Jump to content
Dogomania

[Wrocław]Odebrany z pseudohodowli ! ma dom u rodziny Kataramy!!! :)


Recommended Posts

Posted

W sumie to spanielki są dwa. Wczoraj odebrane przez TOZ facetowi spod Wrocławia, który miał regularną rozmnażalnię. Stan psiaków fatalny :-( Strach się bać co kryje się pod tą kotłowaniną dreadów... jakie choróbska jeszcze wyjdą. Co niezwykłe, oba psiaczki są przekochane, spokojne, przytualśne i w ogóle mają cudowne usposobienie. Nadal są niezwykle przyjazne w stosunku do ludzi, mimo piekła jakie przeszły...
1) Piesek ponoć 6 letni o imieniu Oskar. Całe życie spędził na łańcuchu... Niech zdjęcia powiedzą Wam wszystko:








Tak, to są uszy... a raczej jeden wielki, gąbczasty dread :angryy:
Prawdopodobnie piesek nie słyszy i ma bardzo chore uszy...trudno się dziwić. Oczywiście masa kleszczy, pchły i co jeszcze...to się dopiero zobaczy :shake:
Obecnie znajduje się w domu tymczasowym, gdzie niestety przebywać może tylko do czwartku. Także szukamy dla Oskara tymczasu.
Jutro jedziemy z koleżanką (która hoduje od nastu lat spaniele) do niego i spróbujemy jakoś doprowadzić go do stanu, w którym chociaż będzie nadawał się do zdjęć :cool1: Jeszcze nie wiem jak się w ogóle za to zabierzemy... No i poznamy Oskara nieco bliżej i będę mogła coś więcej o nim napisać...

  • Replies 96
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

2) Sunia około 5letnia Diana. Trzymana w komórce. Była w o wiele lepszym stanie. Jednak mocno niepokojący jest... twór zwisający w jej lewej pachwinie. Potężny, wygląda jak jądra jakiegoś psa naprawdę dużej rasy - tylko umiejscowione jest nieco z lewej strony. Najprawdopodobniej to potężna przepuklina. Poza tym sunia czuje się całkiem nieźle. Szczególnie, że z miejsca udało mi się dla niej załawić STAŁY DOMEK :loveu: Obecnie już odkleszczona, odchlona i wstępnie (męczyłam się prawie 3godziny) oddreadzona, leży sobie w cieplutkim domku sczęśliwa wśród kochających ją ludzi. Naprawdę wspaniale się zachowuje w nowym domku - nasiusiała tylko raz z samego rana :roll: No i oczywiście zafundowala nowym państwu bezsenną nockę, bo uparcie próbowała władować się do nich do łóżka :evil_lol: Jednak stan sunii pomagał im wytrwać konsekwentnie w postanowieniu i ostatecznie około 4 nad ranem wyglali batalię :eviltong:
Oto zdjęcia sunii już z domu! :multi:






Posted

Czy przepuklina będzie operowana?

Tak, za jednym zamachem ze sterylka. Niestety dopiero 8.05, bo wcześniej nie ma miejsca w schroniskowej kolejce, a kasy na normalnego weta brak :shake:
Pewnie rodziła nie raz i przepuklina za każdym razem się powiększała

Dokładnie, a ostatnimi czasy to już ponoć w ogóle nie mogła rodzić...

Posted

Jestem przerażona :crazyeye:. Taki cudny spaniel na łańcuchu? Skąd się Ci "ludzie" biorą, chyba pewnych rzeczy nigdy nie zrozumiem:shake:.
Pierwszy raz w życiu widzę takie uszy :shake:.

Posted

Spaniel na łąńcuchu?! :angryy:
Co za ludzie doprowadziali go do takiego stanu.:-( Te uszka to trzeba będzie wygolić jakoś,nie? Eh biedaczek, mam nadzieję,że także szybko znajdzie nowy domek.

Podnoszę.

Posted

O jaaa... :( A ja myślałam że to mój spaniel cierpi gdy mu się rzep w ucho wczepi... :( Czy potrzebujecie kasę? Teraz nie mam, ale będę miała na koniec czerwca, gdy zacznę pracę. Bo pewnie pies będzie wymagał leczenia... ;( Pokażcie się do góry! :)

Posted

[quote name='Goś']2) Sunia około 5letnia Diana. Trzymana w komórce. Była w o wiele lepszym stanie. Jednak mocno niepokojący jest... twór zwisający w jej lewej pachwinie. Potężny, wygląda jak jądra jakiegoś psa naprawdę dużej rasy - tylko umiejscowione jest nieco z lewej strony. Najprawdopodobniej to potężna przepuklina. Poza tym sunia czuje się całkiem nieźle. Szczególnie, że z miejsca udało mi się dla niej załawić STAŁY DOMEK :loveu: Obecnie już odkleszczona, odchlona i wstępnie (męczyłam się prawie 3godziny) oddreadzona, leży sobie w cieplutkim domku sczęśliwa wśród kochających ją ludzi. Naprawdę wspaniale się zachowuje w nowym domku - nasiusiała tylko raz z samego rana :roll: No i oczywiście zafundowala nowym państwu bezsenną nockę, bo uparcie próbowała władować się do nich do łóżka :evil_lol: Jednak stan sunii pomagał im wytrwać konsekwentnie w postanowieniu i ostatecznie około 4 nad ranem wyglali batalię :eviltong:
Oto zdjęcia sunii już z domu! :multi:


Więcej o Dianie w temacie :

http://www.dogomania.pl/forum/f85/diana-spaniel-wyciagniety-z-pseudo-hodowli-w-nowym-domu-136678/

Posted

A czy "własciciele" na to konto,że "stare" juz nie rodzące psy zabrane,nie sprawią sobie nowej pary psów na zarobek?Przecież to u takich l"udzkich śmieci " normalne zachowanie...Powinni chyba sprawdzani.

Posted

Było strzyżenie, oj BYŁO :-o
Piszę niestety dopiero teraz, bo przez cały wieczór użeralam się z ex włascicielem spaniela Benka, który nagle chce psa spowrotem...Nawiasem mówiąc Bella, jutro pewnie do Was przyjdzie z ryjem, to odeślijcie go proszę do Asi z Tozu... I dobiły mnie złe wieści z domu Cezara...już praktycznie byłego domu :/
Jednak wracając do tematu.
Po pierwsze ten psiak jest naprawdę niesamowicie przekochany!! :loveu: Przywitał nas strasznie wylewnie! :lol: A ile ma pozytywnej energii - na spacerkach, to po prostu szał szczęścia. A domu lata tylko i ogonek mu non stop pracuje... I zabawki przynosi i tak fajnie z nimi pląsa po pokoju. Z charakteru, to po prostu MIODZIO! :loveu:
Gorzej z wyglądem ... :roll: Jeszcze trochę musi potrwać zanim pies będzie wygladał. Bo będzie na pewno - ma naprawdę duży potencjał. Szata będzie gęsta, bujna i piękna...ale to dopiero za jakieś 3-4mies. Niestety. Przy bliższym poznaniu okazało się, że zdjęcia nawet w polowie nie oddaja faktycznego stanu zaniedbania psa. Pracowałyśmy we dwie + Asia do pomocy i wszystko razem zajęło prawie 4h. Na wstepie trzeba było go w ogole spremedykować, bo "za żywca" nie mialyśmy szans. To nie były dready, ale narośla z dreadów. W większości miejsc nie dało się w ogóle oddzielić włosa od skory - kosmos. Zdążyłyśmy ze wszystkim na styk, bo pies już zaczął się wybudzać :-o O kosmetyce na razie nie moglo być mowy... Zdecydowanie zabrakło czasu. Nawet tego nieszczęsnego pysia nie zdązyłam mu wyskubać i nadal sterczy mu wszędzie ten biały martwy wlos, ktory nadaje mu wygląd starca :cool1: ... Jeszcze otumanionego prochami psiaka, władowałyśmy do tego do wanny i wymyłyśmy z pierwszego brudu. No i niestety nie doczekalam, aż psiak wyschnie, więc na zdjęciach nadal wygląda fatanie :shake: szczególnie, że nadal jest otumaniony prochami. Nijak nie nadaje się na ogłoszenia... :shake:
Jak tylko postawiłyśmy go w pokoju na podlodze, to wczołgal się biedaczysko pod suszarkę z praniem i próbował schować :evil_lol:


I leżał tak biedaczysko rozjechany plackiem na posadzce:


I ta żałosna zmulona mordka... z gruczolakiem do wycięcia na lewym oku:




I oczywiście natychmiast musiał zmyć z siebie ten dziwny zapach :eviltong:


ALE co mnie zupełnie rozwaliło... Jak tylko zaczął kontaktować, to... ogonek poszedł w ruch :loveu: My mu taką krzywdę zrobiłysmy (nie obyło się bez przypadkowym ranek), a jemu najpierw sie obudzil ogonek, a dopiero potem reszta spaniela :lol: No naprawde kochany z niego psiak!

Teraz czekam na jakieś normalne fotki od Asi, jak Oskarek wyschnie i dojdzie do siebie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...