Marcelina31 Posted April 25, 2009 Posted April 25, 2009 Witam We wtorek mój 15 spaniel miał operacje wycięcia guza. Guz znajdował się na przedniej łapie teraz ma tam ok 10 centymetrową zszyta ranę z której sączy się jakaś wydzielina chciała bym się dowiedzie czy tak powinno być, dzisiaj idziemy z nim na kolejną wizytę i mam nadzieje, że wet powie, że wszystko jest okej. Max jest ogólnie w dobrym stanie tzn ma apetyt pije załatwia się ale jest taki trochę skołowany i ma problemy ze spaniem tzn co chwile się budzi próbuje wędrować po domu a on bidok ma chore stawy więc trzeba mu pomagać wstawać a, ze kiepsko widzi i do tego chodzi z zamkniętymi oczami to co chwile w coś włazi. Mam pytanie czy to jest normalne jak na jego wiek, ze sie tak zachowuje i tak powoli regeneruje i czy taki wysiek jest normalny Prosze o pomoc Pozdrawiam Quote
Martens Posted April 25, 2009 Posted April 25, 2009 Marcelina31 napisał(a):jest taki trochę skołowany i ma problemy ze spaniem tzn co chwile się budzi próbuje wędrować po domu To zachowanie akurat często zdarza się jako reakcja organizmu przy wychodzeniu z narkozy, niezależnie od wieku. W pierwszej 1-2 dobach większość ran pooperacyjnych przynajmniej trochę się sączy. Dopytaj weterynarza na kontroli. Quote
Marcelina31 Posted April 25, 2009 Author Posted April 25, 2009 Dzięki za pomoc na pewno dopytam weta, tylko martwi mnie to, że to zaczęło się sączy dopiero wczoraj a operacja była we wtorek i przez dwa dni rana była sucha tylko trochę opuchniętą a wczoraj poszłam z nim na dwór, żeby się załatwił i w tedy zaczęło się sączyć :( i tak cieknie do teraz ehhh i pies cały się ubabrał od tego ale to w sumie sprawa wtórna bo się chłopaka umyje. Żal mi go straszni ale mam nadzieje, ze się z wykuruje :) Pozdrawiam Quote
Martens Posted April 25, 2009 Posted April 25, 2009 Jeśli sączy się dopiero teraz to faktycznie niefajnie, zadzwoń może i dopytaj weta. Quote
Marcelina31 Posted April 27, 2009 Author Posted April 27, 2009 no rana mojego psa zaczeła sie ładnie goić, troche nawet wigor odzyskała ale jeszcze jest słaby i jak na złośc na swoje jedzenie się obraził i jeno szynke by jadł ale mam nadzieje, że mu przejdzie :) i apetyt wróci bo przeciez jeść powinien żeby siły miał Pozdrawiam :) Quote
Marcelina31 Posted April 30, 2009 Author Posted April 30, 2009 No i jest coraz gorzej :placz: mój kochany piesek niechce jeść tylko pije wode znaczy wczoraj zjad kleik ryzowy z marchewką rano ale wszystko zwymiotował wieczorem, wet kazał go przegłodzic ale on już i tak ma mało siły ledwo chodzi. Się trzęsie i cały czas śpi :placz:. Rana się ładnie zagoiła w sobote będzie miał zdejmowane szwy ale co z tego jak on taki słaby jest. My juz nie mamy pomysłu może sucha karma mu zaszkodziła tzn jak wczoraj obejrzałam opakowanie to się okazało, ze jest na końcówce okresu przydatności więc może to, może ta narkoza na niego źle podziałała ale chyba powinien się już docyrać bo mineło półtora tygodnia od operacji :placz: Pomózcie bo moje kochane psisko się wykończy Plissss Quote
Citronka Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 Dlaczego nie zadzwonisz do weta i nie zapytasz? Zawsze możesz pojechac do innego na konsultację. Dzialaj, nie ma co czekać aż na necie ktoś cis doradzi. Telefon do ręki i dzwoń albo lepiej jedź. Najgorsza jest bezczynność. Trzymam kciuki. Quote
Martens Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 Koniecznie szybko badania krwi - narkoza mogła nadwerężyć nerki, wątrobę i dopiero teraz może się to ujawniać. Nie ma na co czekać! Jak wet każe tylko zobaczyć co dalej, jedź do innego. W tym wieku nie ma żartów. Quote
Marcelina31 Posted April 30, 2009 Author Posted April 30, 2009 Wiem jak tylko wróce do domu z pracy to jedziemy do weta bo ja wiem, ze nie ma co tylko tak się zastanawiam co to może być :placz: Nerki to chyba nie są bo sika normalnie na taki ładny słomkowy kolor.... No nic pojadymy do weta to się dowiem. Mam nadziej, ze moje pikne kochane jedyne zwierze się wykuruje :placz: Quote
Marcelina31 Posted May 5, 2009 Author Posted May 5, 2009 Niestety 04-05-2009 Max umarł zasnął sobie i się już nie obudził :placz:.... Wet zrobił sekcje i się okazało, że moje maleństwo było bardzo chore zrujnowane nerki, wątroba, trzustka, serduszko :placz:. Jest mi strasznie smutno i rycze jak głupia ale z drugiej strony jestem wdzięczna, że się już nie męczy i, że umarł smiercią naturalną we snie tylko stranie mi żal że nie w domu tylko w szpitalu i był w tej chwili sam ehhhh Quote
mala_czarna Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 Marcelinko, doskonale rozumiem Twój ból. Moja sznupka odeszła 30 kwietnia, we własnym domku, ale to ja musiałam podjąć tę decyzję :( Twój kochany piesio już nie cierpi, nic go nie boli - wiem, że to marna pociecha, ale nic innego bardziej sensownego nie umiem wymyślić.. Quote
Marcelina31 Posted May 5, 2009 Author Posted May 5, 2009 No wiem dziękuje za słowa otuchy i strasznie Ci współczuje bo to jest straszny ból i pustka ogromna Quote
Martens Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 [*] dla Maksia... Chyba każdy chciałby, żeby jego psiak odszedł spokojnie we śnie... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.