Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jestem w pracy:lol: Najpierw odebrałam Texasa a potem małą :lol: Pies powitał mnie bardzo miło, trochę niepewnie, tochę się bał, ale jak tylko wyciagnełam psie smakołyki od razu był mój:lol: Jest radosny, cudowny!
W domu nie zastałam kuy, to dobrze, trochę bał się wyjść na dwór...zrobił dwie śliczne kupki. Siku nie robił. Poszliśmy odebrać "mała" bardzo ładnie chodzi na smyczy.
Wróciliśmy z godzinnego spaceru, z czego psiko się bardzo ucieszył! I z powodu wielkiej radość stwierdził, że sobie nasika a co! I tu moje pytanie, czy sika ponieważ wcześniej sikał w boksie i myśli że tak byc ma? Czy sika żeby zaznaczyć, że to jego nowy dom? W ogole o jakiekolwiek wskazówki bym prosiła bardzo, jakoś ze szczeniakiem było mi łatwiej:) nie miałam takich problemów z dorosłym psem, dlatego proszę o pomoc.
Radośnie biega po całym mieszkaniu.
Ma już śliczą zieloną obróżkę i smycz z odblaskami, dostał wspaniałą adresówkę! Własne piękne legowisko, w łapcie, kość, szampon, szczotkę oraz drugą rozciaganą smycz:lol: i dwie lśniące miseczki! :)
Zrobiłam zdjęcia co prawda tel. ale nie wiem czy ten komputer ma jakieś łacze zeby połączyć sie z moja komórką...

Edit: Już jestem w domu:) Zdjęcia mam na komputerze...cóż marnej jakości bo komórka robione, ale są! Jutro wezmę aparat i go obfotografuję!

Texas w nowym domku:








Pozdrawiamy!

  • Replies 237
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Gratuluję domku:multi:

Gdy Newton znalazł się pierwszy raz u mnie w domu,
od razu zaznaczył fotel. Jednak zdarzyło mu się to tylko raz.
Później po jakimś czasie nasiusiał, jak się pojawił drugi pies.
Ale to było jednorazowo.

Posted

Bardzo się cieszę, że Texas już w domu. To najpiękniejszy pies świata taki Psi Mister World. Z takim bystrym spojrzeniem na pewno szybko zakuma, że pewnych rzeczy nie wypada robić. Trzymam kciuki i czekam na częste relacje i foty :lol:.

Posted

Tylko jak mu pokazać, ze na dwór wychodzi na siku...jak nie sika na dworze, nawet nie ma go jak pochwalić...
Może zastosować, tak jak w przypadku szczeniaczków podkłady higieniczne? Moj na nie się załatwiał i w momencie kiedy zniknęły z domu przestało się w nim sikanie...
Po prostu nie mam pomysłu co zrobić żeby go skłonić do tego żeby siusiu było na dworze.
Mimo częstych wyjść od momentu przywiezienia, załatwił się dopiero po ok10h...strasznie długo jak dla mnie, biorąc pod uwagę mojego psa a Texasik przecież ma o wiele mniejszy pęcherz...
Wiecie, wydaje mi się że był psem mieszkającym w mieszkaniu. Doskonale wie do czego służą fotele i tapczan. Chętnie towarzyszy w kuchni przy przygotowywaniu posiłków - strasznie się cieszy na widok ...patelni ! Cwaniaczek kochany:razz: Cieszy się ogromnie, kiedy zakłada się mu obroże a jeszcze bardziej kiedy wraca się do domu :lol:
Kiedy wychodzimy na klatkę schodową pędzi w stronę schodów.
Bezproblemowo jeździ windą.
Jest cudowny!!:loveu:

Niech żałują Ci którzy nie wzięli go kiedy mogli!! :evil_lol:

Sama bym chciała, żeby mój potworek był taki grzeczniutki:loveu:

Jak tylko załapie kilka rzeczy, to bez wątpienia ideał psa! :loveu::loveu::loveu::multi:

Posted

Texas się śmieje, czy widzicie to ciotki ????? :loveu: :sweetCyb:

Nie jestem specem, ale praktykiem. Co zrobiłabym ja .... Przede wszystkim poszłabym z nim na spacer tak długi, by w końcu podlał jakiś krzaczek. A wtedy peany na jego cześć, głaski, smakołyki i ciepłe słowa. Żeby zrozumiał, że sioooo na dworze to to co Pańdzia lubi najbardziej. Za to w domu przy sikaniu totalna odmiana. Jak się pojawi siooooo, zdecydowanym, ostrym tonem mówimy FUJ pokazując siki. Trzeba to zrobic na goracym uczynku ! Żeby źle nie skojarzył. Ewentualnie pacnąć lekko szczeleszcząca gazetą. I taki rygor starac się utrzymać:

Siooooo w domu - BE (ale tylko w czasie wykrycia sioo na goraco, nie później, bo skojarzy mu się źle, że np, w domu go nie lubią)

Siooooo na dworze - CACY i zawsze tutaj trzeba dac mocno do zrozumienia, że się jest zachwyconym i dac zmakołyk, psią chrupkę czy co tam jeszcze.

To nie zadziała od razu, ale efekty na pewno będą. Nie ryzykowałabym z podkłądami, może sie całkowicie na nie przestawić, a nie o to chodzi.

Trzyamma za Was bardzo , bardzo mocno :thumbs::thumbs::thumbs:.

Posted

Naprawdę się śmieje:loveu::loveu::loveu:...tak szczęśliwie i szeroko...jak dobrze widzieć taki pychol!:-(...ale to tylko radość!

Psiama...NIE w domu i peany z głaskami i smakołykami na dworze!!! Dokładnie!
Piesy to mądre stwory...w swoje gniazdo nie...brudzą!Nauczy się...nauczy...:lol:

Posted

Myślę, że sprawa jego sika powoli się klaruje :) Załatwił się wczoraj rano, potem po szkole go wyprowadziliśmy, troszkę popuścił w domu, ale to ze szczęścia:) Łatwo da się to wyeliminować spokojnym zachowaniem przy nim. Wyszliśmy ok 15 i były dwa ładne siuuuu :) Potem około 17:30 i też ślicznie nasiusiał :) Nie wiem jak było wieczorem, ale chyba już załapało o co chodzi:)
Jest cuudowny :loveu::loveu::loveu:


Bardziej artystycznie w promieniach zachodzącego słoneczka, na zielonej łączce.

Posted

normalnie mam gęsią skórkę patrząc na tego pięknego psiaka, który nareszcie odnalazł swój cel i człowieka.:loveu::loveu:
Przed oczami mam widok jak moja zakochana w nim córcia, wyprowadzała go na spacer a potem musiała wkładać do kojca, jak bardzo się zapierał, jak bardzo piszczał. Jak patrzał i błagał: nie zostawiaj mnie. A ona wtedy w bek jeszcze większy:-(:-(:-( Pamietam , tez jak wiozłam go na RTG i potem po narkozie jaki był pocieszny. :loveu:
Ucałujcie go mocno i przekażcie nowym właściecielom takie wielkie serce i buziaka od rodzinki ihabe:loveu::loveu::loveu::loveu:

Texas jesteś najpiekniejszy:loveu::loveu:

Posted

Zuzli, ja tez sie smieje jak głupotol jak ten watek mi się otwiera, bo wiem, że Texasa zobacze. rany, jak dobrze, że jemu się udało ! Lawendowa - dziekujemy za relacje. Ciesze się, że Texas łapie o CO CHODZI Z TYMI SPRAWAMI :cool3:.

Ihabe ..... wiem ..... wiem ...... :-(:-(:-( Trzymam za wszystkie za ich domy na dobre i na złe :bigok:

Posted

Niestety jeden człowiek nie jest w stanie pomóc wszystkim psom na świecie, ale myślę że liczy się każdy uratowany pies!

Kryzys sikaniowy ustał :) pies ślicznie załatwia się na dworze!!:multi:
Do tego jest świetnym i zapalonym aporterem:loveu:
Uwielbia gonitwy za piłeczką i przybiega z błaganiem rzuć jeszcze raz! jeszcze raz!

Posted

Dla zainteresowanych losem Texasa :)

Pies miewa się świetnie, tak jak wspominałam kryzys sikania w domu minął i od tamtego czasu piesek bez problemu załatwia się na dworze:)
Jest bardzo przyjacielski, ciekawski i radosny.
Zawsze gdy wracamy do domu ze szkoły cieszy się niezmiernie :) Prosi się o ciągłą uwagę, pieszczoty głaski, ale nie jest w tym nachalny:) Z wielką miłością rozdaje buziaczki za głaski.
Bardzo szybko się uczy. Naumiałam go dzisiaj reagowania na siad i leżeć, załapał bardzo szybko - możliwe że ktoś go już tego uczył.
Od czasu przybycia bardzo poprawiła mu się sierść, która jest jeszcze przyjemniejsza w dotyku niż była a ma ją bardzo mięciutką :)
Zakochani w nim nowy pańciowie cały czas zastanawiają się jakich nasza gwiazda miała przodków:) I nie dziwota bo on na prawdę ujmuje swoim urokiem i osobowością która jest przecudowna! I przeszukując książki natrafili na płochacza holenderskiego - coś w tym jest bo i budowę i wielkość i wagę na bardzo podobną do wzorca, także możliwe... możliwe:) Tym bardziej, że bardzo lubi aportować i węszyć.
Pies po prostu cud miód i orzeszki!!
Zdarza mu się powarkiwać szczególnie na osoby starsze możliwe że spotkało go coś w przeszłości nie zbyt sympatycznego.

Wstawię kilka zdjęć z pierwszych dni Texasika w nowym domu, w którym już świetnie się tam czuje, widać że jest szczęśliwy i zadowolony:)











I takie małe spacerkowe czułustki młodej Pańci i jej psa :loveu:




Dodam jeszcze, że będąc w sobotę na zakupach spotkałam znajomą, która zachwycona jest moim czworonogiem i wypytywała mnie o jakieś schronisko w pobliżu. Opowiedziałam jej o Cichym Kącie i o Texasiku, są zdecydowani na psa, tylko szukają takiego odpowiedniego dla siebie. Mają dwójkę Dzieci, także piesek musi dzieci tolerować - nie musi być mały pierwotnie chcieli boksera, ale zrezygnowali z niego na rzecz schroniskowej biedy! Także możemy mieć nadzieję, że już w niedługim czasie kolejna bieda znajdzie kochający dom.

Posted

lawendowa napisał(a):
Dla zainteresowanych losem Texasa :)

Pies miewa się świetnie, tak jak wspominałam kryzys sikania w domu minął i od tamtego czasu piesek bez problemu załatwia się na dworze:)
Jest bardzo przyjacielski, ciekawski i radosny.
Zawsze gdy wracamy do domu ze szkoły cieszy się niezmiernie :) Prosi się o ciągłą uwagę, pieszczoty głaski, ale nie jest w tym nachalny:) Z wielką miłością rozdaje buziaczki za głaski.
Bardzo szybko się uczy. Naumiałam go dzisiaj reagowania na siad i leżeć, załapał bardzo szybko - możliwe że ktoś go już tego uczył.
Od czasu przybycia bardzo poprawiła mu się sierść, która jest jeszcze przyjemniejsza w dotyku niż była a ma ją bardzo mięciutką :)
Zakochani w nim nowy pańciowie cały czas zastanawiają się jakich nasza gwiazda miała przodków:) I nie dziwota bo on na prawdę ujmuje swoim urokiem i osobowością która jest przecudowna! I przeszukując książki natrafili na płochacza holenderskiego - coś w tym jest bo i budowę i wielkość i wagę na bardzo podobną do wzorca, także możliwe... możliwe:) Tym bardziej, że bardzo lubi aportować i węszyć.
Pies po prostu cud miód i orzeszki!!
Zdarza mu się powarkiwać szczególnie na osoby starsze możliwe że spotkało go coś w przeszłości nie zbyt sympatycznego.

Wstawię kilka zdjęć z pierwszych dni Texasika w nowym domu, w którym już świetnie się tam czuje, widać że jest szczęśliwy i zadowolony:)











I takie małe spacerkowe czułustki młodej Pańci i jej psa :loveu:




Dodam jeszcze, że będąc w sobotę na zakupach spotkałam znajomą, która zachwycona jest moim czworonogiem i wypytywała mnie o jakieś schronisko w pobliżu. Opowiedziałam jej o Cichym Kącie i o Texasiku, są zdecydowani na psa, tylko szukają takiego odpowiedniego dla siebie. Mają dwójkę Dzieci, także piesek musi dzieci tolerować - nie musi być mały pierwotnie chcieli boksera, ale zrezygnowali z niego na rzecz schroniskowej biedy! Także możemy mieć nadzieję, że już w niedługim czasie kolejna bieda znajdzie kochający dom.



W CK jest cudowna Molly:loveu::loveu::loveu:

Posted

Istotnie Molly jest bardzo ładna.
Aczkolwiek myślę, że jej wspomniane skłonności dewastatora odstraszają ludzi dość skutecznie...
A jednak cały czas nikt z nią nie będzie w domu siedział

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...