supergoga Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 Marta, przepraszam, nie pisałam o Tobie. Nie chciałam pisac inaczej tylko wyjasnic, że Gringo pozostał cały czas pod opieką Fundacji. Nie umyliśmy ręki. A Ty rzeczywiście go nie olałaś. Zresztą nadal wchodzisz w nasze wątki, i naprawde nie o Tobie mowa. Jesli Cie uraziłam - wybacz. Quote
marta23t Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 Goga to co piszesz jest przykre.:shake: brałam udział w tym ,,wyciąganiu,, Gringa,, i nie olałam sprawy później! pomijając już fakt, że zapłaciłam 240 zł za hotel Gringa / 100 zł 1 wpłata+ 140 zł zwrot za benzynę za przewóz Blondyna- również poszło na Gringa/, brałam udział w bazarkach, byłam w odwiedzinach u Gringa 2 razy / głupio mi było więcej się wpraszać do Kariny bo jej prawie nie znam a wiesz ile ma ona roboty przy psach/, szykowanie plakacików i ulotek na wystawę z ogłoszeniami psów- w tym Gringa i drukowanie w kolorze, odwiedzanie wątku, który reszta olała...:shake: jeśli uważasz że to nie jest pomoc tylko robienie szumu to może nie warto pomagać:shake: pomogłam ile byłam w stanie. i nie czuję się jakbym kiedykolwiek olała sprawę bo jeśli chodzi o psy nie było sytuacji żebyś nie mogła na mnie liczyć. nawet kiedy pojawiły się różnice zdań czy nieporozumienia nie odwróciłam się i nie olałam tematu jak większość osób tylko robiłam swoje. przykro czyta się takie jeśli człowiek wkłada w coś serce, poświęca czas i ostatnie pieniądze / których niewiele ma/ żeby pomóc chociaż 1 psu... Quote
snuszak Posted May 30, 2009 Author Posted May 30, 2009 martwi mnie fakt, że kolejny pies jest w schronie, nie widziałam go bo miałam teraz szum na uczelni te ostatnie 3 dni, pojde jutro, ktoś zrobił jego zdjęcia, założył jakiś wątek? Jeśli tak to wklejcie może. Czy pies ma obroże? Wygląda na zadbanego? Kiedyś straż odłowiła amstaffa pięknego ale szybko odebrał go właściciel, mam nadzieję, że i ten pies ma właściciela.... Jeszcze pytanie czy pies zachowuje się w klatce bardzo agresywnie, że faktycznie można się go bać? Ja mam duży respekt przed psami typu bull, więc z Dixonem na spacerze nie byłam, teraz jeździcie Wy i wychodził z Wami więc wiem, że spokojnie można go zabrać ale wcześniej głaskałam go przez kraty i normalnie dawałam jeść - co zresztą było widać na filmie. Więc i z tym nie będzie problemu bo zawsze jeśli pies nawet bardzo agresywny można coś przez kraty chociaż dać, żeby pies się zajął i wtedy wsunąć garnek z wodą. Ale napiszcie coś o jego zachowaniu jak możecie. Aurora nie ma obroży? .... Quote
Saint Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 Tak, Aurora nie ma obroży. Po kilkudziesięciu minutach ciężko stwierdzić jaki pies ma charakter, tym bardziej gdy od krótkiego czasu dopiero przebywa w tym miejscu.. Gdy do niego wchodziłem, w pewnym momencie się nastroszył, więc zrezygnowaliśmy. Natomiast później, przez kraty lizał ręce. Pies póki co jest zdezorientowany w nowym miejscu, "krzykliwy" i nie do końca można być pewnym, czego się po nim spodziewać. Jedyne co, to po wstępnych obserwacjach można snuć prognozy.. Wygląda na to, że do ludzi jest ok, natomiast jeśli chodzi o psy to raczej może być problem. Zdjęcia będą jutro. P.s o jakim filmie mówisz? Quote
agaga21 Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 nowego pręgusa ania nazwała morris.podobno jest piękny, wielki, zadbany i agresywny do psów...ania może więcej napisze a saint jutro ma zdjęcia mu porobić ładne.watek ktos mu musi załozyć-namawiałm na to anię;) nowa jest -niech się wprawia:diabloti::evil_lol::evil_lol:;) Quote
snuszak Posted May 30, 2009 Author Posted May 30, 2009 taki krótki filmik na którym chciałam pokazać z Hania, że Dixon jest przyjaznym psem dla ludzi - tzn jak reaguje na czlowieka przez kraty, powinien byc pare stron wczesniej Quote
marta23t Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 Goga ok, nie ma sprawy-niepotrzebnie się uniosłam ale myślałam, że masz na myśli mnie i aż się zagotowałam. :oops: wreszcie udało mi się przeczytać / chociaż pobieżnie cały wątek/. Nie miałam zamiaru się ,,wtrącać ,, w dyskusję bo nie lubię tego typu spraw ale napiszę dwa słowa. jeździłam/ jeżdżę do schroniska od dłuższego czasu. nie jako wolontariuszka tylko od tak żeby pomóc. sytuacja jaka jest każdy widzi więc nie ma co chyba rozwijać tematu. moje stanowisko w tej sprawie zostało już kiedyś przedstawione i osoby, które wiedzą o co chodzi je znają. nie będę pisać, że tam jest dobrze bo jest jak jest. chciałam tylko napisać odnośnie opinii na JEDYNĄ wolontariuszkę w schronisku snuszkak. Kasia jako jedyna jest w schronie więcej niz raz tygodniu /czasem kilka razy/. nigdy nie było sytuacji żeby nakarmiła 1 psa a innego nie. nawet gdy zdarzało się że psów było więcej niż karmy jechałyśmy po więcej jedzenia. nawet szefowa, która jest psem ,,nieschroniskowy,,,zawsze dostawała miskę. kwestia faworyzowania 1 psa / spacery/. jeśli ona jedzie tam sama a widzicie jak wygląda schron / boksy na uboczu, nikt tam nie zagląda/ ja się nie dziwię, że nie wyciąga psów, których nie zna, które wcześniej nie wychodziły. każdy pies w stresie inaczej reaguje a gdyby coś się stało nie miałby nawet kto jej pomóc. swojego czasu gdy osób jeździło więcej każdy pies była na spacerze a w tym czasie miał sprzątane. innych wolontariuszy tam nie ma dlatego psy nie dostają codziennie karmy i wody. zresztą od początku kiedy zaczęłam w schronie pomagać miałam powiedziane / przez Renata/ że nie można tam codziennie przychodzić i najlepiej raz w tyg. bo szef się burzy Quote
marta23t Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 a Aurola pewnie sama obroże zdjęła jak Grigo szelki:diabloti: Quote
ania z poznania Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 Założę wątek Morisowi, jutro zrobimy z Saintem piękne zdjęcia. Dowiedziałam się od koleżanki, która pracuje w TOZ że na pewno nie jest z interwencji, mam cały czas nadzieję, że się komuś zgubił i znajdzie się jego właściciel. Jak już trochę sie z nami oswoi to obejrzymy go, może ma tatuaż. Snuszkak, co z Nefi, czy on już nie powinien mieć zdjętych szwów? Quote
ania z poznania Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 To może pojedziemy z nim do weta? Będzie ktoś mógł pojechać ze mną? Quote
marta23t Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 Nefi powinien mieć szwy zdjęte już dawno. bez rozcinania i szycia na nowo się nie obędzie:shake: może warto porobić ogłoszenia że znalazł się taki pies i po okolicy wywiesić? bo jak znam życie nawet jak właściciel zadzwoni i się zapyta czy taki pies tam jest to babki z biura mu nie powiedzą. Quote
marta23t Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 Ania a kiedy chcesz jechać do weta? ja w tygodniu mogę w sumie o każdej porze jak się wcześniej umówimy ale samochód mam dopiero od 17 i swoim autem mogę dopiero po 17 tam jechać. no i kaganiec musiałby być bo Nefi mnie ewidentnie nie polubił i na mnie szczerzy:oops: Quote
ania z poznania Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 Najlepiej w drugiej połowie tygodnia, w poniedziałek jadę z Dixonem na kontrolę. Możemy jechać moim samochodem, nie ma problemu. Jak to będzie musiało być pod narkozą to rano trzeba mu będzie miske zabrać, żeby był na "głodniaka". Quote
marta23t Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 nie ma problemu. tylko jak będziesz wiedziała kiedy daj znać. czy na narkozę? hmm podejrzewam, że na pełną nie ale bez głupiego jasia się nie obejdzie. szkoda tylko, że szwy wcześniej nie były zdjęte bo teraz pewnie mu rozetną i znów zszyją:shake: będzie kolejny razu ból, rana może się babrać no i terminu będziemy musiały pilnować na zdjęcie szwów bo rozpuszczalek na głowie nie założą /raczej/. najbardziej się martwię, że w tym syfie rana może się babrać. wcześniej jak miał szyte było zimno a teraz w obecnej temperaturze bakterie i nie tylko szaleją...:shake: no i pewnie kilka dni by musiał antybiotyk i przeciwzapalne dostawać:shake: jak będzie kaganiec mogę mu zastrzyki robić / nie będzie go trzeba wozić / albo weta musimy o jakiś w tabletkach poprosić...no i wcześniej nie rozdrapał rany a nie wiadomo jak tym razem- a kołnierz odpada bo ani się nie napije ani nie naje:shake: jeszcze pomyślę jak to najlepiej załatwić... Quote
marta23t Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 jak pojedziemy z rana nie będzie problemu-stróż im daje ,, jedzenie,, popołudniu- rano będzie na czczo. Quote
snuszak Posted May 31, 2009 Author Posted May 31, 2009 Marta rano tez psy dostają o 6 więc może byc problem, trzeba w biurze zawiadomić to one przekaża żeby Nefi nie dostał, tylko ja się obawiam o ranę w schronisku, dlatego miał mieć ro robione dopiero w hotelu Quote
supergoga Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 Dziewczyny, przeniesmy się z tym na wątek Nefika. Tu domu szuka Dixon!!! A u Nefcia możemy działać. Quote
Linka Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 Dixon dostał dzisiaj piłkę.. widać bardzo mu się spodobała nowa zabawka :razz: jutro do weta, a w czwartek... :multi: niestety nie mam jego nowych zdjęć, ale za to.. tak wygląda jego nowy 'kolega' :shake: :-( mały ma ewidentne problemy z oczami.. reszte zdjęć prześle Ani wieczorem.. będą też nowe zdjęcia Aurorki ;) Quote
snuszak Posted May 31, 2009 Author Posted May 31, 2009 Linka co będzie w czwartek? Bo chyba nie doczytałam :oops: Dzięki za dzisiejszą pomoc, jednak siła w grupie :p Quote
agaga21 Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 no jak to co??? ania zabiera dixona do bogatyni na miejsce kaśki!!:multi: a morisa oczęta rzeczywiście niedobrze wyglądają. Quote
ania z poznania Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 W czwartek Dixonek jedzie do hotelu :lol:! Ode mnie dostał zabawkę z supłami, w budzie ma piłkę, tak więc pełna radość! Quote
Alicja Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 [FONT=Arial]kurcze bidulek ten prążkowany :shake: No Dixonku , zbieraj się pomalutku ;)[/FONT] Quote
snuszak Posted May 31, 2009 Author Posted May 31, 2009 świetnie :lol: a są już jakieś deklaracje wpłat na Dixona? Quote
agaga21 Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 snuszkak napisał(a):świetnie :lol: a są już jakieś deklaracje wpłat na Dixona? niestety nie:shake: dlatego bardzo proszę was o pomoc-deklaracje, choćby najmniejsze, bazarki... Quote
ania z poznania Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 Kochane Cioteczki i Wujaszku! Nastąpiła mała zmiana planów, zamiast w czwartek Dixonek jedzie do hotelu już we wtorek. Jutro do weta, kontrola, dla formalności i we wtorek ruszamy. Tak więc jeżeli chcecie się pożegnać ze słodkim chłopczykiem to jutro ostatnia szansa :placz: :lol:! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.