trzcina91 Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 Witam wszystkich. Mam 5 letniego cocker spaniela. Nigdy nie był dopuszczany do suczki i czasem robi różne dziwne rzeczy np. z kocem. Jest wtedy także agresywny...weterynarz mówił, że sterylizacja może pomóc. Co Wy o tym myślicie? Quote
karjo2 Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 Przede wszystkim dac psu zajecie, wyzyc go i fizycznie i psychicznie, uczyc sztuczek. On sie po prostu nudzi i jest tym sfrustrowany, a 5-latek, to pies w pelni sil. I nie ma to kompletnie zwiazku z kryciem suk. Quote
Ewa&Duffel Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 dziwne rzeczy z kocem, czyli probuje z nim kopulowac? jak najbardziej kastracja pomoze. Quote
trzcina91 Posted April 28, 2009 Author Posted April 28, 2009 Dzięki. A ten zabieg, czy też operacja jest bezpieczna dla psa? Quote
Ewa&Duffel Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Moj pies mial kastracje 8 dni temu. Narkoze zniosl bez problemow, szybko sie wybudzil, a na drugi dzien zachowywal sie tak jakby w ogole nie bylo tego zabiegu. Musial tylko chodzic przez tydzien w kolnierzu, aby rana spokojnie sie zagoila. Quote
trzcina91 Posted April 28, 2009 Author Posted April 28, 2009 Dziękuję Ci bardzo. Wcześniej nie wiedziałam nawet co mam o tym myśleć. Quote
***kas Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Kastracja to nie jest lek na całe zło tego świata:shake:. Owszem pomaga w wielu przypadkach, ale sama operacja nie jest lekiem na zachowanie psa. Ja uważam, że porządnie psisko wymęczyć, podszlifować posłuszeństwo i z cała pewnością pies będzie miał się dobrze. A kwestia dopuszczania do suk nie ma tu nic do rzeczy. Pies nie rozumuje tak jak człowiek, on nie myśli non-stop o seksie, bo dla niego to jest zachowanie instynktowne i nie musi się w ten sposób"zaspokoić". Dla niego jest to sposób rozładowania energii. Quote
karjo2 Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Dokladnie, kastracja nie rozwiaze problemow. Zreszta dziwne podejscie, decydowac sie na zabieg inwazyjny, zamiast pracowac z psem.. Jak kazdy zabieg niesie z soba pewne ryzyko, zarowno bezposrednio w trakcie i po, jak i dlugofalowo, w miesiacach/latach. Poza tym pies moze zaczac sie rozladowywac w inny, jeszcze mniej ciekawy sposob... A znudzenie, brak zajecia, nierozladowana energia nie sa powodem do tak powaznje decyzji. Generalnie, za malo napisane o psie, jak wyglada dzien, co razem robicie, co oznacza "czasem". dlaczego zwykle psie zachowanie tak Was stresuje? Quote
trzcina91 Posted April 29, 2009 Author Posted April 29, 2009 Nie nazwałabym rzucanie się na domowników zwykłym psim zachowaniem. Ja sobie nie wymyśliłam tego zabiegu. Wcale nie jestem mu przychylna. Weterynarz stwierdził, że jest on niezbędny. Dlatego chciałam się poradzić Was, bo ja się na psach za bardzo nie znam. On nie jest agresywny zawsze, ale czasem ma właśnie takie odchyły. Wiem, że pies to nie człowiek i nie myśli non stop o seksie, ale czytałam gdzieś, że te hormony mogą wpływać na agresywne zachowanie psa. W jaki sposób mam go wymęczyć? Też wolałabym uniknąć tego zabiegu... Quote
Ewa&Duffel Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 Niektore zachowania ciezko zlikwidowac. Moj pies, gdy byl bardzo nakrecony np. zabawa czy przyjsciem goscia, skakal na wszystkich i probowal kopulowac z nogami. Nie dawalo rady go tego oduczyc. Po kastracji ani razu jeszcze tego nie probowal, nawet jak byl bardzo nakrecony. Quote
karjo2 Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 Trzcina, z tak lakoniczneych opisow, jak Twoj, nie sposob cos poradzic. Nie wiadomo, jak spedzacie czas z psem, co robicie, jakie ma zajecia, jak czesto to sie zdarza, czy "agresja" oznacza powarkiwanie przy kopulowaniu przedmiotow? A co robic z psem, do wyboru do koloru, tylko kwestia checi (mozna przeciez czysto amatorsko, w ograniczonym zakresie, dla Waszej wspolnej przyjemnosci spedzenia czasu razem): Sport - praca - Dogomania Forum Na pewno zabieg nie rozwiaze problemu nadaktywnosci znudzonego psa, moze po prostu codzienne zycie, dziecko tak Was absorbuja, ze umknely potrzeby psa, a on sie w ten sposob upomina o swoje miejsce? Quote
trzcina91 Posted May 1, 2009 Author Posted May 1, 2009 Masz rację. Moje lakoniczne opisy niewiele mogą Wam o nim powiedzieć. Jego agresja niezawsze dotyczy warczenie przy kopulowaniu z przedmiotami. Kiedyś był agresywny po wizycie u fryzjera. To wydarzenie z tym kocem zdarzyło się dwa dni po takiej wizycie. Nie wiem czy to może mieć jakiś związek? On jest taki, że jak spadnie łyżka czy inny przedmiot to kuli się i chodzi przestraszony, a czasem potrafi nas zdominować. Dzieci u nas w domu nie ma. Ja jestem najstarszym dzieckiem a mam 18 lat, więc raczej nic naszej uwagi aż tak nie absorbuje. Jeżeli chodzi o spędzanie z nim czasu, to oczywiście chodzę z nim na spacery a poza tym ma przed domem podwórko i często na nim jest. Dzięki za przesłanie linka, na pewno wejdę i znajdę sposób jak wymęczyć mojego Lakiego. Quote
WŁADCZYNI Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Dobry szkoleniowiec który wybije Wam z głowy poglądy na temat 'dominowania'. Jak pies lękliwy i niepewny ma wogóle myśleć o 'przejęciu władzy nad światem'? :shake: Jeżeli pies źle reaguje po fryzjerze to ja bym została przy następnej wizycie tam i patrzyła groomerowi na ręcę - może dzieje się coś niedobrego kiedy pies zostaje sam? Lub po prostu stresuje go miejsce/coś i należy zacząć odwrażliwiać/na początek pielęgnować w domu? Do tego praca nad pewnością siebie u psa, łyżeczka nie powinna robić na psie wrażenia. Quote
karjo2 Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Warczenie przy rozladowywaniu energii nie jest agresja. Poza tym, tak jak Wladczyni pisze, wywal do kosza wyobrazenia o dominacji, bo raczej wyglada na to, ze pies jest zaniedbany psychicznie, niepewny i wystraszony otoczeniem, ludzmi, wsrod ktorych przyszlo mu zyc. Poza tym ogrodek nie jest miejscem na wybieganie zwierzaka, to moze byc urozmaicenie miedzy normalnymi zajeciami z psem, z normalnym kontaktem czlowieka z psem. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.