Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

agaga21 napisał(a):
albo wszędzie dostawał odmowę i szukał kolejnego.


weszłam dzisiaj na allegro - masakra:( szczeniaków do wyboru i koloru - jesli bedzie chciał to kupi sobie cały worek szczeniaków w cenie od 150 zł:9 a pewnie jak bedzie chciał więcej to mu spuszczą:(

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Do mnie też dzisiaj dzwonił. Jak mu powiedziałam, że Rockiego nie dostanie, to stwierdził, że może sobie pojechać na giełdę do Wrocławia i kupić szczeniaka, ale chciał coś starszego, żeby nie trzeba go było uczyć podstawowych rzeczy. A skoro nikt mu nie chce psa SPRZEDAĆ, to chyba tak zrobi. Jak zapytałam o Dixona, to stwierdził, że chciał go, jakaś dziewczyna powiedziała mu, że żeby dostać psa musi wpłacić pieniądze na konto, a jak poprosił o konto to mu inna powiedziała, że nie wydają psów za granicę. Zapytałam później o Gorzów - "kazali mu chodzić przez dwa tygodnie do psychiatry, po czym i tak powiedzieli, że psa za granicę nie wydadzą". Stwierdził jeszcze, że w Holandii wcale nie ma zakazu sprowadzania tych psów, a te co tam są wcale nie muszą być kastrowane. Bo niby u niego na osiedlu dwa niekastrowane amstaffy są. Szkoda słów...

Posted

[quote name='Drzagodha']Do mnie też dzisiaj dzwonił. Jak mu powiedziałam, że Rockiego nie dostanie, to stwierdził, że może sobie pojechać na giełdę do Wrocławia i kupić szczeniaka, ale chciał coś starszego, żeby nie trzeba go było uczyć podstawowych rzeczy. A skoro nikt mu nie chce psa SPRZEDAĆ, to chyba tak zrobi. Jak zapytałam o Dixona, to stwierdził, że chciał go, jakaś dziewczyna powiedziała mu, że żeby dostać psa musi wpłacić pieniądze na konto, a jak poprosił o konto to mu inna powiedziała, że nie wydają psów za granicę. Zapytałam później o Gorzów - "kazali mu chodzić przez dwa tygodnie do psychiatry, po czym i tak powiedzieli, że psa za granicę nie wydadzą". Stwierdził jeszcze, że w Holandii wcale nie ma zakazu sprowadzania tych psów, a te co tam są wcale nie muszą być kastrowane. Bo niby u niego na osiedlu dwa niekastrowane amstaffy są. Szkoda słów...
hahahaha!
to się uśmiałam! ciekawe co mu inni odpowiedzieli, od których psa nie dostał, bo wygląda na to, że facet stara się o co najmniej połowę astów do adopcji!

  • 2 weeks later...
Posted

Wczoraj ja miałam telefon z Holandii o Onka (już w DS). Facet chciał cokolwiek, może być doberman, rottek, ast...
A gadał tak rozsądnie, że poprosiłam go o kontakt w weekend.
Ale też uprzedziłam, ze akurat wizyty, zwłaszcza poadopcyjne w Holandii to dla mnie nie problem. Zgodził się nawet na to.
Na szczęście napisałam do jednej z dogomaniaczek. Wykrywka podesłała mi ten wątek. I okazuje się, ze to ten sam gość.
Mam namiary na niego.

Posted

agaga21 napisał(a):
miałam obiecujący telefon z bydgoszczy w sprawie dixona...zobaczymy czy coś z tego wyjdzie, czy będzie dalszy ciąg rozmów.


ooo to moje strony:kciuki:

Posted

agaga21 napisał(a):
to może byś się na wizytę w razie czego wybrała? będziesz jakos niedługo w pl?:cool3:


dopiero na swieta:-( ale jak juz dojdzie to na dogo jest pare osob z Bydg ;)

Posted

chita napisał(a):
dopiero na swieta:-( ale jak juz dojdzie to na dogo jest pare osob z Bydg ;)

tylko wiesz...tu chodzi o dixonka...nie jestem pewna czy ania zaufa komuś, kogo nie zna na tyle, by poprosić o wizytę ;)

Posted

furciaczek napisał(a):
Toc ja na walizkach juz:eviltong:

to może się przydasz!:evil_lol:;)
na razie czekamy az się facet ponownie odezwie. ania z nim jeszcze nie rozmawiała więc na razie to jeszcze nic nie znaczy. w każdym razie jest jakies zainteresowanie. małe bo małe ale zawsze...

Posted

agaga21 napisał(a):
to może się przydasz!:evil_lol:;)
na razie czekamy az się facet ponownie odezwie. ania z nim jeszcze nie rozmawiała więc na razie to jeszcze nic nie znaczy. w każdym razie jest jakies zainteresowanie. małe bo małe ale zawsze...


Trzymam kciuki zeby cos z tego wyszlo!

Posted

Z Bydgoszczy bardzo fajnie brzmiący pan starał się o adopcje któregoś naszego psiaka. Po zrobieniu wywiadu okazało się, że także szukał chyba CC do adopcji i Magda mi powiedziała, że wizyta przedadopcyjna wypadła katastrofalnie. Oby to nie był ten sam.
Tamta rodzina o ile się nie mylę mieszkała w kamienicy w mieszkaniu.

Posted

doddy napisał(a):
Z Bydgoszczy bardzo fajnie brzmiący pan starał się o adopcje któregoś naszego psiaka. Po zrobieniu wywiadu okazało się, że także szukał chyba CC do adopcji i Magda mi powiedziała, że wizyta przedadopcyjna wypadła katastrofalnie. Oby to nie był ten sam.
Tamta rodzina o ile się nie mylę mieszkała w kamienicy w mieszkaniu.
masz może jeszcze jego nazwisko lub nr tel? lub adres mailowy?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...