vena&vivi Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 aniu napisz mi no co wiecej bo ja tu stresa mam, znaczy czy nie zniechecili sie po warczeniu, czy daja rade na spacerach - ehh Quote
ania z poznania Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Nie, nie zniechęcili się, pytali tylko co zrobić w takiej sytuacji. Ja jestem za granicą w tym tygodniu, a poza tym nie miałam nigdy styczności z taką sytuacją, ale Agata i Marek poradzili im co mają robić. Quote
vena&vivi Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Dobrze, wiesz ważne, że zrozumieli, nie przestraszyli sie, beda pracować. Trzymam za wszystkich kciuki. Jak pozwoliciwe to do nich przekręce ale nie chce sie narzucać. Quote
ania z poznania Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Bardzo chętnie! Normalnie to ja bym już ich molestowała ;) w tym tygodniu, a mogę dopiero od soboty. Zadzwoń, na pewno się ucieszą. Quote
ania z poznania Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Jeszcze jeden Dixonek na dzień dobry :) Quote
furciaczek Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Szczesliwy domowy Dixonek:loveu::loveu: Quote
Alicja Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Myślę że wszystko się unormuje , ale najważniejsze że chcą pracować z Dixonkiem Quote
ania z poznania Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Chcą i jak nie widzą czegoś, tak jak w tej sytuacji, to pytają. Quote
pinkmoon Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Trzymam kciuki za wspólne zaprzyjaźnianie się Dixona i jego nowej rodziny :) Quote
Fordoniak Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Witam wszystkich, widzę że temat Dixona niezmiennie nie schodzi z forum ;) jestem jego nowym szczęśliwym właścicielem i myśle, że on również z tego faktu jest zadowolony ;) Teraz coś krótko o przeprowadzce Dixa -Podróż z Bogatyni do Bydgoszczy trwała ponad 6h, piechu jechał z tyłu na siedzeniu, wiekszość podróży przespał. Po powrocie dostał miche karmy, później przyszła czas na kąpiel, następnie przyszedł czas na poznawanie nowege domu, Dixon szybko załapał, że to już JEGO NOWE MIEJSCE i zaznaczył to na szafce ;D Już na samym początku daliśmy mu do zrozumienia, że nie śpi z nami na kanapie mimo to obudziłem się rano z Dixonem w nogach. Teraz już wie, że na kanape wchodzi kiedy ja mu na to pozwalam a nie kiedy on tego chce, chociaż za każdym razem kiedy wracamy do domu pies leży z moim laczkiem na kanapie ;) Ogólnie daje się prowadzić i jest posłuszny. Reaguje na zostaw, zejdź itd , od 1szego dnia nie ma problemów z karmieniem, w domu nic nie niszczy. Na dworzu lubi się dobrze wybiegać (na razie na lince od prania) a w domu godzinami może się łasić i patrzy w oczy jak kot ze shreka ;D Widze, że Ania wrzuciła troche zdjęć, niedługo bedą następne. POZDRAWIAM WSZYSTKICH KUMPLI DIXONA ! Quote
fioneczka Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Witamy Tatę (?) Dixona :p szczęście Twoje że masz linkę od prania bo by Cię tu ciotki zlinczowały :evil_lol::evil_lol: czekamy na foty i relacje z dnia codziennego no i życzymy zdrowych, szczęśliwych lat razem Quote
Alicja Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 fioneczka napisał(a):Witamy Tatę (?) Dixona :p szczęście Twoje że masz linkę od prania bo by Cię tu ciotki zlinczowały :evil_lol::evil_lol: czekamy na foty i relacje z dnia codziennego no i życzymy zdrowych, szczęśliwych lat razem :roflt: Czyli Dixonek to teraz mieszkaniec Fordonu ;) ten pies z laczkiem na kanapie to z tęsknoty za wami ;) Quote
ania z poznania Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Witamy na wątku, Fordoniak :)! Fajnie, że się zalogowałeś, uwielbiamy relację i zdjęcia! Cieszę się, że tak się dobrze u Was czuje..... Quote
agnieszka32 Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 fioneczka napisał(a):Witamy Tatę (?) Dixona :p szczęście Twoje że masz linkę od prania bo by Cię tu ciotki zlinczowały :evil_lol::evil_lol: A tam zaraz zlinczowały :eviltong::eviltong::eviltong: - opiernicz byłby porządny i tyle :diabloti::evil_lol: Super, że nie spuszczacie go ze smyczy - chwali się to bardzo! Mnie ręce opadają, jak czytam, że jeden z drugą psa po dwóch dniach/tygodniach ze smyczy spuszcza, żeby "sobie pobiegał", bo przecież "się słucha" :shake: Czekamy na zdjęcia i (codzienne) relacje :multi::loveu: Quote
chita Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 oo na Fordonie to i macie gdzie pospacerowac z psiakiem:) mieszkalam kiedys na Igrzyskowej;) czekam na forki z laczkiem:D Quote
Alicja Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Ciotki zapraszam http://www.dogomania.pl/threads/196195-Bazarek-r%C3%B3%C5%BCno%C5%9Bci-do-20-listopada-do-godz.-20.00 Quote
Fordoniak Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 chita napisał(a):oo na Fordonie to i macie gdzie pospacerowac z psiakiem:) mieszkalam kiedys na Igrzyskowej;) czekam na forki z laczkiem:D Mamy gdzie pospacerować i pobiegać mieszkamy w ostatnich blokach przy Wiśle, także Dixon już sobie poszalał po wale ;) W niedziele chcemy go zabrać do Myślecinka. Fotki z laczkiem niebawem ;) Quote
fioneczka Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Fordoniak napisał(a):Fotki z laczkiem niebawem ;) ze sznurkiem od prania też chcemy :diabloti: ja bym się chciała upewnić że on sobie z tym sznurkiem biega a nie, przypinacie go za uszy i macha nóżkami :evil_lol::evil_lol: Quote
agnieszka32 Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 fioneczka napisał(a):ze sznurkiem od prania też chcemy :diabloti: ja bym się chciała upewnić że on sobie z tym sznurkiem biega a nie, przypinacie go za uszy i macha nóżkami :evil_lol::evil_lol: Albo za nogi i macha uszkami :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
agaga21 Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 sebastian wie, że za spuszczanie ze smyczy ania im głowy pourywa:diabloti: poza tym myślę, że podchodzi do dixonka odpowiedzialnie i nie będzie ryzykował :) Quote
Fordoniak Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Spokojnie dziewczyny Dixon dostał dzisiaj taki wycisk, że po powrocie do domu zaraz zasnął ;) następny razem wezmę aparat na dwór. A bez sznurka to biega tylko po domu ;) Quote
ania z poznania Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Wiesz, my jesteśmy bardzo wrażliwe (no bądźmy szczerzy - przewrażliwione) na punkcie spuszczania ze smyczy, miałyśmy tu mnóstwo przypadków na dogo, że pies zwiał po 3 tygodniach pobytu w dt, później nerwy, poszukiwania i olbrzymi stres dla wszystkich, a największy zapewne dla psa. Quote
Fordoniak Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Wydaje mi się, że Dixon by nie zwiał ale dla spokoju nie będzie biegał bez sznurka. Czy żeby wkleić zdjęcia na forum muszę mieć konto premium czy coś w tym rodzaju? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.