Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

zadałam mu to pytanie:) a więc te tajemnicze wyjazdy to poprostu wyjazdy na drugą działkę gdzie ma drugi dom:)a tam nie ma kontaktu ze światem i tak pan sobie kursuje między jednym domem a drugim. oczywiście w sezonie i zawsze z psem. Ma samochód z dużym bagażnikiem kupiony jeszcze dla poprzedniego psa, z którym właśnie tak podróżował. A brak czasu, uzasadnił tym, ze chce wykorzystać czas kiedy jeszcze nie ma psa na załatwienie koniecznych spraw. Powiedział że z psem (poprzednim) przebywał 20godz na dobę, bo jak szedł to wszędzie z nim i jak spał to też nim, tylko ciekawe jak sobie poradzi z Karlosem na spacerze jak kotecka zobaczy:) :p
więc chyba nie mamy o co się martwić.

a tym drugim ludziom co byli nim zainteresowani poradziłam naszego Pokera, w końcu to tez molosik jest niezły:) i jeszcze kilka innych psiaków, ale dziś napisali mi ze właśnie odszedł ten ich drugi pies i odpowiedzą mi za kilka dni bo nie mają do tego głowy:( szkoda ludzi...:(

  • Replies 122
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Marleya niech biorą!
gabaryty te same.

a facetowi trzeba ustalić ścisły termin, ze psa ma odebrać do tego i tego bo jak nie to mamy dla niego inny dom
nie będziemy czekać w nieskończoność... może dla pana fajnie bo sobie załatwia sprawy, ale dla psa niekoniecznie :cool1:

  • 2 weeks later...
Posted

wynikło pewne nieporozumienie:)
pan z Częstochowy pomylił się sądząc, że ci ludzie już go wzięli dlatego tyle czasu się nie odzywał :p dobrze że wczoraj zadzwoniłam do niego i wyprowadziłam z błędu ;/ na szczęście nie wziął innego psa. W niedzielę lub pn ma się odezwać w sprawie wizyty przed adopcyjnej. Miejmy nadzieję że pies w tym tyg. pojedzie do domu!!! jeśli nie to szlak mnie trafi!!

ja go chyba normalnie pokochałam :placz::placz:

Posted

piechcia15 napisał(a):
wynikło pewne nieporozumienie:)
pan z Częstochowy pomylił się sądząc, że ci ludzie już go wzięli dlatego tyle czasu się nie odzywał :p dobrze że wczoraj zadzwoniłam do niego i wyprowadziłam z błędu ;/ na szczęście nie wziął innego psa. W niedzielę lub pn ma się odezwać w sprawie wizyty przed adopcyjnej. Miejmy nadzieję że pies w tym tyg. pojedzie do domu!!! jeśli nie to szlak mnie trafi!!

ja go chyba normalnie pokochałam :placz::placz:

No to mam nadzieję, że będzie wszystko w porządku i psiak już nie bęzie musiał dłużej czekać;)

Posted

zaraz mnie coś trafi...albo szlak albo grom z jasnego nieba!!!!!!:angryy::angryy::angryy::angryy:
zaraz mu maila napisze co o nim myśle!
dziwne że nie wiedział wcześniej o tej przygodzie życia która go czeka!! a pies przez tyle czasu bez allegro już jest! i raczej marne szanse na adopcje przez tą nienawiść do dzieci:(

Posted

Ja mowilam dawac go jak sa chetni,czulam ze ten gosc cos kombinuje:cool1::angryy:
Ktos kto chce psa chce go jak najszybciej a nie zwleka dwa tygodnie zeby pozniej oswiadczyc ze jedzie do USA...
Przepraszal bardzo no ale mimo wszystko pozostal niesmak i zal...:roll:

Sadze ze gosc moze i jest fajny i moze jakis pies by mial dobrze u nich ale na drugi raz trzeba mu dac termin i tyle...

Posted

dziś Karlos dostał lekarstwo na uszy bo bardzo trzepał głową, dosłownie jak wiatrak. Oby to pomogło

Dzisiejsza pogoda najwyraźniej bardzo mu się podobała, ponieważ na spacerze był w niebo wzięty, a już w szczególności jak mógł popływać w mega wielkiej kałuży :) po czym gdy zakończył błotną kąpiel niewiele myśląc... wskoczył na mnie:placz: chyba tak się cieszył że chciał się ze mną tym szczęściem podzielić :p:p tyle, że ja błota nie lubie :eviltong::eviltong: a miałam je w zebach, we włosach a nawet w ugłęboko w uszach (jak sie okazało po kąpieli w domu) :p:p

jednym słowem piesek dzisiaj użył sobie za wszystkie czasy:p

szkoda, ze zdjęcia nie było jak zrobić:-(

Posted

Karlos był dzisiaj na spacerku, niestety mega słońce jakie było bardzo nam dokuczało i nie chodziliśmy zbyt długo. Niestety chłopak był bardzo rozczarowany gdy zobaczył, że jego ukochane błotko wyschło!! więc niewiele mysląc...uwalił się na wyschniętym :eviltong::eviltong: i rozdłubywał łapami :) na szczęście nie wszystkie bajorka wyschły i można było jednak popływać:) ahhh co to był za szał szczęścia!! tarzanko dookoła własnej osi, ajak się wystraszyłjak błotko dostało się do uszu hehehehe na sam koniec oczywiście wytrzepał się prosto na nas :p:pżeby przypadkiem czystym nie być:p
no więc zemściłam się i w schronie zrobiłam mu prysznic:)trzymałam na krótko bo się bał szlaufu:) i wymyłam pod ciśnieniem :p:p był czyściutki jak ta lala:p a i troche go ochłodziło bo zipał jak wieloryb:) aaaa na sam koniec dnia pozował ze mną do zdjęcia do expresu ilustrowanego :evil_lol::evil_lol::lol::lol:aa co:)

Posted

dziś miałam maila w jego sprawie,zobaczymy czy się sprawdzą,ale nic nie wiem.

byliśmy sobie dzisiaj na spacerku i moczyliśmy kostki w błotku:) bo pływać mu się dzisiaj nie chciało:p



uwagaaaa biegnęęęę:eviltong:


a ku ku :)

  • 3 weeks later...
Posted

powiem brzydko i treściwie....dupa blada z nowym domem

kolejny raz historia ze szpitalem. Dziś zadzwoniła żona że mąż jest w szpitalu i nie będzie w stanie opiekować się psem. Jeśli to prawda to dobrze ze teraz to wynikło a nie później:( ale szkoda:( ja chyba jakieś fatum ściągam na ludzi:placz::placz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...