Isadora7 Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 Pukpuk co tam u czupurki Suzi? Beka zadała sensowne pytanie, Erazm dowiedz się. Może nie tolerować. Ja po kontraście miałam szok anafilaktyczny. Quote
diuna_wro Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 Zagadkowa sprawa. Może ta okruszka jest uczulona na środki anestezjologiczne i dostała od nich jakiegoś paraliżu. Jeśli okaże się, że jej problemy wynikły z miniaturyzacji, albo np. chowu wsobnego:angryy: - można podpytać o leczenie Ulv, ona ma u siebie na odwiecznym tymczasie taką mikroratlerkę, która wygląda jakby jej każdy najmniejszy stawik wypadł z zawiasów, a ona sama zaraz się rozpadnie. Jak biegnie każda nózka w inną stronę, bioderka się chwieją, a cała maleńka posturka wygląda jakby targał nią wicher. Ale żyje i chodzi, choć nie dawano jej szans. Quote
beka Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 [quote name='Isadora7']Pukpuk co tam u czupurki Suzi? Beka zadała sensowne pytanie, Erazm dowiedz się. Może nie tolerować. Ja po kontraście miałam szok anafilaktyczny. Słyszałam o p[odobnym przypadku - paraliż po zdjeciach z kontrastem Quote
diuna_wro Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 Erazm napisał(a):Rtg byl zwykly.... z premedykacją ("podśpieniem") ? Quote
sleepingbyday Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 sama sobie znalazłam ten wątek, bez łachy erazmiku :eviltong:. poczekajmy na wszystkie badania, opinie i wnioski - na razie zasadniczo niewiele wiadomo. i nie wiadomo najwazniejszego - dlaczego malenka nie chodzi. dopiero teraz ją zobaczyłam - boże 60 deko psa - nie mogę tego sobie wyobrazić. erazm - koniecznie chcę się z toba umówić, choćbyś i nie chciała mnie znać. kiedy możesz? Quote
Erazm Posted May 4, 2009 Author Posted May 4, 2009 Bylam z mala na Sggw , ma miec tomografie w kierunku wodoglowia. Wedlug lekarza mala sie nie kwalifikuje na badanie ciemiaczkowe, nie zdaze tego sprawdzic przed sroda. Lekarz nie zalecil dodatkowych badan krwi( brakuje wynikow co sugerowano mi w innej klinice. Co klinika to inne propozycje. Boje sie tej tomografii, bo to jednak narkoza. Lekarz mowil o wodoglowiu - ze sa napady zlosci, ale mala zlosci sie tylko kiedy ja boli, bo ja pdszczypuje w lapki, do tego nie trzeba miec wodoglowia Sbd jutro mozesz wpasc, ale zdzwonmy sie, bo jeszcze bede szukac, gdzie mozna zrobic ciemiaczkowe badanie Quote
kacper_29 Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 Przepraszam za off... Zbieramy fundusze na płatny DT dla bezdomnej suni i jej 7 szczeniąt. Wczoraj byłem świadkiem niewiarygodnej męczarni szczeniaków w schronie, które umierały na betonie na parwo... Nie chcę, żeby te psy spotkał podobny los... Za każdą, nawet najmniejszą wpłatę - dziękuję! Wątek rodzinki: http://www.dogomania.pl/forum/f28/bezdomna-sunia-7-szczeniat-potrzebne-wsparcie-finansowe-136999/ Quote
sleepingbyday Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 cholera - faktyczniwe strach premedykować takie maleństwo. przywiąż jakiegoś anastezjologa obok na cały czas badania. ja dziś mogę od 18.30 wgórę. Quote
majqa Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 A ja siem domagam raportu z Suzi!!! :obrazic::obrazic::obrazic:W wolnej chwili, rzecz jasna. ;) Które oczko otworzyła pierwsze dzisiaj, lewe, czy prawe, jaki ma humor, czy dobrze jej się odbiło po śniadanku i takie tam... :lol: Quote
Isadora7 Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 beka napisał(a):Erazm, co z Suzi?? Mów bo ..:mad: Erazm jest w tej chwili na tomografii z malutką. Quote
majqa Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 Czekam z niecierpliwością na wynik. Biedna Erazm, wyobrażam sobie, jak się bardzo gotuje stresowo. Nie daj się chorobie Suzuniu!!! :shake: Quote
Erazm Posted May 6, 2009 Author Posted May 6, 2009 No, coz dobrych wiesci niewiele. Mala nie ma niestety wodoglowia, wszelkie zabiegi odpadaja. Lekarz takiego przypadku co prawda nie widzial, ale nie wiadomo jak dlugo mala bedzie zyla, nie cierpi, jest swiadoma. Zalecenia lekarza: dobrze karmic i cwiczyc. Suzy zezarla wielka lyche gerbera, jakas godzine dwie wczesniej zjadla tez porcje convalescence wiec jak na psiaka schorowanego i po narkozie ma sie niezle. W klinice napyskowala okrutnie kiedy probowano nakleic plaster na welfon. Teraz lezy i wytrzeszcza galy;) Quote
rita60 Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 Kochana Drobinka,a niech sobie pyskuje,niech wytrzeszcza swoje sliczne gały,byleby zyła:roll:. Lekarz,co takiego przypadku nie widział:cool3: Quote
Erazm Posted May 6, 2009 Author Posted May 6, 2009 Na SGWW nie widzieli, a przeciez to najlepsza, albo jedna z najlepszych Quote
Erazm Posted May 6, 2009 Author Posted May 6, 2009 Mala Suzy, na jednej fotce widac jak sobie z zainteresowaniem podgladam co wyprawia Yoorek;)( pakowal sie do swojej torby:evil_lol:) Quote
rita60 Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 Erazm napisał(a):Na SGWW nie widzieli, a przeciez to najlepsza, albo jedna z najlepszych Widocznie,nie taka najlepsza:shake: Piekne foty, Suzy to taka porcelanowa laleczka,jej widok potrafi wzbudzic czułosc i chec opieki:oops: Quote
majqa Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 rita60 napisał(a):(...) Lekarz,co takiego przypadku nie widział:cool3: A gdzie jest powiedziane, że musiał? Nawet w takim kołchozie jak SGGW, przy takiej przelotowości przypadków, miało prawo się zdarzyć, że nie trafiła się jakaś jednostka chorobowa lub że dany lekarz z jakąś styka się po raz pierwszy. Żaden lekarz, wsio rawno Rito, czy ludzki, czy zwierzęcy, kończąc studia nie wychodzi ani omnibusem, ani 100% skutecznym praktykiem. To czyni czas, rozwijane predyspozycje (o ile ma się ten dryg), ciągłe douczanie się i odrobina szczęścia trafiania na dane przypadki, a to cholernie dużo warunków, jakie muszą zaistnieć, by być dobrym. Naprawdę nigdy nie spotkałaś się z tym, że jakaś niekwestionowana sława po raz pierwszy staje w obliczu novum dla niej samej? Gdyby tak było, nie byłoby sensu w słowach konsultacje, konsylia itp., te z kolei, i to w ważkich sprawach, wielokrotnie inicjują wspomniane sławy, tym samym przyznając się do jakiegoś naturalnego wycinka niewiedzy własnej lub wątpliwości. Quote
Erazm Posted May 6, 2009 Author Posted May 6, 2009 Musze sie zgodzic z Majqa, slyszalam rozmowe dwoch profesorow na temat wynikow malej, konsultowali sie telefonicznie z trzecim. A mala zre jak dzika, sika, teraz czekamy na koo Quote
Isadora7 Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 majqa napisał(a):Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że apetycik dopisuje słodziakowi!!! :multi: Eh, wstawaj kruszynko!!! Suzi zrobiła bardzo duże postępy w ciągu dwóch dni. Widziałam ją w odstępie właśnie dwóch dni. Duża różnica. Widać po małej. Zdecydowanie mocniej trzyma główniej, a szkitelki takie jakby mniej podkurczone.Ciotka teapot też to zauważyła. Quote
majqa Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że apetycik dopisuje słodziakowi!!! :multi: Eh, wstawaj kruszynko!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.