fioneczka Posted August 15, 2010 Posted August 15, 2010 agaga21 napisał(a):ania mi mówiła, że był na smyczy i się zerwał za zwierzakiem, prawdopodobnie jakimś zającem wracaj dixonku, daj się komuś złapać... a ja nie wierzę że zerwał smycz ... przepraszam ale nie wierzę Dixonku wracaj ... gdzie jesteś psiaku ;( Quote
furciaczek Posted August 15, 2010 Posted August 15, 2010 Czy ktos go chociaz widzial?...jakis sygnal. trop.... Quote
ania z poznania Posted August 15, 2010 Posted August 15, 2010 Nic, kompletnie nic....................... Ja nie wierzę, że on się znajdzie :-(:-(:-(!!!!!!!!!!! Quote
agnieszka32 Posted August 15, 2010 Posted August 15, 2010 ania z poznania napisał(a):Nic, kompletnie nic....................... Ja nie wierzę, że on się znajdzie :-(:-(:-(!!!!!!!!!!! Aniu, spokojnie, to dopiero dwa dni, znajdzie się, musi się znaleźć... Quote
ania z poznania Posted August 15, 2010 Posted August 15, 2010 Szef Koła łowieckiego, bardzo sympatyczny pan Marchewka, uspokoił mnie tym, że jego koledzy do psów nie strzelają, znał się na rasach, powiedział, że nie ma wnyków i kłusowników u nich, ale co mnie martwi to to, że Dixon nie ma motywacji w postaci jedzenia, żeby podejść do ludzi! On świetnie poluje, zimno nie jest, może mu być całkiem "miło" na takiej włóczędze! Quote
furciaczek Posted August 15, 2010 Posted August 15, 2010 Eci tez nikt nie widzial, a ciezko takiego psa nie zauwazyc...znajdzie sie, musi sie znalezc... Quote
ania z poznania Posted August 15, 2010 Posted August 15, 2010 Dziewczyny, pomożecie z ogłoszeniami? Aneta jest mniej komputerowa jeszcze niż ja, a ja po prostu nie mogę się skupić, zrobiłam trzy i nie byłam w stanie więcej. Quote
Alicja Posted August 15, 2010 Posted August 15, 2010 Moja rodzinka nazywa się Marchewka ...ale mieszka w Modlinie ;)więc na 100% pan o takim nazwisku musi być miły właśnie tego sie obawiam że Dixonek zaprawiony w bojach ...... Quote
ania z poznania Posted August 15, 2010 Posted August 15, 2010 Te psy mieszkały same na działce przy lesie, zyły z tego co upolowały, Sue potrafi z jeża same kolce zostawić! Quote
supergoga Posted August 15, 2010 Posted August 15, 2010 A ja jakoś tak nie wiem,. czy on się zerwał. Na ogól asty i bulle prowadzi się na mocnych smyczach. Miałam 60 kg nowofundlanda - był agresywny, też wyczyniał dziwne rzeczy, ale nigdy nie dał rady się zerwać. Hmmm - ale nieważne. Byle Dixon się znalazł. I żeby nie zdążył zrobić po drodze krzywdy innemu zwierzakowi. Quote
Linka Posted August 15, 2010 Posted August 15, 2010 supergoga napisał(a):A ja jakoś tak nie wiem,. czy on się zerwał. Na ogól asty i bulle prowadzi się na mocnych smyczach. Miałam 60 kg nowofundlanda - był agresywny, też wyczyniał dziwne rzeczy, ale nigdy nie dał rady się zerwać. Hmmm - ale nieważne. Byle Dixon się znalazł. I żeby nie zdążył zrobić po drodze krzywdy innemu zwierzakowi. wystarczy, że silny bull w chwili nieuwagi i radosnej spacerowej sielanki wyszarpnie Ci smycz z ręki.. Quote
agnieszka32 Posted August 15, 2010 Posted August 15, 2010 Supergogo - a mój Fiodor się zerwał - puściły nity na smyczy, porządnej nowej skórzanej, więc to nie jest niemożliwe. A wcześniej każdą smycz przegryzał w 2 sekundy. Smycz nie jest niezniszczalna - często nie wytrzymuje karabińczyk, nity, szwy... Poza tym, pit bulle i amstaffy to psy bardzo silne, siła ich jest naprawdę ogromna, jak na stosunkowo niewielkie rozmiary. To jest zarówno ich atut, jak i wada... Z resztą, jakie to ma teraz znaczenie. Jeśli spuścili go ze smyczy, to był wielki błąd. Quote
DAGA1505 Posted August 15, 2010 Posted August 15, 2010 Nie:-( :-( :-( masakra....plaga:-( Mój ,,prawie'' pitbull zrewał kiedyś na jednym z pierwszych spacerów karabińczyk naprawde duży...Ale na szczęście go dogoniłam nie odpuściłam... Quote
ania z poznania Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 dixon już w domu!!!!!! znalazł się!!!!!!!!!!!! [size=4] Quote
Ania B Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 Co za wspaniałe wieści od rana:multi::multi::multi: Quote
fioneczka Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 no to zagrzał chłopak atmosferkę na wątku :mad: dobrze że już w domu !!! wiadomo gdzie i kto znalazł ?? Quote
Alicja Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 Aniu , dziękuję za SMSa :calus: akurat byłam z Ozzulkiem na spacerku , no to była najlepsza wiadomość na poczatek tygodnia :multi: Quote
agaga21 Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 właściciele pojechali znów wczoraj rozwieszać plakaty w miejscu gdzie dixonek dał nogę. w pobliżu był zajazd. własciciel zajazdu zainteresował sie co robią i okazało się, że uciekinier jest u niego! znalazł go i przywiązał sznurkiem do ogrodzenia, po czym zawiadomił policję i straż miejską a ci (choć byli poinformowani o zagubieniu takiego psa) kazali mu wezwać schronisko z wałbrzycha. dziś miał ktos po dixonka ze schroniska przyjechać. noc dixon spędził juz w domu a my dowiedziałyśmy się dopiero rano, gdyż właściciel podczas poszukiwań zgubił swój telefon a włascicielka nie miała już nic na karcie. Quote
Alicja Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 [quote name='agaga21']właściciele pojechali znów wczoraj rozwieszać plakaty w miejscu gdzie dixonek dał nogę. w pobliżu był zajazd. własciciel zajazdu zainteresował sie co robią i okazało się, że uciekinier jest u niego! znalazł go i przywiązał sznurkiem do ogrodzenia, po czym zawiadomił policję i straż miejską a ci (choć byli poinformowani o zagubieniu takiego psa) kazali mu wezwać schronisko z wałbrzycha. dziś miał ktos po dixonka ze schroniska przyjechać. noc dixon spędził juz w domu a my dowiedziałyśmy się dopiero rano, gdyż właściciel podczas poszukiwań zgubił swój telefon a włascicielka nie miała już nic na karcie. ufffffff.... czyli na Policję i Straż Miejską nie ma na przyszłość (tfu tfu) co liczyć ....nie ma to jak dobra współpraca ...grrrrrr Agatko , jeśli jestes w kontakcie z domkiem , zaproponuj by na leśne wyjścia zamiast smyczy kupili lub spreparowali linkę .... mój Harley , boxio , bojący sie burzy i wystrzałów w czasie Sylwestrowego spaceru ( była godzina 19 więc strzały sporadyczne) zerwał skórzana smycz ...jak to zrobił nie wie nikt ...ale uciekł do domu Quote
snuszak Posted August 16, 2010 Author Posted August 16, 2010 ja też dziękuję za sms z rana :) dobrze że Dixon już w domu już bezpieczny, nic tylko wielkie ufffff Quote
agaga21 Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 [quote name='Alicja']ufffffff.... czyli na Policję i Straż Miejską nie ma na przyszłość (tfu tfu) co liczyć ....nie ma to jak dobra współpraca ...grrrrrr Agatko , jeśli jestes w kontakcie z domkiem , zaproponuj by na leśne wyjścia zamiast smyczy kupili lub spreparowali linkę .... mój Harley , boxio , bojący sie burzy i wystrzałów w czasie Sylwestrowego spaceru ( była godzina 19 więc strzały sporadyczne) zerwał skórzana smycz ...jak to zrobił nie wie nikt ...ale uciekł do domu ania jest z nimi w kontakcie, napisałam, co ona mi powiedziała :) ania już postanowiła, że sama kupi dla dixonka odpowiedni sprzęt spacerowy:evil_lol: taki jak ma dla swoich dzikusów ;) sprawdzony w różnych okolicznościach. w tamtej smyczy zawiódł karabińczyk. Quote
ania z poznania Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 Dokładnie! Ja moje psy prowadzę na smyczach skórzanych, z trzy punktową możliwością regulacji długości, facet w sklepie zoologicznym powiedział, że nie daje im rady nawet jego narwany rotek, poleca je też dla naprawdę dużych psów i nigdy nie miał reklamacji. To policja nawaliła, właściciel zajazdu ich powiadomił. Aneta z Heńkiem tam byli w sobotę ok.19 a w niedzielę o 7 oni już nie kojarzyli! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.