Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wczoraj byliśmy w schronisku, wygłaskałam Dixona. Widze jedyna opcje ratunku dla niego - wyciągnięcie go i umieszczenie w hotelu, tak jak Kaśkę z Buku. Wtedy jest szansa na leczenie, socjalizację, pomoc.
W hoteliku, w któym są nasze psiaki raczej to się nie uda, nie ma tam doświadczonych osób w zakresie psów typu bull.
Dixon jest naprawdę łagodnym, psem, można wpakować rękę, nawyżej zostanie sie oblizanym. Moja córka wtykała tam całą łape po ramię i nadal ją ma.

Prosze pomyślcie, czy dałoby się wyciągnąć gdzieś Dixona, zabrać go, sprawdzić jaki jest naprawdę i wtedy może szukac domu.

Tamtym się udało, może i on będzie miał szansę.
Bo siedzieć w schroniskowej klatce całe życie, nie życze mu.
A jak wpadnie do schronu jakiś burak i zabierze go na łańcuch lub ponownie do walk - to po nim.







  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Myślę, że moglibyśmy proobić zrzuty i dołozyć do hotelu. Tylko dopiero gdy pójdzie Kasia do domu. Bowiem nie damy rady w przypadku gdyby jeszcze jeden m-c trzeba płacić za kasiulkę.
Ale licze że panienka znajdzie domek, można powoli rozpisac, że Dixon potrzebuje wsparcia na hotelik.

My zwykle dopłacamy te brakujące kwoty. Ale to jedyna szansa dla psa.

Posted

najpierw przydały by się deklaracje...no i trzeba go zdiagnozować.ania z poznania wróci do polski za kilka dni to go zabierze do weta.jeśli to choroba zakaźna to pewnie żaden hotelik go nie przyjmie i najpierw będzie trzeba go wyleczyć w schronie.

Posted

Dixon i tak pojdzie dopiero jak Kaska znajdzie dom do hotelu, hmm co do miejsca to fajnie jest tam gdzie Kaska wlasnie teraz siedzi :p ale ja nie wiem czy go przyjma i czy akurat bedze miejsce dla niego.

Posted

Ja niestety na dzisiaj nie wiem.
Poza tym trzeba wymyślec opcje transportową. Bowiem nie mamy pojęcia czy pies pójdzie na smyczy. Wiemy że sunia i mały nie potrafiły. A Dixon?
Hmmm. Może byc problem.

Posted

supergoga napisał(a):
Ja niestety na dzisiaj nie wiem.
Poza tym trzeba wymyślec opcje transportową. Bowiem nie mamy pojęcia czy pies pójdzie na smyczy. Wiemy że sunia i mały nie potrafiły. A Dixon?
Hmmm. Może byc problem.

a macie tam jakąś dyżurną obrożę, smycz i kaganiec?
najwyżej go zaniesiecie do auta:razz: jak nie będzie chciał iść...

Posted

najlepiej by było zmierzyć mu pyszczek-obwód i długość i dobrać w sklepie mniej więcej lub jeśli nie chcesz mierzyć to poprosić w sklepie na amstaffa kaganiec i wziąć "na oko".
jak on tak psów nienawidzi to powinien mieć na podróż porządne-mocne smycz i obrożę.

Posted

Smycz na dużego psa, nówke mam sznurowa, grubą. Znajdę też obrożę solidną, albo i 2. Z założeniem tego asortymentu i kagańca - to mam nadzieję, że sobie poradzimy.

Teraz tylko zobaczymy, czy damy radę technicznie wszystko dograć.

Posted

supergoga, nie martw się.ania będzie miała kilka wolnych dni więc na pewno dacie radę.jej po prostu zależy by zdiagnozować go jak najszybciej i zacząć leczenie.powiedziała że w razie czego może też podjechać któregoś dnia do schroniska jakby trzeba było psu lek podać a nie miał by kto inny tego zrobić.
ania bullowatych się nie boi więc podejrzewam że i całą uprząż będzie w stanie mu założyć ;)

Posted

to co, ktos już wie co z poniedziałkiem? a może wtorek?ania chciałaby wiedzieć....
czy ktoś będzie mógł sie umówić z anią by pojechać na wizytę do weta z dixonem?:razz:

supergoga, jeśli możesz to podaj mi do siebie numer tel.(jeśli masz stacjonarny to wolę stacjonarny)

Posted

Problem ze mną jest taki: pracuje do około 15-15.30. Zanim byłabym gotowa do wyjazdu będzie ok. 16.30.
I pojechac po Dixona można. Tylko nie damy rady go odwieźć z powrotem, bo schron do 18.00.
A nie mamy gdzie go trzymać.

No myslę cały czas, ale ostatnio nie miałam ani jednego dnia wolnego, ruina w chacie. I myślenie idzie mi topornie.
Tel. napisałam na PM.

Posted

u mnie wtorek tez odpada, sroda ewentulanie moze dac rade, ale nie wiem teraz bo okazuje sie ze muszę zaległy wf na uczelni odrobic a czas mi sie konczy cholercia, bylam w schronie na chwilke, dixon ma sie dobrze, zauwazylam tez pod szyja wylysienie ale moze to byc wytarte od obrozy, te plamki ktore ma pod pyskiem stwierdzilysmy z Hania ze moga to byc blizny po pogryzieniach - tak to wyglada, warto byloby psa sprawdzic u weta ale mozliwe ze skornego nic nie ma, to jednak bardzo zaniedbany pies i dobra karma do wyleczy - wszytskie ubytki, przy okazji odwiedzin u weta przynajmniej bysmy wiek psa znali wszyscy i jego ogolny stan (serce itp)
psiak troszke schudl ale apetyt ma ogromny, zjada wszystko co mu przyniose, mam wrazenie ze zjadłby kazda ilosc, czasy kiedy glodowal widocznie odbiły sie na jego psychice i chce jesc na zapas, bo karmy dostal duzo :oops:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...