Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziewczyny, zawalilam Wam skrzynki zdjeciami, przepraszam ze z opoznieniem, mialam dzis rozne atrakcje do przerobienia ktore nie daly mi siasc przed komputerem, np. szukanie 12sto centymetrowej swinki morskiej w 1700 metrowym ogrodzie :lol: i kurs po dodatkowa klatke bo krolikowi miniaturce przestala sie podobac wspollokatorka w postaci tejze swinki i zaczal ja tepic...

  • Replies 225
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

W schronisku bardzo pozytywnie sie do tego odnosza, jeden z pracownikow spedza nad tym tyle samo czasu co ja bo wyrowadza mi po kolei pieski, notuje ich numerki, potem wlasciciel uzupelnia mi informacje ponadto co sama widze.

Nie widzialam innych schronow w Polsce bo jestem tu od niedawna, ale to nie odbiega znacznie pod wzgledem warunkow od tych ktore widzialam na antypodach poza tym ze tam kazdy boks ma wybieg z kawalkiem trawki a tu tylko budy i beton. Ale jest czysto, sucho, odchody zbierane na biezaco, swieza woda, gdzie niegdzie obgryzaja kosci na ktorych jeszcze mieso widac (nie tylko takie wylizane wielokrotnie do golej kosci). A ten beton to podobno wymog unijny.

Schron podobno utrzymuje sie z zaplat gminy za lapanie zglaszanych zwierzat. Jest dwoch stalych pracownikow oprocz wlasciciela. Oprocz sali operacyjnej w budowie maja nadzieje w tym roku uzyskac dodatkowe tereny na rozbudowe wokol.

Eutanazja podobno 10%.

Posted

Bernardyny przebywaja obecnie w osobnych boksach poniewaz pogryzly sie nawzajem w nocy :-(, i to powaznie :-( jeden ma cala lape pokrwawiona i znowu nie daje sie oporzadzic, a juz byly czysciutkie, wyczesane i ktos sie nad nimi zastanawial...Bojka byla zawzieta, pracownik ktory mial nocny dyzur dlugo nie mogl nad nimi zapanowac, w koncu chyba z weza byly woda lane zeby je rozdzielic. Biedne misie...

Posted

walerka napisał(a):
Bernardyny przebywaja obecnie w osobnych boksach poniewaz pogryzly sie nawzajem w nocy :-(, i to powaznie :-( jeden ma cala lape pokrwawiona i znowu nie daje sie oporzadzic, a juz byly czysciutkie, wyczesane i ktos sie nad nimi zastanawial...Bojka byla zawzieta, pracownik ktory mial nocny dyzur dlugi nie mogl nad nimi zapanowac, w koncu chyba z weza byly woda lane zeby je rozdzielic. Biedne misie...

Ojej, mam nadzieję że wszystko będzie w porządku:-(

Posted

walerka napisał(a):
Szkoda ze tak trudno znalezc dom olbrzymowi :-(

No bernardyny mają chyba wyjątkowego pecha...
Jest ich cała masa, ludzie biorą bo mała fajna kuleczka, a potem jak rośnie to się ich pozbywają...:-(

Posted

Powiem Wam ze jestem w szoku, w Australii bernardyn to jest rzadki pies, drogi i budzacy powszechny podziw. Polska jest dziwnym krajem dla zwierzat, z jednej strony wiele miejsc dopuszcza pieski (pensjonaty, domki wakacyjne, hotele, nie mowiac o gosp. agroturystycznych, takze w wiekszosci restauracji majacych miejsca na zewnatrz pozwalaja usiasc z psem, skanseny zwiedzalam z sunia - to rzadkosc w AU), a z drugiej strony tak wiele ludzi traktuje psy okropnie, w ogole bez wzgledu na to ze to jest stworzenie...Sliczne rasowe psy na lancuchach, w kojcach 2 x 2m, a kundelki blakaja sie po ulicach. Tyle ras psutych przez pseudo-hodowle. Wczoraj weterynarz sie dziwila jakiego mam spokojnego i zrownowazonego bernenczyka bo ciagle widzi bojazliwe i nerwowe :crazyeye: SZOK po prostu, bernenczyk nie ma prawa byc ani bojazliwy ani nerwowy :-(.

Posted

brak mi pomysłu .....


pewna Fundacja miała o niech pomyślec ale sa zapsieni jak każdy ...............
nie wiem serce mi pęka po tych inf .............

maja ogłoszenia
namiary podane na ,mnie nikt nie dzwonił ...:mad:ani jednego telefonu

Posted

może odnówmy trochę ten temat. Czy oprócz Walerki jest ktoś, kto widział te benki. Czy Walerka mogłabyś dowiedzieć się jak najwięcej o nich na miejscu? I aktualne zdjęcia, nawet drastyczne. Jaką mają opiekę? Jakie jest to schronisko? Czy sterylizują? Który z nich potrzebuje pomocy na cito?

Posted

Pewnie ktos widzial bo to nie ja robilam pierwsze ich zdjecia.

Schronisko prywatne w miejscowosci Nowodwor, pare km w bok od Lubartowa. Trudno znalezc za pierwszym razem, miesci sie przy polnej drodze w bok od wsi. Ok. 140 psow. Historie ma taka ze kiedys nalezalo do gminy i bylo podobno w strasznym stanie. Burmistrz podpisal umowe z obecnymi wlascicielami gdy trafili na nie podczas wycieczki i poszli zlozyc skarge w jakim bylo stanie. Warunki ok, czysto i sucho, psy leczone i dobrze odzywiane. Przydaloby sie wiecej miejsca ale czekaja az gmina odsprzeda pobliskie tereny po likwidacji pobliskiego smietnika/zsypowiska.

Napiszcie mi jak tu sie wkleja zdjecia, mam 2 takie drastyczne (z krwia na lapie), a wiecej moge zrobic w poniedzialek jak bede rottke odbierala.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...