elmira Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 Sonia, a spróbuj nie zwracać na nią uwagi. Tak samo mówiła P. Beata. Jak do niej wychodzisz, to ja ignoruj, bo na razie każda Twoja próba powoduje u Pati strach. Pobaw sie z Sonią, pochodź po podwórku i w końcu Pati zacznie sama szukać sposobności, żeby Ciebie zaczepić i zwrócic na siebie Twoją uwagę. A jak zostaje sama na podwórku, to lepiej przywiąż. I koniecznie spraw suni adresówkę przywieszana na obrozy. Jak ona teraz, nie daj Boże wyszła, to kaplica. Nie dość, że panika, to jeszcze brak znajomości terenu. Quote
sonia&me Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 Już ma adresówkę (Soniowa ale adres ten sam;)) i teraz jest na dziesięciometrówce,tylko że jak wczoraj pisałam już tą smycz raz przegryzła więc już wie że umie.Ale nie moge tez popasc w paranoję:evil_lol: Więc śpi narazie tylko patrze co chwila przez okno czy nie kombinuje.No w sumie to jest myśl nie zwracać uwagi.Tylko jak wtedy np właśnie ją przywiązać,czy zachęcić do wyjścia z garażu? I jak ktoś wjeżdża autem to wtedy jej się załącza sprint ale myślę że co do tego to w pare dni załapie że nic się nie dzieje. Będzie dobrze ciotki;) aha! ale właśnie tu dziś następuje dziwna rzecz że jak jest sama to nawet tak bardzo nie ucieka,troche wtedy z tą smyczą czarowała ale tak to śpi,troszke tupta i wącha.A jak ktoś się pojawia to wtedy w pierwszej chwili chce ucieć i się za płot zabiera. Quote
Lilek Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 Soniu, przede wszystkim nie okazuj zmartwienia i poddenerwowania czymkolwiek, bo Pati,jak każdy psiak, odbiera to i przejmuje od ciebie.Poza tym Elmira ma rację.Nie zwracaj uwagi na nią, ona podejdzie w końcu sama i będzie chciała z tobą być.Ja czasem, kiedy chcę przekonać psa, że z mojej strony mu nic nie grozi, po prostu siadam sobie po turecku i nie patrzę na psa, milczę.Pies w końcu oswaja się z twoją becnością i można z nim wtedy pogadać.Mów do niej bardzo spokojnie i cicho, bo psy wtedy sluchają.Ona musi zrozumieć, że to jej dom, a sama wiesz, że ostatnio przechodziła z rąk do rąk, podróżowała w nieznane miejsca i do obcych ludzi.Może mogłabyś czasem zostawić otwarte drzwi do domu i zawołać spokojnie Sonię i Pati.Wtedy będzie łatwiej jej pojąć, że tutaj mieszka.Myślę, że to przejściowa sytuacja i Patisonek oswoi się z nią szybko.Tylko trzeba cierpliwości i spokoju.Nie martw się i rzeczywiście załóż jej adresatkę.:loveu: Quote
sonia&me Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 Właśnie taki obrałam system od wczoraj.Usiadłam na trawie naprzeciw niej i bawiłam się z sonią i gadałam cały czas aż sąsiedzi zaczeli wychodzić:evil_lol: nawet wczoraj jak pisałam tutaj to siedziałam tam na trawie:lol:teraz mała przerwa bom głodna i musze coś zjeść.Adresatke już ma:eviltong: A do domu zawołać mogę ale drzwi są na tyle daleko ze ona tam nie podchodzi,i nie zwraca uwagi jak wołam(za to Sonia jaka sie zrobiła grzeczna:lol:) Quote
Lilek Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 Kochanie, ona miała po prostu za dużo przygód i przeżyć przez ostatnie 3 miesiące.Bo popatrz, została od nas zabrana (samochód!) i powieziona na sterylkę.W gabinecie spędziła pierwszy raz noc samotnie bez nas i psów.Potem pojechała do hoteliku, gdzie początkowo była w budzie w boksie.Zniosła to na tyle źle, że p.Beata zabrała ją do domku.I Pati przyzwyczaiła się, polubiła ludzi, była pogodna i wesoła, a tu przyjechał jAKIŚ PAN i zabrał ją znów samochodem w nieznane.Była w nowym miejscu 3 dni i wróciła do p.Beaty, a potem znów w samochód i do ciebie.I znów nowe miejsce, nowi ludzie i ten nieszczęsny samochód.Nie dziw się, każdy by zwariował.A ona jest takim trochę nadwrażliwcem i dlatego musi minąć czas, żeby zroumiała, że już nigdzie nie pojedzie i że będziecie z nią wy i Soniusia.A jak Soniuś? Quote
sonia&me Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 Będzie dobrze;) Właśnie przeniosłam się znowu na trawe,sonia obniuplała mi laptopa:mad::loveu: A Patison patrzy i analizuje.Z samochodem damy rade-sonia miała tak samo,widziała go i zwiewała od razu bo sie źle kojarzył,a teraz jak widzi jakiś otwarty to już jest w środku:lol:(nie ważne że np to samochód sąsiada:evil_lol:) Soniuś dobrze,zazdrosna chwilami ale okazuje to tylko przynosząc zabawkę i szczekając na mnie żebym sie pobawiła,z Patulą się tylko wąchają i tyle. Quote
sonia&me Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 No to obrałam kurację wstrząsową(bynajmniej nie dla Pati wstrząsową:lol:) i puściłam Pati po podwórku bez smyczy ani nic i się kręciłam(Sprzątałam,zamiatałm przy budach i takie tam ściemy;))i nie zwracalam na nią uwagi,tylko na Sonie jak już.I skutkowało,podeszła pare razy.Potem poszła zwiedzać i ja za nią bo jednak bałam się żeby nie wyskoczyła ale tak fachowo ze niby na nią nie patrze.I było dobrze,tylko że przyszła moja mama (nie wiedziałam ze przyjechała) i Pati się wystraszyła i w krzaki:roll: no i siedziała w tych krzakach troche(mam choinki pod płotem których nienawidze:diabloti: i ona chodziła ale wzdłóż płotu za tymi choinkami cholernymi) no to co mam zrobić nic więc patrzyłam co chwile czy nadal tam jest i tyle.I tak sobie łaziła.Tylko zrobiło się ciemno i stwierdziłam ze na noc jej nie zostawię.I wlazłam w te choinki(:shake: jestem cała pokłuta) i wziełam ją na ręce-nawet nie próbowała zwiać,daje mi do siebie podchodzić,i zaniosłam na podwórko.Tam sobie połaziła chwile i poszła w kąt i teraz ją zaniosłam do garażu na spanie.Tak więc nie wyszło z tym nie zwracaniem uwagi..ale nie dało się inaczej niestety.Ale są postępy tak naprawde bo daje mi do siebie podchodzić bez problemu,je przy mnie(dostała kość:cool3:) w garażu ją postawiłam(besti ciężżżżżżkaaa:evil_lol:) i poszła na posłanie bez zawachania.Ale ja męczę:oops: ale jednoczesnie się strasznie cięszę i martwie i taki mi się słowotok robi:evil_lol: nie wiem jeszcze co zrobić,bo jutro jeszcze mi się udalo ale w sobotę już na bank musze do stajni..i jak mam rodziców znią zostawić jak ona sie tak boi taty?Niby mogę ją do swojego pokoju wpakowac ale to tak samo jakby w garażu ja zamknąć tylko w garażu o wiele więcej miejsca a nie chcę zeby pare godzin tak siedziała(chociaż i tak będzie musiała pierwsze dni jak do szkoły będę mykać bo będę się bała za bardzo)Tyle rozterek mam ale ile radosci też:loveu: wszyscy się zachwycają jaką mam parkę teraz:loveu::loveu: Quote
sonia&me Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 Ziutka napisał(a):Czytam sobie po cichu...czytam :cool3: To mi coś poradź a nie se czytosz:mad: :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Nie no serio to wspaniała sucz jest i już ja kocham:loveu: ale się martwię bo przecież nie moge jej całe życie zamykać,chciałabym zeby już sobie mogła cały czas po działce pomykac jak Sonia.Mam nadzieje że jak się z nami oswoi to i ucieczki jej przejdą.Bo moze być tak ze nas polubi ale zwiewac będzie:lol: a to nie było by miłe:roll: Quote
Ziutka Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 sonia&me napisał(a): Nie no serio to wspaniała sucz jest i już ja kocham:loveu: Pewnie, że wspaniała :loveu: i mam nadzieje, że będzie dobrze, cierpliwości i się wsio ułoży...a radzić cóż ja mogę jak już tyle rad Ci ciotki piszą :eviltong: Quote
luka1 Posted August 27, 2009 Author Posted August 27, 2009 daj jej trochę czasu. Cierpliwość to cecha królów, ale czasem warto zagrac króla. Pati jest u ciebie troche ponad 24 godziny i ma prawo nie wiedzieć jeszcze wszystkiego. Zamykaj ja ile bedzie trzeba, nie zrobisz jej tym krzywdy, w końcu zrozumie i będzie dobrze. Daj jej szansę - daj jej kilka dni. Quote
sonia&me Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 Było mnie tak nie straszyć z tym uciekaniem:eviltong: a teraz ja łażę cały dzien i się zastanawiam czy ona tu jeszcze jest.No ale prawda jest taka ze musze troche zaryzykować.Nie mogę jej zamkąć i tyle,jutro też wyjdzie bez smyczy mam nadzieję że będzie lepiej.Musi być. i tyle:eviltong: Jak zwieje najwyżej będziemy gonić a co:lol: Póki co jestem pełna optymizmu i wiem że się przyzwyczai,tylko żeby do tego czasu nam nie zwiała i będzie super;) Widzice? PARANJE ma z tym uciekaniem już,chyba w każdym zdaniu o tym powiedziałam:evil_lol: [SIZE=2]Ale ciekawe jest to ze u p.Beaty przecież też na podwórku była i jakoś nie zwiała,więc moze to nie jest aż tak? A tak w ogóle to gadałm z panią Beatą;) Quote
sonia&me Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 luka1 napisał(a):daj jej trochę czasu. Cierpliwość to cecha królów, ale czasem warto zagrac króla. Pati jest u ciebie troche ponad 24 godziny i ma prawo nie wiedzieć jeszcze wszystkiego. Zamykaj ja ile bedzie trzeba, nie zrobisz jej tym krzywdy, w końcu zrozumie i będzie dobrze. Daj jej szansę - daj jej kilka dni. Zamykana jest i będzie w najbliższym czasie jak nikogo nie będzie w domu.Damy rade;) Wszyscy tak się w niej zakochali że na bank to zauważy:razz: Quote
Lilek Posted August 28, 2009 Posted August 28, 2009 Cześć, ja dzis tak od rana, bo wczoraj mi net zdechł i nie mogłam się dorwać do wiadomości..Anulka, przestań się tak denerwować, ale to już.Ja nie wiem, skąd wzięły się hece z uciekaniem, bo u nas Pati nigdy nie próbowała uciekać, a,jak słusznie zauważyłaś, od p.Beaty też nie prysnęła.Trzeba uważać i rzeczywiście ją zamykać, kiedy was nie ma, przynajmniej na razie, bo na pewno później juz nie.Myślę, że to się wzięło z tych strachów o bramy automatyczne itd.Poza tym, jeżeli Pati zmyka przed przychodzącymi rodzicami, to dla mnie jest to oczywiste, że boi się ponownego zabrania itd.Myślę jednak, że Pati cię zaakceptowała i polubiła, skoro daje się brać na rączki (uuuu, taki kawał kluchy, o rany!) i jest posłuszna.Z tego,co wiem, poprzednio pozwalała podejśc do siebie na 2-3 metry i koniec.A mama i tata pojawiają sie i znikają codziennie i ona się w końcu przyzwyczai do nich także.Potrzebny jest czas.A najważniejsze jest to, że ja polubiliście.Ona naprawdę nie jest głupolem.Odwdzięczy sie tym samym. Quote
sonia&me Posted August 28, 2009 Posted August 28, 2009 O jery mówię Wam ile się od wczoraj zmieniło! Od rana udaję że coś robię w ogrodzie(mama się ucieszy bo wypieliłam kwiaty,podlałam,pozamiatałam:lol:) i Pati co chwila do mnie podchodziła do głaskania,chodziła za mną krok w krok! I miałam takie dwie łazęgi przy sobie.:loveu:Pati ani myślała o ucieczce przez płot,nawet na niego nie patrzyła,cały czas łaziła,poznawała.Ziutka teraz coś dla Ciebie-mówiłać mi że jak u p.Beaty zobaczyłaś jak radośnie biega to nie mogłaś uwierzyć?Ja już wiem co widziałaś!Latała jak głupek po prostu,tak po szczeniacku:lol: Goniła Sonię do zabawy aż miło:evil_lol: Później wstawię pare fotek ale nie mam jak biega bo normalnie nie mogłam jej w kadr złapać:diabloti: Normalnie dzisiaj robiłam porządek w garażu,ona łaziła po podwórku i nic! Moje słonka dwa:loveu::loveu: Przed chwilą przyszli moi dziadkowie(niezapowiedzianie,chcieli ją zobaczyć)i też w sumie nie było źle,w pierwszej chwili zwiała w krzaki a potem się pokazała z daleka(oczywiście oni nie podchodzili do niej)i wlazła z powrotem jak mój dziadek się odezwał. i teraz siedzimy obie w krzakach bo czekam aż sama zechce wyjsc,tylko ze..znalazła kość..to sobie poczekam:roll: :evil_lol::evil_lol:Mówię Wam naprawde inny pies,łazi już jak po swoim,załatwiła się idealnie w miejscu przeznaczonym(sonia ma trakie w narożniku działki jakby nie mogła wytrzymac do spaceru)bez żadego zastanowienia:-o Jednak mimo to będzie pare dni zamykana jak mnie nie będzie w domu,bo sama może się inaczej zachowywac. Teraz chcę ją tak samo do rodziców przyzwyczaić i będzie super;)I poznała zastosowanie zabawek:evil_lol: Obie koncertują gryzakami jak nie wiem:loveu: Quote
Ziutka Posted August 28, 2009 Posted August 28, 2009 sonia&me napisał(a):Ziutka teraz coś dla Ciebie-mówiłać mi że jak u p.Beaty zobaczyłaś jak radośnie biega to nie mogłaś uwierzyć?Ja już wiem co widziałaś!Latała jak głupek po prostu,tak po szczeniacku:lol: Goniła Sonię do zabawy aż miło:evil_lol: Znaczy się będzie dobrze :multi: już jest dobrze :loveu: :multi: :loveu: coraz lepiej :multi: Quote
sonia&me Posted August 28, 2009 Posted August 28, 2009 No jedyny problem miałam żeby ją do garażu z powrotem wygnać:evil_lol: Bo musiałam to sklepu iść (zresztą po miski dla niej i żarełko:cool1:) a poza tym zaraz moja mama wróci i nie chę żeby się znowu wystraszyła,będzie przyzwyczajana do innych ludziów powoli.No i małpa jedna co weszła to zaraz z radością wyskakiwała:roll: więc troszke pod przymusem ją wpakowałam i teraz sobie wcina gryzaka;) I Sonia w koncu nie wytrzymała-Pati chciała pochwycić ulubioną zabawkę Soniową i sie dziewcze wkurzyło.Ale tylko kłapnięcie zebami i Pati od razu się wycofała. Quote
Lilek Posted August 28, 2009 Posted August 28, 2009 Oooo, tylko mnie trochę nie było, a one wszystko już naopowiadały.I to bez pytania.:lol:No, widzisz.Będzie dobrze.Jest dobrze.I czy ja mogę sobie poskakać z uciechy?A tam, co was będę pytać.Uwaga, skaczę:multi::multi::multi: I jeszcze sobie potańczę z uciechy, a co?:bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::bigcool:I jeszcze poskaczę, a co:sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: Ja nawet powiem, że jest super, bo masz takie tempo przyswajania sobie Pati, że ho,ho.Ona zawsze lubiła sie bawić i biegać, ale tutaj w takim stadzie nie miała szansy być normalnym, wesołym psem.A rodziców pokocha i dziadków też.Ale popatrz, słonko, jaki mały cwanior.Przylgnęła od razu do ciebie, bo pewnie wyczaiła, że to ty ją tak bardzo chciałaś.Ha!Mądre stworzonko.Dobrze ciotka Lilek zrobiła, że oddała, bo Pati ma szansę na normalne, fajne życie.A teraz fotki poprosimy.Bardzo, bardzo. Quote
sonia&me Posted August 28, 2009 Posted August 28, 2009 Patulec chyba padł:evil_lol: Biegała i szalała ponad 6 godzin od rana,potem zamknełam ją bo musiałam wyjść i chciałam wypuścić znowu a ona sobie śpiocha:loveu: nawet nie chciała wyjść do drzwi.No nic niech sobie śpi,niedługo mój tata wróci to będzie przyswajanie;) Zaraz wstawie foty,uprzedzam ze nie sa najlepsze bo nie szło gadziny złapać w kadr:evil_lol: Więc jak sie kładła na chwile to robiłam. Quote
sonia&me Posted August 28, 2009 Posted August 28, 2009 Wcinam sobie piłkę. Przylazłam do nowej pani na mizianko.:loveu: Sobie leżę. Quote
Lilek Posted August 28, 2009 Posted August 28, 2009 Soniuś, jak tam idzie oswajanie Pati z rodziną? Quote
sonia&me Posted August 28, 2009 Posted August 28, 2009 Jak ze mną widać na fotach:evil_lol: A z reszta całkiem całkiem.Wspólnie robiliśmy psikom kolację(ja gotuję psom,suche tylko w drodze wyjątku) i rozdzielaliśmy,tak że nikt na nią uwagi nie zwracał ale ona nas widziała dobrze.Tata postawił im miski.Pati siedziała w swoim ulubionym kąciku co prawda ale się rozglądała itp.Właśnie zabrała się za kolację i sobie je.Jutro ja idę do stajni od rana i tak się składa że tata miał zamiar robić porządek w garażu(syf jest naprawde niezły,bo garaż ma kilka pomieszczeń i jeden z nich to warsztat mojego taty:diabloti:) i spędzi z nią tam cały ten czas ale obiecał że nie podejdzie,będzie robił swoje a ona niech sobie rozważa.Ja tylko rano ją wypuszczę na pochasanie,zostawię z tatą w garażu i jak wróce też ją wypuszczę.Więc zamknięta będzie tylko ten czas z tatą;) Quote
Lilek Posted August 28, 2009 Posted August 28, 2009 Aniuuu, ja też jeszcze duuuużo zdjęciów chcem okropnie.A poza tym to wiesz co?Niezwykła z ciebie dziewczyna.Dzięki za taki domek dla Pati.I piękne ukłony dla rodziców.:loveu: Quote
sonia&me Posted August 29, 2009 Posted August 29, 2009 To ja dziękuję-za Pati:loveu: Kiedy ja nie mam zdjęć:oops: mam jeszcze troche leżących jedynie.Bo dzisiaj nie było kiedy robić:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.