Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Linka']Wracając do Dixona..
ab-agnieszka dzisiaj robie do Ciebie przelew z bazarku - 550zł na utrzymanie naszego psiaka w Bogatyni ;) powierdz prosze jak wpłynie..

Jaka kwota niezła :crazyeye::multi:!
Super jesteście!!
A czy cioteczka Linka i wujek Saint myślą o nowej edycji, tak dużo piesków w potrzebie........ :roll::razz:!

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

no to fantastycznie :evil_lol: niebawem wejdzie jeszcze jeden mały przelewik od Cioci Linki i Wujka Sainta, bo bazarek cieszy się powodzeniem nawet po jego zakończeniu :roll:

  • 3 weeks later...
Posted

15-go Dixonek ma kastrację. Co do adopcji, można już powoli o tym myśleć, ale dla cierpliwego właściciela, którego nie zrażą ewentualne potknięcia Dixonka. No i myślę, że wchodzi w grę tylko dom z ogrodem, Dixon nie nadaje się na psa blokowego. A co, masz na oku jakiś domek :razz:?

Posted

Nowe wieści z Bogatyni:
"We wtorek 15.09. mamy umówioną kastrację Dixona . On czuje się świetnie, jego psychika bardzo się zmieniła. Na spacery chodzimy bez smyczy. Przychodzi na każde przywołanie. Uwielbia polować na myszy polne. Już można myśleć o jego adopcji. W załączeniu przesyłam dzisiejsze zdjęcia Dixonka."
Zdjęcia wstawi Agatka :Rose:.

Posted

A ja myślę ze na adopcję pora - zasługuje chłopak na kochajacą rodzinę i mięciutkie łóżeczko więc nie becz Anno tylko wytrzyj nos i rozglądaj się za domem idealnym ... wytrzyj, bo przecież usmarkana po ludziach latać nie bedziesz :eviltong:

Posted

Aniu, jest tekst, zrobiony w oparciu o podane przez Ciebie posty i ostatnie strony wątku. Pojęcia nie mam, czy o coś takiego Ci biegało. Nie podałaś danych kontaktowych, stąd wstawione są w formie liter.
Oczywiście ów tekst poddaj dowolnej, według uznania i potrzeb modyfikacji, tak by był jak najbardziej ucelowany.

Piękny pit bull Dixon i jego smutna historia.


Żył jak władca(?). Jego królestwo rozciągało się na terenie pewnej budowy. Takim wstępem kończy się jednak przebłysk bajkowości opowieści. Dla Dixona, przepięknego, 2-3 letniego pit bulla, o oryginalnym umaszczeniu i zachwycających, piwnych oczach, zamkiem i budą zarazem była... lodówka (!!!). Nikt go w niej nie schładzał :-( Takie mu zafundowano schronienie nad głową. Towarzyszami niedoli Dixona były sunia i szczeniak. Pewnego dnia los puścił do całej trójki porozumiewawcze, szelmowskie oko i... jak za pociągnięciem czarodziejskiej różdżki, sprawy przybrały zdecydowanie pozytywniejszy obrót. Właściciel psów trafił do więzienia, jego podopieczni do przytuliska, a to, o ironio, stało się dla nich przepustką ku normalności. Do suni i szczeniaczka szybko uśmiechnęło się szczęście, trafiły do "ludzkich", w pełnym tego słowa znaczeniu, domów. Dixon pozostał sam z własnymi myślami, tęsknotą, bezbronnością wobec nieprzychylnej mu wciąż teraźniejszości, zdany na łaskę i niełaskę przypadku. Czyjeś serca drgnęły współczuciem, litością, wrażliwością i chęcią pomocy. Postanowiono wyrwać Dixona z psiej samotni, umieścić w hoteliku dla zwierząt, wrócić mu wiarę w człowieka, nauczyć funkcjonowania u jego boku. Celem nadrzędnym, priorytetowym, przyświecającym tym cząstkowym, stało się znalezienie Dixonowi nowego pana, który pozwoli się pokochać skrzywdzonemu stworzeniu, odwzajemni jego uczucie, da mu nie tylko miłość ale ofiaruje również troskę, opiekę i odpowiedzialność. Dixon okazał się niezwykle wdzięcznym materiałem, udało się z niego wykrzesać stłamszoną bagażem przeżyć iskrę życia, wydobyć właściwy mu urok i wdzięk. Inteligentny, spragniony ludzkiej bliskości i czułości, przyjazny, grzeczny, posłuszny, na powrót wchodzi w świat normalności, której został pozbawiony, uczy się, czym jest zabawa, chodzenie na smyczy, wykonywanie komend. Nie w pocie psiego czoła, a z dużymi: radością i zaangażowaniem nadrabia zaległości. Już wie, co najsmutniejsze w jego historii, że podniesiona ręka, ostrzejszy tembr głosu, nie muszą kojarzyć się z biciem, a na przywołanie nie trzeba reagować strachliwym przywieraniem do podłoża. Błagamy o dom dla Dixona, o prawdziwy dom, którego ciepło będziemu mu nagrodą za doświadczone zło! Ten wspaniały pies jest gotów oddać całego siebie ZA NIC! Czy czymś wyszukanym są bowiem delikatność pieszczoty, miękkość spojrzenia, czuły szept, pełna miska i miejsce, w którym mogłby zwinąć się w kłębek, by zasnąć??? Zdecydowanie można polecić Dixona do domu z ogrodem, gdzie miałby szansę dać upust swej żywiołowości i nieokrzesaniu iście szczenięcego temperamentu.



Osoby zainteresowane adopcją Dixona proszone są o kontakt z panią X, dzwoniąc na numer Y lub pisząc na adres mailowy Z.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...