Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 290
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

co prawda nie widziałam się z Dinem w ten weekend :placz: ale słyszałam, że chapnął w sumie 4 razy...:placz:
teoretycznie przypuszczamy, że mogłoby to być połączone z "obroną właścicieli", ale w jednej z tych 4ech sytuacji Mamy nie było w pobliżu... więc nie bardzo wiem, czy to o to chodzi... raz rzucił się na moją Babcie :( i potargał jej kurtkę - na szczęście nic jej nie zrobił...
poza tym warknął znów na Tatę - Tata chodzi z nim na spacery, daje mu jeść... faktem jest, że Tata sięgał po taką rurę i pies warknął, jak Tata miał ją w ręku, no ale chyba nie powinien tego robić....

Posted

Rozmawiałam długo z mamą paluli.
Pies w trakcie ostatnich kilku dni miał 4 czy 5 wyskoków. O 4-5 za dużo :mad:. Skoczył z zamiarem chapnięcia na 4 osoby, 1 raz warknął. Raz (lub dwa) mogło mieć to związek z tym, że się przestraszył, raz (lub dwa) z tym, że wymyślił sobie, że jego pani jest zagrożona, dwie sytuacje trudno mi zakwalifikować...
Na moje oko (laika), pies ewidentnie uznał mamę paluli za swoją właścicielkę i reszta ludzi nie ma dla niego wielkiego znaczenia. To znaczy toleruje ich (tych dobrze znanych), a nawet trochę lubi (tak jak tatę paluli, z którym chodzi na spacery, któremu daje się głaskać, koło którego przebywa), ale potrafi też się im postawić, gdy coś mu się nie spodoba. Ewidentnie też reaguje burczeniem albo próbą ugryzienia/ugryzieniem w sytuacjach, w których uważa, że pani jest zagrożona/sam czuje się zagrożony (myślę, że o to chodzi, ale może w błędzie jestem, w końcu nie jestem specem...).
Właścicielki słucha i ani razu nie okazał agresji pod jej adresem (nawet wtedy, gdy skarciła go nie tylko słownie, ale w przypływie irytacji na jego zachowanie złapała go za skórę na zadku i lekko szarpnęła, karcąc jednocześnie słowem).

Nie podoba mi się to i niepokoi mnie ta sprawa, że pies atakuje i że jest to właśnie atak, a nie odstraszanie.
Moim zdaniem, które oczywiście mamie paluli przedstawiłam, nie ma co czekać i próbować psa opanować samemu. Trzeba KONIECZNIE (jeśli ma zostać) nauczyć Dino odpowiedniego zachowania, pokazać mu czego robić zdecydowanie nie wolno, jakie zachowania są absolutnie niedopuszczalne i nieakceptowane. Wydaje mi się, że jedynym rozsądnym wyjściem jest poradzić się fachowca, kogoś, kto przyjedzie na miejsce, zbada sytuację i powie co i jak robić. I to trzeba zrobić na już! Zanim pies zakoduje pewne zachowania (a już koduje, że swoim zachowaniem doprowadza do osiągnięcia celu, czyli, że opłaca się tak zachowywać...). Trzeba bowiem pamiętać, że to nie jest słodka, puchata psinka, ale masywne psisko, którego charakter właśnie się kształtuje i trzeba go ukształtować odpowiednio, bo zlekceważenie teraz jakiejś sprawy albo nieumiejętne jej rozwiązanie (spowodowane brakiem odpowiedniej wiedzy), może się skończyć bardzo źle...

Dino ewidentnie ma w sobie sporo z kaukaza. O wiele więcej niż myśleliśmy :shake:.
Już po kilku dniach pobytu w nowym domu nie toleruje obcych na swoim terenie i wokół "swoich" ludzi. To na pewno nie będzie misiek, którego będzie można wypuścić, żeby sobie pohasał w ogrodzie, kiedy w odwiedziny przyjadą znajomi...
I na pewno będzie/jest to pies, z którym trzeba będzie DUŻO pracować, żeby zrozumiał i zaakceptował pewne rzeczy. Pani chce próbować, chce działać, chce znaleźć rozwiązanie.


Florida_blue, mogłabyś polecić państwu jakiegoś dobrego szkoleniowca, behawiorystę? Ja nie znam nikogo z tamtych terenów...

Posted

koniecznie behawiorysta /szkoleniowiec, pies potrzebuje twardej reki, dużo zakazów i konsekwencji . Państwo sobie sami nie poradzą ,jeżeli im zalezy na psiaku to trzeba to zrobic na już . Poprzedni właściciele zostawili go sami sobie, nie wychowywali on ich tez kłapał .

Posted

no to ja zdecydowanie polecam marka fryca na lotnisku muchowcu w katowicach.(www.marekfryc.pl)
ten czlowiek wie co robi, a tu nie ma sie co bawic w klikanie ..to nie jest labrador..to wielki pies, i jezeli reakacja nie bedzie szybka, bedzie dramatycznie..

uwierzcie mi, bylam u bechawiorsty w krakowie, najlepszego w kraju podobno, a jak poszlam na szkolenie do fryca to uslyszalam dokladnie to samo co powiedzial mi bechawiorysta + indywidualne szkolenie.

moze trzeba psu zrobic testy pracy, zeby na dzien dobry ustalic czy to strach, czy dominacja.

Posted

[quote name='Basia i Barni']koniecznie behawiorysta /szkoleniowiec, pies potrzebuje twardej reki, dużo zakazów i konsekwencji . Państwo sobie sami nie poradzą ,jeżeli im zalezy na psiaku to trzeba to zrobic na już . Poprzedni właściciele zostawili go sami sobie, nie wychowywali on ich tez kłapał .
Absolutnie NIE POTRZEBUJE twardej ręki, ani dużo zakazów! Konsekwencja i owszem, ale to ma być łagodne i mądre postępowanie! Co Ty sobie Basia myślisz, że jak kaukaz to już pozytywnym szkoleniem nie da się go naprostować??

Ludzie! to jeszcze psie dziecko- charakterne, ale zawsze szczeniak. Boi się- jak na osobowość terytorialnego kaukaza za wiele przeżył niestety i teraz to wychodzi. Boi się, broni zawzięcie osoby, która go uratowała i zapewniła bezpieczeństwo.

Nie potrzebuje tresury, ale przede wszystkim należy nauczyć nowych właścicieli postępowania z Dinusiem, jako lękliwym szczeniakiem przejawiającym w sytuacjach stresowych agresję, żeby pies nabrał do nich zaufania, i że nikt mu tam nie chce zrobić krzywdy! On tego nie wie- no bo skąd?! Do tej pory nie miał wprowadzonych w życie żadnych zasad (tak się domyślam), ani też nie czuł w nikim oparcia.


W jakim mieście jest pies i dokąd możecie palula dojeżdżać z Dinusiem na szkolenia (ile kilimetrów w jedną stronę)? Pytam, bo może uda mi się ustalić naprawdę dobrych (a nie udających) szkoleniowców ;)

Posted

Kako, ale Fryc jest w Katowicach, a Dino już nie ;).

Koperek, Dino jest teraz w Aleksandrii pod Częstochową.

Malawaszko, a myślisz, że mosii mogłaby podjechać do państwa? Bo dobrze by było, żeby znawca obadał sprawę na miejscu. Poczekajmy chwilę, może florida kogoś poradzi albo Koperek kogoś namierzy. A jak nie to uderzymy do mosii.

Posted

jasne
moge podjechac porozmawiac
co prawda nie wiem gdzie ta aleksandria ale zaraz sobie sprawdze,
nr tel mam w podpisie jakby cos.

acha i naprawde nie polecam szkolenia w Cz-wie,
katowice jak najbardziej

Posted

[quote name='mosii']jasne
moge podjechac porozmawiac


z tego co wiem mosii umówiła się z moją Mamą na sobotę... mam nadzieję, że coś poradzi - bardzo bym chciała, bo psinka lubi pokazywać ząbki i raz nie warczy a raz warczy na Tatę - coraz bardziej się tym martwię :(
mosii: z góry bardzo wielkie dzięki za pomoc

Posted

palula napisał(a):
z tego co wiem mosii umówiła się z moją Mamą na sobotę... mam nadzieję, że coś poradzi - bardzo bym chciała, bo psinka lubi pokazywać ząbki i raz nie warczy a raz warczy na Tatę - coraz bardziej się tym martwię :(
mosii: z góry bardzo wielkie dzięki za pomoc

super ,że sie nie zrażacie od razu tylko szukacie pomocy - to znaczy,że pies trafił na fajnych ludzi

Posted

W Częstochowie działa też Wesoła Łapka z Gliwic.Podaję adres mailowy:Wesoła Łapka - pozytywne szkolenie psów ,tam są nazwiska trenerów z różnych miast,w tym również z Częstochowy i ich numery telefonów więc można zadzwonić i wypytać.Poza tym szef szkoły Jacek Gałuszka jest obecny na forum,chyba jako Jacol.Ja i mój pies jesteśmy świeżo po szkole i obie jestesmy zadowolone.;)

Posted

przybyłam dziś do domku z, nie ukrywam, lekką obawą czy Dinek mnie pozna i czy nie zechce mnie chapnąć - wyglądała na to, że chyba mnie poznał :p i póki co, nie próbował mnie chapać ani łapać :) (i oby tak zostało ;) )
jutro wizyta mosii - ciekawa jestem co podpowie, co poradzi...

Posted

:-( niestety mosii dziś nie dojedzie - zepsuł jej się automobil :(
szkoda, bo zależy nam na tej wizycie bardzo i na radzie co do postępowania z psiną...
miejmy nadzieje, że w przyszłym tygodniu się uda :)

Posted

palula napisał(a):
:-( niestety mosii dziś nie dojedzie - zepsuł jej się automobil :(
szkoda, bo zależy nam na tej wizycie bardzo i na radzie co do postępowania z psiną...
Oj, rzeczywiście szkoda... To może choć telefonicznie z nią porozmawiajcie?

Posted

maciaszek napisał(a):
To może choć telefonicznie z nią porozmawiajcie?


można przez telefon, ale nam zależy na tym, żeby nam ktoś pokazał jak go szkolić, jak reagować na jego zachowanie... mam nadzieje, że w tym tygodniu się już uda :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...