coztego Posted March 4, 2005 Posted March 4, 2005 anna2 dzięki za informację, na przyszłość będę mądrzejsza 8) . Podejrzewam, że to nie było nic groźnego, bo Filip miał to całe życie i dobrze się czuł, mimo tych "napadów". Moja Kreska ma się dobrze. Kaszelek chyba minął samoistnie, a przynajmniej bardzo się osłabił. Do weta nie dojechaliśmy jeszcze, bo całą naszą rodzinę powaliła grypa i nie da się zorganizować dwóch w miarę zdrowych osób na tę wyprawę. Pojadę w poniedziałek, na wszelki wypadek. Muszę spróbowac umówić się wreszcie na szczepienia :roll: Quote
maniol_ka Posted March 5, 2005 Author Posted March 5, 2005 coztegoto świetnie,że już lepiej... Życze dużo zdrówka dla psinki i ludziów też 8) Quote
aga_ostaszewska Posted March 5, 2005 Posted March 5, 2005 anna2: Z pewnością mozna wierzyć w to, co ten wet napisał. Znam go osobiście. Jest jednymm z najlepszych (niektórzy twierdzą, że najlepszym) krdiologów w Polsce! DUŻO ZDRÓWKA DLA WASZYCH PSAKÓW! coztego: Cudnie, że z Kreską wszystko się uspokoiło, ale... dopytać sie weta i tak nie zaszkodzi! :wink: Quote
justynia Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 maniol_ka napisał(a):Od pewnego czasu zauważyłam ,że moja psica dosyć czesto się krztusi... (dlawienie jest podobne do tego jak psina coś zje i wleci jej 'nie do tej dziurki', albo jak nazre sie patyka i cos jej tam zostanie i wtedy sobie 'odkaszlnie' -chce zebyscie mieli dokładny obraz tego jak to krztuszenie wyglada) Moja schroniskowa psica też tam ma... Nie jest to częste, ale się zdarza... Poza tym jest wszystko ok., no oprócz brzydkiego zapachu z paszczy (stan zębów jest idealny) Byłam z nią u weta, osłuchał, zmierzył temperaturę. Temp. w porządku, ale wysłuchał jakieś szmery w okolicy tchawicy i stwierdził, że jest jakiś stan zapalny. Dał jej 2 zastrzyki, kazał przyjść za dwa dni. Powiedział, że ten zapach może być powiązany ze stanem zapalnym. Może Twoja psica ma coś podobnego? W sumie przeważnie się osłu****e okolice płuc, serca, a nie tchawicy... Sama nie wiem, ale mam nadzieję, że jej przejdzie.. Pozdrawiam!!! Quote
malawaszka Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 maniol_ka u kogo leczysz sunke??? to nie jest dobre ze wet dal od razu dawke "uderzeniową" mnie wetka tłumaczyla, że syntetyczny hormon wprowadza sie stioniowo od najmniejszej dawki - potem badania i jak potrzeba to zwiekszenie dawki - tym sposobem doszlismy z Bolusiem do 2x100 mg rano i wieczorem (zaczynalismy od 25mg) bo on ma baaardzo niedoczynnosc tarczycy - i tak samo jak Wasze psiaki ma powiekszone serce - ale u niego nie ma objawow takich jak piszecie - kaszel, krztuszenie - mial dusznosci ale to przeszlo jak wyleczylismy zap. oskrzeli - lekow na serce nie bierze - nie jest ospaly - wrecz przeciwnie :lol: Powodzenia w leczeniu i trzymam kciuki za zdrowko psiakow Quote
justynia Posted March 6, 2006 Posted March 6, 2006 justynia napisał(a):Moja schroniskowa psica też tam ma... Nie jest to częste, ale się zdarza... Poza tym jest wszystko ok., no oprócz brzydkiego zapachu z paszczy (stan zębów jest idealny) Byłam z nią u weta, osłuchał, zmierzył temperaturę. Temp. w porządku, ale wysłuchał jakieś szmery w okolicy tchawicy i stwierdził, że jest jakiś stan zapalny. Dał jej 2 zastrzyki, kazał przyjść za dwa dni. Powiedział, że ten zapach może być powiązany ze stanem zapalnym. Może Twoja psica ma coś podobnego? W sumie przeważnie się osłu****e okolice płuc, serca, a nie tchawicy... Sama nie wiem, ale mam nadzieję, że jej przejdzie. No i niestety jak na razie nie przeszło. Byłam dziś u weta i kuracja antybiotykowa takie sobie skutki przyniosła. Wet podejrzewa kaszel kennelowy, bo sunia jest ze schroniska. Dalej daje jej antybiotyki, wychodzę tylko na siku i "coś więcej", szkoda mi jej, bo psica chętnie by pobiegała. Musi jej wystarczyć dudnienie sąsiadom po głowie :lol: Tylko, że słyszałam (i wyczytałam), że leczenie dość długo trwa.... No i wet powiedział, że nie zawsze da się wyleczyć (???). Mam jeszcze nadzieję, że to jednak zapalenie tchawicy, migdałków czy czegoś podobnego i jej przejdzie ..... Quote
LeNa88 Posted October 16, 2006 Posted October 16, 2006 Ja mam chyba ten sam problem z moja sunia ;( Lecze ja chyba juz z 3 miesiace i 4 razy zmienialam veta ;( Kzdy mowil cos innego - najpierw mowili o zapaleniu krtani,slinianki,mowili cos o pluchac...ale nikt nie uslyszal ze Jenny ma chore serduszko a byla badana przez 3 lekarzy ;( Dopiero teraz kiedy wybralam sie do innego veta widze jakas nadzieje! Dzisiaj bylam z nia na przeswietleniu okazalo sie ze ma popwiekszone serce i nic wiecej nie wiem :( Musze poczekac do jutra na pelna diagnoze ;( Boje sie jak nie wiem! Jenny juz tyle przeszla....kazdy weterynarz leczyl ja na cos innego i kazdy wpychal inny antybiotyk ;/ Mam nadzieje ze teraz zacdzniemy wkoncu konkretne leczenie.... Quote
psiamama Posted October 16, 2006 Posted October 16, 2006 Moja poprzednia psina tez bardzo chorowala na serce. Ale byla leczona i zyla jeszcze 3 lata, a byla starowinka. Quote
LeNa88 Posted October 17, 2006 Posted October 17, 2006 Dziekuuje za pocieszenie :) naprawde podnioslas mnie na duchu....mam nadzieje ze Jenny tez jeszcze pozyje! Tak bardzo ja koocham :> Jenny nie jest tez zbyt mloda ale tez nie jest stara ma 7 latek ! Quote
justynia Posted October 17, 2006 Posted October 17, 2006 LeNa88 napisał(a):Dziekuuje za pocieszenie :) naprawde podnioslas mnie na duchu....mam nadzieje ze Jenny tez jeszcze pozyje! Tak bardzo ja koocham :> Jenny nie jest tez zbyt mloda ale tez nie jest stara ma 7 latek ! Nie martw się, Lena, wszystko bedzie dobrze! Dobrze, że wreszcie trafilas na dobrego weta, ze zrobil przeswietlenie. A suni śłiczna, taką ma pocieszną mordkę (to ta w avatarku?). Mojej suni w końcu przeszło- SAMO, o dziwo, żałuję, że tak ją szprycowałam antybiotykami :shake: Teraz musi chodzić w szelkach, bo w obroży się dusi (więc coś jednak ma nie tak z szyjką) Niedawno robiłam badania- chciałam ją wysterylizować i też coś nie tak z serduszkiem wyszło. Mam nadzieję, że to nic groźnego... Lena, trzymaj się! Quote
LeNa88 Posted October 17, 2006 Posted October 17, 2006 Tak Jenny w awatarq :) O 8.oo jade do veta...heh ciekawe co mi powie ;( Objawy nie sa dosc mocne...kaszle ale nie tak zeby sie dusila,apetyt ma,osowiala mocno tez nie jest ! Tylko dodatkowo ma brzuszek troszke nabrzmialy i jeszcz jakby tego bylo malo to ma astme....ma takie dwie kulki pod gardlem dosyc twarde! Przez to jej sie gorzej oddychalo...wiec moze to powiekszone serce to od wysilku spowodowanego ciezkim oddechem. Mam nadzieje ze to nic powaznego!! Ciesze sie ze ma apetyt i je :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.