Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

W ten weekend byłam w górach na jednej z popularnych tras turystycznych gdzie znajdują się bacówki i wypasane są stada owiec. Owiec pilnują – a jakże inaczej – podhalany. Kiedy podeszłam do jednego ze szczeniaków okazało się, że ledwo chodzi, ma ewidentnie złamaną prawą przednią łapkę, poza tym trochę dziwnie zarzuca tyłem, obawiam się, że ma coś z miednicą :-( Psinka jest bardzo przymilna, radośnie poddawała się pieszczotom. Od bacy dowiedziałam się, że kiedy była jeszcze mniejsza (wersja nr 1: niedawno, wersja nr 2: jakieś dwa, trzy miesiące temu) stratowało ją stado owiec. Wyszła z uszkodzoną łapą, którą baca „natarasił i wyprostowoł”:angryy:. Wyśmiał pomysł obejrzenia psa przez weterynarza, o oddaniu do leczenia nie chciał słyszeć, o sprzedaży również (co prawda w pewnym momencie usłyszałam, że może za pięćset złotych, ale drugi baca szybko wybił mu pomysł sprzedania psa z głowy, bo muszą ostrzegać przed wilkami, których podobno w okolicy sporo). Nie dali się przekonać, że z kulawego psa niewielki pożytek; dla nich wystarczy, że będzie szczekać, a jak go wilki dorwą to nawet lepiej, bo wtedy może się nie wezmą za owce. W ostateczności podetną gardło i będzie mięso na szaszłyki dla turystów, bo cepry i tak się nie poznają (mam nadzieję, że to ostatnie to był głupi żart, bo facet widział, że zależy mi na losie tego zwierzaka:angryy:). Żeby mi udowodnić, że psu nic nie jest zaczął wykręcać i wyginać mu tę biedną spuchniętą łapkę :angryy: Pies był albo tak ogłupiały albo nie ma już czucia, że nawet specjalnie nie piszczał. Niemniej na pewno wymaga pomocy, tam nieciekawy los go czeka. Odeszłam stamtąd z pękającym sercem :placz: i postanowieniem, że trzeba go ratować. Tylko jak?
To około 5-miesięczna sunia, ktoś (pewnie z turystów - baca „po co piesowi imię?”) nazwał ją Turnia. Przesłodka, przymilna i bardzo okrutnie już doświadczona.
Poradźcie coś, mnie od trzech dni głowa pęka od myślenia i nic mądrego nie wydumałam. Nie mam za bardzo doświadczenia co robić w takich sytuacjach, góral uparty jak skrzyżowanie osła z mułem - nie przegada. Zresztą posługuje się taką gwarą, że mimo żem góralka niskopienna;) i tak połowy jego szyderstw nie zrozumiałam. Dla niego nie ma sprawy i tyle. Pies tyle wart co drewniany kołek w płocie. A dla mnie….
Nawet zdjęcia były robione w pośpiechu, bo jeszcze chwila i pogoniliby mnie stamtąd :roll:

Oto Turnia :loveu:


Pertraktacje (bezowocne:shake:) z bacą


Łapka – w realu wygląda bardziej nieciekawie:-(

  • Replies 141
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

o Boze....:placz:taka piękna sunia!!!ale bania na nodze!!!!....to te górale potrafia byc az tak tepi co niektórzy??!!...juz nie rusze tam zadnego żarcia!!!...jezu niemam pomysłu co tu zrobić!...jakby zwierze było widocznie maltretowane to mozna na policje lu straz albo do jakiejs fundajci blizej nich, ale tak....Nieciekawy przypadek...ja bym poprostu tego psa wzieła i zwineła do auta i po problemie jak im tak g...o zalezy, to ani szukac im sie nie zachce!....
Albo z jakim wetem tam jechac...

Posted

Asior napisał(a):
cholera.... rzeczywiście nie fajnie....
Podsyłam Frotce...

jaka to miejscowość, bo niewioem czy nasz TOZ ma tam jakieś prawa....


Wysłałam Ci pw.
dziękuję!

Posted

Kiwi, jak zwykle mój tż się w takie akcje nie miesza (zwykle sama umiem wykłócić swoje racje, wszystkie domowe reklamacje załatwiam :diabloti:), to ten pies tak mu siadł na wątrobie, że jak odeszłam nabrać oddechu (bo się cała gotowałam, a nie chciałam dla dobra zwierzaka iść na udry z tymi tępakami :mad:) to próbował przekabacić bacę. Sądził, że jako chłop prędzej ich przekona niż nawiedzona baba. I nic z tego. Psa się nie pozbędą. W żaden sposób. Koniec kropka.

Posted

wilczek007 napisał(a):
o Boze....:placz:taka piękna sunia!!!ale bania na nodze!!!!....to te górale potrafia byc az tak tepi co niektórzy??!!...juz nie rusze tam zadnego żarcia!!!...jezu niemam pomysłu co tu zrobić!...jakby zwierze było widocznie maltretowane to mozna na policje lu straz albo do jakiejs fundajci blizej nich, ale tak....Nieciekawy przypadek...ja bym poprostu tego psa wzieła i zwineła do auta i po problemie jak im tak g...o zalezy, to ani szukac im sie nie zachce!....
Albo z jakim wetem tam jechac...


Jak dysponujesz jakimś hummerem to mogę jechać nawet dzisiaj :evil_lol: To jest w miejscu gdzie ciężko dojechać samochodem, a takiego psa nie zwiniesz pod pachę :shake: Po pierwsze jest za duży, po drugie ma urazy. No i uciekac nie byłoby zbyt łatwo ;), teren sprzyja bacom :angryy:

Posted

Rozmawiałam z Pauliną inspektorką Toz.
Mają taki ogrom zgłoszeń , ze nie wyrabiają ze wszystkim :shake:
Ale jutro zadzwoni do TOZ-u z Nowego Targu i poprosi ich o interwencję....
Być moze Frotka jest troszkę "wolniejsza" ale to już Ona musi się wypowiedzieć :)

Posted

Mail poszedł, są wszystkie moje namiary, jeżeli mogę się do czegokolwiek przydać to czekam na telefony.
Oby się udało ją wyrwać....
Dam jej dt, byle nie musiała tam zostać na pastwę tych górali :shake:

Posted

Jeśli pies ma nieleczony uraz powodujący cierpienie, to kwalifikuje się do interwencyjnego odebrania z paragrafu 7.3. Mam nadzieję, że jakaś uprawniona organizacja pomoże to zrobić.

Posted

Greven napisał(a):
Jeśli pies ma nieleczony uraz powodujący cierpienie, to kwalifikuje się do interwencyjnego odebrania z paragrafu 7.3. Mam nadzieję, że jakaś uprawniona organizacja pomoże to zrobić.

kurcze tego niewiedziałam...Jest tam jakas taka organizacja? TOZ czy straz dla zwierzat koło Ciebie Kinya gdzies??no chyba ze co inne kombinujecie.

Posted

Od samego weekendu kombinuję :evil_lol: Proszę jeszcze o trochę cierpliwości, od razu jak tylko będzie coś wiadomo to napiszę.
Przepraszam, ale z różnych względów nie mogę teraz zdradzać planów. Liczę na zrozumienie;)

Posted

Udało się, udało! :sweetCyb:
Psinka odebrana, już bezpieczna, niedługo przyjedzie do Kocmyrzowa na dt (znalazła się Osoba, która ją weźmie, za co serdecznie dziękuję :loveu:). Jak będę miała jakiś namiar to ją odwiedzę. Są jeszcze sprawy formalne do załatwienia (właściciel musi się zrzec albo sądowny odbiór zwierzęcia :mad:), ale najważniejsze że będzie bezpieczna i kurowana. Jest nawet szansa, że ta biedna łapka nie jest jednak złamana :multi:

Ale się cieszę. „Moja” kochana Turnia :loveu:

Wszystkim sedecznie dziękuję :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...