Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nio dobrze... tio Was oświecę...

Wiecie co to zlewka? takie szklane naczynie

A w tym naczyniu jest ciecz... tzn. zabarwiona woda... wodę zabarwiono poprzez dodanie barwnika... barwnik jest czerwony i zwie się Reactive Red 198 8) i służy do barwienia... np. ubrań, papieru (drukowanie) itp... na razie chyba wszystko jane :roll:

Taki barwnik jeśli z fabryki dostanie się do wód powierzchniowych (zbyt skomplikowana nazwa? jeziora, rzeki itp :lol: ) jest ZANIECZYSZCZENIEM a zanieczyszczenia trzeba usuwać!

Dlatego też do tych zlewek z roztworami barwnika wsypuje się taki biały proszek - TiO2, czyli ditlenek tytanu (nazwy dwutlenek używać już nie należy - jakieś głupie normy o nazewnictwie związków o tym mówią).

Następnie taką zlewkę z barwnikiem i proszkiem stawia się na mieszadle... i miesza 8) i naświatla (1 zdjęcie) można użyć lampki, która stoi na biurku, bo daje światło jak słońce (lub ostatnie zdjęcie - promieniowanie ultrafioletowe, czyli takie niebieskie, banknoty się tym chyba sprawdza)

Proszek jest uwaga trudne słowo FOTOKATALIZATOREM. Katalizator to substancja, która przyśpiesza reakcję chemiczną, choć sama się nie zmienia. Fotokatalizator robi to samo ale dopiero pod wpływem światła 8) Proces ten nazywa się fotokatalizą.

A teraz sedno sprawy 8) TiO2 (proszek) ma sprawić pod wpływem światła, że barwnik się rozłoży... i woda znów będzie bezbarwna 8)

Prawda, że to genialne??? :lol:

Evelinko bardzo dziękuję 8) :lol:

:scared:

  • Replies 2.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

qrde mi na biochemii nigdy nic nie wychodzilo wszyscy mieli czerwone a ja zolte wszyscy mieli zolte a ja fioletowe

w probowkach innych nie bylo zapachu a z mojej walilo

chyba chemia nie jest moja mocna strona ;) :lol:

a to co mi najlepiej z chemii szlo to wychodzenie z sali cwiczen ;)

Posted

:evilbat: :evilbat: :evilbat: malawaszka :roll: :roll: :roll:
Nie jestem w stanie pomóc zwłaszcza, że to drugi kraniec Polski... a humor mi doprawiasz :evilbat: :evilbat: :evilbat:

mam dół, dół, dół... p.p.m... piszę magisterkę... którą już powinnam skończyć... siedzę w mieście... nawet psa przy sobie nie mam... własnego konia od kilku tygodni nie widziałam... mam 2 nowe kozy i też ich zobaczyć nie mogę...

a Ty mi tu wstawiasz tego kościotrupa, któremu zwyczajnie są pieniądze potrzebne, których ja nie posiadam... i to też jest dołujące...

Posted

myślałam, że masz może jakieś znajome fora "końskie" albo znajomych - im więcej ludzi będzie wiedziało, tym łatwiej zebrać, a może trafi się ktoś kto ma taką derkę :niewiem:

Posted

[quote name='szaraduszka']
Dlatego też do tych zlewek z roztworami barwnika wsypuje się taki biały proszek - TiO2, czyli ditlenek tytanu (nazwy dwutlenek używać już nie należy - jakieś głupie normy o nazewnictwie związków o tym mówią).

Następnie taką zlewkę z barwnikiem i proszkiem stawia się na mieszadle... i miesza 8) i naświatla (1 zdjęcie) można użyć lampki, która stoi na biurku, bo daje światło jak słońce (lub ostatnie zdjęcie - promieniowanie ultrafioletowe, czyli takie niebieskie, banknoty się tym chyba sprawdza)

Proszek jest uwaga trudne słowo FOTOKATALIZATOREM. Katalizator to substancja, która przyśpiesza reakcję chemiczną, choć sama się nie zmienia. Fotokatalizator robi to samo ale dopiero pod wpływem światła 8) Proces ten nazywa się fotokatalizą.

A teraz sedno sprawy 8) TiO2 (proszek) ma sprawić pod wpływem światła, że barwnik się rozłoży... i woda znów będzie bezbarwna 8)

Prawda, że to genialne??? :lol:

Evelinko bardzo dziękuję 8) :lol:

:scared:
Duszko, a jak w naturalnych warunkach, jeśli np. jezioro zostanie zanieczyszczone? I czy dodanie tytanu nie zanieczyszcza jeziora? Jest w takiej ilości, że nie szkodzi tak? Masz bardzo ciekawy temat, ale chyba b. obszerny i niełatwy. Życzę Ci bdb na obronie i wyróżnienia !

Posted

Wprawdzie TiO2 jest nietoksyczny, i niereaktywny tio nikt nie ma pomysłu wsypać go do jeziora... Może to być co najwyżej, w przyszłości (jest jeszcze dużo problemów technicznych) stosowane w oczyszczalniach. Ponieważ ditlenek tytanu, jest tani, nietoksyczny i można by go wiele razy wykorzystywać do reakcji... ale to przyszłość... na razie raczej zabawa w laboratoriach.

Z ciekawostek to TiO2 stosowany jest do pokrywania szyb (oczywiście specjalna technika, bardzo cieknie warstwy) dzięki czemu na szybie zachodzi reakcjia fotokatalityczna i samooczyszczanie. Takie wieżowce całe w szkle... :roll: 8) czyli mniej roboty

Posted

Ciekawe to jest bardzo wszystko, super, że będzie można wykorzystywać w oczyszczalniach. Interesuje mnie to, bo pracuję w zakładzie, który zajmuje się zanieczyszczeniami metalami ciężkimi, co prawda gleb, ale to coś pokrewnego prawda?
A mamę masz naprawdę śliczną. :D

Posted

Ach , i ditlenek tytanu, czyli biel tytanowa jest pigmentem do farb i tu też wykorzystuje się jego właściwości fotokatalityczne np. przy farbach drogowych samooczyszczających się 8)

Co do mamy... wiem 8) :lol:

ZMIANIA TEMATU

UWAGA, UWAGA!
Poszukiwane imiona dla dwóch kózek afrykańskich...
Od piątku mamy parkę kózek afrykańskich, i chcielibyśmy aby imiona miały związek z afryką i zarazem pasowały do siebie!!!


Wszelkie pomysły mile widziane!!!

A oto ich zdjęcia


i sam koziołek

Posted

szaraduszka napisał(a):


a Ty mi tu wstawiasz tego kościotrupa, któremu zwyczajnie są pieniądze potrzebne, których ja nie posiadam... i to też jest dołujące...



Wiesz Szaraduszko, tak brzydko napisałaś o tym biednym koniku .... Aż mnie zmroziło...

Posted

Waszeczko- zaraz lecę sprawdzić czy na volcie nie ma takiego tematu-jak nie będzie to wstawię :D

szaraduszko- może Nigeria Abudża Seszele Sokotra Kretoria Barka hamada oaza artezja sachara ? :roll: Dużo jest nazw wysp półwyspów etc. mogących być imieniem :wink:

Posted

Haniu trudno...
Żyję tym co jest blisko... nie szukam nieszczęść daleko...
Można napisać dziesięć tysięcy razy "biedny konik" i to mu nie pomoże...

Nie jestem w stanie pomóc ani jemu ani wielu innym... i bezradność jest denerwująca... może zbyt mało robię dla świata wokół... chronię to co mam blisko... mam psa ze schroniska... koty złapane gdzieś przy drodze...
Mój kasztanek, gdy zaczęłam przy nim chodzić gryzł, kopał, ponosił... ludzie patrzyli na moich rodziców jak na świrów, że mnie do niego dopuszczają... on też ma swoją historię... był bity, był głodzony... ciężko pracował... dziś mi ufa ale wiem, że wciąż pamięta... on jest w moim sercu...
Nie mam siły wpuścić tam wszystkich... nie chcę płakać... a łzy cisną się do oczu... i nawet słowo kościotrup tego nie zmieni...

Posted

adda napisał(a):
A to mają być imiona takie do wołania, czy raczej takie afrykańsko-wymyślne :-?


:lol: Takie do wołania i pasujące do siebie, bo one wszędzie razem :roll:

Pierwsze kózki są Mesia i Beksa, bo zaczęło się od Meeeesia! Beeeeksa! same się tak darły i my meczeliśmy :roll: Kolejny tio Matołek, bo koziołek 8)

A te są afrykańskie i ta myśl nam się po głowach plącze :roll:
np. Kali i Mea (ale mama kręci głową na Kalego :-? więc szukamy i czekamy na podwowiedzi)

Posted

A widzisz... może to właśnie w tym problem :roll: :lol:

Ale pójdę na podyplomówkę - hodowla koni 8)

Co do pracy... "Badanie rozkładu barwników w wodzie z użyciem fotokatalizatorów TiO2 modyfikowanych węglem"... jestem na etapie omawiania wyników i muszę wymyślić jakieś rozsądne wnioski :roll:

Co do kózek... pytanie o imiona to przykazanie mamy, a rodziców trzeba słuchać 8) :lol:

Posted

Kózki z ciocią Mesią :lol:


Wciąż nie mają imion :roll: przypominam, że to parka On i Ona... czekamy na pomysły...

Aga&Chips wszystkie są żeńskie...
Sabinko ciekawe... tylko mnie się z Japonią kojarzą :roll: :lol: ale już w google szukam :oops:

Posted

szaraduszka napisał(a):
Co do kózek... pytanie o imiona to przykazanie mamy, a rodziców trzeba słuchać 8) :lol:
Skad ja to znam ? 8)
Rodzicow sie slucha jak sie nie chce zasiasc nad pracka, albo lekcjami :evil:
Mnie synkowie z pocalowniem raczki kompa mi oddaja jak tylko przypomne o lekcjach. A jacy sa przy tym grzeczni i uprzejmi... :lol:

Posted

Evelina napisał(a):
szaraduszka napisał(a):
Co do kózek... pytanie o imiona to przykazanie mamy, a rodziców trzeba słuchać 8) :lol:
Skad ja to znam ? 8)
Rodzicow sie slucha jak sie nie chce zasiasc nad pracka, albo lekcjami :evil:
Mnie synkowie z pocalowniem raczki kompa mi oddaja jak tylko przypomne o lekcjach. A jacy sa przy tym grzeczni i uprzejmi... :lol:


Ale z Ciebie straszna terrorystka! :o :wink:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...