Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Miałam nadzieję na dobre wiadomości a tymczasem naprawdę się zaniepokoiłam tą całą sytuacją.
Trzeba walczyć o Rufuska, o jego szczęście.
A może powiedzieć że jest ktoś chętny na psiaka i wtedy ci ludzie go oddadzą, oczywiście jeśli sprawdzą się nasze niepokoje.

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ja równiez czkema na wieści o Rufusku,pieniązki przelane więc chciałabym dla niego dobrego domku ..biedak powinien sobie po łąkach biegać,a nie siedzieć w kojcu

Posted

[quote name='Dogo07']Miałam nadzieję na dobre wiadomości a tymczasem naprawdę się zaniepokoiłam tą całą sytuacją.
/quote]


Myrkurku...proszę Cię...pogoń Pana z przytuliska...:oops::oops::oops:

Posted

Wiecie co, największa wsciekłość mnie bierze na tego gościa ze schroniska, wiedział, że jest taka akcja z Rufusem i nie poczekał na nikogo, żeby się z nim porozumieć co dalej.
Najgorsza jest niepewność, bo wyobraźnia różne rzeczy podsuwa do głowy.Ja też nie widze Rufiego w kojcu. Mam nadzieję, ze w razie czego da sie go stamtąd wyciagnąć.

Posted

Drogie Cioteczki!

Przepraszam, że dopiero teraz wracam na wątek, ale nie było mnie wczoraj cały dzień w domu, wróciłam późno i prosto spać poszłam :oops: Zwłaszcza, że żadnego telefonu do mnie było... żadnej informacji o Rufusie... :shake:

A dziś sprawdzam swoją pocztę, a tam mail od Pani z TOZu z informacją, że Pan z przytuliska był u Rufusa. Koniec wiadomości :cool1: Tyle na razie wiem, czyli prawie nic :razz: Dziś więc wykonam telefon do Pana. Tylko dlaczego on do mnie nie zadzwonił ??? ...a tak go o to prosiłam :shake:

Dziś, mam nadzieję, będziemy wiedzieć więcej...

*********************

NaamahsChild - dziękuję za poszukiwania awaryjnego "kąta" dla Rufusa...

Basia i Barni - bardzo dziękuję Ci, że myślisz o Rufusie... ale nie chciałabym pozbawiać "Twojego" staruszka miejsca w hoteliku... :-( Rufus nadal jest także zapisany do ZuziaM - jest jednym z pierwszych w kolejce, choć tam malutko miejsc i wszystkie psiaki dopiero do Zuzi przyjechały... ale nie ukrywam, że cały czas marzyłam o umieszczeniu tam Rufusa... to prawdziwy raj...

Randa - mnie również zdenerwowało to, że ten Pan z przytuliska nie poczekał :shake: a wiedział, że działam w sprawie Rufusa... mówiłam mu, że wiele osób interesuje się losem Rufusem, że chcą mu pomóc, że przekazali pieniążki... Była szansa na znalezienie Rufusowi najwspanialszego domu... :-(

Magdina - na moje konto wpłynęło sporo pieniążków od Drogich Cioteczek i te wszystkie pieniążki czekają na Rufusa :placz: A dokładnie:

Magdina - 50
Ffrubka - 10
aneta 355 - 20
Randa - 50
Leyla - 50
Freya 73 - około 500 zł (dokładnie było 557 zł, z czego 30 zł przekazałam na jej prośbę dla Miki)

Dziękuję Wam...

Posted

I ja mam nadzieje, ze Rufus ma dobre warunki..... Biedny psiak... mial trafic z deszczu pod rynne ???
Zastraszajace jest to beztroskie wydawanie psow za schronisk. Psy trafiajace do schroniska np. z kanapy ( mimo, ze duze i kudlate ), zdarza sie, ze sa adoptowane do pilnowania posesji .... do buidy lub kojca.... to dla nich ogrom nieszczescia :shake:. I zadnej kontroli !

Posted

Dzwoniłam do Pana z przytuliska z pytaniem o wizytę w nowym domu Rufusa...

Pan twierdzi, że na jego oko wszystko jest w porządku. Rozmawiał z kobietą, był jeszcze syn, który się w ogóle nie odzywał, a faceta, który zabrał Rufusa z przytuliska, nie było w domu. Kojec - mieszkanie Rufusa - według oceny Pana, podobno solidny... buda też podobno solidna... jedzenie w misce... Na dzień Rufus siedzi w kojcu, ale wyprowadzany jest na spacery, wieczorem wypuszczają go z kojca. Tak opowiadała Pani... Podobno przez pierwsze trzy dni próbował wydostać się z tego kojca, ale teraz już tego nie robi... Na spacerach podobno spuszczają go ze smyczy i przychodzi, gdy jest wołany...

Ci ludzie mają jeszcze jednego, mniejszego psa, ale to chyba domowy... A Rufus to pies pilnujący, bo im się często do domu włamują... Pan z przytuliska twierdzi, że według jego obserwacji, Rufus nadaje się na psa pilnującego i że ma to we krwi...

Niestety, Rufus nadal ma biegunkę... podobno już nie tak potworną, ale do końca dobrze z nim nie jest... więc ciągle dostaje leki...

Prosiłam Pana by wziął numer telefonu tych ludzi, ale tak jak przypuszczałam, nie zrobił tego...

Dopóki sama nie zobaczę tego miejsca i tej rodziny, to spokoju nie zaznam... Ale mój mąż już się złości i twierdzi, że mnie to nic nie zadowoli i ciągle będę doszukiwać się czegoś negatywnego... Może jakaś Cioteczka z niedaleka ze mną by się wybrała...?

Mówiłam Panu, że może lepsze miejsce moża było mu znaleźć... że są pieniążki na hotelik/DT... a Pan rzucił coś w odniesieniu do DT u Naa - że podobno Rufus ciągnie, a że ciągnie to został oddany... - nie mówił tego złośliwie, czy nieprzyjemnie, ale swoje niestety myśli...

Pytałam Pana, czy odniósł wrażenie, że Pani z jakimś uczuciem o Rufusie opowiada (o miłości nawet nie myślę...) ale Pan nic nie powiedział, tylko znów o tym kojcu i spacerach...

... :shake:

Posted

Marinka napisał(a):
Czyli nadal nic nie wiadomo, nic nie jest jasne, a tak chciałam usłyszeć, że domek jest dobry, Rufus szczęśliwy :roll:


Pan z przytuliska twierdzi, że dobry... Opowiedział mi dokładnie o wszystkim co widział i słyszał, ale ja nadal spokojna nie jestem...

A może to ze mną jest coś nie w porządku...? :roll:

Posted

MyrkurDagur, ja juz sama nie wiem co mam myslec. Dziwne mysli biegaja mi po glowie, niestety same negatywne. Pan z przytuliska za bardzo nie angazuje sie w losy podopiecznych, byle buda byla i micha strawy i to zalatwia cala adopcje. Byc moze jestem niesprawiedliwa ale tak wlasnie mysle.
Rufus siedzi caly dzien w kojcu, wychodzi na spacery, wiadomo jak czesto i na jak dlugo? Czy te spacery zrekompensuja Rufusowi calodzienne siedzenie w domu? Wieczorem jest wypuszczany .... hmm

A mialo byc tak pieknie, alez jestem naiwna ...:shake:

P.S. Facet nawet telefonu nie wzial, tak bardzo zalezalo mu na kontakcie z adoptujacymi.

Posted

[quote name='MyrkurDagur']
A może to ze mną jest coś nie w porządku...? :roll:

Pociesze Cie Myrkurku, ze jest z Toba wszystko w porzadku. Ta dolegliwosc nazywa sie "wrazliwosc" i nie cierpisz na nia sama.

Posted

Freya73 napisał(a):
(...)
A mialo byc tak pieknie, alez jestem naiwna ...:shake:
(...)


Byłoby pięknie... gdyby Pan z przytuliska dał nam trochę czasu :angryy: :shake:
A naiwna również i ja jestem...

Posted

...a po trzecie ...odnosnie biegunki


Czy nowi wlasciciele Rufusa zamierzaja odwiedzic veta czy w ogole cos z tym zrobic? Jaka byla wczesniejsza diagnoza, zatrucie pokarmowe, stres, afta na zoladku?

Posted

[quote name='Freya73']Pociesze Cie Myrkurku, ze jest z Toba wszystko w porzadku. Ta dolegliwosc nazywa sie "wrazliwosc" i nie cierpisz na nia sama.

Prawdą jednak jest, iż takim ludziom żyje się zdecydowanie gorzej...

Sprawa Rufusa ciąży mi na sercu i siedzi w mojej głowie... cokolwiek robię, gdziekolwiek jestem... I tak bardzo chciałabym by Rufus został w tym przytulisku (jakkolwiek to dziwnie brzmi...) i tam czekał na ten jednyny, wymarzony dom...

Teraz czuję się tak, jakbym straciła tego wspaniałego psa...

Posted

Freya73 napisał(a):
...a po trzecie ...odnosnie biegunki


Czy nowi wlasciciele Rufusa zamierzaja odwiedzic veta czy w ogole cos z tym zrobic? Jaka byla wczesniejsza diagnoza, zatrucie pokarmowe, stres, afta na zoladku?


Wciąż słyszę to samo... w związku z tym, że pies był głodzony, ma rozregulowany układ pokarmowy... i nowy Pan pojechał po leki dla Rufusa... (gdy ten z przytuliska był z wizytą)

Posted

MyrkurDagur napisał(a):
Sprawa Rufusa ciąży mi na sercu i siedzi w mojej głowie...


Rozumiem o czym mowisz. Niestety nie potrafie znalezc zadnego slowa otuchy gdyz przezywam to rownie bolesnie.

Poza tym bardzo niepokoi mnie dlugotrwala biegunka Rufusa. Pies powinien miec zrobione badania krwi i byc zdiagnozowany jak najszybciej.

Posted

Tylko taki fragment ... (cytat pochodzi z www.**********)
(...)
Nie zawsze biegunka świadczy o chorobie przewodu pokarmowego, ale zawsze powinna być uwzględniona w postępowaniu leczniczym - choćby objawowym.

Rozróżniamy biegunki ostre i przewlekłe. Pierwsze pojawiają się nagle, są gwałtowne, i — co ważne — występują często. Niekiedy w odchodach jest domieszka krwi, co zawsze martwi właściciela psa. Biegunki ostre zazwyczaj ustępują po leczeniu objawowym, a jeśli nie ulegają zahamowaniu (w ciągu 1-2 tygodni). przechodzą w przewlekłe. W takich przypadkach leczenie objawowe już na ogół nie wystarcza i aby podjąć kompleksowe leczenie, należy ustalić zasadniczą przyczynę wystąpienia biegunki. Z reguły trzeba przeprowadzić pełne badanie kliniczne, z laboratoryjnym badaniem kału włącznie, oraz obserwacje. Podstawą leczenia jest zrozumienie i poznanie zaburzeń powstałych w całym organizmie, często również poza zespołem przewodu pokarmowego.



Wyróżniamy 4 główne grupy przyczyn powstawania biegunek:


  • przyczyny dietetyczne, zmiana karmy na taką, do której pies nie byt przyzwyczajony, karma zepsuta lub nieodpowiednia, nagłe spożycie dużej ilości karmy po głodzeniu, alergie pokarmowe, brak tolerancji pokarmu itp.;
  • procesy zapalne w obrębie jelit, zatrucia, nadżerki, nowotwory, (częste u zwierząt starszych), stany zapalne błony śluzowej jamy ustnej, przełyku, żołądka i jelit spowodowane zakażeniami bakteryjnymi lub wirusami, ostre zapalenie trzustki. Warto dodać, że biegunki obserwuje się u zwierząt szczepionych przeciwko chorobom zakaźnym jak parwowiroza, coronawiroza, nosówka, choroba Rubartha — zakaźne zapalenie wątroby. Jest to z reguły jedyny objaw łagodnie przebiegającej choroby mimo szczepienia, przy czym predysponowane są do tego typu reakcji dobermany i rottweilery;
  • inwazje pasożytów (kokcydioza, wtosogtówki i inne robaczyce):
  • zaburzenia w obrębie układu ner­wowego na terenie jelit, np. biegunki emocjonalne spowodowane strachem, transportem itp. (...)
To jest bardzo niepokojace ... to nie jest tylko biegunka.:shake:

Posted

Eh.
Ta biegunka to zły znak.
Czemu Pan z przytuliska nie zawiadomił weterynarza? Dla mnie to jest przegięcie. Biegunka wyniszcza organizm i to bardzo dotkliwie, ja nie rozumiem jak można to ignorować. Nifuroksazyd można podawać maks przez 1 tydzień.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...