ania z poznania Posted August 18, 2009 Posted August 18, 2009 [quote name='Linka']Wracając do Dixona.. ab-agnieszka dzisiaj robie do Ciebie przelew z bazarku - 550zł na utrzymanie naszego psiaka w Bogatyni ;) powierdz prosze jak wpłynie.. Jaka kwota niezła :crazyeye::multi:! Super jesteście!! A czy cioteczka Linka i wujek Saint myślą o nowej edycji, tak dużo piesków w potrzebie........ :roll::razz:! Quote
ab-agnieszka Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 [quote name='Linka']Wracając do Dixona.. ab-agnieszka dzisiaj robie do Ciebie przelew z bazarku - 550zł na utrzymanie naszego psiaka w Bogatyni ;) powierdz prosze jak wpłynie.. Kochana doszly pieniazki. http://www.dogomania.pl/forum/f402/watek-rozliczeniowy-bandy-bogatynskiej-140610/?highlight= Quote
Linka Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 no to fantastycznie :evil_lol: niebawem wejdzie jeszcze jeden mały przelewik od Cioci Linki i Wujka Sainta, bo bazarek cieszy się powodzeniem nawet po jego zakończeniu :roll: Quote
Linka Posted August 20, 2009 Posted August 20, 2009 heh.. http://www.dogomania.pl/forum/f1169/astka-ze-swarzedza-pilnie-szuka-domu-144710/#post12824799 :-( Quote
fioneczka Posted August 24, 2009 Posted August 24, 2009 Dixon ... amator kwaśnych jabłek :diabloti: Quote
ania z poznania Posted August 24, 2009 Posted August 24, 2009 Chłopaczek jest wspaniały :multi::lol::loveu:! Jak się błyszczy! Marek mnie nastraszył, że przytył i robi się "kluseczka" z niego, myślałam, że będzie gorzej :evil_lol:! Quote
Linka Posted September 11, 2009 Posted September 11, 2009 cudowny cudowny, ale co dalej z naszym chłopakiem? jest już gotów do adopcji? :roll: Quote
ania z poznania Posted September 11, 2009 Posted September 11, 2009 15-go Dixonek ma kastrację. Co do adopcji, można już powoli o tym myśleć, ale dla cierpliwego właściciela, którego nie zrażą ewentualne potknięcia Dixonka. No i myślę, że wchodzi w grę tylko dom z ogrodem, Dixon nie nadaje się na psa blokowego. A co, masz na oku jakiś domek :razz:? Quote
ania z poznania Posted September 12, 2009 Posted September 12, 2009 Nowe wieści z Bogatyni: "We wtorek 15.09. mamy umówioną kastrację Dixona . On czuje się świetnie, jego psychika bardzo się zmieniła. Na spacery chodzimy bez smyczy. Przychodzi na każde przywołanie. Uwielbia polować na myszy polne. Już można myśleć o jego adopcji. W załączeniu przesyłam dzisiejsze zdjęcia Dixonka." Zdjęcia wstawi Agatka :Rose:. Quote
agaga21 Posted September 12, 2009 Posted September 12, 2009 :evil_lol:agatka wstawi jak dziecko spać odeśle i trochę się ogarnie;) Quote
agaga21 Posted September 12, 2009 Posted September 12, 2009 ania, zdjęcia niby pozmniejszane ale jednak za duże:mad: w wolnej chwili pozmniejszam Quote
ania z poznania Posted September 12, 2009 Posted September 12, 2009 Cudny jest ten skarbek :multi::loveu:! Dziewczyny, przeraża mnie perspektywa oddania go do adopcji :placz:! Quote
fioneczka Posted September 13, 2009 Posted September 13, 2009 A ja myślę ze na adopcję pora - zasługuje chłopak na kochajacą rodzinę i mięciutkie łóżeczko więc nie becz Anno tylko wytrzyj nos i rozglądaj się za domem idealnym ... wytrzyj, bo przecież usmarkana po ludziach latać nie bedziesz :eviltong: Quote
majqa Posted September 14, 2009 Posted September 14, 2009 Aniu, jest tekst, zrobiony w oparciu o podane przez Ciebie posty i ostatnie strony wątku. Pojęcia nie mam, czy o coś takiego Ci biegało. Nie podałaś danych kontaktowych, stąd wstawione są w formie liter. Oczywiście ów tekst poddaj dowolnej, według uznania i potrzeb modyfikacji, tak by był jak najbardziej ucelowany. Piękny pit bull Dixon i jego smutna historia. Żył jak władca(?). Jego królestwo rozciągało się na terenie pewnej budowy. Takim wstępem kończy się jednak przebłysk bajkowości opowieści. Dla Dixona, przepięknego, 2-3 letniego pit bulla, o oryginalnym umaszczeniu i zachwycających, piwnych oczach, zamkiem i budą zarazem była... lodówka (!!!). Nikt go w niej nie schładzał :-( Takie mu zafundowano schronienie nad głową. Towarzyszami niedoli Dixona były sunia i szczeniak. Pewnego dnia los puścił do całej trójki porozumiewawcze, szelmowskie oko i... jak za pociągnięciem czarodziejskiej różdżki, sprawy przybrały zdecydowanie pozytywniejszy obrót. Właściciel psów trafił do więzienia, jego podopieczni do przytuliska, a to, o ironio, stało się dla nich przepustką ku normalności. Do suni i szczeniaczka szybko uśmiechnęło się szczęście, trafiły do "ludzkich", w pełnym tego słowa znaczeniu, domów. Dixon pozostał sam z własnymi myślami, tęsknotą, bezbronnością wobec nieprzychylnej mu wciąż teraźniejszości, zdany na łaskę i niełaskę przypadku. Czyjeś serca drgnęły współczuciem, litością, wrażliwością i chęcią pomocy. Postanowiono wyrwać Dixona z psiej samotni, umieścić w hoteliku dla zwierząt, wrócić mu wiarę w człowieka, nauczyć funkcjonowania u jego boku. Celem nadrzędnym, priorytetowym, przyświecającym tym cząstkowym, stało się znalezienie Dixonowi nowego pana, który pozwoli się pokochać skrzywdzonemu stworzeniu, odwzajemni jego uczucie, da mu nie tylko miłość ale ofiaruje również troskę, opiekę i odpowiedzialność. Dixon okazał się niezwykle wdzięcznym materiałem, udało się z niego wykrzesać stłamszoną bagażem przeżyć iskrę życia, wydobyć właściwy mu urok i wdzięk. Inteligentny, spragniony ludzkiej bliskości i czułości, przyjazny, grzeczny, posłuszny, na powrót wchodzi w świat normalności, której został pozbawiony, uczy się, czym jest zabawa, chodzenie na smyczy, wykonywanie komend. Nie w pocie psiego czoła, a z dużymi: radością i zaangażowaniem nadrabia zaległości. Już wie, co najsmutniejsze w jego historii, że podniesiona ręka, ostrzejszy tembr głosu, nie muszą kojarzyć się z biciem, a na przywołanie nie trzeba reagować strachliwym przywieraniem do podłoża. Błagamy o dom dla Dixona, o prawdziwy dom, którego ciepło będziemu mu nagrodą za doświadczone zło! Ten wspaniały pies jest gotów oddać całego siebie ZA NIC! Czy czymś wyszukanym są bowiem delikatność pieszczoty, miękkość spojrzenia, czuły szept, pełna miska i miejsce, w którym mogłby zwinąć się w kłębek, by zasnąć??? Zdecydowanie można polecić Dixona do domu z ogrodem, gdzie miałby szansę dać upust swej żywiołowości i nieokrzesaniu iście szczenięcego temperamentu. Osoby zainteresowane adopcją Dixona proszone są o kontakt z panią X, dzwoniąc na numer Y lub pisząc na adres mailowy Z. Quote
fioneczka Posted September 15, 2009 Posted September 15, 2009 majqa jestes mistrzynią ... pewnie znowu się powtarzam ;) Dixonek dziś dzień zabiegu a więc trzymamy kciuki ... trzymaj się mały Quote
ania z poznania Posted September 15, 2009 Posted September 15, 2009 Majqa- wielkie, ogromne dzięki, jesteś niezastąpiona :loveu:! To od dzisiaj ruszamy z allegro, na razie trzymamy kciuki za odjajczanie chłopaka! Quote
ania z poznania Posted September 15, 2009 Posted September 15, 2009 Jeszcze jajeczny, chłop 100% :evil_lol:. Wet przełożyl kastrację na jutro godz.9. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.