Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

myślę , że bez problemu do małego mieszkanka,byle nie na piętrze,żebym miała własnego weta na plecach tam zanieść to ją zdiagnozujemy i zobaczymy co z tą łapką,czy próbujemy zbierać deklaracje,jak tak to zmienie tytuł i zaczniemy podsyłać wątek ciotkom:cool3:

Posted

Torusia napisał(a):
sunieczko do domku :loveu: a jakieś imię dla Suni?
i mam pytanko czy ONA nadawałaby się do mieszkania w bloku czy tylko do domu z ogrodem?


Sunia prawdopodobnie nadawałaby się do bloku ,ale ze względu na łapkę ,chyba najlepiej z windą. :roll:
Jest śliczna i mądra ,kochana :loveu:

Posted

jutro jade do schroniska(kotki sie pokociły ,trafi mnie cos zaraz,maluchy całe zaropiałe,katar je k... pozabija,ręce opadają),a dzisiaj do weta mojego ze zdjęciem łapki,zobaczymy co powie...........

Posted

byłam dzisiaj w schronisku i dorwałam weta,obejrzał ją i powiedział że bez rentgena nic nie moze powiedziec,sprawdzi jakie byłyby koszty rentgena i zabiegu(powiedziałm ze musimy znac dokładne koszty bo bedzie się na to więcej ludzi zrzucac),trzeba sprawdzic w której części łapki(a w sumie tego rozszczepu )jest dobrze połaczona kość nadgarstka z palcami i wtedy usunąć tę niepotrzebną część,na dwóch palcach spokojnie sie podeprze,oby tylko staw był stabilny,zobaczymy po rentgenie,jezeli to będzie jakas kwota z kosmosu to skonsultuję to z moim wetem i z jeszcze jednym ,bedzie dobrze,suńka smutna,przytulasna,nie miałam czasu zrobic zdjęc bo kociarnie z mężem szorowałam(20 lat po ślubie a ja go pierwszy raz widziałam szczota wywija:evil_lol:) i tak nam ten czas przez palce przeciekł szybko,ta ruda sunia która na jednym zdjęciu jest za nią to jej mama,one razem strózowały ,całe zycie w kojcu,był tez brat ale poszedł do adopcji:shake:

Posted

stonka1125 napisał(a):
byłam dzisiaj w schronisku i dorwałam weta,obejrzał ją i powiedział że bez rentgena nic nie moze powiedziec,sprawdzi jakie byłyby koszty rentgena i zabiegu(powiedziałm ze musimy znac dokładne koszty bo bedzie się na to więcej ludzi zrzucac),trzeba sprawdzic w której części łapki(a w sumie tego rozszczepu )jest dobrze połaczona kość nadgarstka z palcami i wtedy usunąć tę niepotrzebną część,na dwóch palcach spokojnie sie podeprze,oby tylko staw był stabilny,zobaczymy po rentgenie,jezeli to będzie jakas kwota z kosmosu to skonsultuję to z moim wetem i z jeszcze jednym ,bedzie dobrze,suńka smutna,przytulasna,nie miałam czasu zrobic zdjęc bo kociarnie z mężem szorowałam(20 lat po ślubie a ja go pierwszy raz widziałam szczota wywija:evil_lol:) i tak nam ten czas przez palce przeciekł szybko,ta ruda sunia która na jednym zdjęciu jest za nią to jej mama,one razem strózowały ,całe zycie w kojcu,był tez brat ale poszedł do adopcji:shake:

To trzymam kciuki za sunię

Posted

ale co wet więcej powiedział,boli Ją ta łapka ma jakieś trudności a może będą jakieś komplikacje po zabiegu może lepiej tego nie ruszać? a tak po za tym samopoczucie dobre? trzymaj się Lady :loveu:

Posted

Stonka - jak TZ po ciężkiej pracy w kociarni ? ;):evil_lol:
No to Lady ma już imię ... jak się czuje ślicznotka ?
Obawiam się , pewnie podobnie jak Ty ,że z tą łapinką nikt Jej biednej nie zaproponuje domku.... :-(
Zastanawiam się ,czy sunia utrzyma ciężar ciała po ewentualnym zabiegu?
Tragiczne byłoby dla labki pozostawienie w schronie.... :-(
Rozumiem ,że czekamy na decyzję weta ?

Posted

lady smutna,wyszła na chwilę a potem sie schowała,poryczałam się jak się przytulałysmy z nią i jej mamą,to takie słodkie suczki a takie smutne..........
LADY...........
I JEJ MAMA.......

lady ma jakiś problem skórny,powyżej ogona jest coraz mniej włosów....

Posted

:placz:
Jak mi jej żal!!!!

A może by je wyciagnąć razem do hotelu....mogłabym je wpisac do siebie w kolejke ( miejsce i tak pewnie najszybciej lipiec- sierpien) -mogłabym je przyjac razem do jednego kojca za cene jednego dużego psiaka powiedzy 450 zł/miesiąc....wiem,że to nie mało, ale nie dam rady mniej:oops::-( -jakoś bazarkami wspomóc bym mogła...Oczywiscie gdyby ktos je wział razem do innego hotelu taniej to tez byłoby super...nie chce sie tu jakos wtracac i rzadzic, ale białaska siedzi mi w sercu...a mamy samej zostawic zal skoro one prawdopodobnie całe zycie razem:-(
Wiem tez ze w schronie tym nie maja jakos koszmarnie , a kase na hotel zbierac trzeba....sama juz nie wiem:shake::-(

Posted

ania+.......pisz je w kolejkę,na cito staram się wyciagac chociaz te psy z radlina które maja wątki,zaczyna sie robic mniej miło w schronisku,cena za dwa psy nie jest wygórowana,postarajmy sie mamy troche czasu na zbieranie deklaracji,trzeba je wyciagnąć,a najlepsza opcja to jest taka gdyby zostały razem,całe zycie sie tułaja razem to niech tak bedzie,bardzo się o nie martwię.................
camara nie pytaj o zatoki nie mam pojecia,wet bywa rzadko daleko ma:angryy:pcheł ani pchlich odchodów nie zauwazyłam,ma parę małych punktowych rózowych zmian,nie mam pojecia co to ,mój osobisty wet tez jest z daleka,ale przyjmuje w jarocinie,poproszę go może by podjechał kiedyś z nami i obejrzał suńki,szlag mnie trafia ostatnio i ręce opadaja,czuję sie zupełnie bezsilna..............

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...