Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie tak dawno na spacerze pewna Pani podeszła do nas i mówi do Bazyla: ojej, to ty jesteś ten piesek ze schroniska!!! ja widziałam cię w Dzienniku Polskim!!!! Pamiętam te oczka, było tam napisane, że Cię pogryzły inne psy w boksie.
Więc pomyślałam sobie, ze na pewno jest gdzieś opisany i wpisałam do przeglądarki bazyli schronisko, był na 1 miejscu. to było ogromne przeżycie,jak go zobaczyłam!:multi:

Posted

Z tymi atakami, to niestety są też i na duże psy, z tym,że duże nie odszczekują się tak bardzo albo się mniej boją i szybciej da się dogadać ale nie z kazdym.. on jest przekonany, że będzie atak, rzuca się z wrzaskiem na psa i jak ten się raz odezwie, to jest koszmar. Gdyby Bazyli był w danej chwili bez smyczy, to nie da sie złapac. Biega w koło za psem a pies wokół właściciela, zaś my za Bazylim, ktory autentycznie chce gryźć.
Wczoraj była taka sytuacja: idzie pan z małym pieskiem, 10 latek. no a mój już z daleka się rzuca na smyczy, drze. Więc udało mi się go jakoś TROCHĘ ;) uciszyć, i zaczęliśmy z panem rozmawiać, o psach, o nim głownie, czemu się tak zachowuje. Powolutku pozwoliłam mu podejść do pieska, który stał spokojnie, przyjazne spojrzenie...Bazyli zaszczekał, rzucił się na niego i.....nic.Piesek spokojny więc Bazyl się uspokoił, obwąchiwał go zrazu nieufnie i widać było, ze jest gotowy na wszystko. Ale ponieważ nic się nie działo, to jeszcze chwilka upłynęła i zakochał się. położył się na chodniku i nie spuszczał z niego oczu, potem pozegnaniom nie było końca. :loveu:. On ma kilka ukochanych obojga płci, powrotydo domu są trudne, nie ten pies. Zakochuje się w każdym psie, który jest dla niego dobry.

Posted

I najlepsza wiadomość (z ostatniej chwili). Mamy sposób na Bazyla i koty. Otóż on nie znosi się kąpać, a był 3 razy kąpany. Pierwszy raz jak tylko buzia sie podgoiła. Kapiel trwała pół godziny, 3 osoby, kaganiec, smycz, zgrzebło....eeeech. od razu było widać, że kąpiel nie jest w jego guście. Do wanny trzeba go wnosić na raz dwa trzy. Później też było konieczne, bo on się uwielbia tarzać nad brzegiem Rudawy i wpadł. Woda mu do kolan ale jaka brudna!!!!! Był zachwycony, ja mniej, bo mnie obskakiwał, zeby się miziać!!! Do czasu kąpieli trwała radość:lol:.
Sposób wygląda tak: Kiedy jest atak, natychmiast na raz dwa trzy psa z przodu i z tyłu i niesiemy do wanny. To znaczy tylko raz wystarczyło zanieść, na sucho go tam chwilę przytrzymać, bo teraz wystarczy pokazać wannę a nawet tylko drzwi od łazienki, i łobuziak ucieka na łóżko. Stosujemy od wczoraj i w tej chwili jest zwrot o 180 stopni. Działa!!!! Nie ma obawy że przestanie lubić kąpiel bo i tak nie lubi. A sytuacja wyglądała już na beznadziejną, więc nasza radość jest ogromna. A pan z K9 miał właśnie odnośnie kotów chwilę wahania, że chyba nic nie doradzi. To będzie Bazylkowi lżej w szkole:cool3: bo pan mówił, ze należy i do kotów stosować kolczatkę. Fajnie!!!

Posted

Nie wiem jaka jest ta szkoła K9 ale najważniejsze żeby to nie była szkoła z przemocą wobec psa, tylko pozytywne metody szkolenia. Kolczatki, szarpania psem i tego typu metody siłowe stosowane wobec psa, to nie dość że jest to bardzo przykre dla psa to jeszcze zostawia ślady w psychice psa i nawarstwia tylko problemy zamiast je rozwiązywać.

Dobrze się uczy psiaka poprzez metodę pozytywnych skojarzeć, poprzez nagrody (smakołyki). Również w ten sposób odwrażliwia się psa na niemiłe dla niego rzeczy/bodźce.

Jeśli chodzi o koty to dobrze żeby się do nich nie zraził całkowicie, skoro w tej chwili za nimi nie przepada.
A próbowaliście Ela113 jak idzie w stronę kota (ale jeszcze nie atakuje ani nie szczeka) dawać mu jakiś smakołyk ? Albo jak jest grzeczny dla kota , dawać mu coś smacznego.

Podobnie można postępować w sytuacjach z psami.

Ja myślę, że biedny Bazyli mógł zaznać sporo niedobrego od innych psów, w schronisku był pogryziony, więc nic dziwnego że tak reaguje na inne psy. Jak widać kiedy się przekonuje, że inny pies nie chce mu zrobić krzywdy to potrafi być miły :).

Mizianko dla Bazylka.

Posted

A jak wygląda ta sytuacja z kotami ? on zachowuje sie agresywnie, czy jest to np takie obszczekiwanie i gonitwa ?

Jeden z psów które wydawałam, poszedłdodomu gdzie jest kot . Odiś od początku kota obszcekiwał próbowałzmusić do ucieczki, ale konsekwentne mówienie "nie wolno " do Niego jak tylko spojrzał na kota "tym"spojrzeniem ;) , natychmiastowe nagradzanie go, które wpierw odwaracało jego uwagę od kota (łasuch wolał jesc niz biegać ) a dodatkowo poskutkowało tak ja pisze Dogo07 doptorwadzio do tego ze Odiś z kotem sie toleruja . Nie ma między nimi ogromnej przyjaźni , ale nie ma tez wojny ;) .

Jeszcze jest Czesiek, który pojechał do Żywca i z nim było podobnie jak z Odim :)


Co do wychowania, to poszperaj na forum w tematach o wychowaniu , tam jest bardzo duzo na temat pozytywnych metod szkolenia psa, pracy bez szarpania psem itd . Konsekwencja w ich stosowaniu i stanowczośc potrafią dac niesmowite efekty . Ja szkoły K9 nie znam i metod jakie tam są, więc ich w zadnym wypadku nie neguje , ale jak troche poczytasz to sama bedziesz mogła sobie wyrobić zdanie lub spróbowac czegoś innego ;)

Bazyli to bardzo inteligentny pies i to ze nie atakowany, zaprzestaje sam "agresji " potwierdza to , ze wynika ona raczej ze strachu i niepewności . Jak sie przekonuje ze pies mu nie chce nic zrobic to ptrafi sie uspokoić

Bardzo się cieszę ze chcecie z Nim pracowac :) i ze mamy wiadomości o Nim z pierszej reki .

Zawsze jak idzie do domu psiak ze schronika, to jedyne na co moze liczyc wolontariusz to informacja od pracownika który wydawał psa do jakich ludzi poszedł , czy do domu, bloku, czy wydawali sie fajni. Nie moga nam dac wiecej informacji, bo jest ochrona danych osobowych , wiec ani adresu, ani nru tel zeby spytac o psa nie mozemy dostać . A tu taka miła niespodzianka :multi:


Kąpieli w Rudawie nie zazdroszcze :evil_lol:

Posted

Niestety, to co napisałam o strachu, powoli muszę wycofać. To jest agresja świadoma, dominanta, chęć zagryzienia, on jest dzikusem, prawdopodobnie pilnował obejścia, był szczuty na psy, może żywił się kotami na wolności, bo znam takie przypadki. Jka biegł za naszymi kotami to sięgał im do karku zębami. Jak chodzi o dzieci to nie wiem na razie czemu. może mu dokuczały albo ze względu na cienki głos i niewysoki wzrost uważa ich za jakieś zwierzątka? Trudno powiedzieć.
Dzisiaj i wczoraj zatakował psy, które przez cały czas stały spokojnie, czyli to jest z jego strony zamierzone. kobiety wrzeszczały, żeby go zabrać bo ich psy (golden bodajże i mały kundel stały przyjazne, no potem uciekały) a on rzucał się na nich na serio. Właśnie była straszna afera z facetem na spacerze, niestety winien Roki(zawsze on jest winien, bo rzuca się już z daleka, mały czy duży). Zerwał smycz, chciał zagryźć jamnika, pobił go kagańcem Facet usiłował pobić mnie, przeklinał, dlatego rozważam zgłoszenie na policję, bo dyspionuję jego odciskami palców. Metody łagodne u niego nie są skuteczne, żadne smakołyki. jest sterylizowany, więc tylko by mu przybyło dodatkowych kilogramów
Sposob z myciem jest super na koty, on musi wiedzieć, ze nie wolno, jest bariera strachu przed wanną i ona działa.

To było tak z adopcją, ze poszłam do schroniska po psa łagodnego, nie tylko to kotów ale głównie do psow i o takiego prosiłam, nie byłam na boksach wcale i żałuję, bo i dla nas i dla niego chyba źle się stało. Może trafiłby do domu z ogrodem, tam byłoby o wiele lepiej. Jednak czy wtedy obeszło by się bez tresury, nie sądzę. Wydano mi go ze szpitala, był po przejściach, więc faktycznie chodząca łagodność, to mnie zwiodło. Chociaż na korytarzu parę akcji pokazał. Szczerze muszę przyznać, że gdybym znalazła tę stronę wcześniej, nie wzięlabym go, bo obawiałabym się że mogą być problemy, na spacerach właśnie. Zawsze miałam chociaż po dwa dwa psy na raz w domu, więc znam się na nich, zdjęcie kiedy szczeka mówi samo za siebie, ze on jest po prostu niewychowany i agresywny. Jak tylko trochę się pozbierał, przyjąl wobec nas w domu postawę dominującą. Gryzł, mam jeszcze siniaki, rzucał się z łapami, nie dla zabawy tylko żeby przewrócić a jak siedzieliśmy na krześle, potrafił podejść i uderzyć w głowę z tyłu łapą. wcale nie słuchał i żdne smakołyki nic nie pomogły. Trzeba było postawić sprawę jasno, dać w tyłek rz drugi i pomogło. Nie zauwazyłam, zeby coś to popsuło w relacji on-ja. Wręcz przeciwnie, jest bardziej przywiązany, szcześliwy, że jest u nas, więc chyba nie są te metody takie złe.

On nie nadaje się do mieszkania w bloku i do spacerów bez solidnej tresury, kagańca metalowego i kolczatki. To jest odpowiedzialność, bo jeżeli kogoś pogryzie a nawet gorzej, bo może uszkodzić kagańcem, to ja będę ponosić konsekwencje i wtedy mnie pociągną do odpowiedzialności - mandaty, sąd, a przede wszystkim on trafi z powrotem do schroniska. Dzisiaj porzuciłam wszelkie wątpliwości w kwestii metod. K9 to szkoła policyjna, świetna z tego co wiem, i tam znajdzie się wkrótcem, dla wlasnego dobra przede wszystkim. Jest typowym psem do budy, łańcuchowym, bardzo silny, kompletnie nieodwoływalny, jak już zacznie szczekać i atakować to nieprawdopodobnie hałaśliwy i uparty w tym co robi.
Do tego jeszcze on nie jest zbyt inteligentny. Więc dlatego nie zadziałają prośby, czy pochwały jak akurat jest grzeczny do psa, czy kota, bo on nigdy nie jest grzeczny. Chyba, że wobec tych psów, które zna jest grzeczny, a nie o nich tu chodzi tylko o coraz to nowe, napotykane. O ludzi na rowerach, o starsze panie, którym też kilka razy usiłował się dobrać do siedzenia.

Nie pisałam tego wszystkiego, ale ponieważ problem narasta, zdecydowałam się. Odezwę się jutro, pozdrowionka od bazylka i ode mnie, pa dobranoc ;)Wszystkim

Posted

P.S.;)
Mnie się wydaje, że on nie miał jakichś specjalnie złych przejść, nie ma w nim strachu. Nie chowa się, nie piszczy tylko pierwszy rusza do ataku z ogonem do góry i postawionymi uszami. Kiedy posłuchać jego ochrypłego szczekania, to można pomyśleć, że to naprawdę jakiś potwór. I to nie jest obszczekiwanie, tylko szarpanie się żeby zagryźć, przydeptywanie i bicie kagańcem, jakby nie kaganiec, to pies nie miałby szans. Proszę nie wierzyć, tak jak ja uwierzyłam, w to, ze on był tym potulnym barankiem w boksie. One po prostu wyczuły natychmiast, z kim mają sprawę, pewnie się stawiał i chciały mu pokazać kto rządzi a ze było ich więcej, to tak sie skończyło. Komu o tym opowiadam, kilkadziesiąt osob, potwierdzają, ze tak na pewno było, i weterynarz, i pani z zoologicznego, ktora ma kilka psów w domu.

Dzisiaj zerwał smycz, nie wiem czy by się to udało 80 kg bernardynowi, jakby się rozpędził. Przewrócił mnie, i jak analizuję sytuację to dochodzę do wniosku, że ja do tego faceta nie mogę mieć pretensji. To tak wyglądało, jakby on chciał zabic tego psa, tylko kaganiec mu przeszkodził Dlaczego przestał? Pobiegłam w przeciwną stronę a on za mną, dumny z tego co zrobił. Taki ma po prostu styl. Nie chciał potem wejść do klatki, bo podejrzewam tak mu sie spodobała wolność, chyba sobie przypomniał co stracił. Zwiał i robił awantury napotkanym ludziom i innym psom, jamnik z facetem gdzieś zniknęli na szczęście. Poszłam na górę po Mamę, chwilę jeszcze się rozlegały jego wrzaski na wszystkich a potem przybiegł i to wcale nie przestraszony psina a agresywny wilczur, ktory by sobie chciał tak szaleć całą noc.

To, co z niego wyszło, po zaaklimatyzowaniu się, kiedy poczuł się pewnie, nie było sympatyczne, i dużo pracy trzeba było włożyć, aby było tak jak teraz. Natomiast w tej chwili może pomóc jedynie treser i na pewno nie głaskaniem. Czasami są po prostu takie psy. Przecież on tez sie będzie cieszył, ze może pobiegać bez smyczy, że ma lepszy kontakt z psami. ;)

Posted

Smuci mnie to co piszesz o Bazylu.
Co innego dyscyplina a co innego metody siłowe.
A agresja rodzi agresję.
Szkoda mi bardzo Bazylka.

Wypisyję się z tego wątku ponieważ nie mogłabym czytać o tym jak ktoś szkoli Bazylka zadając mu ból :(.

Myślałam, że Bazylek będzie szczęśliwy i że okaże się wspaniałym towarzyszem dla swojego człowieka.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...