MyrkurDagur Posted June 10, 2009 Author Posted June 10, 2009 NaamahsChild napisał(a):Tak, już jest, sikacz mały:cool3: Rufi wykąpany, wyczesany, wygląda bosko, sierść się błyszczy, łupież zniknął - pokażę później. Mój najdroższy zrobił mi niespodziankę:loveu: i mam jego wsparcie:cool3: Będziemy też razem z Kasią rozglądać się nad ewentualnym kojcem dla niego, bo widać, że mieszkanie póki co go przytłacza.. A, i gościu lodówki otwiera:diabloti: Kasiu, na prawdę miło było Was poznać, dziękuję:loveu: Jestem ;) Widzę, że Naa zdała już relację z pierwszych chwil Rufusa u siebie :loveu: I przyznaję, że Rufus to sikacz mały jest :razz: :lol: I faktycznie byłoby dobrze, gdyby miał jakiś spory teren do biegania - ja wciąż myślę o hoteliku u zuziaM, ale może coś podobnego znalazłoby się. Niemniej jednak, na razie chłopak na pewno nie ma na co narzekać :cool3: Naa się nim zajmie, a i inne Cioteczki Rufuska odwiedzać będą :loveu: Ale co ja tu czytam - lodówki otwiera ??? :crazyeye: Nam również było bardzo miło Marto ;) I to ja dziękuję :loveu: (zdjęcia troszkę później będą... teraz muszę uciekać) Quote
Freya73 Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 Jaka ja jestem szczesliwa, ze Rufus jest juz u Naa. Quote
MyrkurDagur Posted June 10, 2009 Author Posted June 10, 2009 [quote name='Freya73']Myrkurku, wyslalam mail'a. A ja wysłałam przed chwilą PM ;) [quote name='Freya73']Co to za skrot TZ? No właśnie... ja też się nad tym długo zastanawiałam :oops: - ehm, to znaczy kojarzyłam o co chodzi, ale nie byłam pewna co sam skrót oznacza... to chyba "towarzysz życia", zgadza się ??? Ale to już inne Ciotki odpowiedzieć muszą ;) Quote
MyrkurDagur Posted June 10, 2009 Author Posted June 10, 2009 Deklaracje: MyrkurDagur - 30 zł miesięcznie monika 083 - 30 zł Ffrubka - 20 zł miesięcznie (od lipca, a w czerwcu 10 zł) Leyla - 50 zł miesięcznie aneta355 - 20 zł miesięcznie Magdina - 50 zł miesięcznie Agata51 - 30 zł miesięcznie Panca - 50 zł jednorazowo (choć wpłat może będzie więcej) Randa - 50 zł jednorazowo Freya73 - około 500 zł jednorazowo :loveu::loveu::loveu: Na moje konto dotarły pieniążki od: Magdiny, Ffrubki, anety355 :Rose::Rose::Rose: Ja dziś przekazałam Naa moją deklarację, a pozostałą sumę prześlę jej, gdy wrócę i inne wpłaty dotrą. Ewentualna nadwyżka pieniążków może być potrzebna, jeśli znajdzie się dla Rufusa miejsce, gdzie będzie miał duuużo terenu do biegania ;) Dziękuję Wam !!! Quote
MyrkurDagur Posted June 10, 2009 Author Posted June 10, 2009 Rufus chłodzi się w łazience u Naa: Rufus czeka na kąpiel: Rufus po kąpieli: Quote
MyrkurDagur Posted June 10, 2009 Author Posted June 10, 2009 Uciekam Cioteczki - będę w niedzielę lub poniedziałek !!! Quote
marysia55 Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 [quote name='MyrkurDagur']Rufus chłodzi się w łazience u Naa: jeszcze nie wie co go czeka dlatego ma taką szczęśliwą mordkę :evil_lol: Quote
agata51 Posted June 11, 2009 Posted June 11, 2009 Jeszcze jeden czarny nochal bezpieczny! Nic to,że sika w domu. On sobie przypomni. Mój Mixer przez tydzień załatwiał w domu wszystko. Potem zaczął sobie przypominać. Że do sikania to drzewko i krzaczek a nie parkiet i trzeba łapę podnieść, kupę też lepiej na trawkę. Mixer pozdrawia. Quote
NaamahsChild Posted June 11, 2009 Posted June 11, 2009 Cioteczki, jest problem. Dziś rano będąc z Rufim na spacerze... zwichnęłam sobie kostkę:placz: Leżę w łóżku, noga puchnie, boli jak cholera.. Zostałam sama z 4 psami, nie dam rady wyprowadzać Rufusa, a on musi co 3 godziny, bo inaczej zalewa mi mieszkanie potokami biegunki. W nocy zrobił to 3 razy, a ja wpadłam w obsesję nasłuchiwania czy nie robi kupy, jak za dawnych czasów z Lolitką.. Problem jest znaczny, zwichnięta kostka uniemożliwia mi większość rzeczy przy psach, może posprzątam jakoś jego biegunki, ale muszę wychodzić na spacer w tej sytuacji na 4 raty! Jest problem, nie dam rady! O ile wyjdę z lekkimi, samodzielnymi psami, które mnie słuchają, o tyle mam problem, bo dziadunia Toffika należy nosić z i po schodach, a Rufi ciągnie jak cholera. Co robić ciotki? Na minimum 10 dni mam poważne unieruchomienie. Wydaje mi się, że w tej sytuacji trzeba będzie poszukać Rufusowi innego dt i to na cito, bo ja nie będę w stanie póki co się nim zająć! Quote
Freya73 Posted June 11, 2009 Posted June 11, 2009 Naa, to rzeczywiscie cholerny pech .... Mam nadzieje, ze miewasz sie lepiej. Czuje sie taka bezradna, ze fizycznie nie moge Ci pomoc. Czy ktos sie juz do Ciebie odezwal w tej sprawie ...? Czy moze ktos zaoferuje chociaz pomoc w wyprowadzaniu psow podczas gdy Ty bedziesz mogla odpoczywac? Dbaj o siebie Naa i daj znac o sobie. Pzdr Quote
NaamahsChild Posted June 11, 2009 Posted June 11, 2009 Dziękuję, kochana Freyu. Sprawa zamknięta - póki co Rufus trafił z powrotem do przytuliska.. Przepraszam, ale nie miałam co zrobić, udało mi się cudem załatwić transport.. Jest mi wstyd za moich "niedogomaniowych" znajomych, bo okazało się, że nie mam jak na nich liczyć - tylko dwójka zaoferowała mi pomoc w transporcie. Na dodatek moi współlokatorzy wyprowadzają się do swoich przyjaciół i zostaje z wielkimi problemami - albo nowi współlokatorzy, albo nowe mieszkanie.. Jezu.:shake: Quote
Randa Posted June 11, 2009 Posted June 11, 2009 Trzymaj się Naa, pisz w jaki sposób można Ci pomóc. Quote
Freya73 Posted June 12, 2009 Posted June 12, 2009 [quote name='NaamahsChild'](...)Sprawa zamknięta - póki co Rufus trafił z powrotem do przytuliska.. Przepraszam, ale nie miałam co zrobić, udało mi się cudem załatwić transport.. Naa za co te przeprosiny? Za felerny zbieg wydarzen ... niezaleznych od Ciebie? Twoje zdrowie jest ponad wszystko. Jak sie dzisiaj czujesz? Jak kostka? Bylas u lekarza, na RTG? Wspaniale zadzialalas i Rufus znalazl sie w bezpiecznym miejscu. Czy przebywa w miejscu gdzie byl wczesniej? Pozdrawiam i duzo zdrowia i relaksu zycze. Quote
marysia55 Posted June 12, 2009 Posted June 12, 2009 kurcze to faktycznie pech :shake::shake: ale tak się zastanawiam tyle jest dogomaniaczek z Wrocławia i nikt nie mógł się zadeklarować, że będzie wypowadzał Twoje ( a właściwie to nasze ) psy. Można było nawet grafik rozpisać :p. Dobrze, że była mozliwość przeniesienia Rufusa do tego samego przytuliska chociaż pewnie dla niego to kolejna trauma. Czasami jest tak, że nie tylko zwierzęta potrzebują naszej pomocy ...... ludzie też. Quote
marysia55 Posted June 12, 2009 Posted June 12, 2009 chyba nie:shake: bo gdyby ktoś się do niego wybrał to na pewno by nam tutaj cosik napisał. Mam taka cichutką nadzieję, że nóżka naszej NaamahsChild szybko wydobrzeje i Rufus będzie mógł z powrotem wrócic w domowe pielesze :loveu::loveu: Quote
Freya73 Posted June 12, 2009 Posted June 12, 2009 Ja rowniez licze na to, ze Rufus powroci do Naa. Czy ktos ma kontakt z przytuliskiem, gdzie przebywa Rufus chociazby telefoniczny? Jak on sie tam miewa? Quote
NaamahsChild Posted June 12, 2009 Posted June 12, 2009 A tu kilka fotek Rufuska: Ale mu błyszczy futerko, co? Zachwyca wszystkich! Mój TZ na mnie krzyczał ostro, bo nie chcę iść z nogą na pogotowie, noga spuchła dzisiaj porządnie, ale trudno - Altacet i łóżko (choć ja nie usiedzę w miejscu, ciągle kuśtykam, a noga boli;)). Quote
marysia55 Posted June 12, 2009 Posted June 12, 2009 TZ ma rację, też bym cie opierdzieliła gdybym była troche bliżej :evil_lol: Quote
Marinka Posted June 13, 2009 Posted June 13, 2009 marysia55 napisał(a):TZ ma rację, też bym cie opierdzieliła gdybym była troche bliżej :evil_lol: i ja bym się dołączyła...NaamahsChild zrób to dla dobra psiaków- proszę :cool3: Quote
Freya73 Posted June 13, 2009 Posted June 13, 2009 Co u naszego Rufusa? Mam nadzieje, ze dobrze i bez klopotow. Naa jak samopoczucie? Quote
NaamahsChild Posted June 13, 2009 Posted June 13, 2009 Noga powoli się kuruje, dziś był pierwszy spacerek z psami..:roll: ale tymi maluchami.. noga boli, zaraz jak wstanę zaczyna puchnąć.. Ehh.. Na egzamin załatwiłam sobie szofera:cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.