Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Basia i Barni dzieki za wytlumaczenie na czym to polega.
Marysiu witaj i dzieki za mile przyjecie.

Dziewczyny, czytam to forum od ponad miesiaca. Tyle tutaj nieszczesc, to jakis pies pobity, to jakis podpalony, to glodzony, to raniony siekiera, jak im wszystkim pomoc??? Ja na prawde Was podziwiam i bede sie starac wspierac. I znowu nie zasne ...

Dobrej nocy

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Freya73 napisał(a):
(...)
Pierwszy raz zajme sie taka sprawa, ktora dla Was to zapewne chleb powszedni. Napisalam juz do organizacji "Dogs In Needs" oraz tak popularnej tutaj RSPCA i praktycznie czekam na odpowiedz. Dam ogloszenia w polskim sklepie, klubie i na plebanii (hahaha to sie nazywa marketing ;)). Musze jednak wiedziec kiedy to wszystko rozpoczac wiec czekam na dalsze info.

Pozdrawiam wszystkie Cioteczki na watku. Ciotka Freya:loveu:


Witaj ponownie Freya :loveu:

Wspaniale, że napisałaś do tych organizacji - będziemy czekać na wszelkie wieści, zwłaszcza, że tam gdzie przyszło Ci mieszkać, zupełnie inaczej traktuje się kwestie okrucieństwa wobec zwierząt i niesienia im pomocy... Ba, ludzie mają zupełnie inny stosunek do zwierząt...

Tymczasem w Polsce... :shake: Na wsiach psy na krótkich łańcuchach, bite, głodzone, a gdy taki psiak już komuś niepotrzebny, zabija się go przy pomocy siekiery, łopaty lub innego narzędzia... Do tego masa przypadków makabrycznego obchodzenia się ze zwierzętami ot tak, dla zabawy... obcięcie psu łapy, wydłubanie oka, podpalenie... Prawda jest taka, że Polacy nie szanują zwierząt, a one bardzo często stają się ich ofiarami... Do tego nasze prawo... Kaci i oprawcy zwierząt zazwyczaj nie podlegają żadnej karze za swoje czyny... I tak oto w skórcie wygląda nasza Polska... Szlag mnie trafia, gdy słyszę jak Polacy podniecają się jakimś Euro 2012... inwestycje, stadiony, hotele i inne cuda! Polska się rozwija! Polacy są tacy dumni! :angryy: Szkoda, że nikt się nie zastanowi, na jakim etapie jesteśmy w kwestii traktowania zwierząt i karania ich oprawców... Żenada!!! :angryy:

Przepraszam za ten nerwy... Zaraz postaram się uspokoić...

Oczywiście będę o wszystkim informować Freya ;) cobyś mogła rozpocząć swoją akcję Droga Cioteczko !!! :loveu:

Posted

Marinka napisał(a):
Myrkurku, udało się założyć PayPala?
Witaj Rufusku:loveu::loveu::loveu:, coraz więcej osób się w tobie kocha - i o to chodzi :cool3::evil_lol:


Jeszcze nie założyłam, ale uczynię to niebawem ;)

Posted

Witam serdecznie wszystkie Cioteczki. Co u naszego Rufusa? Czy sprawa nabrala jakiegos toku, czy nadal Rufus tkwi w martwym punkcie?:shake:

MyrkurDagur napisał(a):

Tymczasem w Polsce... :shake: Na wsiach psy na krótkich łańcuchach, bite, głodzone, a gdy taki psiak już komuś niepotrzebny, zabija się go przy pomocy siekiery, łopaty lub innego narzędzia...


Zgadzam sie z Toba w zupelnosci. Zwierzeta, zwlaszcza psy, nie sa traktowane tutaj przedmiotowo a wrecz sa uczlowieczane. Psy tutaj pracuja, towarzysza, pomagaja i sa z ludzmi. I tak dla przykladu, widuje niewidomych ludzi z psem przewodnikiem, najczesciej labladorem ubranym w odblaskowa kamizelke z wyraznym napisem "Please don't feed me, don't touch me and don't disturb me. I'm working right now." (tlum. Nie karm mnie, nie dotykaj mnie i nie rozpraszaj mnie. Wlasnie pracuje.) Ludzie maja inne spojrzenie na swiat zwierzat. Na wsiach pies pomaga i jest wspoldomownikiem. Sklamalabym jednak mowiac, ze nie ma tutaj bestialstwa. Najwiekszym problemem w UK sa walki psow, nielegalne a jednak coraz bardziej rozpowszechniane zwlaszcza w srodowiskach mlodych ludzi, ktorzy na tym zarabiaja. To jest dopiero okrucienstwo!Prawo jest tutaj bardzo surowe. Wszelkie bestialstwo jest konsekwentnie i surowo karane no i oczywiscie taki zwyrodnialec ma paragraf w papierach, a wiec trudniej o prace itd. Opinia spoleczna ma rowniez ciezka reke gdyz taki cham jest pokazywany w gazetach badz telewizji. W Polsce takich ludzi sie nie pokazuje, zaslaniaja czarnym paskiem twarze "dla dobra sprawy". Achhh wiecie co, referat mozna by bylo napisac.

Wydaje mi sie jednak, ze to wszystko kwestia edukacji, nauczania dzieci i mlodziezy i wdrazania tematu juz w dziecinstwie przez rodzicow i szkole.

Dzisiaj wrocilam z pracy i pierwsze co, to zajrzalam do komputera czy dostalam juz jakas odpowiedz. Jest mi tak smutno bo jeszcze nikt nie odpisal. Musze byc chyba bardziej cierpliwa ...:sadCyber:

Czy moge poprosic Was o zdjecia Rufusa? Myrkurku zostawie Ci moj adres e-mail'owy na priv. Pomyslalam, ze napisze jeszcze do The German Wirehaired Pointer Club UK bo mysle, ze Rufus jest poniekad krzyzowka tej rasy;). Bardzo chce mu pomoc biedakowi.

Czy on teraz przebywa w dt? Czy w jakiems przejsciowym miejscu?

W sobote wkleje tutaj wszystkie listy co wyslalam gdyz bede miala troche wiecej czasu.
Pozdrawiam Was.

Posted

Freya73 napisał(a):
Witam serdecznie wszystkie Cioteczki. Co u naszego Rufusa? Czy sprawa nabrala jakiegos toku, czy nadal Rufus tkwi w martwym punkcie?:shake:



Zgadzam sie z Toba w zupelnosci. Zwierzeta, zwlaszcza psy, nie sa traktowane tutaj przedmiotowo a wrecz sa uczlowieczane. Psy tutaj pracuja, towarzysza, pomagaja i sa z ludzmi. I tak dla przykladu, widuje niewidomych ludzi z psem przewodnikiem, najczesciej labladorem ubranym w odblaskowa kamizelke z wyraznym napisem "Please don't feed me, don't touch me and don't disturb me. I'm working right now." (tlum. Nie karm mnie, nie dotykaj mnie i nie rozpraszaj mnie. Wlasnie pracuje.) Ludzie maja inne spojrzenie na swiat zwierzat. Na wsiach pies pomaga i jest wspoldomownikiem. Sklamalabym jednak mowiac, ze nie ma tutaj bestialstwa. Najwiekszym problemem w UK sa walki psow, nielegalne a jednak coraz bardziej rozpowszechniane zwlaszcza w srodowiskach mlodych ludzi, ktorzy na tym zarabiaja. To jest dopiero okrucienstwo!Prawo jest tutaj bardzo surowe. Wszelkie bestialstwo jest konsekwentnie i surowo karane no i oczywiscie taki zwyrodnialec ma paragraf w papierach, a wiec trudniej o prace itd. Opinia spoleczna ma rowniez ciezka reke gdyz taki cham jest pokazywany w gazetach badz telewizji. W Polsce takich ludzi sie nie pokazuje, zaslaniaja czarnym paskiem twarze "dla dobra sprawy". Achhh wiecie co, referat mozna by bylo napisac.

Wydaje mi sie jednak, ze to wszystko kwestia edukacji, nauczania dzieci i mlodziezy i wdrazania tematu juz w dziecinstwie przez rodzicow i szkole.

Dzisiaj wrocilam z pracy i pierwsze co, to zajrzalam do komputera czy dostalam juz jakas odpowiedz. Jest mi tak smutno bo jeszcze nikt nie odpisal. Musze byc chyba bardziej cierpliwa ...:sadCyber:

Czy moge poprosic Was o zdjecia Rufusa? Myrkurku zostawie Ci moj adres e-mail'owy na priv. Pomyslalam, ze napisze jeszcze do The German Wirehaired Pointer Club UK bo mysle, ze Rufus jest poniekad krzyzowka tej rasy;). Bardzo chce mu pomoc biedakowi.

Czy on teraz przebywa w dt? Czy w jakiems przejsciowym miejscu?

W sobote wkleje tutaj wszystkie listy co wyslalam gdyz bede miala troche wiecej czasu.
Pozdrawiam Was.



Rufusek :loveu: biedaczek nawet sobie nie zdaje sprawy jakiego ma w Tobie sprzymierzeńca i jak bardzo zaangażowanego w jego ciężki i smutny los.
Dziękuję Ci za to, że jesteś i jaka jesteś :loveu::loveu::loveu:.
Psiak jest teraz w przytulisku, jeśli tylko będzie można ("prawo" na to pozwoli), to chcemy go przenieść (dopóki nie znajdzie prawdziwie odpowiedzialnego domu) do hotelu.

Posted

Marinka napisał(a):
Rufusek :loveu: biedaczek nawet sobie nie zdaje sprawy jakiego ma w Tobie sprzymierzeńca i jak bardzo zaangażowanego w jego ciężki i smutny los.
Dziękuję Ci za to, że jesteś i jaka jesteś :loveu::loveu::loveu:.
Psiak jest teraz w przytulisku, jeśli tylko będzie można ("prawo" na to pozwoli), to chcemy go przenieść (dopóki nie znajdzie prawdziwie odpowiedzialnego domu) do hotelu.


Naprawdę pięknie to Marinko ujęłaś :loveu: Wspaniale, że Rufus ma w Tobie Freya :loveu: takiego sprzymierzeńca :Rose: Jestem bardzo szczęśliwa i wdzięczna, że jesteś tu z nami :Rose:

Dziękuję wszystkim cioteczkom, które tu wpadają i jest mi bardzo miło, gdy widzę u Rufusa nowe osoby ;)

****************

Tak jak Marinka napisała, Rufus jest w przytulisku, ale takim jak na moje oko dość nietypowym - w pozytywnym tego słowa znaczeniu ;)

Na razie niestety nic się nie dzieje w kwestii DT i obawiam się, że długo jeszcze poczekamy... :shake: Niemniej jednak, postaram się skontaktować z Panem, który prowadzi to przytulisko i porozmawiam z nim, czy na pewno nie można umieścić Rufusa w DT lub hoteliku do czasu zakończenia sprawy...

Posted

Freya73 napisał(a):

(...) Zwierzeta, zwlaszcza psy, nie sa traktowane tutaj przedmiotowo a wrecz sa uczlowieczane. Psy tutaj pracuja, towarzysza, pomagaja i sa z ludzmi. I tak dla przykladu, widuje niewidomych ludzi z psem przewodnikiem, najczesciej labladorem ubranym w odblaskowa kamizelke z wyraznym napisem "Please don't feed me, don't touch me and don't disturb me. I'm working right now." (tlum. Nie karm mnie, nie dotykaj mnie i nie rozpraszaj mnie. Wlasnie pracuje.) Ludzie maja inne spojrzenie na swiat zwierzat. Na wsiach pies pomaga i jest wspoldomownikiem. Sklamalabym jednak mowiac, ze nie ma tutaj bestialstwa. Najwiekszym problemem w UK sa walki psow, nielegalne a jednak coraz bardziej rozpowszechniane zwlaszcza w srodowiskach mlodych ludzi, ktorzy na tym zarabiaja. To jest dopiero okrucienstwo!Prawo jest tutaj bardzo surowe. Wszelkie bestialstwo jest konsekwentnie i surowo karane no i oczywiscie taki zwyrodnialec ma paragraf w papierach, a wiec trudniej o prace itd. Opinia spoleczna ma rowniez ciezka reke gdyz taki cham jest pokazywany w gazetach badz telewizji. W Polsce takich ludzi sie nie pokazuje, zaslaniaja czarnym paskiem twarze "dla dobra sprawy". Achhh wiecie co, referat mozna by bylo napisac. (...)


Freya, to co piszesz o sytuacji psiaków w UK brzmi dla nas jak piękna bajka... Ile bym oddała, ile wszyscy oddalibyśmy, aby i w Polsce zwierzęta były traktowane z takim szacunkiem, a wszelkie okrucieństwo wobec nich, bardzo surowo karane. Jestem wręcz pod ogromnym wrażeniem sposobu w jaki traktuje się u Was zwyrodnialców wszelkiej maści... Obawiam się jednak, że w tym kraju koszmarnie długo przyjdzie nam czekać na taki stan rzeczy, jeśli w ogóle czegokolwiek się doczekamy... Szczerze "mówiąc" obawiam się, że w tym kraju sytuacja zwierząt nigdy nie zmieni się na lepsze...

Freya73 napisał(a):

(...) Wydaje mi sie jednak, ze to wszystko kwestia edukacji, nauczania dzieci i mlodziezy i wdrazania tematu juz w dziecinstwie przez rodzicow i szkole. (...)


Z pewnością, tylko kto ma w tym kraju komukolwiek taką wiedzę przekazywać... Ojciec, który jak i jego przodkowie trzyma psa przy budzie na krótkim łańcuchu... który rzuci mu czasem jakieś resztki... kopnie... a gdy pies już będzie mu niepotrzebny, zada mu cios siekierą... Może i w szkołach czasem próbuje się "uwrażliwiać" dzieci na los zwierząt, ale jeśli w domu nic się nie robi pod tym kątem, to niewiele dobrego z tego będzie...

W szkole językowej, której uczę, dzieci przygotowywały projekty pod tytułem "Moja Farma". Miały wolną rękę i mogły przedstawić cokolwiek zapragnęły... i tak ku mojemu przerażeniu, jedno z dzieci narysowała piękną farmę, kolorowe budynki, zwierzątka: krówkę, świnkę, króliczki, myszkę i inne - a wszystkie radosne, biegające po trawie; ale oprócz tego, dziecko narysowało jeszcze psa... psa na krótkim łańcuch przy budzie. :shake:

Posted

MyrkurDagur napisał(a):
Freya, to co piszesz o sytuacji psiaków w UK brzmi dla nas jak piękna bajka... Ile bym oddała, ile wszyscy oddalibyśmy, aby i w Polsce zwierzęta były traktowane z takim szacunkiem, a wszelkie okrucieństwo wobec nich, bardzo surowo karane. Jestem wręcz pod ogromnym wrażeniem sposobu w jaki traktuje się u Was zwyrodnialców wszelkiej maści... Obawiam się jednak, że w tym kraju koszmarnie długo przyjdzie nam czekać na taki stan rzeczy, jeśli w ogóle czegokolwiek się doczekamy... Szczerze "mówiąc" obawiam się, że w tym kraju sytuacja zwierząt nigdy nie zmieni się na lepsze...



Z pewnością, tylko kto ma w tym kraju komukolwiek taką wiedzę przekazywać... Ojciec, który jak i jego przodkowie trzyma psa przy budzie na krótkim łańcuchu... który rzuci mu czasem jakieś resztki... kopnie... a gdy pies już będzie mu niepotrzebny, zada mu cios siekierą... Może i w szkołach czasem próbuje się "uwrażliwiać" dzieci na los zwierząt, ale jeśli w domu nic się nie robi pod tym kątem, to niewiele dobrego z tego będzie...


Niestety :-( masz rację...to są wielopokoleniowe naleciałości, które bardzo ciężko zmienić, a w zasadzie jest to niemalże nie możliwe.
Kiedy spaceruję ze swoją Sabą często słyszę jak jedno z rodziców czy dziadków mówi do dziecka " nie podchodź do psa, bo pies Cię ugryzie". Zupełną rzadkością jest usłyszeć " nie podchodź do pieska, bo może sobie tego nie życzyć, zapytaj najpierw panią, czy piesek lubi być głaskany przez obce dzieci"...niby to samo, ale ...

MyrkurDagur napisał(a):
W szkole językowej, której uczę, dzieci przygotowywały projekty pod tytułem "Moja Farma". Miały wolną rękę i mogły przedstawić cokolwiek zapragnęły... i tak ku mojemu przerażeniu, jedno z dzieci narysowała piękną farmę, kolorowe budynki, zwierzątka: krówkę, świnkę, króliczki, myszkę i inne - a wszystkie radosne, biegające po trawie; ale oprócz tego, dziecko narysowało jeszcze psa... psa na krótkim łańcuch przy budzie. :shake:


Porażające...następne pokolenie zwyrodnialców :angryy:

Posted

Bardzo się cieszę,że Rufus ma nowych sprzymierzeńców!WART TEGO!:loveu:

Pozdrawiam cioteczki rufuskowe...i Rufuska miziam!:loveu:
Myrkurku,a jakie to przytulisko, w którym jest Rufus? To z Toffisiem?

Posted

[quote name='Marinka']Kiedy spaceruję ze swoją Sabą często słyszę jak jedno z rodziców czy dziadków mówi do dziecka " nie podchodź do psa, bo pies Cię ugryzie". Zupełną rzadkością jest usłyszeć " nie podchodź do pieska, bo może sobie tego nie życzyć, zapytaj najpierw panią, czy piesek lubi być głaskany przez obce dzieci"...niby to samo, ale ...

Marinko, nic dodac nic ujac. To "ALE" ma ogromne znaczenie. Takie wychowanie niestety z psa przyjaciela robi wroga, cos co gryzie, jest niepotrzebne, cos co mozna bic i patrzec czy rowno puchnie.

Moim ogromnym marzeniem jest by Rufus mial dom, pania/ pana co go zawsze poglaszcze, gdzie dostanie posilek i bedzie czul sie bezpieczny.
Bardzo Wam dziekuje Marinko i Myrkur za wszelkie mile slowa uznania. To jednak zaden heroizm ... mi po prostu serce krwawi, ze ten piesiu stracil cale osiem lat, byl ponizany i glodzony. Dziekuje bardzo za zdjecia. Mam juz pewna koncepcje na kolejny list. Jutro powklejam wszystkie listy, ktore wyslalam takze bedziecie mialy cioteczki wglad do tego co robie. Jestem otwarta na wszelkie sugestie, pomysly.
Rufus jestem z Toba psino i Cie nigdy nie opuszcze.

Posted

Tak patrze na zdjecia tego psiaka, jaki on jest smutny, zawiedziony i w strasznej depresji. Wybieram sie we wrzesniu do Szczecina (moje miasto:Poland:), czy istnialaby mozliwosc odwiedzenia Rufusa?

Boze, to ja juz chyba zamieszkam z nim w tym przytulku ...

Posted

[quote name='Freya73']
Moim ogromnym marzeniem jest by Rufus mial dom, pania/ pana co go zawsze poglaszcze, gdzie dostanie posilek i bedzie czul sie bezpieczny.
Bardzo Wam dziekuje Marinko i Myrkur za wszelkie mile slowa uznania. To jednak zaden heroizm ... mi po prostu serce krwawi, ze ten piesiu stracil cale osiem lat, byl ponizany i glodzony. Dziekuje bardzo za zdjecia. Mam juz pewna koncepcje na kolejny list. Jutro powklejam wszystkie listy, ktore wyslalam takze bedziecie mialy cioteczki wglad do tego co robie. Jestem otwarta na wszelkie sugestie, pomysly.
Rufus jestem z Toba psino i Cie nigdy nie opuszcze.

Ja to dokładnie rozumiem, i też podobnie jak Ty nie uważam takich zachowań za heroizm, ale zawsze ogromnie się wzruszam jeśli na swojej drodze spotykam takie osoby jak Ty...niemalże bratnie dusze...
W kraju w którym przyszło mi żyć, osoby takie jak Ty to rzadkość, wręcz unikat.
Mieszkasz na stałe w Anglii...mogłabyś obok Rufusa przejść obojętnie, przeczytać wątek jak kolejną smutną opowieść, bo właściwie sprawa ma miejsce daleko od Ciebie, a tam na miejscu na pewno znajdzie się ktoś, kto mu pomoże, kto się zainteresuje ... ale Ty robisz dla niego coś wspaniałego...wspierasz go robiąc ogłoszenia ofiarowujesz także pomoc finansową...dla mnie jesteś WIELKA :angel::Rose::Rose::Rose::cool2:

Posted

[quote name='Freya73']Tak patrze na zdjecia tego psiaka, jaki on jest smutny, zawiedziony i w strasznej depresji. Wybieram sie we wrzesniu do Szczecina (moje miasto:Poland:), czy istnialaby mozliwosc odwiedzenia Rufusa?

Boze, to ja juz chyba zamieszkam z nim w tym przytulku ...

Mam nowe wieści w sprawie Rufusa. Ale o tym zaraz.

Freya :loveu: Byłoby wspaniale, gdybyś go odwiedziła, ale mam nadzieję, że do tego czasu będzie już w innym miejscu. Ale jeśli gdzieś w okolicy, to oferuję nocleg :cool3: bo od Szczecina do Oławy to kawał drogi... :shake:

Posted

A teraz sprawa najważniejsza...

Drogie Cioteczki :loveu:

Rozmawiałam właśnie z Panem, u którego jest Rufus i doszliśmy do wniosku, że nie ma sensu czekać na rozprawę byłego właściciela psa. Co więcej, ten niby właściciel powiedział, że i tak nie chce Rufusa, ani swojego drugiego psa (tak... facet ma jeszcze sunię na łańcuchu... w jej sprawie także interweniowała Policja... pies nie dostaje wody...), dlatego trzeba załatwić jakieś oświadczenie, w którym facet zrzeknie się Rufusa i tej drugiej suni i szukać Rufusowi DT lub nawet DS. Rufus i tak już lepiej wygląda, przytył 6,5 kg, więc zostały tylko zdjęcia świadczące o tym, do czego doprowadził go właściciel i zeznania różnych osób.

Pan mówił, iż dla tego psiaka lepszy byłby kochający DT lub DS, aniżeli hotelik. Powiedział, że to bardzo wrażliwy pies, dużo przeszedł i potrzeba mu kogoś, kto się nim dobrze zajmie.

Dlatego Drogie Cioteczki, błagam pomóżcie mi szukać dobrego DT dla Rufusa, a może i DS :modla: Nie możemy czekać w nieskończoność na rozprawę, bo to jest po prostu chore :shake:

Posted

Myrkurku, dziekuje w swoim imieniu za dobre wiesci, ze nasz podopieczny ma sie dobrze. Wspaniale, ze przybiera na wadze i czuje sie bezpiecznie tam gdzie przebywa. Jesli tylko bylaby taka mozliwosc, to natychmiast zabralabym go do siebie. Dzieli mnie jednak duza odleglosc i jedyna pomoc jaka moge zaoferowac to finansowa (droga PayPal).

Kochana psina, tyle udreki w tym jego spojrzeniu ...miejmy nadzieje, ze drogie Cioteczki wspomoga i znajda Rufusowi ds lub dt.

Posted

To zdjecie z bannerka jest po prostu powalajace :placz: !
To potworne ! Ile czasu ten biedny psiak zyl jedynie powietrzem :-( ???
Tego wlasciciela, to ....:angryy: ! ! !

Posted

MyrkurDagur napisał(a):
Jeszcze jedno, w najbliższą środę pojadę najprawdopodobniej w odwiedziny do Rufusa ;)


Prosimy o fotki, ... duzo fotek i z gory dziekuje <dyg>

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...