Goś Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 W sumie to spanielki są dwa. Wczoraj odebrane przez TOZ facetowi spod Wrocławia, który miał regularną rozmnażalnię. Stan psiaków fatalny :-( Strach się bać co kryje się pod tą kotłowaniną dreadów... jakie choróbska jeszcze wyjdą. Co niezwykłe, oba psiaczki są przekochane, spokojne, przytualśne i w ogóle mają cudowne usposobienie. Nadal są niezwykle przyjazne w stosunku do ludzi, mimo piekła jakie przeszły... 1) Piesek ponoć 6 letni o imieniu Oskar. Całe życie spędził na łańcuchu... Niech zdjęcia powiedzą Wam wszystko: Tak, to są uszy... a raczej jeden wielki, gąbczasty dread :angryy: Prawdopodobnie piesek nie słyszy i ma bardzo chore uszy...trudno się dziwić. Oczywiście masa kleszczy, pchły i co jeszcze...to się dopiero zobaczy :shake: Obecnie znajduje się w domu tymczasowym, gdzie niestety przebywać może tylko do czwartku. Także szukamy dla Oskara tymczasu. Jutro jedziemy z koleżanką (która hoduje od nastu lat spaniele) do niego i spróbujemy jakoś doprowadzić go do stanu, w którym chociaż będzie nadawał się do zdjęć :cool1: Jeszcze nie wiem jak się w ogóle za to zabierzemy... No i poznamy Oskara nieco bliżej i będę mogła coś więcej o nim napisać... Quote
Asia & Ginger Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 http://i41.tinypic.com/2csgk7t.jpg O rany! Jakie uszy! :placz: Już drugi raz widzę spaniela z takimi ogromnymi kołtunami na uszach. :placz: A to spojrzenie! :placz: Biedak nie ma nwet budy. :placz: http://i42.tinypic.com/n6qikh.jpg Sunia prześliczna. :loveu: Czy przepuklina będzie operowana? Pewnie rodziła nie raz i przepuklina za każdym razem się powiększała. :shake: Quote
Goś Posted April 27, 2009 Author Posted April 27, 2009 2) Sunia około 5letnia Diana. Trzymana w komórce. Była w o wiele lepszym stanie. Jednak mocno niepokojący jest... twór zwisający w jej lewej pachwinie. Potężny, wygląda jak jądra jakiegoś psa naprawdę dużej rasy - tylko umiejscowione jest nieco z lewej strony. Najprawdopodobniej to potężna przepuklina. Poza tym sunia czuje się całkiem nieźle. Szczególnie, że z miejsca udało mi się dla niej załawić STAŁY DOMEK :loveu: Obecnie już odkleszczona, odchlona i wstępnie (męczyłam się prawie 3godziny) oddreadzona, leży sobie w cieplutkim domku sczęśliwa wśród kochających ją ludzi. Naprawdę wspaniale się zachowuje w nowym domku - nasiusiała tylko raz z samego rana :roll: No i oczywiście zafundowala nowym państwu bezsenną nockę, bo uparcie próbowała władować się do nich do łóżka :evil_lol: Jednak stan sunii pomagał im wytrwać konsekwentnie w postanowieniu i ostatecznie około 4 nad ranem wyglali batalię :eviltong: Oto zdjęcia sunii już z domu! :multi: Quote
Goś Posted April 28, 2009 Author Posted April 28, 2009 Czy przepuklina będzie operowana? Tak, za jednym zamachem ze sterylka. Niestety dopiero 8.05, bo wcześniej nie ma miejsca w schroniskowej kolejce, a kasy na normalnego weta brak :shake: Pewnie rodziła nie raz i przepuklina za każdym razem się powiększała Dokładnie, a ostatnimi czasy to już ponoć w ogóle nie mogła rodzić... Quote
Goś Posted April 28, 2009 Author Posted April 28, 2009 Roboczy banerek...jutro wieczorem pewnie zrobię coś lepszego Quote
bros Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 mój Boże Oskarku bidulo - takiego dziada to normalnie tylko :snipersm: Quote
Uru Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 jestem w duzym szoku! q...a,jak czlowiek moze... podnosze psiaczka! Quote
Goś Posted April 28, 2009 Author Posted April 28, 2009 Dzięki dziewczyny :) Trzeba podnosić - nie możemy go tak zostawić! :-( Quote
anciaahk Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Jestem przerażona :crazyeye:. Taki cudny spaniel na łańcuchu? Skąd się Ci "ludzie" biorą, chyba pewnych rzeczy nigdy nie zrozumiem:shake:. Pierwszy raz w życiu widzę takie uszy :shake:. Quote
Izuuus Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Spaniel na łąńcuchu?! :angryy: Co za ludzie doprowadziali go do takiego stanu.:-( Te uszka to trzeba będzie wygolić jakoś,nie? Eh biedaczek, mam nadzieję,że także szybko znajdzie nowy domek. Podnoszę. Quote
olusia06022 Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 O jaaa... :( A ja myślałam że to mój spaniel cierpi gdy mu się rzep w ucho wczepi... :( Czy potrzebujecie kasę? Teraz nie mam, ale będę miała na koniec czerwca, gdy zacznę pracę. Bo pewnie pies będzie wymagał leczenia... ;( Pokażcie się do góry! :) Quote
Asia & Ginger Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Wątek Oskarka na spanielowym: Forum o spanielach :: Zaloguj Pozostałe wątki spanielków zaktualizowałam. ;) Quote
NaamahsChild Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 O tak, Oskar to dramat. Dramat psa, który był maszyną do robienia pieniędzy.. A tak lgnie do człowieka.. Quote
tauruss Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 [quote name='Goś']2) Sunia około 5letnia Diana. Trzymana w komórce. Była w o wiele lepszym stanie. Jednak mocno niepokojący jest... twór zwisający w jej lewej pachwinie. Potężny, wygląda jak jądra jakiegoś psa naprawdę dużej rasy - tylko umiejscowione jest nieco z lewej strony. Najprawdopodobniej to potężna przepuklina. Poza tym sunia czuje się całkiem nieźle. Szczególnie, że z miejsca udało mi się dla niej załawić STAŁY DOMEK :loveu: Obecnie już odkleszczona, odchlona i wstępnie (męczyłam się prawie 3godziny) oddreadzona, leży sobie w cieplutkim domku sczęśliwa wśród kochających ją ludzi. Naprawdę wspaniale się zachowuje w nowym domku - nasiusiała tylko raz z samego rana :roll: No i oczywiście zafundowala nowym państwu bezsenną nockę, bo uparcie próbowała władować się do nich do łóżka :evil_lol: Jednak stan sunii pomagał im wytrwać konsekwentnie w postanowieniu i ostatecznie około 4 nad ranem wyglali batalię :eviltong: Oto zdjęcia sunii już z domu! :multi: Więcej o Dianie w temacie : http://www.dogomania.pl/forum/f85/diana-spaniel-wyciagniety-z-pseudo-hodowli-w-nowym-domu-136678/ Quote
Estera Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Załamałam się widokiem Oskarka :( Biedak tyle musiał w życiu się nacierpieć :( Quote
muka1 Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 A czy "własciciele" na to konto,że "stare" juz nie rodzące psy zabrane,nie sprawią sobie nowej pary psów na zarobek?Przecież to u takich l"udzkich śmieci " normalne zachowanie...Powinni chyba sprawdzani. Quote
bros Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 ciekawe jak tam strzyżenie bidula , jak chłopak to znosi ? Goś koniecznie dziś napisz jak się to odbyło Quote
nika100 Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Również pozostaję w szoku :crazyeye: I podnoszę psinkę ! Quote
graynew Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Podnosze o zapiuje sobie jeszcze wszystkiego nie przeczytalam a juz mnie krew zalala. Mam nadzieje, ze facet dostal chociaz jakis mandat. Quote
Asia & Ginger Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Już jest piękny, czyściutki i pachnący. :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Goś Posted April 28, 2009 Author Posted April 28, 2009 Było strzyżenie, oj BYŁO :-o Piszę niestety dopiero teraz, bo przez cały wieczór użeralam się z ex włascicielem spaniela Benka, który nagle chce psa spowrotem...Nawiasem mówiąc Bella, jutro pewnie do Was przyjdzie z ryjem, to odeślijcie go proszę do Asi z Tozu... I dobiły mnie złe wieści z domu Cezara...już praktycznie byłego domu :/ Jednak wracając do tematu. Po pierwsze ten psiak jest naprawdę niesamowicie przekochany!! :loveu: Przywitał nas strasznie wylewnie! :lol: A ile ma pozytywnej energii - na spacerkach, to po prostu szał szczęścia. A domu lata tylko i ogonek mu non stop pracuje... I zabawki przynosi i tak fajnie z nimi pląsa po pokoju. Z charakteru, to po prostu MIODZIO! :loveu: Gorzej z wyglądem ... :roll: Jeszcze trochę musi potrwać zanim pies będzie wygladał. Bo będzie na pewno - ma naprawdę duży potencjał. Szata będzie gęsta, bujna i piękna...ale to dopiero za jakieś 3-4mies. Niestety. Przy bliższym poznaniu okazało się, że zdjęcia nawet w polowie nie oddaja faktycznego stanu zaniedbania psa. Pracowałyśmy we dwie + Asia do pomocy i wszystko razem zajęło prawie 4h. Na wstepie trzeba było go w ogole spremedykować, bo "za żywca" nie mialyśmy szans. To nie były dready, ale narośla z dreadów. W większości miejsc nie dało się w ogóle oddzielić włosa od skory - kosmos. Zdążyłyśmy ze wszystkim na styk, bo pies już zaczął się wybudzać :-o O kosmetyce na razie nie moglo być mowy... Zdecydowanie zabrakło czasu. Nawet tego nieszczęsnego pysia nie zdązyłam mu wyskubać i nadal sterczy mu wszędzie ten biały martwy wlos, ktory nadaje mu wygląd starca :cool1: ... Jeszcze otumanionego prochami psiaka, władowałyśmy do tego do wanny i wymyłyśmy z pierwszego brudu. No i niestety nie doczekalam, aż psiak wyschnie, więc na zdjęciach nadal wygląda fatanie :shake: szczególnie, że nadal jest otumaniony prochami. Nijak nie nadaje się na ogłoszenia... :shake: Jak tylko postawiłyśmy go w pokoju na podlodze, to wczołgal się biedaczysko pod suszarkę z praniem i próbował schować :evil_lol: I leżał tak biedaczysko rozjechany plackiem na posadzce: I ta żałosna zmulona mordka... z gruczolakiem do wycięcia na lewym oku: I oczywiście natychmiast musiał zmyć z siebie ten dziwny zapach :eviltong: ALE co mnie zupełnie rozwaliło... Jak tylko zaczął kontaktować, to... ogonek poszedł w ruch :loveu: My mu taką krzywdę zrobiłysmy (nie obyło się bez przypadkowym ranek), a jemu najpierw sie obudzil ogonek, a dopiero potem reszta spaniela :lol: No naprawde kochany z niego psiak! Teraz czekam na jakieś normalne fotki od Asi, jak Oskarek wyschnie i dojdzie do siebie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.