Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Vitka napisał(a):
Rozmawiałam z Lucyną. Podaję na PW jej numer. :)


tak tak już mam, bardzo dziękuję za pomoc - wszystko wysłane do Metra, trzymam kciuki, żeby się dziewczynom udało znaleźc kochany domek :multi:
ja mam dwie sunie więc mogę polecić - nie ma to jak dwie babki ;) :loveu::evil_lol:

Posted

Z Dziennika Polskiego w Krakowie był tylko jeden telefon. Spotkałam sie z zainteresowaną osobą u niej w domu, żeby porozmawiać o ewentualnej adopcji i przekazałam numer telefonu (dostałam od hop!) do Lucyny. Jesli chodzi o warunki dla psów są bardzo dobre, dom z ogrodem, ludzie dbający o zwierzęta, zwierzęta leczone u dobrych weterynarzy. Są trzy psy, bokser, duży i mały kundelek i kilka kotów. Zwierzęta zadbane i ufne. Aza i Anu muszą być łagodne dla psów i kotów, żeby mogła udać się adopcja. Część ogrodu z tyłu domu (jest tam drugie wyjście z domu) jest ogrodzona i tam przebiegałaby aklimatyzacja suczek. Druga część ogrodu od frontu też jest ogrodzona ale brama jest często otwarta bo na podwórku mieści się zakład pracy. Jest to dom bardzo dobry z sercem do zwierząt dla psów bez skłonności do ucieczek, trzymających się swojego podwórka i człowieka. Jeśli natomiast trafi się pies - uciekinier, nie upilnuje się go. Jak będzie chciał uciec, ucieknie. Dom położony jest z dala od ulicy, są ładne tereny spacerowe. Teraz Wy decydujcie, znacie zachowanie i charaktery Azy i Anu. Acha, jeszcze jedno. Podobnie jak u mnie w domu, pani planuje postawić męża przed faktem dokonanym. Jeśli zapytałaby, byłaby racjonalna odpowiedź odmowna, jeśli psy przybędą, mąż polubi. Ja uzgadniałam wspólnie jednego psa, reszta była tylko na chwilę, chwila trwa dotąd.;)

Posted

Jutro w południe wyjeżdżam, wstępnie do Krakowa. Może mnie nie być na Dogo do piątku. Myślę, że osoby współpracujące przy suczkach na tym wątku mają mój nr telefonu. W elbląskim schronisku będę w czwartek 13 sierpnia około 9,00 - 10,00:loveu:
Tamb - czy ten domek jest w Krakowie od strony wjazdu z Wrocławia?
Myślę, że trudno przewidzieć zachowanie suczek jeśli chodzi o pilnowanie się domu, z Panią należy utrzymać kontakt. Najlepiej, gdyby powiedziała mężowi, że to tylko tymczas. Ja planuję tak zrobić jeśli suczki nie dostaną domku do końca września:evil_lol::evil_lol::evil_lol: (ale nie bierzcie tego na poważnie:roll:)
Na dzień dzisiejszy sunie wiozę do Jamora. Może on będzie w stanie ocenić je pod względem uciekinierstwa. Vitka twierdzi, że w stosunku do ludzi i innych psów (w tym suczek) są bardzo uległe.
Gdyby zaszła jakaś zmiana, to oczekuję na telefony.
A jakie zdanie ma reszta?:shake:

Biedna Vitka ... gorączka o tej porze roku?
Zdrówka życzę ...

Posted

ok dziewczyny, w takim razie moze poczekacie, aż się ukaże ogłoszenie w Metrze. Jak dla mnie skoro wrazenia z domku są super, to ja nie mam żadnego 'ale', jednak jeśli mamy taką opcję to może poczekajmy chwilę. bo jednak tam już jest sporo zwierzątek (a to i dobrze, i źle), ogród jest otwarty - też różnie z tym może byc w przyszłości. ja osobiście nie jestem zwolenniczką takiego rozwiązania, bo nawet jak pies nie ucieknie, to może 'dostac dodatkowych nóg'. no i ten fakt dokonany... ale tak jak mówicie, to też może wypalic. dla mnie, jesli ludzie mają serce do zwierząt, to najważniejsze!!! jeśli możemy, to może jednak poczekamy pare dni. taka para napewno zjadzie wielu chętnych.

Posted

PapryczkaChili napisał(a):
ok dziewczyny, w takim razie moze poczekacie, aż się ukaże ogłoszenie w Metrze. Jak dla mnie skoro wrazenia z domku są super, to ja nie mam żadnego 'ale', jednak jeśli mamy taką opcję to może poczekajmy chwilę. bo jednak tam już jest sporo zwierzątek (a to i dobrze, i źle), ogród jest otwarty - też różnie z tym może byc w przyszłości. ja osobiście nie jestem zwolenniczką takiego rozwiązania, bo nawet jak pies nie ucieknie, to może 'dostac dodatkowych nóg'. no i ten fakt dokonany... ale tak jak mówicie, to też może wypalic. dla mnie, jesli ludzie mają serce do zwierząt, to najważniejsze!!! jeśli możemy, to może jednak poczekamy pare dni. taka para napewno zjadzie wielu chętnych.


to się wypowiem. jak dla mnie psiaki nie powinny iść do domu, gdzie ogród jest częściowo nie ogrodzony. to bardzo ale to bardzo żywotne pieski, zwariowane i nie wyobrazam sobie jakos, ze nie wylecą zobaczyć, co jest za bramą. A dwa- oba pieski bardzo odżyly poprzez pobyt w izolatce- odizolowanie od innych psow ( jest znimi jeszcze tylko jedna pieska)i uwaga czlowieka. Oczywiscie nie bardzo jest w czym przebierac,ale tutaj nie podoba mi się ta mozliwosc wywędrowania z ogródu.

Posted

Ja również mam wątpliwości, ale uważam, że kontakt z Panią trzeba podtrzymać. Jeżeli nie Aza i Anu, to do tego domu może trafić inny psiak z Krakowa.
Obydwie części ogrodu są ogrodzone - z tym, że tak, jak napisała tamb w jednej z części "brama jest często otwarta, bo na podwórku mieści się zakład pracy".

Posted

Ok, czekamy dalej i kontakt podtrzymujemy, może Pani zadzwoni sama.
Dwa dobrze znające się pieski to już stado i mogą powędrować na wycieczkę zanim się przyzwyczają. Może inne ogłoszenia odniosą skutek, ciekawe, czy potrafią skakać przez płot?
Będę monitować we wrocławskim dodatku Wyborczej. Czy w innych miastach dodatek do wyborczej też zajmuje się zwierzętami? Jeśli tak, to pod jakiego maila należy wysłać prośbę o ogłoszenie?

Posted

Lucyna napisał(a):
Jutro w południe wyjeżdżam, wstępnie do Krakowa ...

Lucyno, może jak będzieszw Krakowie, umów się z panią na spotkanie. Wysłałam Ci sms z jej numerem telefonu. Sama zobaczysz warunki a jak poznasz sunie, ocenisz, czy może dojść do adopcji. Do domu wjeżdża się od strony Wieliczki.

Posted

wtrącę się :cool3:, nie dałabym :shake::shake::shake: ŻADNEGO psa ,gdzie jest możliwość wywędrowania.
Dziewczynki są śliczne i na pewno znajdą super domek,to jest kwestia czasu.
W innych miejskich Wyborczych też dają ogłoszenia,ale w niektórych płatne.A adres jest zawsze taki agora@tu nazwa miasta.listy.pl

Posted

Lucyna jest w drodze do Krakowa i nie ma dostępu do komputera. Przekazała, że pani zainteresowana suniami zadzwoniła i będzie śledziła wątek. Sunie w hotelu będą obserwowane pod kątem stosunku do kotów i skłonnosci do oddalania się od człowieka i powoli zostanie podjęta decyzja. Dodam, że pani zainteresowana adopcją jest osobą, która zdaje sobie sprawę z kosztów związanych z utrzymaniem tylu psów a jeśli chodzi o warunki mieszkaniwe i ogród to ta ilość nie jest problemem. Chodzi tylko o to, czy Aza i Anu należą do psów, które chodzą za swoim człowiekiem i przebywają tam, gdzie on czy mogłyby uciec. Pani jest osobą miłą i kochającą zwierzęta. Za tydzień Lucyna będzie znowu jechała do Krakowa i wtedy spotka się z panią a o suniach będzie już więcej informacji.

Posted

tamb napisał(a):
Lucyna jest w drodze do Krakowa i nie ma dostępu do komputera. Przekazała, że pani zainteresowana suniami zadzwoniła i będzie śledziła wątek. Sunie w hotelu będą obserwowane pod kątem stosunku do kotów i skłonnosci do oddalania się od człowieka i powoli zostanie podjęta decyzja. Dodam, że pani zainteresowana adopcją jest osobą, która zdaje sobie sprawę z kosztów związanych z utrzymaniem tylu psów a jeśli chodzi o warunki mieszkaniwe i ogród to ta ilość nie jest problemem. Chodzi tylko o to, czy Aza i Anu należą do psów, które chodzą za swoim człowiekiem i przebywają tam, gdzie on czy mogłyby uciec. Pani jest osobą miłą i kochającą zwierzęta. Za tydzień Lucyna będzie znowu jechała do Krakowa i wtedy spotka się z panią a o suniach będzie już więcej informacji.

Myślę, że to dobre rozwiązanie.

Posted

Przeczytałam trochę...
Dziewczyny nie dawajcie ich tam...
Ja wiem, że to może szansa dla nich..
Ale pomyślcie...
One potrzebują uwagi, czasu i spoooro miłości by znów porządnie zaufał człowiekowi.
Swoją miłością nowy właściciel musi im nadrobić stracone miesiace w schronisku.
Po pierwsze taka gromada psów to za duzo a sunie potrzebuja szczegolnej uwagi.
Po drugie mozliwosc ucieczki ?? Odpada :shake:
Ja bym nie ryzykowała taką stratą swoich tymczasowiczek...

Posted

Kana napisał(a):
Przeczytałam trochę...
Dziewczyny nie dawajcie ich tam...
Ja wiem, że to może szansa dla nich..
Ale pomyślcie...
One potrzebują uwagi, czasu i spoooro miłości by znów porządnie zaufał człowiekowi.
Swoją miłością nowy właściciel musi im nadrobić stracone miesiace w schronisku.
Po pierwsze taka gromada psów to za duzo a sunie potrzebuja szczegolnej uwagi.
Po drugie mozliwosc ucieczki ?? Odpada :shake:
Ja bym nie ryzykowała taką stratą swoich tymczasowiczek...


ja myślę dokładnie tak samo... 5 psów to bardzo dużo, za dużo. wierzę, że znajdzie się domek, gdzie będą w centrum uwagi.

Posted

Kana, uważasz, że taka gromada psów to za dużo. Dziwię się, bo nie przeszkadzała Ci ilość kotów u pewnej osoby... Jeżeli ktoś ma warunki i może zapewnić dobrą opiekę, to może mieć 5 psów. Najważniejsze, żeby to była odpowiedzialna osoba.
Jeżeli chodzi o ucieczki - to w dużej mierze zależy od psa i przede wszystkim od właściciela.

Na razie nie ma co gdybać. Sprawa adopcji Azy i Anu jest otwarta. Suczki pojadą do hotelu, a potem zobaczymy. Lucyna jest/będzie formalnym opiekunem suczek i to ona będzie podejmować ostateczną decyzję.

Posted

Na 65 metrach mam 8 kotów i 4 psy i zapewniam, że nie są nieszczęśliwe. Cudownie czują się w stadzie, lubią się i okazują to sobie a ja mam taki zawód, że wykonuję go w mieszkaniu. Prawie nigdy nie są same. Jeśli jest jakiś dyskomfort związany z ich ilością , to mój, bo mam mnóstwo pracy i wydatków z tym związanych. One mają sielankę. Dlatego nie przekreślałabym domu z powodu ilości zwierząt, ważny jest stosunek do nich i możliwość ich utrzymania. Pani, z którą się spotkałam ma swoją firmę przy domu i też jest na miejscu. Jedyny problem jaki widzę to w mozliwości ucieczki. Ale sunie pod tym względem zostaną sprawdzone i decyzję podejmie Lucyna. Ja tylko na prośbę hop! ogłosiłam siostrzyczki, spotkałam się z osobą zainteresowaną adopcją i chyba obiektywnie opisałam sytuację.

Posted

hop! napisał(a):
Lucyna jest/będzie formalnym opiekunem suczek i to ona będzie podejmować ostateczną decyzję.


dla wyjasnienia: formalnym opiekunem suniek jest schronisko. z tego co pamiętam sunki jadą na DT- w tym wypadku formalnym opiekunem suniek pozostaje schronisko.

Nie rozumiem uwagi w kierunku Kany. Kana taką, a nie inna sytuację już zastała. Nie wydała psa w to miejsce. Zostala jedynie poproszona o sprawdzenie stanu psychicznego i fizycznego pudelki. Stan był zadowalający. To wszystko. Nie jest możliwym odebrać psa ze względu na ilość posiadanych zwierząt, jeśli jego stan jest dobry.

Posted

to ,że jest kilka zwierzaków , moim zdaniem nie jest przeszkodą.
Natomiast zdecydowanie jest nią możliwość wycieczek dziewczyn, co zależy jednak tylko i wyłącznie od opiekunów ,a nie psów dopiero co wyciągniętych ze schronu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...