fallout_toy Posted September 6, 2024 Posted September 6, 2024 Dzień dobry, prośba o rady przy moim problemie. Suka wzięta ze schroniska miesiąc temu 17 kg, wilkowata 6 cio letnia. Przebadana, zdrowa. Ogólnie bezproblemowa. Świetnie chodzi na smyczy, zaczyna reagować na nowe imię, żadnych problemów z karmieniem. Zostaje w domu sama na czas wyjścia do pracy - idzie grzecznie na posłanie i praktycznie cały ten czas śpi, bez żadnych pisków czy wycia - zaobserwowane na kamerze. Niczego w domu nie niszczy, nie załatwia się w domu. Problem zaczyna się w nocy. Pies po jakiejś godzinie spania u siebie na posłaniu zaczyna krążyć wokół łóżka raz z jednej, raz z drugiej strony. Po kolejnej godzinie próbuje wchodzić. Stawia jedną łapę i czeka, jak nie ma reakcji to drugą itd. Zazwyczaj się wtedy budzimy, pies dostaje komendę Nie! Nie wolno! i najczęściej rezygnuje z tej próby. Kolejną podejmuje w ciągu kilku minut. Z biegiem nocy próby są coraz częstsze, dochodzą próby wejścia od strony nóg. Ok. drugiej czy trzeciej w nocy to jest regularna ciągła proba wejścia na łóżko. Próba zamknięcia drzwi do sypialni kończy się drapaniem, z każdą godziną nocną coraz intensywniejszym. Odprowadzanie na posłanie nic nie daje, jak tylko wrócę do łóżka - pies wraca do prób abordażu. Kupiliśmy klatkę - zupełnie nieudana próba, po 4 godzinach nieprzerwanej walki o wydostanie się zrezygnowałem i sam psa wypuściłem, bo hałas był nieziemski. Próbowałem psa przypiąć gdzieś domu na krótszej smyczy z podstawionym posłaniem, reakcją jest non-stop pisk i próba uwolnienia się. Żeby chociaż moja partnerka moga zaznać kilku godzin spokojnego snu czasem przenoszę się na kanapę nad ranem, pies wtedy spokojnie kładzie się pod kanapą i smacznie śpi, bez prób wejścia. Od miesiąca nie przespałem nocy, jestem załamany, prośba o pomoc. Czy nie ma sensu próbować samodzielnie i od razu zwrócić się o pomoc do specjalisty? Krzysztof. Quote
bou Posted September 6, 2024 Posted September 6, 2024 Dnia 6.09.2024 o 11:14, fallout_toy napisał: Czy nie ma sensu próbować samodzielnie i od razu zwrócić się o pomoc do specjalisty? Chyba tak... nie jestem specem,ale moim zdaniem sunia jest po prostu o Ciebie zazdrosna i partnerkę uważa za rywalkę. Może gdyby Twoja partnerka poswięcała jej więcej czasu sytuacja byłaby łatwiejsza?Miesiąc dla psa ze schronu to bardzo mało,ona ma tysiące traum,złych wspomnień,o rywalizacji w boksie - szczególnie.Boi się utraty Ciebie,pilnuje Cię i nie chce stracić z oczu.Trzeba, zebyście pracowali z nią oboje. Nic więcej nie wymyślę,ale może wejdzie na wątek Sowa,która jest specem od różnych psich spraw.Zagladaj tu. Quote
Sowa Posted September 6, 2024 Posted September 6, 2024 To był błąd - wsadzanie psa do klatki na siłę. Prawidłowy sposób -https://nosem.pl/pies-w-domu/jak-wprowadzic-klatke-kennel-dla-psa/ Tyle że już starannie obrzydziłeś klatkę psicy, bardzo trudno to będzie odpracować. Masz do wyboru - przenieść legowisko psa do drugiego pokoju, aby nie spał w jednym pokoju z Wami albo oduczyć wchodzenia na łóżko. Jeśli w drugim pokoju, to konieczna jest nauka pozostawania tam także wtedy, kiedy jesteście w domu w dzień. Na tej samej stronie - nosem.pl - znajdziesz kilka artykułów o pracy z azylowymi psami, polecam. Komenda "nie, nie wolno" jest bez sensu - "wolno" nie znaczy dla psa nic. Starczy samo "nie" i to w tej sytuacji wypowiedziane spokojnym tonem. I zaraz gdy pies zrezygnuje z zakazanej czynności, zawsze po każdym "nie" MUSI być informacja, co pies ma zrobić właśnie w tej sytuacji. Czyli mówisz "nie" i natychmiast odprowadzasz psa na jego legowisko, ze spokojnym hasłem - np "miejsce" i powrót na legowisko spokojnie pochwalisz. Oczywiście pies powinien mieć utrwalone skojarzenie pochwały z nieregularną nagrodą. Uwaga - najpierw hasło "miejsce" wypowiadasz, gdy pies jest na legowisku. W dzień podobnie - jeśli suka wskakuje na kanapę czy łóżko bez zaproszenia, nakazujesz zejść i odprowadzasz na miejsce. Uwaga - nie nagradzasz smakołykami zejścia z kanapy, bo będzie wskakiwać i zeskakiwać po to, aby dostać nagrodę. Potrzebne jest szkolenie także w dzień. I to nie przez pięć minut, ale przez trzy godziny - z przerwami oczywiście - po dwugodzinnym spacerze wypełnionym nauką najrozmaitszych zachowań. Dodatkowo połóż na jej legowisko prześcieradło, na którym już spałeś. Jak najszybciej wdrażaj naukę czegokolwiek na spacerze - pies potrzebuje zajęcia, robienia czegoś razem z człowiekiem. Chodzenie przy nodze, siadanie, warowanie, aportowanie, szukanie celowo gubionych własnych przedmiotów - to zaspokaja potrzeby emocjonalne psa, w domu moźe odpoczywać. Na stronie nosem.pl masz setki artykułów, niektóre z filmikami, czego i jak można uczyć psa. Jest chyba jeszcze możliwość nabycia webinarium o podstawach szkolenia psa. Quote
fallout_toy Posted September 9, 2024 Author Posted September 9, 2024 Dziękuję bardzo za obie odpowiedzi. Odpowiadając bou: Nie jestem pewien czy pies wybrał sobie któreś z nas na ulubieńca. Reaguje na nas podobnie. Natomiast aktualnie stara się wejść do łóżka głównie od strony partnerki, zdaża się, że od mojej nawet nie próbuje. Na spacerach najczęściej jesteśmy razem, czasem ja trzymam smycz, czasem partnerka (nie wiem czy to ma jakiekolwiek znaczenie dla psa?). Będziemy z nią pracować na zmianę, dzięki za podpowiedź. Odpowiadając Sowa: Sprawa z klatką - totalna zgoda, podszedłem do tego źle, szukając jakiegoś rozwiązania "na już". Posłanie nie stoi w sypialni, stoi w korytarzu prowadzącym do sypialni. Pies daje się namówić na wejście na nie, posiedzi chwilę i idzie gdzieś bliżej nas, chociaż jest to kilka metrów, a z posłania może nas obserwować. Jak jesteśmy w domu to sama z siebie nie korzysta z posłania wcale. Natomiast jak wychodzimy do pracy - spędza na posłaniu 95% czasu. W dzień psica w ogólnie nie wykazuje chęci i zamiaru wejścia na łóżko czy kanapę. Aktualnie jesteśmy na urlopie, tu warunki są nieco inne i budzenie po nocy nie jest z oczywistych powodów takim problemem. W jaki sposób rozpocząć to szkolenie odejścia na miejsce? Poslanie ma być w innym pomieszczeniu niż ja? Odprowadam psa na nie zachętą słowną czy prowadzę np za obrożę? Czy pies ma tam zostać czy to już inna komenda jak "zostań"? Czy posłanie musi być docelowe czy może być jakieś zaimprowizowane? Pozdrawiam, Krzysztof Quote
Sowa Posted September 9, 2024 Posted September 9, 2024 Psie posłanie może być w tym samym pokoju co kanapa - najważniejsze, aby pies wchodził na kanapę/łóżko tylko za zaproszeniem. No i jedno posłanie na dzień, noc i zostawanie w samotności także. Psy dobrze rozumieją nasze gesty - byłoby lepiej, aby przyzwyczajać do reakcji na gest, naprowadzać gestem czy słowem, nie za obrożę. Zacznij od nauki w dzień, nie wtedy, kiedy psica już zdecyduje się włazić na łózko. Hasło - "miejsce" powinno być wpajane ZANIM ona zdecyduje się stawiać łapy na łóżku. Podobnie jak "zostań" - tego uczy się najpierw w dzień. Możesz równie dobrze zamykać na noc drzwi do sypialni, ale też przyzwyczajając do tego najpierw w dzień. Proponowałabym - jeśli psica przypomina wyglądem wilka czy owczarka niemieckiego, zająć ją na serio szkoleniem - nie do sportu, ale reagowaniem na spacerze na jakieś polecenia. Czy ona interesuje się jakimikolwiek zabawkami (byle nie piszczącymi), takimi jak kong chociażby? Z zabawką, która można brać do pyska, łatwiej psu zostać na legowisku, zabawka imituje zdobycz. Jeśli znasz rozsądnego psiego trenera (ani traktowanie psa siłowo ani ustawiczne wtykanie smakołyków nie ma sensu), zaproś do domu, aby na miejscu zorientował się, gdzie ustawić psie legowisko aby zwierzę czuło się bezpiecznie. Możliwe, że te nocne szukanie wsparcia jest wyrazem niepokoju - nie wiadomo, dlaczego trafiła suka trafiła do schroniska. Psie legowisko nie powinno być przy drzwiach wejściowych od klatki schodowej, bo najmniejszy ruch na klatce, także na innym piętrze, może skłaniać psa do szukania wsparcia u człowieka lub naturalnej chęci sygnalizowania zagrożenia. Pies ma wrażliwszy słuch (a co dopiero węch) niż my - pies "azylowy" ma prawo bać się wszystkiego, czego nie zna. Bezpieczne miejsce jest dalej od drzwi wejściowych. Quote
Sowa Posted September 9, 2024 Posted September 9, 2024 PS Na odległość można tylko coś sugerować - nie wiem, jak suka reaguje na jakiekolwiek polecenia. Nie wiem, na ile jest motywowana Twoją aprobatą, pochwałą. A i Ty nie wiesz na pewno, jakie miała doświadczenia przed trafieniem do azylu. Tak czy tak, nie zaszkodzi lektura tekstów o pracy z psami adoptowanymi, dostępnych na www.nosem.pl. Quote
fallout_toy Posted September 10, 2024 Author Posted September 10, 2024 Zaczeliśmy dziś szkolenie komendy "na miejsce" wg filmiku trenera John Dog: Jak nauczyć psa reagowania na komendę NA MIEJSCE - TRENING PSA - John Dog (youtube.com) Mam nadzieję, że to dobry trener... Jesteśmy na etapie 5 - odprowadzanie psa na komendę słowną. Psica właściwie od razu łapała wszystko czego od niej wymagaliśmy, na koniec łącznie ze zwalnianiem z posłania na komendę "koniec". Uczyliśmy się ponad godzinę, po dwugodzinnym spacerze (było aportowanie patyka), pies chciał więcej, ale ja spanikowałem, że się "przeje". Jak długo może trwać taka sesja treningu z przysmakami? Ponieważ to była nasza pierwsza sesja, szkolił sie i pies i my to przysmak obowiązywał po każdym dobrze wykonanym poleceniu. Rozumiem, że na kolejnych można mieszać nagrodę słowną, jak pochwała naprzemiennie z nagradzaniem przysmakami? Jako przysmaki mamy sznaczki kupione w maxizoo opisane jako przysmaki treningowe. Quote
Sowa Posted September 10, 2024 Posted September 10, 2024 Nie ma dwóch takich samych psów - trening powinien być przerwany zanim pies będzie zmęczony psychicznie, czyli wtedy kiedy jeszcze bardzo chce rozumieć przewodnika. Pochwala obowiązuje zawsze, nagrody smakołykami stopniowo coraz bardziej nieregularnie, dużo nagradzania kontaktem emocjonalnym. Proponuję zajrzyj na stronę www.nosem.pl. Znajdziesz opisy różnych ćwiczeń, wybierzesz takie, które uznasz za celowe dla Twojej psicy. Quote
Meg97 Posted September 29, 2024 Posted September 29, 2024 Lata temu, kiedy dostałam swojego Wolfiego to też była w domu dyskusja: gdzie pies będzie spał? Kupiliśmy mu kojec, który wylądował w rogu pokoju. Nie wiem czy to było dobre miejsce ale okazało się że od szczeniaka, Wolfie upodobał sobie spanie na łóżku, na kołderce w nogach. Jako że zajmowałam się nim w 95%tach tylko ja (rodzice pracowali, ojciec wyjeżdżał w delegacje) to sama musiałam nauczyć mojego wilka drygu i dyscypliny. No i nauczył się spać ze mną na łóżku, najczęściej w nogach albo pod kołderką jak bywało chłodniej. Gdy miałam szkołę lub mnie nie było to wtedy leżał w swoim kojcu. Miał przyzwyczajenie że pod moją nieobecność, zabierał moje domowe klapki z dołu z przedsionka i zanosił do siebie do kojca. Nie gryzł ich, po prostu z nimi leżał.. to chyba był jego sposób na czasową rozłąkę - nacieszyć się zapachem. Był bardzo przywiązany, lojalny i zapatrzony we mnie jak w obrazek. Miał dyscyplinę, kilku rzeczy nie wolno mu było robić ale szybko się uczył nowych rzeczy. Spanie na łóżku to była rutyna i nikomu to nie przeszkadzało. Znam jednak osoby, które zabraniają pieskom spać w miejscach odpoczynku dla ludzi. Ale te same osoby pozwalają psom siedzie na kanapie czy sofie wraz z nimi. A przecież to praktycznie to samo. Nigdy tego nie rozumiałam, mój owczarek mógł spokojnie leżeć tam gdzie chciał. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.