trzeba przyjąć, że "dobre" bakterie muszą być stale dostarczane/uzupełniane .I bez biopsji można się domysleć, że nabłonek jelit jest w kiepskim stanie , nie wykluczone są blizny pozapalne- stąd te stany spastyczne, bardzo przykre dla psa. Zapytaj może weta czy nie zdecydowałby się na zlecenie ( do podawania doraźnie w tych sytuacjach "burczenia" , wzdęć i gorszego samopoczucia suczki) czegoś rozkurczowego. Ja w takich razach stosuję pojedynczą niewielką dawkę No Spa lub też niewielką daweczkę pyralginy w czopku. Quote
Ela38 Posted May 3, 2009 Author Posted May 3, 2009 My również stosujemy No-spe gdy nastąpi atak :) Ale czy na pewno same probiotyki zwalczą Clostridium? Ja zdaję sobie sprawę że to będzie długo trwało ale tylko żeby miało to jakiś efekt. Quote
taks Posted May 3, 2009 Posted May 3, 2009 Elu - w medycynie nie ma "na pewno":shake:, zwłaszcza w takim wypadku jak Twój. Jak pisałam , mozna przyjąć drogę "wytrucia" tych bakterii farmakologicznie ale to w tym przypadku nie gwarantuje sukcesu bo skutki uboczne są spore a i tak zero gwarancji, że da efekty na dłuższą metę. Te bakterie są w srodowisku i jesli organizm nie potrafi sie sam przed nimi obronic to nic taka kuracja nie da. To moje przypuszczenia ale obawiam się, że podstawową przyczyną jest uszkodzony nabłonek jelit i to powoduje nieprawidłowy stan flory - trzeba więc próbować dać mu "wsparcie" aby mógł sie choc trochę zregenerować . Proponowana przez weta droga jest bezpieczna i ma duże szanse powodzenia. Quote
Ela38 Posted May 3, 2009 Author Posted May 3, 2009 Chefrenek sunia miała osteopatię czaszkowo-żuchwową, co jest spotykane u westów, ale tu u nas "na wsi" zanim doszli do tego co jej jest to wymyślali różne choroby i faszerowali psa różnymi lekami przez prawie rok, nie wiedziałam jeszcze wtedy że ta choroba ustępuje samoistnie po około roku życia psa. Quote
Migori Posted May 3, 2009 Posted May 3, 2009 Witaj Moja suka w wieku 2 miesięcy też była leczona antybiotykami, miała stan zapalny jelit. Potem okazało się że ma dysplazję, operacje, kolejne antybiotyki. Dziś nie wiadomo co jej jest. Ma podobne objawy do Twojej suni, burczenie w brzuchu, wzdęcia, częste wypróżnianie się, luźne kupy. Nie pomogły karmy hipo, nie pomogły karmy lecznicze -jelitowe, funkcji trzustkowo-wątrobowych nie ma zaburzonych. Jedyne co mi jeszcze przychodzi do głowy w przypadku Twojej suni to tzn kłopoty z kosmkami jelitowymi, które mogły zostać uszkodzone podczas częstych kuracji antybiotykowych. Weterynarz brał to pod uwagę? Jakie badanie wykonał alby stwierdzić dysbiozę? Pytam, bo też podsunę to naszej wetce. Także zdecydowałabym się na kurację probiotykami, w dużych ilościach i często, dietę oraz podawania posiłków często ale w małych ilościach. Quote
Ela38 Posted May 3, 2009 Author Posted May 3, 2009 Magda było robione badanie kału w kierunku grzybów, bakterii tlenowych i beztlenowych, wszystko szło do laboratorium IDEXX i stamtąd przyszedł pełny raport z opisem że sunia ma dysbiozę i posiada również bakterię Clostridium a nie powinno jej byc w przewodzie pokarmowym. Był też antybiogram do tego na jaki antybiotyk jest bakteria wrażliwa. Ale wet nie zastosował antybiotyku tylko kazał podawac probiotyki, byc może nie zastosował bo sunia się tego świnstwa nabrała w życiu i miała problemy z wątrobą. I ja jakoś nie wiem czy aby stosowanie tylko probiotyku zlikwiduje tą bakterię, mam wątpliwości. A wyczytałam gdzieś w necie że przyczyną dysbiozy mogą byc również te złe bakterie i toksyny ich. Nie wiadomo co myślec... Ale wiecie nad czym się jeszcze zastanawiam, czym czasem do tej choroby nie przyczynia się to, że sunia je cały czas tylko jedną karmę? Może jeśc dwie karmy tylko (sprawdzane biorezonansem), bo na pozostałe ma alergię. I je tylko jedną bo tylko ta jej smakuje. Więc nie wiem czy to też czasem nie prowokuje? Quote
Ela38 Posted May 4, 2009 Author Posted May 4, 2009 Je tylko Hillsa d/d Egg & Rice, ale wyczytałam gdzieś na necie że gdy się ma dysbiozę to trzeba unikac jajek a ta karma zawiera jajka, już głupia jestem, można zwariowac. Może jeśc jeszcze Best Choice Fish & Rice, ale nie bardzo jej smakuje. Ale karmy przemysłowe zawierają też różne konserwanty więc to też może się przyczyniac do dysbiozy. Najchętniej to bym przeszła na gotowane jedzonko, ale gdy podam jej rybę z ryżem przez 2 dni to już nawet patrzec nie chce i rozgląda się za suchą karmą. Quote
Chefrenek Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 Ela38 napisał(a):Je tylko Hillsa d/d Egg & Rice, ale wyczytałam gdzieś na necie że gdy się ma dysbiozę to trzeba unikac jajek a ta karma zawiera jajka, już głupia jestem, można zwariowac. Może jeśc jeszcze Best Choice Fish & Rice, ale nie bardzo jej smakuje. Ale karmy przemysłowe zawierają też różne konserwanty więc to też może się przyczyniac do dysbiozy. Najchętniej to bym przeszła na gotowane jedzonko, ale gdy podam jej rybę z ryżem przez 2 dni to już nawet patrzec nie chce i rozgląda się za suchą karmą. Hmmm no to może poszukaj karmy, która nie miałaby uczulających składników a równocześnie nie zawiera sztucznych konserwantów. Nie wiem może np. Orijen6Fish albo Taste Of The Wild Pacific Stream? Quote
Migori Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 Ela, a na co suka jest uczulona? Czy testy przeciwciał z krwi potwierdzają Twoje obserwacje co do produktów uczulających? Nie słyszałam żebym jajka wpływały niekorzystnie na florę jelitową, gdyż właśnie jajka są jednym ze składników karm weterynaryjnych podawanych właśnie przy jelitowych problemach, przerośnie flory bakteryjnej, jelicie drażliwym itd. Quote
Ela38 Posted May 4, 2009 Author Posted May 4, 2009 Chefrenek te karmy jak i szereg innych sprawdzałam metodą biorezonansową i suka jest na nie uczulona, potwierdza się to też z moich obserwacji. Magda gdzieś w necie wyczytałam że przy dysbiozie należy unikac cukru, mąki białej, jajek. Sunia uczulona na prawie wszystko poza ryżem, ziemniakami, kukurydzą, rybą, jajkiem, pszenicą, owsem. To tyle co może jeśc :( więc jak ją karmic naturalnym jedzeniem jak to do znudzenia dieta jest. Testy z krwi i metoda biorezonansowa zgadzają się z moimi obserwacjami. Quote
Ela38 Posted May 4, 2009 Author Posted May 4, 2009 No właśnie z/d jeszcze nie sprawdzałam, ale czy ona pewnie zawiera konserwanty. Powiem ci że też miałam problem ze znalezieniem biorezonansu bo mieszkam w małej mieścinie, ale koleżanka jest alergiczką i jeździ prywatnie 15km od nas do ludzkiego lekarza i porozmawiała z tą lekarką o mojej suni i ona zgodziła się posprawdzac wszystkie karmy jakie miałam wtedy, no i doszliśmy do tego co może jeśc. Przy okazji posprawdzała mi jeszcze inne produkty bo w testach z krwi nie było można sprawdzic na przykład warzyw. No i teraz już stosuję się do tego wszystkiego i powiem ci że sunia przestała się w końcu czochrac, jest spokój. No właśnie antybiotyków ja też się boję jej serwowac już, bo tyle co nabrała się tego to jej wystarczy do końca życia, nic innego nam nie pozostaje tylko podawac probiotyki, zobaczymy jak będzie za kilka miesięcy. A i od wczoraj jesteśmy na gotowanym ryżu i rybie, wydaje mi się że kupy są ładniejsze po gotowanym niż po karmie, pies jakby weselszy. Spróbuję ją potrzymac na gotowanym ile się da, dopóki nie zacznie wybrzydzac, zobaczymy. Quote
Migori Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 Natomiast ja wyczytałam że cukier i mąka pszenna źle działania przy kandydozie. Znalazłam karmę hills z/d ultra kurczak hydrolizowany + kukurydza. Próbowałaś? Tak samo jest hill's z/w kurczak hydrolizowany+ziemniaki (tą podaję mojej suce i jak na razie najlepiej ją toleruje, choć nie jest rewelacyjnie), sprawdzałaś te karmy? Nie zdecydowałabym sie znowu na kurację antybiotykową w Twoim przypadku. Podobnie sama nie poddaje psu antybiotyków, choć pewnie znowu w układzie pok. namnożyły jej sie bakterie, ale obawiam się że znowu jej zaszkodzę. Gdzie sprawdzałaś karmy biorezonansem? w jakimś gabinecie weterynaryjnym? Chciałabym to zrobić, ale nigdzie nie moge znaleźć osoby która by to sprawdziła. Quote
Ela38 Posted May 4, 2009 Author Posted May 4, 2009 Czemu mój post się przesunął i jest nad twoim? Quote
Migori Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 Myśle że zawiera takie same konserwanty jak hill's d/d na którym chyba byłyście. Tak właśnie myślałam, żeby do lekarza dla ludzi sie zgłosić. Moja suka też nabrała tych antybiotyków tyle co ja przez całe moje prawie 30letnie życie. Więc doskonale wiem co czujesz. W aptece zlazłam produkt właśnie z probiotykami, ale zdecydowanie silniejszy niż lakcid i temu podobne. Sprawdzę i napisze Ci nazwę. A jakie Ty preparaty podajesz? a skaczące posty:cool1: taki urok dogomanii niestety :placz: Quote
Ela38 Posted May 4, 2009 Author Posted May 4, 2009 Ja podaję probiotyki dla zwierząt, są świetne. Ktoś mi podpowiedział z Warszawy z Sggw (mam kontakt mailowy z tą osobą) że lepiej się przyjmują niż ludzkie. Tutaj dobrze jest podawac synbiotyki dlatego że zawierają one probiotyki i prebiotyki, takim preparatem dla zwierząt jest Synbiotic D-C, świetny jest też Promax (moja bardzo go lubi, bo to w tubie do lizania), no i Pro-kolin. Są jeszcze i inne preparaty ale nie sprawdzałam ich jeszcze. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.