efcia Posted January 18, 2005 Posted January 18, 2005 witam wszystkich! :D mam na imię ewa i mam śliczną labradorkę o imieniu Afra. sunia ma 11 tygodni i chowa się dobrze, ale ostatnio zobaczyłam na jej sierści białe "paproszki", które wyglądają jak łupież. :-? "wylazły" po czesaniu. proszę o odpowiedź czy żeczywiście jest to łupież, czy przyczyną może być sucha skóra i czy postępować tak właśnie jak ze suchą skóra. Quote
baskomaniak Posted January 18, 2005 Posted January 18, 2005 [quote name='efcia']witam wszystkich! :D mam na imię ewa i mam śliczną labradorkę o imieniu Afra. sunia ma 11 tygodni i chowa się dobrze, ale ostatnio zobaczyłam na jej sierści białe "paproszki", które wyglądają jak łupież. :-? "wylazły" po czesaniu. proszę o odpowiedź czy żeczywiście jest to łupież, czy przyczyną może być sucha skóra i czy postępować tak właśnie jak ze suchą skóra. Z własnego i nie tylko doświadczenia wiem, że u piesków w każdym wieku dość często w sytuacjach stresowych występuje takie zjawisko. Jeśli jest to pierwsze spotkanie Twojego pieska z czesaniem, a więc zjawiskiem mu jeszcze nieznanym może to być efekt takiego stresu. I to byłaby chyba najlepsza z możliwych opcji. Jeśli tak jest, to zniknie tak samo szybko jak się pojawił, i oby tak się stało. Ale, i tu posłużę się już cytatem: ...gdy zauważymy jakiekolwiek zmiany na skórze, stwierdzimy świąd i nadmierne wypadanie włosa lub łupież nie zwlekajmy z wizytą u specjalisty. Często wstępne uchwycenie zmian, wykonanie w porę badań dermatologicznych zapobiegnie rozwojowi choroby... Cytat pochodzi z książki autorstwa Lek. wet. Andrzeja Lisowskiego pt "Mój pierwszy pies", a dostępnej w postaci pliku PDF na stronie: http://www.klinika-wet.gorzow.pl/prezenty.html Pozdrawiam. :D Quote
efcia Posted January 19, 2005 Author Posted January 19, 2005 dziękuję za odpowiedź i muszę przyznać, że Twoje przypuszczenia są chyba trafne. łupież czy cokolwiek to jest znika! :lol: ale przyznam się, że od tamtej pory jej nie czesałam. ciekawa jestem co będzie jak znowu ją zaatakuję ze szczotką :wink: małpiszon nie lubi tego zbytnio. pozdrawiam, ewa Quote
baskomaniak Posted January 19, 2005 Posted January 19, 2005 efcia napisał(a):dziękuję za odpowiedź i muszę przyznać, że Twoje przypuszczenia są chyba trafne. łupież czy cokolwiek to jest znika! :lol: ale przyznam się, że od tamtej pory jej nie czesałam. ciekawa jestem co będzie jak znowu ją zaatakuję ze szczotką :wink: małpiszon nie lubi tego zbytnio. pozdrawiam, ewa Cieszą mnie pozytywne wieści... :D Jest młodziutka więc wszystkiego musi się nauczyć, przyzwyczaić i zaakceptować. Z czasem problemu z czesaniem nie będzie. Jak szybko, zależy m.in. od regularności tej czynności. Oczywiście nic na siłę. Proponuję znalezienie jakiejś metody na "zaprzyjaźnienie" suczki ze szczotką. Przed każdym czesaniem daj zapoznać się (powąchać) z przedmiotem, który będzie ją drapał po grzbieciku i łapkach. Niech pieskowa szczotka czy grzebień będzie gdzieś zawsze obecna w pobliżu np. zabawy, niech jej obecność kojarzy się pieskowi wyłącznie pozytywnie. Może kiedyś przyjdzie taki moment, że sama przyniesie Ci szczoteczkę do futerka i wciśnie w rękę. A wtedy... :o wszystko będzie jasne. :wink: Pozdrawiam. :D Quote
efcia Posted January 19, 2005 Author Posted January 19, 2005 wiesz co, narazie to chyba skończyłoby się pożarciem szczotki :wink: ale masz rację muszę coś wykombinować, bo mam już całe łapki pocięte jej cudnymi kiełkami :) . ale co tam i tak jest cudna :Dog_run: pozdrawiam, ewa Quote
baskomaniak Posted January 19, 2005 Posted January 19, 2005 To może na czas czesania zajmij jej pyszczek czymś smacznym. Nie odpuszczaj jednak, póki jest młoda wykorzystaj każdą sprzyjającą okoliczność, aby skojarzyć suni czesanie z przyjemnością. Później będzie "jak znalazł" Pozdrawiam. :D Quote
baskomaniak Posted January 19, 2005 Posted January 19, 2005 efcia napisał(a):... ale co tam i tak jest cudna :Dog_run: pozdrawiam, ewa Może już wstawiałaś gdzieś jej fotki na "forumka". Jak tak, to podaj linka. Pozdrawiam. :D Quote
mmbbaj Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 Odnawiam temat bo potrzebuję Waszej rady! Przeczytałam topic o suchej skórze i ten- o łupieżu.Wcześniej u mojego Bajana pojawiały się też czasami ślady...no właśnie :hmmmm: ...łupieżu czy suchej skóry? czy to jedno i to samo? Były tego niewielkie ilości ujawniające się przy szczotkowaniu. Nie ma mowy o stresie bo Bajan szczotkowanie lubi, traktuje jak zabawę, stara się być bardzo grzeczny bo wie, że zawsze dostanie w nagrodę coś smacznego :wink: Ma w tej chwili 13 miesięcy i wcześniej nie był kąpany, a jedynie wycierany "na mokro" ręcznikiem lub (najczęściej) takimi nasączonymi chusteczkami do pielęgnacji niemowląt. Korzystając z pięknej pogody wyjechaliśmy na działkę i postanowiliśmy go wykąpać tam po raz pierwszy. W tym celu kupiłam szampon dr Saidla z biosiarką i dziegciem - właśnie przeciwłupieżowy i jak jest w opisie, przy nadmiernym łuszczeniu naskórka, nie powodujący wysuszania skóry, zapach :x . Bajana wykąpaliśmy....no i dopiero się zaczęło! :o przy każdym szczotkowaniu dosłownie się sypie! Takie malutkie płatki naskórka! Nie jest to efekt, którego oczekiwałam, ale wręcz odwrotny! Szczególnie część grzbietowa, im bliżej do ogona. Czy możecie mi coś poradzić? :roll: Quote
asher Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 mmbbaj, ja bym na razie nie panikowała :wink: I nie dziwiła się, że łupiez wystąpił po kąpieli, zwłaszcza, że była to pierwsza kąpiel w życiu Bajana. Psi naskórek też się złuszcza i odnawia, jak ludzki. Czesanie, kąpiel jakby przyspiesza ten proces. Czesz psa regularnie i obserwuj. Za czas jakiś wszystko powinno wrócić do normy. Bo rozumiem, ż eoprócz tego łupieżu wszystko jest ok, sierść ładna i lśniąca? Karmy nie zmieniałaś? Wstyd pisac, ale ja nie szczotkuję regularnie moich psów i po każdym czesaniu są obsypane łupieżem :oops: Gdybym czesała je częściej pewnie problemu by nie było :wink: Quote
mmbbaj Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 asher napisał(a):mmbbaj, ja bym na razie nie panikowała... Bo rozumiem, ż eoprócz tego łupieżu wszystko jest ok, sierść ładna i lśniąca? Karmy nie zmieniałaś? Asher kochana jesteś zawsze niezawodna!:D Nie, ja oczywiście nie panikuję! Tylko byłam strasznie zdziwiona, że po kąpieli właśnie wystąpił taki efekt! Karmy nie zmieniałam, a sierść jest ładna i lśniąca. asher napisał(a):Wstyd pisac, ale ja nie szczotkuję regularnie moich psów i po każdym czesaniu są obsypane łupieżem :oops: Gdybym czesała je częściej pewnie problemu by nie było :wink: :nono: :wink: :P Quote
asher Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 Wiesz, równie dobrze może byc to rekacja na szampon, może Bajankowi akurat nie podpasował (BTW, jak zniosłaś zapach wędzonki? :lol: Mnie się niedobrze robiło :lol: ). Czesz i obserwuj. Acha, łupież często wystepuje też przy linieniu. Bajan nie zaczął przypadkiem sierści na zimę zmienaić? Quote
mmbbaj Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 Ten szampon jest wyjątkowo śmierdzący! :cunao: zniosłam go tylko z myślą o cudownym działaniu! Poza tym w tym czasie Bajan był cały czas na dworzu więc dość szybko wywietrzał :wink: TAK! Wygląda na to, że Bajan zaczął linieć więc może te przyczyny łupieżowe się zbiegły! Quote
Jonquil Posted October 9, 2005 Posted October 9, 2005 Łupież może też być wynikiem alergii na pokarm. U mojej suczy jest notoryczny. Najbardziej uczulona jest na mięso wieprzowe, trochę na ser żółty. Wystarczy naprawdę niewielka ilość, żeby ją obsypało. A jeśli ktoś już ma problem z łupieżem i on nie znika i chciałby się go jakoś pozbyć polezam NIZORAL - zwyczajny ludzki w saszetkach. Ja ze zrogowaciałą skórą na ogonie mojego psa męczyłam się z kilka miesięcy. A w końcu zeszło po dwóch użyciach nizoralu. Innych ludzkich przeciwłupieżowych szamponów nie polecam, bo nie sprawdzałam a słyszałam średnie opinie (poza tym na mnie kiepsko działają więc byłabym sceptyczna, czy zadziałają na psa). Quote
Maćka Posted December 13, 2005 Posted December 13, 2005 Ja tez przyznam, dzisiaj pani wet stwierdzila u mojego Grasika lupiez, zaowazylam, ze ostatnio strasznie sie drapie przy tym piszczc niekiedy. Pchel nie ma, pieske jest ze schroniska, nie wykluczam stresu, jest to lagodny psiak panikujacy na widok czlowieka bedac na spacerach, czesanie uwielbia, wygina sie wowczas dajac do zrozumienia gdzie chce byc czesany. Narazie nie mege go wykapac bo bedzie szczepiony, ale chcialaby sie juz teraz dowiedziec jaki szamponik moglabym zakupic, siersc ma ladna lsniaca i gesta, jak u szczeniaka, tylko ten lupiez. kurcze jestem fryzjerka, ale o psiej kosmetyce nie wiem za duzo hehehehe Quote
Patt Posted December 14, 2005 Posted December 14, 2005 Maćka, poproś weta aby strzepał trochę łupieżu na kartkę i zbadał pod mikroskopem. Jeśli piesek jest ze schroniska, to może to być tzw "łupież wędrujący" czyli cheyletiella. Cheyletielloza jest to pasożytnicza choroba skóry wywołana przez roztocza z rodzaju Cheyletiella i jej objawem jest właśnie złuszczony naskórek i drapiący się pies. Jeśli wet na podstawie badania pod mikroskopem (gołym okiem tego dziadostwa nie widać) potwierdzi, że to ten pasożyt, to wystarczy psiaka obficie spryskać Frontlinem w sprayu (lepszy jest w spray, bo spot on nie rozejdzie się dobrze przy uszkodzeniu warstwy lipidowej skóry) i objawy szybko mijają :) Żaden szampon w tym przypadku nie pomoże. Ten pasożyt często występuje w schroniskach (moja koleżanka właśnie miała pieska ze schroniska z tym pasożytem) albo w dużych hodowlach. Jeśli wykluczysz na 100 % pasożyty, to mogą być to właśnie problemy wynikające ze stresu albo reakcja na zmianę karmy (tak miałam z moim szczeniakiem) Quote
PUENTA imszar Posted December 14, 2005 Posted December 14, 2005 Ja podejrzewam: a.uczulenie ( na szampon, karmę) b. stres (z pobytem w nowym miejscu, nowych sytuacji np. kąpieli, czesania i nowych osób) c.przebiałczenie, może jedzonka ma za dużo białka.Mój pies dostał raz łupieżu jak ukradł kotu jego smakołyka :) Quote
Maćka Posted December 14, 2005 Posted December 14, 2005 Mi sie wydaje ze to chyba jednak bedzie z powodu stresu, psiak nie mial tego jak go przywiozlam ze schroniska, byl co prawda brudny jak to pies ze schroniska, ale lupiezu nie widzialam :P Mysle, ze to moze jednak byc albo stres bo Grasik boi sie ludzi na spacerach, mozliwosc uczulenia na szampon, pies byl na calym cialku poraniony, pogryziony i w miejscu gdzie to reany sie zagoily ta luszczaca sie skora jest bardziej widoczna. Jakim szamponem mi radzicie go wykompac. Quote
Anna. Posted December 15, 2005 Posted December 15, 2005 Znam z "autopsji" problem łupieżowy ,który wystąpił u mojego whippeta.Prawdopodobnie związany był ze stresem -zmiana miejsca zamieszkania jak i warunków mieszkaniowych (suche pomieszczenia-zbyt suche jak dla ludzi również :wink: ). Doskonale zaradziła temu-po pierwsze zmiana diety,a właściwie dodatek tranu,oczywiście może być również zastosowany olej bogaty w NNKT np.kukurydzuiany,lniany,oliwa z oliwek,pod drugie doskonały oczyszczający szampon IV San Bernard-"Purifying" zawierający glinkę z Morza Martwego .Po kapieli zastosowałam również odżywkę tej samej firmy również "Purifying".Pies miał po tej kąpieli doskonale odżywiony włos ,jedwabisty,błyszczący ,a łupież już nigdy więcej nie powrócił-minął rok :) Polecam. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.