sonia&me Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 Gdzież to by się miał kucyk zrywać?hehe widac jazda konna nie jest Ci dana:evil_lol: Quote
sonia&me Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 Witam wszystkich serdecznie:) wiem, że dawno nie pisałam i przepraszam ale niestety doba nie chce być z gumy a mam popsuty komputer i muszę błagać znajomych;)) także zdjęcia będą jak tylko dostanę mój sprzęt z naprawy a tymczasem wołam o radę.mianowicie Pati od kilku dni zachowuje sie jakby miała cieczkę.. tzn nie zauwazyłam żadych wycieków ani nic ale wszytsko inne sie zgadza-obce psy(oczywiście samce) przychodzą do mnie stadami,włążą na ogródek robiąc podkopy,próbują kryć.Ja osobiście zauważyłam takie zachowania wczoraj ale znajomy ze spacerów stwierdził,że jego ON już od kilku dni zamiast bawić sie z Pati próbuje sie do niej zalecać.Wiem,że Pati jest wysterylizowana ale w takim razie skąd coś takiego?Nigdy nie miałam cieczkującej suczki(sonia była wysterylizowana już jak ją wziełam a wczęsniej mieliśmy kastrowanego psa).Mam zamiar wybrac sie do weta ale mimo wszystko pytam się Was bo Pati sterylizowana była pod skrzydłami Nero.Dzisiaj powstał dodatkowy problem,Pati rzuciła sie na Sonie.Rzuciła sie całkowicie na poważnie,rozdzieliłam je i teraz Sonia śpi w pokoju odizolowana od Patisona.Zdarzyło sie wczęsniej pare razy, że Pati zaatakowała Sonie podczas kolacji ale rozdzielałam je wtedy zamykałam na chwile w innych pomieszczeniach żeby sie uspokoiły i sprawa była zapomniana,zdarzyło sie to raptem kilka razy (może 3-4) na początku pobytu i nas Patisona,póżniej nauczyłam sie unikać konfliktów i zero problemu.Jednak dziś to było co innego,gdy wypuściłam Pati na ogród to dosłownie szukała Soni cała nabuzowana,biegała jakby ją coś trafiło.Dziś będą spały osobno,ale na dłuższą metę nie wiem co zrobić,nie będę zamykała Soni ani Pati w domu na pare godzin mojego pobytu w szkolel(wtedy suki są na ogrodzie,mają budy i garaż jako schronienie) ale napewno nie zostawię ich razem..Sonia jest już naprawde wiekowa i nie poradzi sobie z młodym,zdrowym i silnym.Absolutnie nie chciałabym Was wystraszyć, to wszytsko działo sie na przestrzeni wczorajszego i dzisiejszego dnia,nie wiem czym spowodowane i dlatego piszę.Poza tym u nas wszystko ok, Pati w pełni czuje sie jak w domu, jest ze mną bardzo zżyta, bardzo szybko łapie komendy-siad,leżec,noga,do mnie,na miejsce opanowała w miesiąc:) w stajni zachowuję sie jak wzorcowy pies stajenny;)i chyba nawet polubiły sie z moją Maltą a jeśli nie to napewno przyzwyczaiły do siebie nawzajem. Czekam na odpowiedź i pozdrawiam Ania. Quote
Lilek Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 Kurczę, Aleś mnie zmartwiła.Pati była sterylizowana u tej samej lekarki, co wszystkie pozostałe sunie i żadna z nich nie ma objawów cieczki.Aniu, a nie zauważyłaś ostatnio u Pati jakiegoś napięcia, szcególnie w stosunku do Soni?Do innch psów?Zachodzę w głowę, co mogło się zdarzyć.Myślę, że konieczna jest szybka wizyta u weta, może on będzie miał jakiś pomysł.Ja ze swojej strony dowiem się dokładnie o sterylizację Pati i dam Ci znać, czego się dowiedziałam.Rany boskie, przecież one były zaprzyjaźnione.Czy może być tak, że Pati była o coś zazdrosna? Quote
sonia&me Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 Wydaje mi sie,że ma to związek z tym dziwnym zachowaniem niby-cieczkowym. Nic innego mi nie przychodzi do głowy,to były jak mówisz zaprzyjaxnione psy,wszędzie były razem,nawet spały w jednej budzie czasem przecież,bawiły sie razem,przeciągały jedną zabawką-czyli nie kłóciły sie nawet o cos atrakcujnego.nie wiem co mogło spowodowac takie zachowanie.Stało sie to po kolacji więc może Pati coś sobie ubzdurała na temat jedzenia ale przecież od dobrego pół roku nic takiego nie miało miejsca..więc nie wiem,narazie bedizemy na nie uwazać,weźmiemy Patisona do weta,może to jakieś zmiany hormonalne.Lilek zapytaj prosze może np nie usunięto czegos odpowiedzialnego za biologię suczek.pozdrawiam Quote
Lilek Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 Aniu, jestem po rozmowie na temat sterylizacji.Wszystko zostało operacyjnie usunięte, więc to nie to.Zabierz Pati do weta i daj znać, co się dzieje.Wymiziaj dziewczynki ode mnie. Quote
luka1 Posted November 13, 2010 Author Posted November 13, 2010 wszystko zostało usunięte. Sprzeczki między sukami mogą się zdarzać, gdyby to było ciągle to mogłoby niepokoić, ale sporadyczne awantury zdarzają się nawet wśród moich Myszy. To już drugi przypadek w tym tygodniu dotyczący kastrowanych psów. Dopiero dzwoniła pani która adoptowała kastrowanego w Błoniu psa, a który chyba nie wie że jest kastratem i kopuluje ze wszystkim co dorwie. Teraz Pati. Quote
sonia&me Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 Możliwe,że Pati po prostu się daje a jak sie daje to psy można brzydko powiedzieć korzystają co nie znaczy,ze rzeczywiście cos czują.Nic to będę ją obserwować,wezmę do weterynarza.Tylko strasznie się wystraszyłam tą całą sytuacją i zwyczajnie sie boję zostawić Sonie i Pati razem,z drugiej strony dogadywały sie tak fajnie że nie chce i nie mogę ich przecież izolować całe życie,ale teraz widac jaka Sonia jest już krucha,niestety wiek robi swoje,teraz dopiero sie uspokoiła troche,ok 3 godziny po całym zajściu.Narazie będziemy ich pilnować i zobaczymy.Oczywiście wiem,że sporadyczne sprzeczki sie zdarzają jednak zawsze są one stresujące.pozdrawiam i dziekuję za odpowiedź. Quote
luka1 Posted November 13, 2010 Author Posted November 13, 2010 no z tym korzystaniem przez psy to trochę dyskusyjna sprawa. To raczej domena ludzi :evil_lol: Dobrze by jednak wet się wypowiedział na temat. Co do sprzeczek - oczywiście nie trzeba całkiem bagatelizować sytuacji. Pati może w ten sposób daje znać o przejęciu przywództwa w psim stadzie. Więc obserwacja i reakcja we właściwym momencie jest wskazana ze względu na Sonię. Myślę, że jednak będzie dobrze. Quote
sonia&me Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 No pewnie tak,ja próbuję jakoś to wytłumaczyć po prostu:D Tzn Pati od dawna dominuje nad Sonią,staruszka zawsze jej ustępuje przez co tez nie było większych konfliktów do tej pory bo po prostu miały swoje miejsce w stadzie i Sonia wiedziała na ile sobie pozwolić wobec Patki a Patula ustępowała członkom rodziny w postaci ludzi;) czyli wydawac by sie mogło,że wszystko jest jak być powinno.Ale jednak coś sie zminiło.Może przez to,że odkąd chodzę do szkoły nie ma mnie z nimi cały czas,tak jak to miało miejsce w wakacje,gdzie same były jedynie czasem jak nie mogłam ich gdzieś wziąć ze sobą.Teraz jestem z nimi mniej czasu i znosza to obydwie bardzo dobrze,nie ma żadnych problemów z tym ale jednak mają więcej czasu na ustalanie hierarhi(nie wiem czy dobrze napisałam;) ) po swojemu.Sądzę,że wszystko będzie ok jednak ta sytuacja włączyła moją czujność,na pewno będe pilnowała Soni bardziej bo wiadomo że nawet lekkie skaleczenie które u młodego psa byłoby niczym i takiej staruszki już jest poważniejsze. Quote
Lilek Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 Ania, myślę, że musisz trochę ostrzej Pati "obszurać" i stanowczo pokazać jej, że szefem jesteś Ty i zasady są ustalane przez Ciebie.Nie myślę tu o żadnej brutalnej reacji, ale trzeba Patce pokazać, że nie wolno i basta.My reagujemy na każde mruknięcie w naszej obecności i to ostrym odezwaniem się niezbyt miłym tonem.Psy wiedzą, że to wróży awanturę, jeśli się nie uspokoją.Słowną, ale zwykle po imieniu ochrzaniamy winowajcę, a one tego nie lubią i zachowują się jak dzieciaki przyłapane na wsadzaniu palucha do tortu.To działa naprawdę nieźle.Myślę, że Luka może mieć rację.To może być próba udowodnienia Soni, że teraz pałeczkę przejmuje młodsza. Quote
sonia&me Posted February 2, 2011 Posted February 2, 2011 Witam wszystkich.Wypada napisać co tam u nas:razz: strasznie rzadko to robię za co przepraszam ale naprawde mam wrażenie, że doba kurczy mi się z każdym dniem coraz bardziej.Pati do tej pory nie zmieniła swojego nastawienia w stosunku do Soni.Na spacerach lub innym obcym terenie jest okej,w domu nie można zostawić ich samych właściwie ani na chwile.Radzimy sobie z tym bez większych problemów,na czas mojego pobytu w szkole suki są rozdzielone a gdy jestem w domu po prostu ich pilnuję.Patka codziennie jest ze mną w stajni,tam zachowuje się dobrze chociaz swoją dominację przejawia nawet w stosunku do koni i trzeba mieć ją na oku.Plusem jest to,że jest posłuszna na komendy i łatwo ja odwołać;) Jutro obfocę troche te moje potworki i wstawię zdjęcia to same zobaczycie jak to u nas wygląda:p Ogólnie to już ponad rok sobie razem żyjemy i wszyscy czujemy,że jest nasza.Ona najwyraźniej czuje to samo bo pokazuje swoje drugie oblicze,to z różkami:evil_lol: Jest bardzo dominującym psem i agresywnym w stosunku do innych czworonogów,ma wybranych przyjaciół w swoim wieku.Są to psy które zna właściwie od poczatku jak jest u nas bo to sąsiedztwo które często spotykamy na spacerach i psiaki mają okazję sie pobawić.Psy których nie zna sa traktowane mniej przyjemnie:diabloti: ale pracuję nad tym i jest coraz lepiej.Zauważyłam tez syndrom smyczy,w momencie gdy własciciel drugiego psa pozwoli żebyśmy puścili psy i mogą same rozwiązać sprawy nie dochodzi do konfliktu,psy odwachują sie najeżone kłapną zębami i na tym koniec.Pracujemy nad socjalizacją zarówną psią jak i ludzką i idziemy w dobrym kierunku:) Ludzie również nie są już tak straszni chociaż nie podchodzi do obcych i stróżuje w domu z czego akurat się cieszę.Pozdrawiamy całą nasza zwierzęcą ekipą:lol: Quote
sonia&me Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 Witam wszystkie dobre dusze!Pewnie już o nas zapomnieli wszyscy:razz: Ale pozwolę sobie przypomnieć.U nas wszystko dobrze,Pati nie odstępuje mnie na krok,zżyłyśmy się okrutnie i właściwie wszędzie oprócz szkoły jest ze mną.W stosunku Soni jakos się ułożyło,wie że nie wolno jej dotknąć i koniec,nawet jeżdżą znowu razem w aucie i nie ma problemów;) Jakiś czas temu wybraliśmy się z tatą samochodem do takiego wielkiego lasu na spacer,po drodze wstąpiliśmy do stajni która znajduje się na skraju bo akurat zobaczyliśmy koleżankę.Zostawiliśmy psy dosłownie na 5min żeby się przywitać i jechac dalej a one..zdążyły z bagażnika przeskoczyć na siedzenie kierowcy rozwalając po drodze WSZYSTKO:evil_lol: wniosek jest taki,że należy psy wozić z kratką nawet jeśli to 10minutowa trasa.Ogólnie Pati nadal jest domowym destruktorem,rozwala wszystko co dostanie się w pyszczek.Nie mam ani jednej smyczy która byłaby w całości,szelki..ba!potrafi pogryźć obrozę którą ma na szyi :diabloti: Quote
Lilek Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 Hej, Aniu, a wcale nie zapomniałam. Jak mogłabym zapomnieć czarnego łobuziaka i Sonię?I Ciebie, najlepsza Patkowa Pańciu?Ty to masz świętą cierpliwość do niej, naprawdę. I chwała Panu, bo inaczej chyba byś ją pożarła za te wszystkie głupoty, które wyprawia. Cieszę sie, że z Sonią wszystko się układa.Ta młoda pannica, cos mi sie zdaje, chciała Soni pokaząc, że ona tu rządzi i dobrze, że zdołałas jej to wytłumaczyć.Aniu, wyściskaj obie psie baby. Jak Twoja szkoła? Wiem, że to nietaktowne pytanie w obliczu zbliżających sie wakacji, ale rzeknij choć słówko. Serdeczne pozdrowienia dla Was wszystkich. Quote
sonia&me Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 Pati wszędzie musi władować swój ciekawski nosek;) http://s1.zmniejszacz.pl/103/zdjecie0699__217652.jpg W stajni,"co by tu wykombinować hmm.." http://s1.zmniejszacz.pl/103/zdjecie0697__137469.jpg "Ha!Takiego sobie kija przyniosłam!" http://s1.zmniejszacz.pl/103/zdjecie0687__918570.jpg Z najlepszą przyjaciółką-Dodzią,widać jak sie dogadują:p http://s1.zmniejszacz.pl/103/zdjecie0622__473081.jpg A szkoła jak to szkoła..uczyć się trzeba;) trochę ostatnio zawaliłam,przynaję..Poza szkołą tylko zwierzaki i zwierzaki,na szkołę brakło czasu..Ale już się pozbierałam i jest mocne postanowienie poprawy,w końcu jestem w szkole która daje mi prostą drogę na weterynarię więc trzeba się postarać:) Quote
sonia&me Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 Aaaach byłabym zapomniała!W międzyczasie odbierałam poród:cool: http://s1.zmniejszacz.pl/103/zdjecie0625__499050.jpg Quote
Lilek Posted June 4, 2011 Posted June 4, 2011 Ania, ostatnie zdjęcie niewyraźne trochę:cool3: Co to było?Kotka? Matko, przez myśl mi przeleciało "Ale przecież Patka jest wysterylizowana".:evil_lol: Głupota ze mnie:roll:Napisz, co się urodziło. weterynaria dla Ciebie to wymarzony kierunek, kochany zwierzolubie. Anka, Pati jest śliczna i widac, że bardo szczęśliwa.A teraz powiem Ci jak stary, zrzędliwy belfer.Ucz się, dziecko, bo nauka to podstawa. :evil_lol::evil_lol::evil_lol:Co zreszta prawdą jest.:evil_lol:Przeciez jakbys nie została wetem,to byłoby kiepsko.A ja cichutko tylko zapytam, jak Tata zniósł demolkę samochcodową i jak rodzice znosza pomysły Patulca? Quote
luka1 Posted June 4, 2011 Author Posted June 4, 2011 Ania, nie wierz Lilek się nie zna. To jej wyrachowanie przemawia za tym by namawiac dzieciaki do nauki - przecież jak dzieci przestaną się uczyć to nauczyciele z głodu odejdą :evil_lol:. Spryt dziecko, spryt życiowy się liczy - tak mnie moje nieuki uczą i tłumaczą gdy jestem wzywana do szkoły. :evil_lol: Quote
sonia&me Posted June 4, 2011 Posted June 4, 2011 Zdjecie faktycznie niewyraźne bo komórkowe,w tej całej akcji aparat gdzieś sie zapodział.To szczeniaki suczki border collie koleżanki;) Pisałam na pewno,że suki mają dwie przyjaciółki-Dode i Alde, Dodzia to ta blondyna a Alda to właśnie ta borderka.Z racji,że jestem mamusia chrzestna to pozwolę sobie wstawić zdjęcie szkrabów z koleżanką A rodzice się chyba przyzwyczaili po prostu,ze tak już będzie, na porządku dziennym jest "Połóż to wyżej bo Pati przyjdzie" :lol: Ja w zasadzie żadnego stwora nie mam "normalnego",nawet chomik jest jakiś zwichrowany:evil_lol: także wszyscy się przyzwyczaili i pamiętają który zwierzak co wyprawia.Co do nauki..w sumie cała moja dotychczasowa edukacja polega na sprycie.Nigdy nie miałam samych piątek ale zawsze jakoś wybrnełam,pokombinowałam i super na tym wychodziłam:p Quote
luka1 Posted June 4, 2011 Author Posted June 4, 2011 no i kombinuj dalej - nie marnuj młodości na świrowanie mola :evil_lol::evil_lol: Quote
sonia&me Posted June 4, 2011 Posted June 4, 2011 To się nazywa fachowa demoralizacja:lol: Chociaż w moim przypadku już się bardziej nie da także wszystko gra:evil_lol: Quote
luka1 Posted June 4, 2011 Author Posted June 4, 2011 dobrze że moje "dzieci" tego nie czytają - te rady dotyczą wszystkich tylko nie moich :mad: Quote
sonia&me Posted June 4, 2011 Posted June 4, 2011 Hahahah moi rodzice nigdy nie mieli łatwo ze mną i bratem,odkąd pamiętam zawsze wymyśliliśmy coś ciekawego a pomysły się nie kończą..zawsze mówią,że jak już muszą z nami żyć to chociaż byśmy się uczyli dobrze ;) co dziwne mój brat chyba nigdy jeszcze nie usiadł do lekcji czy coś a same czwóry i piątki,maturę zdał jako jeden z lepszych w szkole..jakiś ewenement człowieka normalnie:D u mnie gorzej trochę ale jakoś się kombinuje i tez na swoje wychodzę. Quote
sonia&me Posted June 20, 2011 Posted June 20, 2011 Tym razem pochwalimy się Sonią w nowej odsłonie:cool3: Quote
Lilek Posted June 20, 2011 Posted June 20, 2011 Ania, rany julek, coś Ty zmalowała Sońce?Dlaczego tak wyłysiłaś mojego kochanego piesia, co nie dał sie Patulcowi?Ło matko najukochańsiejsza!!!!Sonia, słonko kochane, nie daj się Ance.Patulca przewzięłaś, to i Ance dasz radę.Ania, a tak poważnie, czemu Sonia jest ogolona? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.