Feronek Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 Witam! Mam problem.. Poszukuję pomocy, informacji o kimś kto umiałby ostrzyc bardzo skudłaconego - normalnie ma dredy Briarda. W tej chwili jest on potraktowany nozyczkami więc wygląda jak siódme nieszczęscie. Sęk w tym, że on panicznie boi się maszynek elektrycznych i nawet po "jasku" jest zębato agresywny i ucieka. Prawdopodobnie wskazane byłoby bardzo króciutkie potraktowanie tego psiaka, żeby odrosła mu sierść nie sfilcowana. Mieszkam w Warszawie, więc gdyby ktoś miała informacje o jakimś groomerze, który ma doświadczenie z takimi "przypadkami" to byłabym bardzo wdzięczna. Swoją drogą to przemiły Briardek :) Quote
sota36 Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 Zaloguj sie na mopomanii, briardzim forum, i popytaj tam ludzi z Wawy - moze ktos pomoze. https://mopomania.pl ps. a swoja droga briard nie ma dredow ;) Quote
puli Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 sota36 napisał(a): ps. a swoja droga briard nie ma dredow ;)A może to jest po prostu bergamasco :evil_lol: Quote
leepa Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 aj tam (prawie)kazdy zaniedbany pies bezie dredziarzem... a może maszynka reczna? Quote
Elitesse Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 tez pomyslalam o recznej maszynce - mi zdaje egzamin przy psach bojacych sie buczenia zwyklej maszynki a co do dredow - 90 % psow jakie robie jest rastamanami :shake: czasem z wierzchu sa tylko super rozczesane ale jak sie do podwozia dojdzie to horror :angryy: Quote
Feronek Posted April 21, 2009 Author Posted April 21, 2009 Dzięki wielkie - tez myślalam o maszynce ręcznej i tu pytanie - widziałam, że są maszynki z róznymi długościami ostrza - którą wybrać najlepiej? Są takie za 60 zł i takie za 200 zł - jakie są różnice, która się najlepiej sprawdza? Quote
M@d Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Mam od ponad 1,5 roku psa ze schroniska. Tak wyglądał kiedyś w schronisku. Na co dzień to łagodny i spokojny pies, ale próby ostrzyżenia nieodmiennie powodowały napady szału. Kilkukrotnie był strzyżony pod narkozą... Jedna próba otumanienia Sedalinem skończyła się połamaniem stołu groomerskiego (wyrwał 2 nogi :mad:). Polecono mi "specjalistkę od psów trudnych" (sznaucer.eu) to weterynarze i hodowcy psów. Kilka tygodni temu po raz pierwszy został ostrzyżony BEZ podawania chemii.. Bylem cały czas w pobliżu i po "okiełznaniu" potwora zaproszono mnie do środka. Pies był strzyżony bez podwieszania, wiązania czy innych środków "przymusu". A tak wygląda po ostrzyżeniu... BTW - on się nie boi dźwięku maszynki, on nie lubi strzyżenia. Swoją elektryczną maszynką do golenia mogę mu jeździć po grzbiecie do woli, ale już nawet na widok nożyczek daje drapaka, a "przyciśnięty do muru" zaczyna kopać :eviltong: Quote
Feronek Posted April 29, 2009 Author Posted April 29, 2009 Witam ponownie! Pies już po fryzjerze - niestety musiał być golony na 3 mm, ale.. pojawił sie problem - minęła noc i rano zobaczyłam że na skórze ma mnóstwo opuchnietych placków, które niestety zamieniaja się w otwarte rany.. Czy ktoś ma pomysł co może być powodem? Pies był kompany po strzyżeniu, więc może alergia na szampony? Nie wiem. Żal mi go. Za moment idziemy do weterynarza, rany go swędzą i cały czas się wylizuje :( Quote
Magdalena Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 Feronek napisał(a):Witam ponownie! Pies już po fryzjerze - niestety musiał być golony na 3 mm, ale.. pojawił sie problem - minęła noc i rano zobaczyłam że na skórze ma mnóstwo opuchnietych placków, które niestety zamieniaja się w otwarte rany.. Czy ktoś ma pomysł co może być powodem? Pies był kompany po strzyżeniu, więc może alergia na szampony? Nie wiem. Żal mi go. Za moment idziemy do weterynarza, rany go swędzą i cały czas się wylizuje :( skoro był w tak fatalnym stanie, cały "zdredowany" - to może to ślady po odparzeniach? Widać to dopiero, gdy psa się zgoli Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.