Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 119
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziekuje za przekazanie wiadomosci,Borysek bedzie niebawem kompany by byl czysciutki:) a juz niebawem jak mowilam nasz wspolny wyjazd z psiakami oczywiscie Borysek to dzidzius kochany moj...malenki moj skarbus:multi::loveu:

Posted

Emilgon napisał(a):
a jak mam usunac fotki Boryska?bo ja bardzo chetnie wstawie te co ja mu porobilam


usunąć? wejdz w edycje tamtego postu, zaznacz fotke i wciśnij "delete" :)


żeby wstawić musisz najpierw zahostować gdzieś foty na fotosiku czy imageshacku
a potem link, który dostaniesz wstawić poprzez ikonke tu na wątku :)

lub wyślij mi na mru.psiaki@gmail.com

Posted

Jesli pozwolisz wysle do Ciebie jego fotki ale jeszcze porobie mu kilka na dworzu tyle ze i ja bede na tych fotkach bo on wogole nie odstepuje mnie na krok wszedzie jestesmy razem:loveu:

Posted

dowiedziałam się czegos... jaki ten świat mały. Okazało się, że mama Borysa była u nas w azylu... Pamiętam tą historię. WTedy kobieta prztyjeżdzała do niej, wyprowadzała ją. I mówiła że teraz Lolity syn trafił na ten łańcuch...
Dam wątek możecie przejrzeć. Choc sunia szybko znalazła dom, ta historia nie zakończyła się szczęśliwie :(

http://www.dogomania.pl/forum/f78/zaglodzona-mix-onki-niedaleko-warszawy-znalazla-dom-zmarla-111124/


I się okazuje, że to ta sama kobieta, która zgłosiła Borysa... A mi się przypomniała piękna Lolita i smutny koniec :-(

Posted

a ja mma sprawę do borsyka. zaoftopikować chcę. w sprawie suni z ogromnym pechem, pieknej JRT.
tyle hotelikowania po wykradzneiu od chłopa, ateraz, ech.. naprawde potzrebuje pomysłów i pomocy:
przeczytajcie zalinkowany post - bardzo potrzebuje pomocy - w imieniu Ali, która sama, bez żadnej sensownej pomocy, prowadzi przytulisko. ukradłysmy od chłopa terierkę, która ma totalnego pecha życoiwego. wkońcu adopcja - po miesiącach hoteliku i różnych historii z chętnymi domkami. adopcja okazała się pseudohodowcą!!! sunia odebrana cudem (schowali ją), z 6 szczeniakami, zakleszczona, wychudzona, ogromnie przerażona i z tego strachu agresywna. przeżyła koszmar.... taka przyjacielska, kochana sunia -obraz nędzy i rozpaczy...
potrzebujemy pomocy. dla Ali, dla suni...

tytuł jeszcze nie zmieniony.....

FOKSTERIERKA GŁADKOWŁOSA młoda sunia POJECHAŁA DO DOMU!!!!

Posted

[quote name='mariolka']dowiedziałam się czegos... jaki ten świat mały. Okazało się, że mama Borysa była u nas w azylu... Pamiętam tą historię. WTedy kobieta prztyjeżdzała do niej, wyprowadzała ją. I mówiła że teraz Lolity syn trafił na ten łańcuch...
Dam wątek możecie przejrzeć. Choc sunia szybko znalazła dom, ta historia nie zakończyła się szczęśliwie :(

http://www.dogomania.pl/forum/f78/zaglodzona-mix-onki-niedaleko-warszawy-znalazla-dom-zmarla-111124/


I się okazuje, że to ta sama kobieta, która zgłosiła Borysa... A mi się przypomniała piękna Lolita i smutny koniec :-(

jejku mariolka, to niesamowite...!

  • 3 weeks later...
Posted

Witam wszystkich i bardzo przepraszam ze mnie tyle czasu nie bylo ale byla niespodziewana awaria kompa.Co do boryska to lekarz stwierdzil ze on nie ma nawet dwoch lat a okolo roku rozwija sie bardzo ladnie i szybko jest radosny i kochany nie lubi mojego brata i stawia mu sie jak tylko w domu jestem:roll:caly czas jestesmy wszedzie gdzie sie da razem.

gdy wracam z pracy jest tak szczesliwy ze jak by mogl zjadl by i zalizal mnie z raosci ostatnio juz sie od suni nauczyl i do lozka m sie pcha by spac ze mna:cool3:
jeszcze raz bardzo przepraszam wszystkich:placz:

Posted

[quote name='sleepingbyday'] hoho, no proszę. to tytuł by trzeba zmienić :evil_lol:.[/quote]

hihihi :evil_lol:

ja tez proszę o zdjęcia!

Posted

Oczywiscie zdjecia beda napewno ale dopiero gdy wrocimy z boryskiem z czestochowy gdyz w sobote tam sie wybieramy ale foteczki beda napewno obiecuje prosze o chwilke cirpliwosci pozdrawiam wszystkich;)

  • 4 weeks later...
Posted

Witam wszystkich przepraszam za tak długi czas milczenia ale duzo sie u mnie zmienilo i zapomnialam co to komputer,Borysek rosnie jak na drozdzach rozwija sie prawidlowo,regularnie odwiedzamy lekrza.
Mialam wypadek i nie moglam byc obecna poza tym planuje z miasta sie na stale yprowadzic oczywiscie synus jedzie ze mna:pzdjec niestety z czestochowy nie bedzie bo maluch bardzo byl zajety dziecmi i nie dalo rady mu co kolwiek pstryknac
Pozdrawiam cieplo i przepraszam jeszcze raz:-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...